Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. [quote name='mala_czarna']Przepraszam, że się wtrącę, ale czy to też nie jest też uzależnione od rasy? [/quote] Pewnie tak i od wielu innych czynników osobniczych jak chód, waga psa, składniki pokarmu ... tak jak obcasy ludzkich butów - jedni ścierają szybciej inni wolniej zresztą i paznokcie i włosy też ( przynajmniej u siebie to zauważyłam) rosną z różną szybkością i mają różną kondycję w różnych okresach życia;)
  2. pazurki obcina się jak są za długie a więc odpowiadając na Twoje pytanie - nie ma reguły bo nie tyle szybkość narastania co szybkość ścierania ma tu znaczenie. Moje (niestety miejskie i skazane na dużo chodzenia po bruku) psiaki w ogóle w sezonie wiosenno-jesiennym nie wymagają skracania - pazurki same się ścierają.Trochę inaczej jest w zimie i na wakacjach - drobna korekta jest zwykle konieczna. Szczeniakom na kwarantannie, psiakom chodzącym po miękkim, trawiasto- ziemnym podłożu pazurki słabo się ścierają i trzeba ciąć - co jest o tyle ważne, że zbyt długie pazury zmieniają statykę "stopy" i mają bardzo negatywny wpływ nie tylko na komfort chodzenia ale i prawidłowe funkcjonowanie mięśni i stawów kończyn. Najlepiej jak pierwsze cięcie pokaże Ci wet i na konkretnym przykładzie wytłumaczy do jakiej długości można bezpiecznie skracać "szpony" aby nie uszkodzić bardzo wrażliwej i ukrwionej części pazura. Zasada jest, że tnie się nie krócej niż równo z opuszką ale zwłaszcza przy ciemnym pazurku lepiej się tego nauczyć pod okiem fachowca A co do sprzętu to wszystko zależy od wielkości psa/pazurów - maluchom z powodzeniem można ciachnąć zwykłymi "damskimi" cążkami do paznokci , większe pazury najbezpieczniej potraktować specjalnymi weterynaryjnymi z ogranicznikiem
  3. Profil tarczycowy podstawowy[B] Badanie:[/B] TSH, fT4 Profil tarczycowy pełny[B] Badanie:[/B] TSH, fT4, fT3, cholesterol całkowity Profil tarczycowy rozszerzony[B] Badanie:[/B] TSH, TT4, fT4, TT3, fT3, cholesterol całkowity to zestawy badań które zależnie od wymagań diagnostycznych i zasobności portfela właściciela można zrobić w każdym przyzwoitym laboratorium w Polsce. Oczywiście profil rozszerzony daje najpełniejszy wgląd w aktywność wydzielniczą tarczycy ale pełny też przyzwoicie obrazuje. Są jeszcze i inne badania diagnozujące tarczycę ale to już dalsza sprawa do ew. uruchomienia PO diagnostyce podstawowej. [URL="http://www.synevo.pl/276,Profile.htm"][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/URL]
  4. niebieskie tabletki to nie tylko Sedalin;) ale jesli to faktycznie ten lek to dziwię sie, że dany tak "na zapas" przez weta :shake:- [U]to nie jest lek do domowej apteczki [/U] i reakcje na niego bywają bardzo różne...
  5. Czy groomer wiedział że pies dostał środek uspokajajacy? Niestety przychodzi mi do głowy takie rozwiazanie zagadki, że groomer też coś dołozył i jest efekt jaki jest... Skoro nie masz dostępu do weta to niewiele mozna zrobic w warunkach domowych, tym bardziej, że nawet nie wiadomo jakie to leki. Zresztą na wiekszośc leków "uspokajajacych" nie ma antidotum i przedawkowanie leczy się objawowo. Jeśli jestes w stanie podać psu wiecej płynów (może masz w domu mieso to zrób lekki rosołek z "mięsną" wkładką - może się skusi i wypije) - jeśli normalnie siusia (a zakładam że tak) to taka dodatkowa porcja płynu powinna przyspieszyc wydalenie leku. No i sprawdź czy serducho bije w normalnym tempie i jak szybko oddycha i czy temperatura nie spadła -gdyby tu były jakieś wyraźne odstępstwa od normy to trzeba by wkroczyć lekami ale mam nadzieję, że jest OK. No i jak do jutra psiak się nie poprawi to oczywiście do weta koniecznie ( najlepiej tego od niebieskich tabletek - przynajmniej wyjasni się co dałaś;) i na co pies tak zareagował). A i zabierz na psi spacer chusteczkę albo kawałek papierowego ręcznika i może uda Ci się podstawić pod strumień moczu - na białym tle mozna łatwo sprawdzić czy mocz ma normalny kolor - to tak na wszelki "kleszczowy" wypadek
  6. taks

    pomocy!

    [quote name='katy'] [B]...Od kilku dni[/B] więcej leży, nie ma apetytu, mimo że jest gorąco bardzo mało pije, ma drgawki. ... jeszcze [B]3 dni temu [/B]potrafił biegać godzinami... [/quote] Przede wszystkiem przygotuj się do jutrzejszej wizyty to znaczy spisz np. na kartce wszystkie objawy które zauważyłaś i kiedy wystąpiły - taka zwarta i spójna relacja na pewno pomoże wetowi;) Natomiast tu i na podstawie tego co opisałas nikt odpowiedzialny zadnej "diagnozy" nie postawi - to tak jakbyś napisała że czujesz się "jakoś tak dziwnie i inaczej niz zwykle" i prosiła o podpowiedzenie co Ci może dolegac:lol:. A przyczyn może być setki i bez zbadania psa nic sie nie da stwierdzić.
  7. [quote name='Vini.']O to chodzi, ze od ponad 1 miesiaca nie miala ANI JEDNEGO KLESZCZA! A chodzimy na laki itp. itd. [B]Ma i obroze przeciw kleszczom i jest pryskana przeciw kleszczom i dajemy pipete.[/B] Kurcze, no jutro trzeba przejechac sie, bo dzisiaj juz zamkniete.[/quote] Vini moim zdaniem jednak ryzykujesz - to jest malutki piesek a (jak napisałas ) podajesz preparaty równoczesnie w TRZECH postaciach. Skonsultuj to jednak z wetem. Nie zawsze szkodliwe działanie leku manifestuje się natychmiast i w sposób czytelny dla laika - to, że wydaje Ci się, że nic się nie dzieje złego wcale nie musi być prawdą:shake:. Duży pies potraktowany spotem i obrożą a takie maleństwo jak Twój ( niektóre preparaty przeciwkleszczowe są nawet zakazane dla psów poniżej pewnej wagi) to jednak dwie różne rzeczy...
  8. Bączek - po pierwsze ( to w ramach uspokojenia;)) na widoczne efekty terapii hormonalnej trzeba czekać znacznie dłużej niż tydzień czasem trwa to nawet miesiące, podobnie rzecz sie ma ze zmianami skórnymi więc obecny brak szybkiej poprawy nie jest niepokojący Ale zeby nie było tak pięknie to mam wątpliwości : jakie konkretnie badania robiono przed postawieniem diagnozy o niedoczynności tarczycy. Pełna i wiarygodna diagnostyka to niestety kilka badań - co najmniej tzw. profil tarczycowy z cholesterolem. I dobrze jest to po jakimś czasie powtórzyć dla uwiarygodnienia patologicznych wyników.Zwłaszcza że objawy są dośc nietypowe. Czy dysponujesz wynikami robionych dotychczas badań laboratoryjnych? Informacja o ich zakresie i wyniki pewnie pomogłyby cos tu na forum zasugerować tzn podpowiedzieć gdzie i jakiej ew. jeszcze szukać pomocy ( bo o "forumowym" leczeniu nawet nie chcę głosno mówic:mad:)
  9. [quote name='agnieska'] Jeśli np. czeka nas seria zastrzyków to myślę że można się dogadać z weterynarzem, żeby podliczył nam wszystkie na jednym rachunku, a nie każdy zastrzyk osobno, co drugi dzień.[/quote] I myślę że choćby z powodu takich "możliwosci" żadna firma ubezpieczeniowa nie podejmie się ubezpieczania od kosztów leczenia albo składki da zaporowe - bilans musi wyjść nie tyle na zero co z zyskiem bo to nie instytucje charytatywne.;)
  10. Surolan jest bardzo dobrym preparatem ale do leczenia stanów zapalnych UCHA ZEWNĘTRZNEGO. Sam producent ostrzega aby nie stosować w wypadku uszkodzenia błony bębenkowej. Substancja czynna Polimyksyna B ma potencjalnie działanie ototoksyczne. Tak to juz jest że nawet doskonałe leki trzeba stosować umiejętnie:shake: jesli mamy do czynienia z zaawansowanym czy przewlekłym stanem zapalnym ( ból, wyciek z ucha itp) to nalezy podejrzewac że infekcja porobiła juz spore spustoszenie - wtedy a/ Surolan jest za słabym srodkiem b/ istnieje uzasadnione podejrzenie że proces zapalny dotyczy i błony bebenkowej a nawet "głębszych" struktur ucha i ten lek należy wykluczyć i jeszcze jedna uwaga - stany zapalne uszu ( zwłaszcza przewlekłe) mogą doprowadzic do uposledzenia słuchu i tu rozstrzygniecie czy przyczyną był sam proces chorobowy czy zastosowany lek jest bardzo trudne:shake:
  11. [B]Sylwia K[/B] - niestety ten poziom "dyskusji" (bo to co proponujesz ze standardami dyskusji nie ma nic wspólnego) absolutnie mi nie odpowiada. Nie jestem zainteresowana uzupełnianiem Twojej wiedzy psychologicznej ani zadnej innej - mając doświadczenie w dydaktyce dorosłych wiem, że nic na siłę.. A co do wymiany poglądów zasługującej na miano dyskusji to nie polega ona na dyskredytowaniu przeciwników tylko na sile przekonywania argumentami - przy czym ta siła to nie głośność i nachalność ich wypowiadania tylko logika i argumentacja i jeszcze drobiazg - trzeba odrobiny empatii i szacunku , to bardzo pomaga zrozumieć punkt widzenia "przeciwnika". Dlatego: a/ dyskutować mozna nawet bardzo gorąco i nie obrazać się przy tym wzajemnie - ktoś, kto myśli inaczej wcale nie musi być głupi, łysy i kulawy albo mieć niecnych ukrytych zamiarów b/ dyskusja prowadzona wg cywilizowanych zasad powinna wręcz wzmocnić szacunek a nawet przyjaźn i jeśli tak sie nie dzieje to cos jest nie tak z uczestnikami- albo to nie dyskusja tylko zwykła pyskówka c/w kazdej dyskusji powinna wygrać prawda a wiec zmiana pogladów pod jej wpływem to nie porażka i dyshonor - tak na prawdę wygranym jest własnie ten kto pod wpływem dyskusji wzbogacił swoją wiedzę, skorygował przekonania, itd a nie ten kto zmusił innych aby mysleli tak jak on. Nawet dyskusja nierozstrzygnięta to cenna sprawa bo pozwala uswiadomic sobie, że istnieją i inne poglądy , że przy okazji "wychodzą" inne problemy do przemyśleń itd. Dlatego bogatsza o wiedzę ze istnieją na dogo ludzie reagujacy i wypowiadajacy się jak Ty na tym wątku( choć nie ukrywam -wcale mnie ta wiedza nie cieszy)wypisuję się z dalszego dialogu gdyż uważam, że nic wiecej wartosciowego nie mamy sobie do zaoferowania a na tym etapie nie widzę szans prowadzenia dyskusji wg zasad których wymagam.
  12. [quote name='Fju']To znaczy ile można stosować? I pomoże jeżeli to nietypowa rana tylko hm... Od poduszki odchodzi taki płat.[/quote] nie dłużej niż 7 dni ale jako, że jest to masc zawierająca zestaw antybiotyków obowiązuje tu podobna zasada jak w kazdej antybiotykoterapii -wymagany jest tez minimalny okres stosowania - w przeciwnym razie mozna doprowadzic do powstania szczepów opornych. Jednorazowe posmarowanie to niestety błąd- moim zdaniem jak się powiedziało A trzeba powiedzieć i B czyli wprowadzając tę maść stosować ją przynajmniej 3-4 dni. Alternatywą ( jesli w ranie nie rozwija się infekcja) jest odkazenie, zabezpieczenie opatrunkiem i ew. wprowadzenie łagodnego srodka przeciwbakteryjnego /odkażajacego. Antybiotyki mimo powszechnej dostępnosci nie powinny byc srodkiem pierwszego rzutu - zbyt pochopne stosowanie i "na wyrost" mści się niestety coraz mniejszą ich skutecznością:shake:
  13. najlepiej nic - i spuść wodę bo szkoda nerwów. Mówię to i z własnego doświadczenia - mam w tej chwili 3 psiaki i nie raz nie dwa musiałam wysłuchać uwagi zupełnie obcych mijanych ludzi ,że to skandal skoro np. dzieci w Afryce głodują. Kiedyś jeszcze pytałam czy w takim razie ta osoba nie "marnująca " srodków na psy pomaga afrykańskim dzieciom ale teraz juz po prostu puszczam takie uwagi mimo uszu... A życie nauczyło mnie, że niemal zasadą jest iż najwięcej do powiedzenia o skandalicznosci celu jakis zbiórek mają ludzie z zasady w żadnych zbiórkach nie uczestniczący - to taki mechanizm samooczyszczający sumienie: to nie ja jestem egoistą to cel jest niegodny;)
  14. [quote name='Sylwia K']poza tym w innym temacie twierdzisz [B]jaka kupa taki pan... [/B][SIZE=2]a[/SIZE][SIZE=2] w tym, że jaka agresja... a jak ma się twoja teoria do psów schroniskowych, które znalazły dom? Każdy socjopata, mega agresywny będzie chciał zaadoptowac psa, który wykazuje agresję względem innych przedstawicieli swego gatunku, tak?? [/SIZE][B][B][SIZE=2] [/SIZE][/B][/B][/quote] Widze że zadałaś sobie trud prześledzenia moich wątków:evil_lol: - dziekuję owszem dalej twierdzę że kondycja psa w tym i jego kupy mogą świadczyć o poziomie pelegnacji - stąd ten (jak mi się zdawało nieco zabawny) tytuł w założeniach poważnego wątku o zywieniu. Nie bardzo rozumiem co ma przywołanie tego tematu tu do rzeczy no ale cóz zawiłości skojarzeń... Co do "podobieństwa" a identycznosci sprawcy jest kolosalna róznica. Dziwię się że nie widzisz/nie chcesz widziec tej róznicy.:roll: Co innego bać się sprawcy napadu a co innego bać się podobnych czy kojarzących się ze sprawcą- róznica w intensywnosci bodźca choćby, róznica w postępowaniu oswajajacym itd. Nikt ze mną włącznie nie postuluje uspienia wszystkich psów w promieniu 50 km dlatego że dziecko było swiadkiem potwornego zdarzenia wywołanego przez KONKRETNEGO i jak się okazało nie dającego elementarnej gwarancji bezpieczenstwa psa. W ten sposób nie da się dyskutować. To co robisz to czysta demagogia niestety A co do upodobania rozlicznych dewiantów do agresywnych zwierząt to niestety nie jest bajka. Co innego adoptowac agresywnego psa i cięzko nad nim pracować aby uratować to psie istnienie a co innego z premedytacją wybierać albo celowo szkolić psiego terrorystę aby pokazać całemu swiatu "kto tu rządzi" - czujesz tę "subtelną" róznicę? Niestety bywają ludzie którzy definiuja swoją wysoką pozycję społeczną stopniem leku jaki wzbudzają w otoczeniu - agresywny pies bywa w tym bardzo pomocny:shake:
  15. [quote name='Sylwia K']M@d ile ty masz lat i jakie masz wykształcenie?? filodendron nie wiem do jakich psychologów chodzisz, ale jest od groma metod terapii pourazowych... :roll: i nie wiem jak psycholog może kazać twym sąsiadom usunąć psa... a jak dziecko zobaczy, ze pan X pobił panią X to też trzeba go będzie wysiedlić? filodendron jesteś może z wawy? Napisz prosze do jakiej placówki chodzisz z dzieckiem i czy do terapeuty czy psychologa. Nie jestem specjalistą w dziedzinie terapi małych dzieci, ale jakoś wątpię w to co piszesz... może chodzicie do prywaciarza naciągacza:roll:[/quote] No to juz pojechałaś po bandzie niestety :shake: Dyskusja w stylu "ja mam rację bo ty jestes głupi i masz wszy" jest żywcem z przedszkola - w tej konwencji pytanie o wiek i wykształcenie jest zupełnie nie na miejscu:roll: To tyle w kwestii formalnej a merytorycznie ( z góry uprzedzę że wiek i zawód upowaznia mnie do napisania tego) w terapii pourazowej owszem niejednokrotnie NIEZBĘDNE jest zabezpieczenie pacjenta ( przynajmniej czasowe) przed kontaktem z czynnikiem wywołującym traumę. Dziecko na którego oczach rozegrał się dramat a następnie narazone na stały i nieunikniony kontakt z jego sprawcą to nie jest dobra sytuacja:shake: Niestety to co jest elementarnym wymogiem terapii pada wobec bezsilnosci naszego prawa - vide przypadki przemocy w rodzinie, rozwody bez eksmisji, brak prawnych unormowań typu zakaz zblizania sie sprawcy do ofiary... [SIZE=2]a tak na marginesie Śledząc ten (i tym podobne) wątek nabieram przekonania że twierdzenie iż pies upodabnia sie do własciciela i odwrotnie ( przynajmniej w zakresie stopnia kontrolowania agresji, pobudliwosci, socjalizacji...) na wiele słusznosci. I powiedzenie : "pokaż mi jak zachowuje sie twój pies a powiem ci kim jesteś" nie jest takie głupie;)[/SIZE]
  16. Gawron, jesli miałas juz problem z adoptowanym psem, problem z którym nie byłaś w stanie sama sobie poradzić to moim zdaniem bezpieczniej gdybys tym razem wybrała psa juz "wypróbowanego" w warunkach domowych , czyli psa z DT. Sam wygląd i opis nie zawsze jest miarodajny w wypadku psa bezposrednio ze schroniska. I to nie jest tylko zła wola ( swiadome przemilczanie wad i wprowadzanie w bład) ogłaszajacych - po prostu zachowanie psa może sie bardzo róznic w warunkach schroniskowych i domowych. Spokojne schroniskowe "przytulanki" w domu potrafią np. okazać sie wulkanami energii zaciekle broniacymi terenu i walczacymi z innymi futrzastymi domownikami albo schroniskowe "agresory" to przeraxliwie zestresowane psy ,które w normalnych domowych warunkach okazują sie zupełnie sterowalne i zrównoważone. To co pisze proszę absolutnie nie odczytywac jako zniechecanie do adopcji - po prostu radzę, jesli ma się okreslone oczekiwania/warunki, aby dla bezpieczenstwa swojego i psa ( bo zwrot z nieudanej adopcji to przede wszystkiem ogromna trauma dla psa) raczej skierować uwage na psy "sprawdzone" czyli te z DT. To "sprawdzenie" to nie tylko znacznie miarodajniejsze informacje dot. zachowania psa ale najcześciej i pełny wgląd w jego stan zdrowia. W Twoim wypadku ( jak piszesz masz i koty) jest to tym bardziej wskazanie - schronisko bardzo zadko ma mozliwośc okreslenia jaki jest stosunek psa do kotów, jak pies reaguje na smycz itd. Szkoda byłoby i psa i Ciebie narazać na kolejną nieudaną próbę. Jesli załozysz wątek na PwP i okreslisz jaki pies Cie interesuje i jakie masz warunki ( w tym koty;)) to zapewniam, że bardzo szybko posypią się sensowne propozycje.
  17. Zwierzaki lubią uzupełniać dietę o rózne roslinki. Psy czy koty często zjadają też trawę aby mechanicznie wywołać wymioty gdy "cos" zalega w żołądku. Może te igły swierkowe miały własnie zastąpić niedostepną w zimie trawę:roll:. A może to mądrala szukający bogatego żródła vit. C ;) Ale uwazaj na tego "ogrodozjadacza" bo wiele pospolitych roslin jest trujących albo niewskazanych tu jest podręczna lista takich pułapek: "Ogromna ilość popularnych roślin uprawianych w domach, a także tych ogrodowych oraz rosnących dziko, stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia zwierząt. Zjedzenie nawet małego fragmentu takiej rośliny może skończyć się poważnym zatruciem. Niektóre z nich powodują wymioty, biegunkę, konwulsje. Inne mogą doprowadzić nawet do śmierci naszego pupila. Dlatego, by uchronić zwierzaka przed takim niebezpieczeństwem, należy zapoznać się z listą niebezpiecznych roślin i zadbać, by miał on do nich jak najbardziej ograniczony dostęp. Trzeba także pamiętać o tym, by pilnować pupila nie tylko w domu czy na ogrodzie, ale także podczas codziennych spacerów. Poniżej przedstawiamy listę roślin, które są niebezpieczne dla naszych pupili oraz objawy, jakie powoduje zjedzenie danej części rośliny: • [B]Aglaonema[/B] (Aglaonema communatum) – najbardziej niebezpieczne częsci to liście, pędy i korzenie; powodują podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok oraz podrażnienie żołądka; • [B]Aloes[/B] (Aloe vera) – niebezpieczeństwo stanowi sok z rośliny, powodujący podrażnienie jelit i dermatozę; • [B]Alokazja, Kaladium[/B] (Alocasia macrorrhiza, Caladium x hortulanum) – niebezpieczne części to liście, pędy i korzenie; objawy zatrucia: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, a także podrażnienie żołądka; • [B]Anturium[/B] (Anthurium andreanum) – niebezpieczeństwo stanowią liście, pędy oraz korzenie; powodują podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok oraz podrażnienie żołądka; • [B]Amarylis, Zwartnica[/B] (Amaryllis, Hippeastrum) – trujące są cebule; powodują podrażnienie żołądka, wymioty oraz biegunkę; • [B]Awokado[/B] (Persea) – niebezpieczne są owoce oraz liście; ich zjedzenie powoduje wymioty oraz biegunkę; • [B]Azalia[/B] (Azalea) – każda cześć rośliny jest trująca; objawy zatrucia to podrażnienie żołądka, ból brzucha, zaburzenia rytmu serca oraz konwulsje; • [B]Bieluń, Trąby anielskie[/B] (Datura arborea, Brugmansia sauveolens) – niebezpieczne są wszystkie części, w szczególności nasiona; ich zjedzenie powoduje rozszerzenie źrenic, duże pragnienie, pobudzenie, drżenie, delirium, śpiączkę i śmierć; • [B]Bluszcz pospolity[/B] (Hedera helix) – trujące są liście i jagody; zatrucie nimi powoduje podrażnienie pyszczka i żołądka, biegunkę, wymioty, trudności w oddychaniu, śpiączkę oraz śmierć; • [B]Brzoskwinia[/B] (Prunus) – do zatrucia dochodzi poprzez zjedzenie pestek oraz zwiędłych liści; ich zjedzenie powoduje niepokój, trudności w oddychaniu, konwulsje, zapaść, nagłą śmierć; • [B]Cibora zmienna, Cyperus[/B] (Cyperus alternifolius) – niebezpieczeństwo stanowią wszystkie części rośliny; powoduje wymioty, biegunkę, ból żołądka, kurcze; • [B]Diffenbachia[/B] (Diffenbachia) – trujące są wszystkie części rośliny; zjedzenie jej części powoduje podrażnienie i obrzęk pyszczka i gardła, ślinotok, trudności w oddychaniu, podrażnienie żołądka; • [B]Epipremnum, Scindapsus[/B] (Epipremnum aureum) – każda część rośliny jest trująca; objawy zatrucia: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, podrażnienie żołądka; • [B]Filodendron[/B] (Philodendron) – niebezpieczeństwo stanowi cała roślina; zjedzenie którejkolwiek części powoduje podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, podrażnienie żołądka; • [B]Hiacynt[/B] (Hyacinthus orientalis) – niebezpieczne części: cebule, pędy, kwiaty; objawy zatrucia: ból żołądka, wymioty, biegunka; • [B]Hortensja ogrodowa[/B] (Hydrangea macrophylla) – trujące są wszystkie części, w szczególności pąki kwiatowe; powoduje ból żołądka, wymioty, osłabienie; • [B]Jabłoń[/B] (Malus) – ma trujące pestki; powoduje niepokój, trudności w oddychaniu, zapaść, nagłą śmierć; • [B]Kalanchoe[/B] (Kalanchoe) – posiada trujące liście oraz pędy; objawy zatrucia: trudności w oddychaniu, konwulsje, paraliż; • [B]Kalla, Cantedeskia, Białokrasa[/B] (Zantedeskia aethiopica) – trujące są wszystkie części rośliny; zjedzenie jej powoduje podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok oraz podrażnienie żołądka; • [B]Konwalia majowa[/B] (Convallaria maialis) – zatrucie powodują wszystkie części; wywołuje podrażnienie żołądka, wymioty, zaburzenia rytmu serca, konwulsje, śmierć; • [B]Kroton[/B] (Codieum) – niebezpieczeństwo stanowi kora, korzenie i żywica; powoduje pieczenie jamy ustnej i oczu, łzawienie, wysypkę, biegunkę; • [B]Lilie[/B] - wszystkie gatunki (Lilium) – posiada trujące cebule, liście, pędy i kwiaty; powodują one podrażnienie żołądka, wymioty, depresję, brak apetytu, śmierć; • [B]Monstera[/B] (Monstera deliciosa) – trujące są liście, pędy, korzenie; objawy zatrucia: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, podrażnienie żołądka; • [B]Morela[/B] (Prunus armeniaca) – posiada trujące pestki (wewnętrzna część); ich zjedzenie powoduje niepokój, trudności w oddychaniu, zapaść, nagłą śmierć; • [B]Oleander[/B] (Nerium oleander) – trujące są wszystkie części, szczególnie liście; wywołuje podrażnienie żołądka i jelit, nieprawidłową pracę serca, śmierć; • [B]Poinsecja[/B] (Poinsetia pulcherrima, Euphorbia pulcherimma) – ma trujące liście i pędy, a także sok mleczny; objawy zatrucia to podrażnienie skóry, pyszczka, oczu i żołądka; • [B]Sanseveria[/B] (Sanseveria trifasciata) – roślina ta posiada trujące liście; ich zjedzenie powoduje podrażnienie pyszczka i żołądka, wymioty, biegunkę; • [B]Skrzydłokwiat[/B] (Spatiphyllum) – posiada trujące liście, pędy, kwiaty oraz kłącza; objawy zatrucia: podrażnienie żołądka, wymioty, depresja, brak apetytu, śmierć; • [B]Wilczomlecz lśniący[/B] (Euphorbia splendens) – trujące są wszystkie części, szczególnie sok mleczny; powoduje podrażnienie skóry, pyszczka, oczu i żołądka. Oprócz wyżej wymienionych roślin, istnieje również lista uzupełniająca, która zawiera niebezpieczne rośliny dekoracyjne (np. do ozdabiania bukietów), powszechnie hodowane rośliny doniczkowe oraz rośliny ogrodowe i dziko rosnące. Listę tą przedstawiamy poniżej: • Chryzantema, Złocień (Chrysanthemum) • Ciemiernik (Helleborus niger) • Dławisz, Słodkogorz (Celastrus) • Jemioła (Horadendron) • Zimowit jesienny (Colchicum autumnale) • Ostrokrzew (Ilex) • Ozdobna odmiana wiśni (Solanum pseudocapsicum) • Trzmielina japońska (Euonymus japonicus) • Dracena, Smokowiec (Dracaena) • Fikus, Figowiec (Ficus) • Geranium • Liguster (Ligustrum) • Narcyz (Narcissus) • Tytoń ozdobny (Nicotiana) • Różanecznik, Rododendron (Rhododendron Ficus sp.) • Bez (Sambucus nigra) - jagoda bzu czarnego • Biskupie serduszka (Descurainia pinnata, Dicentra cucullaria) • Bukszpan zwyczajny (Buxus sempervirens) • Ciemiężyca (Veratum viride) • Czosnek (Allium) • Cis pospolity (Taxus baccata) – cała roślina • Cykas odwinięty, Sagowiec odwinięty • Czerniec gronowy (Actaea spicata) • Dzikie wino (Parthenocissus quinquefolia) • Fasola (Phaseolus) – surowe strąki, korzenie, nasiona • Fiołek alpejski, Cyklamen (Cyclamen) • Groszek (Lathyrus sp.) • Grzyby (wszystkie rodzaje) • Hibiskus, Ketmia • Irys, Kosaciec • Jaskier (Ranunculus sp.) • Język teściowej, Szable, Sansewieria, Wężownica (Sansevieria trifasciata) • Juka (Yucca) • Kalmia wielkolistna (Kalmia latifolia) • Kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum) • Kwiaty cebulkowe (Hiacynt, Tulipan, Irys) • Ligustr pospolity (Ligustrum vulgare) • Lobelia (Lobelia) • Ładniszka okazała, Dicentra (Dspectabilis) • Łubin (Lupinus) • Mak (Papaver) • Marihuana • Miechunka (Physalis) • Naparstnica purpurowa (Digitalis purpurea) • Niecierpek (Impatiens) • Obrazkowiec (Arisaema triphyllum) • Orliczka (Pteris, Acrostichaceae) • Ostróżka (Delphinium) • Pierwiosnek (Primula) • Pokrzywa (Urtica dioica) • Pomidor (Solanum lycopersicum) - część pnąca i zielone owoce • Powójnik wirginijski (Clematis virginiana) • Psiankowate (Solanaceae) – np. ziemniak, bieluń (oczka i części zielone) • Rabarbar (Rheum rhaponticium) • Rącznik pospolity (Ricinus communis) • Robinia akacjowa, Grochodrzew (Robinia pseudoacaria) • Scindapsus, Rafidoflora (Scindapsus) • Stokrotka (Bellis) • Sukulenty - niektóre gatunki • Sumak jadowity (Rhus toxicodendron L.) • Szczwół plamisty (Conium maculatum) • Szeflera (Schefflera) • Szkarłatka amerykańska (Phytolacca americana) • Śliwka – zwiędłe liście i pestki • Świbka morska (Triglochin maritimum) • Tojad, Mordownik (Aconitum) • Wawrzyn szlachetny (Laurus nobilis) • Wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum) • Wilcza jagoda, Belladonna, Pokrzyk (Atropa belladonna) • Winobluszcz pięciolistkowy (Parthenocissus quinquefolia) • Wrzos zwyczajny (Calluna vulgaris) • Złotokap (Laburnum anagyroides)" cytat z: [url=http://www.vetopedia.pl/article25-1-Trujace_rosliny.html]
  18. taks

    2 x RTG

    a jezeli już to nie na macicę tylko na jajniki;)
  19. [quote name='arbol']przyrzadzilem preparat wlasnej roboty. mieta+sok z cytryny+pieprz teraz robie na cale cialo i zobaczymy kiedy go obleza[/quote] kwas z cytryny + pieprz wcierane w całe ciało- gratulacje za szatański pomysł :shake: Może zacznij te eksperymenty od siebie -wtedy wyjdzie taniej bo dermatolog będzie za darmo z kasy chorych. A słyszałeś może o maści pieprzowej i jej silnym drazniącym działaniu i o ph psiej skóry? Że juz nie wspomnę co przeżywa pisi nos w oparach pieprzu...
  20. Hanek - nie zabij mnie ale ja cały czas mooocno trzymałam kciuki za takim rozwiązaniem:oops::evil_lol: Wiem,wiem -dt nie powinien ulegać emocjom i trzeba utrzymać dystans aby nie było problemów z wydaniem psa dalej ale... No dobrze, przyznam się- też mam taką tymczasowiczkę, która trochę się "zasiedziała" z powodu operacji i już została. Jest uwielbiana przez moje pozostałe psy, nie odstępuje mnie na krok - po prostu nie mogłam...:shake: Serdeczne pozdrowienia dla Mamy:loveu:
  21. [quote name='LakusiowaPani']Niech każdy właściciel kąpie sie tak często jak jego pies. :diabloti::diabloti::diabloti::cool3:. Są chętni??? :cool3::cool3:[/quote] A cóż to za porównanie:crazyeye: Pies to nie człowiek i pielęgnacja skóry/sierści jest inna. A tak na marginesie ( Twój poprzedni post) szare mydło NIE NADAJE SIĘ do kąpania psa. Dostępne obecnie na rynku tzw. "szare mydło" zawiera dodatki "uszlachetniające" które są szkodliwe dla psiej skóry - to po prostu silny detergent pozbawiający psi włos i skórę tłuszczu , drażniący i przesuszajacy. Jesli naturalny zapach psiej siersci komuś tak dalece przeszkadza, że musi go nieustannie nawaniać mydłami, szamponami to cóz - może perfumowany pluszak byłby przyjemniejszy?;) Psa trzeba regularnie czesać, szczotkować/masować skórę, spłukiwać wodą -natomiast kąpiele nawet w dobrych psich szamponach to nie zabieg na codzień
  22. ostatnie zdjęcia robiłam na Sanockiej (kręgosłup) a biodra parę ładnych lat temu w Warszawie ale niestety nie pamiętam adresu bo miałam "pilota":shake:
  23. jak Wam stuknie 60-tka ( a tyle "na ludzkie" ma 10 letni pies) to się przestaniecie dziwić, że choć serce ochocze to juz ciało nie to:evil_lol:;). Suplementy a i owszem wskazane ale na zużycie stawów związane z wiekiem też trzeba brać poprawkę - tego się nie przeskoczy:shake:
  24. wielokrotnie prześwietlałam moje psy ( kręgosłupy, czaszka, stawy biodrowe, przewód pokarmowy...) i ani razu nie była konieczna narkoza - po prostu wszystko zalezy czy pies jest na tyle spokojny aby dało się go przytrzymać do zdjęcia w odpowiedniej pozycji i BEZ RUCHU
  25. Przede wszystkim trzeba zmniejszyć porcje. Podzielić dzienną dawkę jedzenia nawet na 5-6 posiłków w REGULARNYCH odstępach. Jeśli "gotowane" to dobrze rozdrobnione a nawet zmiksowane(mieso ,ser, jajko, jarzyny, odrobina ryżu ...)- konsystencja gęstej zupy. Jesli "suche" to absolutnie karma w wersji dla szczeniąt i też przed podaniem namoczona. I nie prowokować psa do zabawy bezpośrednio po jedzeniu. [U]Po zastosowaniu antybiotyków konieczne jest też podanie probiotyków[/U]. Jeśli to nie da efektu w ciągu paru dni to niestety może oznaczać np:a/ wadę wrodzoną b/zarobaczenie c/ nietolerancję na któreś składniki pokarmowe np owe kleiki d/ niedobory enzymów trawiennych e/ciało obce w żołądku
×
×
  • Create New...