Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. ależ mitomanię się da leczyć - i to za darmo ( więc wystarczy tylko chcieć.) i ten rój weterynarzy jednym głosem namawiających do krycia i i generalnie "fullwetserwis" i kopalnia wiedzy -tylko jakoś z tą cieczką zagadka do rozwiazania dopiero na dogo:roll: i kundelki choc generalnie kochane i mają w zwiazku z tym prawo się bez ograniczeń rozmnażać - ale jednak lepiej żeby tu wyszły takie z 7 miotu ( czytaj: bez papierów ale oczywiście rasowe bo po championie) Ktoś pytał na co ma ta ciąża pomóc - no jak to -pewnie "zdaniem wielu wetów" na niestrawność:diabloti: No i te szczeniaczki biegające po domu - słodka wizja, aż się wzruszyłam.
  2. [quote name='ryan26'] Pies trafił do weterynarza dopiero 2 dni temu, bo wcześniej jedynymi objawami było picie dużych ilości wody i to, że w nocy często zmieniał miejsce spania i nie spał już na swoim posłaniu jak kiedyś. To raczej nie są objawy z którymi idzie się do weterynarza.[/quote] tak to prawda, że nie były to dramatycznie niepokojące objawy dla medycznego laika ( choć ja bym pewnie jednak trochę sie zaniepokoiła tym nienormalnym pragnieniem połączonym z niepokojem u psa :roll: ) więc nie winię Cie za to;). Po prostu stwierdzam, że choroba rozwija sie juz od dłuzszego czasu, porobiła pewnie spore spustoszenia i dlatego na efekty leczenia trzeba poczekać:shake:
  3. furosemid "ściąga" płyny mówiąc łopatologicznie z wnętrza organizmu tam likwidując zastoje a to trochę co innego niż biegunka i wymioty - poza tym płyny są uzupełniane. Mysle, że chodzi o "wypłukanie" . Małopłytkowośc to powazne zaburzenie aparatu krzepniecia więc może dojśc do pojawienia się krwi i w moczu i w kale i niestety gdzie indziej też. Szkoda po prostu, że tyle czasu upłynęło zanim wet wkroczył:shake: bo to nie ułatwia sprawy
  4. alez nie Kochani to dopiero początek serialu. Juz wiemy że po drugim kryciu suka "znowu" krwawi. Oczywiscie ani słowa jak wielki to był pies i jakim cudem suka tak długo dopuszcza psy- tylko obawa czy szczeniaczki będą odpowiednio "rasowe". Teraz suka albo poroni albo padnie przy porodzie a na dogo pojawi się zatroskane pytanko - "czy poród w 30 dniu to prawidłowo? " albo "co mam zrobic bo suka nie może urodzic ?" A spróbujcie nie odpowiedzieć dostatecznie wyczerpujaco to usłyszycie za swoje. Przeciez to wszystko dla dobra kochanej sunieczki a nasza rola naprawiac co się przez ignorancję popaprało - inaczej dogo nie ma sensu:angryy: Jak ma być choc trochę lepiej bezdomniakom jak ludzie nawet o własne psy nie potrafią odpowiedzialnie zadbać. :-(
  5. Piłuj, piłuj:lol: - kto pyta nie bładzi Tak to prawda że Orijen ( ale nie tylko on bo i np. Wolfsblut) wychodzi z jak dla mnie bardzo sensownego założenia, że przewód pokarmowy psa nie jest dobrze przystosowany do trawienia zbóż i dlatego wyklucza je całkowicie ze składu. Jednak wysoka zawartość białka zwierzęcego, tłuszcz ( w tym rybny , bardzo zdrowy) i szeroka gama fajnych dodatków roslinnych powoduje, że karma jest wysokoenergetyczna. Z tym, że jest to energia "zapakowana" ( przepraszam za "łopatologię") i wymaga troche innego przetwarzania przez organizm niz weglowodany zawarte np. w zbozach - stąd nie buduje wyłącznie sadła tylko wzmacnia mięśnie i sprawnośc. Taki skład jest najbardziej zblizony do naturalnego pokarmu psowatych. Oczywiście "ustawienie" organizmu na czerpanie energii z białka i tłuszczu wymaga konsekwencji i nie jest dobrze mieszać te karme z czyms innym ( np. karma gotowaną z ryzem czy kasza) bo cała koncepcja pada. Stąd radziłam ew. wzbogacić tłuszczem ( ale to tylko w razie wyraźnej konieczności). Dopuszczane przez producenta dawkowanie jest róznicowane ze względu na obciążenie ale generalnie jest faktycznie wagowo nieco niższe niz przeciętna karma. Problem jest tylko w tym, że karma jest baaardzo smakowita i przynajmniej moje futro, z własnej woli nie wyhamuje:diabloti: i muszę bardzo uwaznie wydzielać:evil_lol: ps. karmię Orijenem sukę z bardzo wrażliwym przewodem pokarmowym, karmiłam wyniszczonego rekonwalescenta z głodowymi zanikami mięśni( i chyba nadal to je -zdrowy i juz w nowym domu), karmią z powodzeniem znajomi i młokosów i starsze psiaki- polecam z czystym sumieniem:lol:
  6. [quote name='korarar']ja mam pytanie dla was [B]po gówno zakładacie dakie forum jak nie mozecie innym udzielic odpowiedzi[/B] ....a jak masz jakies chopre ego człowieku to załóz sobie inne forum i [B]jak niepotrafisz odpowiedziec na pytania innych to milcz!![/B]... [/quote] nie będę komentować słownictwa i formy wypowiedzi bo to juz zadanie modów powiem tylko od siebie jedno - otóż między "możemy" a chcemy jest spora różnica . Dogomania to nie darmowy poradnik jak zakładać pseudohodowlę a o porady to tu się zwykle prosi a nie żąda i wymaga. Chcesz rozmnażać sukę bez uprawnień ( a to nie tylko "papiery" ale i dobór hodowlany i parę innych "drobiazgów" o których nie masz zielonego pojęcia) - to sprawa Twojego sumienia i wrażliwości . Nie mogę jednak czytać spokojnie, że porywając się na cos takiego nie zadajesz sobie nawet trudu aby poczytać parę podstawowych informacji o fizjologii suki - najprosciej dostać gotowe odpowiedzi i bluzgac wulgaryzmami gdy się ich podanych pod nos na talerzu nie dostanie. [B]Tobie nawet nie chciało się poczytać postów na wątku w którym się wkleiłaś[/B]. I nie pisz, że masz rasowego psa bo to nie jest prawda - masz psa w typie . Formalnie ten pies skoro nie ma rodowodu jest wyłączony z puli rasy i jego potomstwo także. A to, że nam zarzucasz snobizm na punkcie rasy jest tym bardziej żałosne, że własnie tu na dogo nie ma zwyczaju ani dyskryminowania "kundelków" ani wpierania, że rasowy tylko "nie załapał się" na papiery. Kochamy i szanujemy wszystkie psy i własnie dlatego baaardzo nie lubimy bezmyślnego rozmnażania. I jeszcze jedno - wybacz ale nie wierzę, że to wet zalecił Ci krycie - juz prędzej ktoś typu "pani Goździkowa" więc może i dalszych genialnych rad tam szukaj zamiast nam ubliżać.
  7. [quote name='ryan26'] ...2 dni temu jego stan sie pogorszył, zrobił się apatyczny, zaczął wymiotować(najpierw jedzenie, później żółć). Byłem u weta i podejrzewa że to po kleszczu... W badaniach krwi wyszła za mała ilość płytek. Dał jakieś 4 zastrzyki, i kazał dawać mu wodę i trochę przegłodzić. Pies strasznie schudł, raz dziennie u weta dostaje kroplówkę, ale jest coraz słabszy. Błagam pomóżcie!! Co to może być?[/quote] Czytam uważnie i niczego co mogłoby podważać kompetencje weta jako żywo nie widzę. Pies jest wychudzony i apatyczny bo choruje juz długo. Natomiast jak rozumiem trafił do weta [B]dopiero 2 dni temu[/B]. Wykonano badani[B]a[/B] ( nie badani[B]e[/B]) krwi - wyszła małopłytkowość. Wdrożono leczenie i odżywianie pozajelitowe. Raczej trudno oczekiwać, że pies w tej sytuacji w ciągu 2 dni "rozkwitnie" - to nie jednodniowa biegunka:shake: wiec raczej nie leczyłabym/diagnozowała psa przez internet;)
  8. Jasne, masz rację:lol: - pisząc warunkowo miałam na myśli także świadome i celowe rozpuszczanie "wieści" o niepoczytalności właścicielki, szczuciu psa itd. co(nie tylko przed sądem) też jest prawnie ścigane tu mozna by się ew. ratować: [I][B]Art. 29.[/B] Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że zachodzi okoliczność wyłączająca bezprawność albo winę; jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. [/I] choc masz rację, że w sądzie i po pouczeniu świadka już takiej furtki nie ma:shake: -i całe szczęście;)
  9. [quote name='korarar']Witam ja mam pytanie otóż moja suczka ma 3 cieczke 6 dnia od cieczki przestała jakby krwaić i nastawiała się innym psom, zawiozłam do reproduktora tej samej rasy i pokrył ją 7 dni i 9 dnia od cieczki, niestety 12 dnia od cieczki mój szwagier wypuścił moją suczke i pokryłją kundelek ale nastepnego dnia zaczęła już znów krwawić..czy jest jakaś szansa ze ten 12 dzień był ostatnim płodnym i niebedzie miec kundelków tylko rasowych??[/quote] a ja powtórzę pytanie z tego wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f970/czas-trwania-rui-9755/index2.html#post12179917[/url] a/ czy Twoja suka ma uprawnienia hodowlane b/ czy reproduktor jest tylko "pieskiem tej samej rasy" czy coś jeszcze:roll: c/ czy krycie= zakładanie hodowli było w Twoim wypadku poprzedzone choc minimalnymi studiami chocby w zakresie fizjologii suki niestety podejrzewam że na powyższe pytania jest jedna wspólna odpowiedź - nie a jesli tak jest to suka będzie mieć kundelki bez względu na to który pies ją pokrył - a Ty poważnie narażasz jej życie. Suki wielkogłowe bardzo trudno rodzą i rozmnazanie ich wymaga sporej wiedzy daleko wykraczajacej poza umiejetność określenia dni płodnych:shake:
  10. [quote name='sonikowa'] Orijen chyba spróbujemy, bo cała filozofia tej karmy brzmi bardzo przekonująco.[/quote] polecam tego z rybkami - jest szczególnie smakowity;)
  11. [quote name='Karolina Kolumna']Bardzo przepraszam że nie na temat, ale czy moderator mógłby coś zrobić z osobą spamującą na forum?? Szkoda to czytać a 2 strony zaśmiecone w dywagacjami w gruncie rzeczy nie na temat :shake:. W dodatku wiadomo że forum jest publiczne, niech wejdzie tu ktoś kto będzie się zajmował sprawą i już dowód że zeznania są zmyślone bo ktoś na forum namawiał do kłamstwa.[/quote] nie tylko do kłamstwa ale [U]co najmniej[/U] wykroczenia i uważam, że na samym usunięciu postów nie powinno się to skończyć. tego typu "akcja" na publicznym forum podpada pod KK: [B]Art. 18.[/B] § 2. [B]Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.[/B] § 3. [B]Odpowiada za pomocnictwo[/B], kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, [B]udzielając rady[/B] lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie. [B][FONT=&quot]Art. 233.[/FONT][/B][FONT=&quot] § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę,[/FONT] [FONT=&quot]podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.[/FONT] [B]a więc nie tylko zabronione i ścigane z urzędu ale na dodatek totalnie głupie bo nawet średnio rozgarnięty wie ,że takie "zeznania" i podważanie poczytalności sprawcy to woda na młyn obrony [/B]: [I][B]Art. 31.[/B] § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem. edit no chyba, że w wypadku tych "genialnych" wpisów ma zastosowanie przytoczony art.31[/I][I] § 1.[/I][I] lub mamy do czynienia z osobą małoletnią:roll: [/I]
  12. Niufki dojrzewają późno więc Twój pies zaledwie wyszedł z wieku szczenięcego. Karmą go nie "przymulisz" , jesli ma taki charakter to jedynie znaczące otłuszczenie albo wyraźne niedobory energetyczne mogą spowodować ,że straci ochotę do ruchu - a tego przeciez nie chcesz;). Pomysł z Orijenem bardzo polecam - ta karma + ruch to dobra droga do "podgonienia" masy mięśniowej i ukształtowania ładnej sylwetki. Ostatecznie , przy szczególnie duzym wysiłku mozna dodatkowo "podfutrować" tę karme dodając trochę dobrego tłuszczu ( olej dobry gatunkowo 1-2 łyzeczki dziennie). Natomiast nabijanie masy psa węglowodanami odradzam - tak teraz wyhodowana tkanka tłuszczowa będzie się mścić w późniejszym życiu psiaka
  13. e tam boli - za chłopakiem tęskni i tyle:diabloti: żałuj że nie widziałaś kotki w rui - to dopiero jazda ( i po ścianach też)
  14. [B]pepesza[/B] - [B]suka po sterylizacji nie ma cieczek[/B]. [U]Bardzo rzadko [/U]zdarza się jako powikłanie tzw. "zespół trzeciego jajnika"- i jest to wynik albo nieumiejętnie usuniętego ( nie w całości) jajnika albo anomalii w postaci komórek wytwarzających hormony poza jajnikami gdzieś w jamie otrzewnowej.Jeśli powierzysz sukę dobremu wetowi i prawidłowo zostanie ustalony termin zabiegu ( co najmniej za 2 a nie później niz za 4 miesiące skoro teraz jest cieczka- najlepiej gdzieś na przełomie lipca i sierpnia) to ryzyko ew. powikłan jest na prawdę na tyle małe, że nie ma się co w Twoim wypadku zastanawiać. Pomysł ze "zgraniem" i kastracji psa, jeśli tylko podołasz kondycyjnie i finansowo ,uważam za bardzo dobry - solidarnie będą "pod ochroną" i odpada problem zabezpieczania rekonwalescenta przed zabawowymi zakusami kompana;) i mozliwe wspólne spokojniejsze spacery przez pierwsze dni po zabiegu.
  15. pofrunął przelew z zakończonego bazarku - 380 zł:lol:
  16. i jeszcze: "dla ludzi też była szczepionka, chyba w tym samym czasie była też dla psów wprowadzona przez firmę Merial-problemem były reakcje poszczepienne u ludzi i nie wiem ale chodziło pewnie o to samo tzn. w szczepionkach użyte były całe bakterie(sorka w Lymerix dla ludzi rekombinant Escherichia coli z wprowadzonymi antygenami borrelii m.in. kodującym OspA)-nagle zniknęła też z rynku szczepionka dla psów(zrobiona z całych bakterii borrelii)-od roku są dwie na polskim rynku znów dostępne-obie oparte na całej bakterii, nie podjednostkowe-[B]ważne jest też jaki szczep jest użyty do produkcji-[/B]bo jak już wiemy za neuroboreliozę w Europie odpowiada inny szczep borrelia, a za dominującą w USA postac stawową inny-w sumie podawane było że [B]do tej pory wykryto już 11 "szczepów"[/B] "...There are at least 11 different genomic species. The current taxonomic classification recognises B. burgdorferi sensu stricto, B. gariniii, B. afzelii, B. valaisiana, B. lusitaniae (Portugal, Tunisia), B. bissetti (?), B. andersoni, B. sinica (China). B. turdii, B. tanuki and B. japonica exist in Japan...". trwają prace nad wytworzeniem bezpieczniejszej szczepionki dla ludzi-trzeba tylko znaleźć te części bakterii które odpowiadają po wprowadzeniu do organizmu za powstanie skutecznych przeciwciał (wiadomo już o zmienności antygenowej krętka borreli-inny antygen u kleszcza-białko nazwane OspA a inny w stałocieplnych organizmach wyższych-OspC zostaje jeszcze znalezienie wspólnego antygenu dla różnych szczepów borrelia lub droższe rozwiązanie dla firm produkujących szczepionki-robienie szczepionek na dany rejon świata-skutecznych na występujące na danym terenie szczepy [URL="http://www.biotechnolog.pl/news-593.htm"]www.biotechnolog.pl/news-593.htm[/URL] [URL="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9872945"]www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9872945[/URL] [URL="http://gateway.nlm.nih.gov/MeetingAbstracts/ma?f=102249049.html"]gateway.nlm.nih.gov/MeetingAbstracts/ma?f=102249049.html[/URL] [URL="http://www.springerlink.com/content/j046728774167816/"]www.springerlink.com/content/j046728774167816/[/URL] i dużo artykułów w necie o skutkach ubocznych Lymerix-tylko pytanie czy szczepionka nie była po prostu skuteczna i ludzie po jakimś czasie i tak łapali boreliozę-zanim zorientowano się jaka jest skala zachorowań; czy może przy trudnościach z wiarygodnoscią badań w kierunku borrelia szczepiono juz chore na boreliozę osoby; czy rzeczywiście były to skutki uboczne szczepionki jako takiej?" jesli o mnie chodzi to nie szczepię moich futer przeciw borelli tylko staram się max zabezpieczać przed kleszczami - to moje prywatne zdanie o tym szczepieniu jego, zasadności i bezpieczeństwie;)
  17. z ludzką to było mniej więcej tak: "[I]W przeszłości była dostępna, ale została wycofana. Jakkolwiek oficjalnie podano, ze wycofano szczepionkę z powodu braku zainteresowania nią na rynku, to nieoficjalnie mówi się, że szczepionka w istocie zarażała boreliozą a osobom poszkodowanym wypłacono milionowe odszkodowania jednocześnie zobowiązując je do milczenia. Wszystko dlatego, że naukowcy nie uwzględnili istnienia zarodników boreliozy, które przechodziły przez mikrofiltry przy produkcji szczepionki. Nowe szczepionki, które pojawią się za kilka lat powinny uwzględniać doświadczenia z przeszłości i co za tym idzie być bezpieczniejsze. Kilka ośrodków na świecie intensywnie pracuje nad wyprodukowaniem nowej, efektywnej szczepionki (między innymi ośrodek w USA i Czechach), ale upłynie zapewne jeszcze wiele lat zanim takowa ukaże się na rynku.[/I] "
  18. przepraszam, że się wcinam ale baardzo mi się Pan Doktor nie podoba:shake: skoro całe dotychczasowe leczenie sprowadza się do podania sterydu i pada taka propozycja z całym szacunkiem ale czy ktos tu nie jest jest na etapie pisania jakiejś pracy naukowej ... resztę sobie dopowiedzcie:roll: 11 letni bezpański pies + dostarczone fundusze to fajny materiał do nabierania wprawy i zbierania doświadczeń:angryy: Obym się myliła
  19. [quote name='LALUNA']Tak sie zastanawiam, czy pies jest w stanie rozróżnić płeć u osobnika który jeszcze nie osigąnał dojrzałosci płciowej Myślę ze kazda walka z tak ogromną dysproporcją różnicy w masie ciała może zakończyć się kalectwem lub śmiercia. Gdyby psy potrafiły na chłodno wszystko ocenić, wtedy mały pies nie porywałby sie na duzego bo wiedziałby ze masowo nie ma szans.[/quote] jak osobnik nie osiągnął dojrzałości płciowej czyli jest szczeniakiem to TO go tym bardziej chroni - normalny, dorosły pies skarci szczeniaka a nie podejmie z nim walki a juz tym bardziej nie zagryzie I drugie - o walce mówimy gdy siły sa porównywalne , przy tak wyraźnej dysproporcji większy po prostu "pacyfikuje" pyrtka jesli uzna że mały na za duzo sobie pozwala a "normalny" mały po takim sygnale ( że przekroczył granice tolerancji) da sygnał uległości. Właśnie dlatego że psy mają cały bogaty rytuał wzajemnych relacji nie dochodzi na codzień do zagryzień i cięzkich okaleczeń mimo, że psich "scysji" jest multum. an1a - jeśli faktycznie ( a nie na uzytek tej dyskusji;)) Twój pies jest tak nieprzejednanym wrogiem swoich pobratymców to szczerze współczuję, bo zachowanie bezpieczeństwa musi Cię sporo wysiłku kosztować.
  20. [quote name='LALUNA']Mod a czy uśpiłabyś kazdego psa który się rzuci na innego aby go pogryźć?[/quote] mówimy tu o konkretnym przejawie agresji 1/ neutralny teren 2/brak wyraźnej prowokacji/zagrożenia 3/ogromna dysproporcja sił ( a więc nie próba sił o dominację) 4/atak psa na sukę 5/atak ze skutkiem smiertelnym ( wbrew temu co wielu z Was mysli pies doskonale zdaje sobie sprawę z siły własnych szczek i potrafi to kontrolować nawet w walce) 6/recydywa a więc nie mówimy o kazdym "rzucaniu się" ale agresywnym psie o wyraźnie zwichrowanej psychice - jak dla mnie niestety rozwiązanie jest jedno:shake:
  21. [quote name='korarar']dałam jej samca tej samej rasy [/quote] to znaczy podobnie wyglądającego? bo nie bardzo rozumiem :roll:
  22. księża ( nawet "swieccy" nie mówiąc juz o zakonnych) są okresowo przenoszeni do różnych placówek więc choćby z tego względu nie mogą się "wiązać" posiadaniem zwierzaka bo nie wszędzie jest możliwość aby go ze sobą zabrać. A psy "plebanijne" - no cóż choć trudno nawet na podstawie wielu przykładów uogólniać ale z moich doswiadzczeń to najczęściej jednak łańcuchowe "pilnowacze" dobytku a nie psy związane jakoś z człowiekiem. Jak gospodyni łaskawa to jedzenie jest ale na tym na ogół koniec - tu akurat nic ponad klasyczny wiejski standart= miejsce psa jest poza domem i ma pracować...
  23. Nie obrażając nikogo;) ale takie częste "pranie" psa to pójście na łatwiznę. Jeśli psisko się brudzi to trzeba intensywnie sierść pielęgnować - czesać, szczotkować , polerować i ew. spłukiwać czystą wodą - te zabiegi , nawet codzienne, spokojnie utrzymają psa w stanie idealnej czystości. Natomiast kąpiele w szamponie niszczą naturalną ochronę tłuszczową włosa, wyjaławiają skórę a nawet alergizują. Szampon to ostateczność. Oczywiście jeszcze ważna sprawa [U]jaki[/U] szampon - są specjalne , przeznaczone do częstego stosowania ( one zwykle mają specjalne dodatki osłonowe i nie zawierają srodków niszczących naturalną ochronną florę bakteryjną skóry) ale i tak nic nie zastąpi codziennej pielęgnacji sierści, masażu skóry i okazji do dokładnego "przeglądu" całego ciałka;)
  24. [quote name='Alicja'][FONT=Arial]Co do zakrapiania podwójną dawką .... [/FONT][/quote] Juz tłumaczę:lol: otóż to nie jest środek który w całości pozostaje "na zewnątrz" - jego działanie polega na tym, że [U]wchodzi w reakcję ze skórą psa [/U]i wiąże z tkanką tłuszczową.Dlatego nie jest obojętne jaka ilość chemicznej i toksycznej bądz co bądz substancji jest w danym momencie aplikowana na psa. Dlatego też producent okreslił [U]bezpieczne [/U]przedziały wagowe dla danej ilości substancji. Oczywiście jest tu pewna tolerancja ale w granicach rozsądku. Jesli np 18 kg pies dostanie dawkę dla psów 20-40 to pewnie to jakoś "łyknie" ale jak taki manewr zastosujesz do psa o wadze powiedzmy 10-11 kg to juz może byc róznie. Wystarczy że nastapi podrażnienie skóry, że nadmiar którego organizm nie przerobi powędruje "falą uderzeniową" z krwią przez nery, wątrobe . Pomiędzy dawką terapeutyczną a toksyczną jest zwykle jakiś margines bezpieczeństwa ale jaki on w tym wypadku jest tego ani my ani wet nie wiemy a zależy on też od osobniczych cech danego psa więc okreslenie wcale nie jest takie proste. I druga sprawa - po co ryzykować i przepłacać za większa dawkę? Czy to zwiększy skutecznośc? Otóz moim zdaniem nie. Środek jest najskuteczniejszy po podaniu i jego działanie spada w miarę jak zmniejsza sie jego nasycenie w skórze więc drogą do utrzymania skuteczności=stałego wysokiego jego poziomu w organizmie jest nie podnoszenie jednorazowych dawek a zmniejszenie odstępów czasowych między aplikacjami. Dla zobrazowania o co chodzi podam kilka przykładów . Jeśli chcesz utrzymać stałą wysoką odporność to nie szczepisz podwójną dawką tylko doszczepiasz regularnie aby "odnowic" odpornośc. Jak chcesz ogłuszyć przewlekły ból to nie łykasz garści prochów na raz tylko tabletka po tabletce co jakis czas - tak aby utrzymać nieprzerwane działanie leku. A tu cytat z netu ( zabijcie ale nie pamiętam skąd to ściągnęłam - stare zapasy w kompie:oops:) [COLOR=Green][I][FONT=&quot]"Działania preparatów typu SPOT ON (Fiprex, Frontline itd.) nie polega w żadnym wypadku na odstraszaniu kleszczy! Kleszcz, jak się ma wkręcić to zrobi to tak samo w przypadku zabezpieczenia SPOT ON'em jak i bez niego. Zasada polega na tym że zaaplikowana substancja toksyczna, która wchłonęła się i rozeszła (mówiąc prostym ludzkim językiem;) nie pozwoli takiemu wkręconemu intruzowi przeżyć na tyle długo by zainfekować organizm psa. Najczęściej nawet jeśli nie zauważysz kleszcza na psie zabezpieczonym takim środkiem to prędzej znajdziesz go zeschniętego niż "napompowanego". Poniżej trochę więcej o logice preparatów typu SPOT ON(źródło [url]www.babeszejoza.com[/url]) Cytat: Mechanizm działania większości preparatów naskórnych jest następujący: Kleszcz żeruje w specyficzny sposób. W pierwszej kolejności znieczula śliną miejsce wkłucia (kilka minut), następnie wkłuwa się, nie mogąc się najeść (kilka godzin), bo w skórze jest mało krwi, w dalszej kolejności zatem wpuszcza ślinę zawierającą czynniki aktywne, które powodują napływ krwi (mijają godziny), a następnie pije do syta, co opisuje się jako łapczywe jedzenie (dni). Mówiąc inaczej, szkoda mu miejsca, więc wyrzuca, co się da z siebie, by znów "zatankować" do pełna. Preparaty toksyczne zawarte w mieszkach włosowych dostają się do kleszcza z pierwszymi łykami krwi ("jedzenie wstępne"), zanim w podrażnione miejsce wpuści on dużą ilość czynników zawartych w ślinie (wraz z pasożytami, jajami pasożytów, bakteriami i pierwotniakami) i umiera zabity środkiem toksycznym z użytego preparatu (najczęściej nie mija 20 godzin). Kleszcz odpada lub wysycha i pozostaje przy skórze, ale wtedy bez problemu można go zdjąć."[/FONT][/I][/COLOR]
  25. Badania ( myslę o mielografii) obciążające. Sama operacja nawet dla młodszego i silnego psa bardzo ciężka i ryzykowna. Okres pooperacyjny wymagający co najmniej przyzwoitych warunków i opieki ( nie wyobrażam jej sobie w warunkach schroniskowych). Dla psa wiele cierpienia, bólu i stresu. Jeśli to wynik zmian zwyrodnieniowych to podobne dolegliwości mogą pojawić się w kazdej chwili i w każdym innym miejscu kręgosłupa. Mam poważne wątpliwości :shake: Czy dalsze leczenie farmakologiczne (wyczerpano wszystkie możliwości ?), czy lepsza karma i jej suplementacja , czy zmiana warunków bytowych psa ( zimno, polegiwanie psa na betonie czy gołej ziemi jest bardzo niewskazane) nie są brane pod uwagę?
×
×
  • Create New...