Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. Wiem, co czujesz, Radek. Byłam na działce w listopadzie - na chwilę, tylko żeby pograbić liście. I tak było ciężko. Ale teraz zaczną się jazdy na dłużej, na spokojniej - wrócą wszystkie wspomnienia, wspomnienia specjalne i wyjątkowe, bo tam Rasta była najszczęśliwsza. Norcia pewnie też... Dobrze, że będziesz mógł zająć się Sarą, będzie mniej bolało. Norciu <*>
  2. Iwonko, jeśli widzisz, że z Dianką jest gorzej, powinnaś się skontaktować z Jagielskim. Byc może uzna, że trzeba przyspieszyć wizytę. Ja wiem, że do niego trudno się dodzwnić, bo ma masę zajęć i dwa berbecie w domu, ale trzeba próbować. Możesz też zadzwonić w piątek, jak będzie w lecznicy - do recepcji, przekazać pytanie i poprosić o oddzwonienie lub umówić się, że zadzwonisz za jakiś czas. To nie jest niezdobyta twierdza ;) Wiem, że jestem okrutna i bez serca, ale powinnaś oddać Zgreda. Jak będziesz chciała zbawić cały świat, to nikomu nie pomożesz, a sobie i Maluchowi, i psiakom w końcu zaszkodzisz. Jesteś odpowiedzialna za dziecko, Diankę i Romcię - to bardzo dużo. Wystarczająco dużo, żeby nikt od ciebie nie oczekiwał, że weźmiesz na siebie coś jeszcze...
  3. Ja zupełnie nie rozumiem tego śmiechu. Bo jak to, jak skakała para przed nami to wszyscy bili brawo, a jak my – to śmiech? Dlaczego? :obrazic: A co cheeseburgerowej miłości Tośki, to już całkiem nie jest mi do śmiechu. Bo po pierwsze primo to taka arystokratka i takie plebejskie rozrywki? Hrabina Antonina i MacZabawka? Jak to wygląda? Po drugie secundo to jak Tosieńka o 4 w nocy zaczyna przewracać mieszkanie do góry nogami, bo jej Przyjaciel Cheeseburger zginął, i jak Tosieńka 20 razy dziennie stacza głośną walkę z Wrogiem Cheeseburgerem (a jak się wtedy przenoszę w inne rejony mieszkania, to Tośka za mną), to ja zaczynam w sobie odnajdywać skłonności mordercze. Ja tę kanapkę kiedyś zabiję na śmierć... :knuje: A poza tym mam całkiem serio pytanko w związku ze zbliżającymi się świętami (resurekcja) i wiosennymi burzami zmierzającymi frontalnie i nieubłaganie w naszym kierunku – czy ktoś próbował kiedyś feromonów, czy to działa i może pomóc przetrwać Tośce trudne hałaśliwe chwile? :???:
  4. Nie tak miało być... Bzuniu, bądź szczęśliwa <*>
  5. Jest w nich wszystko, co tak bardzo kochałam. Dobroć, ufność, szczypta zdziwienia, które zaraz zamieni się w radość... Tusiołku, 20 tygodni, dwadzieścia kroków w Twoją stronę.
  6. Wiem Hippies, jaka to radość, nawet jeśli zabawa nie jest już takim szaleństwem jak kiedyś. Korzystajcie z każdej chwili najlepiej jak umiecie, ich wspomnienie będzie potem dużą ulgą. Cieszcie się sobą jak najdłużej. Nie przestaję wam kibicować.
  7. Atosku <*>, minął kolejny tydzień, 19 mniej do ponownego spotkania. Gdyby nie dawna choroba mamy i konieczność leczenia w Warszawie, mieszkałabym w domku na Krzykach. Kto wie, może byśmy się spotkali? A tak, pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś się Tam spotkamy. Liczę na to, Atosku...
  8. to ja jeszcze cichutko, nie budząc nikogo, zapytam: Czy Dianka miała w końcu robione badania moczu? Bo coś to wszystko (czyli działania zmierzające do zdiagnozowania i rozpoczęcia leczenia Dianki) troszkę stanęło w miejscu... :oops:
  9. To wszystko okaże się łatwiejsze niż się wydaje. W dzień będziesz miała dużo zajęć, gorsze będą nocki. Ja nocą, kiedy Fuksia usnęła już przy łóżku, naciągałam kołdrę na głowę i pozwalałam łzom płynąć na poduszkę. Mam nadzieję, że o tym nie wiedziała, bo przecież - nie przez nią płakałam. Tośka - będzie dobrze, za dużo w Tobie miłości, żebyś miała sobie nie poradzić. Zobaczysz, jak szybko zaczniesz sie uśmiechać bez poczucia, że ten śmiech jest nie na miejscu.
  10. zanim zmieniłaś hasło, trzeba było zostawić w swojej skrzynce jakiegoś pw do tego muła. nie denerwuj się tym zbytnio, szkoda waszego zdrówka. I miłych snów dla 3 kobitek i jednego chłopaka :loveu:
  11. Barsuniu <*> Bądź szczęśliwa. Blondella, bardzo współczuję. Wszyscy byliście bardzo dzielni, walcząc dla siebie o jak najdłuższy czas - Ona zmagała się z chorobą dla Was, Wy walczyliście dla Niej. Było warto. Półtora roku to dużo dla człowieka, dla psa bardzo dużo. A to przecież było dobre życie, mimo kłucia, chemii, kroplówek. Też sobie zadawałam czasem pytanie - czy warto, jeśli wiadomo że szanse na wyzdrowienie są niewielkie. Już nie pytam, wiem, że było warto. To nie przedłużanie cierpienia, tylko - życia, a to jednak różnica. Rasta walczyła z chłoniakiem 7 miesięcy, przez większość tego czasu nie rozstawała się z piłką, nie zaniedbywała żadnego z naszych wspólnych zwyczajów. Normalne życie, w które tylko wpisały się regularne zabiegi.
  12. Twoje mądre, dobre oczy... Na każdym swoim z Tosią kroku czuję Twoje uważne spojrzenie. Staram się, Niusiu, żeby wszystko, czego mnie nauczyłaś, nie poszło na marne. Staram się i pamiętam. O wszystkim.
  13. romenko, jak czytam, że wybierasz się gdzieś z Dianką komunikacją miejską, to słabo mi się robi. Nie wiem czemu? ;) Mam nadzieję, że obejdzie się bez przygód. A brzucho piękny, rośnie chłopak i proszę nam nie wmawiać, że to rosołek z elektrolitami :eviltong:
  14. Tusiołku, niemożliwe stało się faktem. A przecież nie mam Tam poza Tobą żadnego świętego. I może już wariuję, ale wierzę, że to Twoje wstawiennictwo. Dziękuję. Czasem myślałam, że wspólnie dożyjemy tego dnia, czasem myślałam, że żadna z nas. A jednak... Dziękuję Tusiołku, i Zuzka już z Wami. Macie już swój żoliborski placyk, tylko pewnie nie nazywa się Lelewela. Wszystkich Was bardzo mi tu brak, powiedz Korci, Zuzi, Gapie, brak mi...
  15. Atosku <*>, to będzie wyjątkowy tydzień dla Twojej osieroconej Tośki, a i dla Ciebie pewnie też. Niech to będzie tydzień szczęśliwy i wyjątkowy. Powodzenia!
  16. [COLOR=black][COLOR=black]Mój pies dostał prezent od znajomej goldenki. Mój pies zwariował. Mój pies nie gada z delmą, mój pies gada z cheeseburgerem. Mój pies coś do niego mówi. [/COLOR][COLOR=black]A cheeseburger milczy. [/COLOR][COLOR=black]Mój pies mówi więc głośniej i wyraźniej, gestykulując przy tym zapamiętale. [/COLOR][COLOR=black]A cheeseburger milczy. [/COLOR][COLOR=black]Ale czasem cheeseburger odpowiada, i to chyba nie są grzeczne odpowiedzi, bo mój pies jest wtedy baaaardzo zły. Mój pies rusza wtedy na cheeseburgera z całą wściekłością, na jaką go stać. Mój pies zwariował. Ja też niedługo zwariuję od tego piszczenia, od tych rozmów długich mojego psa z cheeseburgerem. I pocieszam się tylko, że to jednak serowe, bo piszczącej wieprzowiny bym nie zniosła.[/COLOR] [B][COLOR=black]No, powiedz coś jeszcze, babe...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/7844/f153wt5.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]...to zobaczysz[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/66/f154wf1.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Hola, hola, i tak cię złapię...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2374/f155oz7.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Haps! Widzisz?[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9356/f156pi1.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Zmieści się?...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/8238/f157ot3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]...Zmieści się, tylko żeby głębiej przepchnąć...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9310/f158qq3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]...bo mamy więcej chętnych na kanapkę[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/894/f159ad3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black]Jak nam dziś zademonstrowała wszystkie swoje teksty i pozycje w cheeseburgerowej dramie, to obie z mamą popłakałyśmy się ze śmiechu.[/COLOR] [/COLOR]
  17. romenka znowu stopniuje napięcie. Wy się teraz cioteczki poćwiczcie w pisaniu dramatycznych scenariuszy, a ja was później i tak przebiję... Zaczynam się bać :razz:
  18. [COLOR=black]Aaliyah, to przecież mój Wiewiór <*>, kochana szynszyla! Czy to na pewno wiewiórki, a nie szynszyle? Straszny był z Wiewióra rozrabiaka, awanturnik, kradziej i w ogóle łobuz i dresiarz. [/COLOR] [COLOR=black]Dziś trochę stateczniejsze zdjęcia, w weekend odpoczywamy ;) [/COLOR] [B][COLOR=black]Z jedną pańcią od przodu...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/1920/f145ac9.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Z drugą tylko tyły...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img475.imageshack.us/img475/2779/f147fa0.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]A tu... Nasza słodka tajemnica...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8751/f151ic0.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Ja, jawna, i niejawny Pan Kasztan...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7673/f149np2.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]A na koniec – zasłużona zwałka. I tak mnie zaraz ruszą, gderając, że beton zimny [/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/7373/f150ml0.jpg[/IMG][/URL][/COLOR]
  19. ooo, Aaliyah, szare wiewiórki, złodziejaszki? To takie cuś, jak u nas białe myszki? To czekamy na fotki. A co do skakanki... Phi, co to my jakieś ułomne jesteśmy? Kulawe? Nogi mamy szpotawe? Też tak umiemy. A nawet lepiej [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/9726/myskakankaht9.jpg[/IMG][/URL]
  20. Tak trzymaj, Aaliyah. Bo w każdej chorobie najważniejsze jest nastawienie człowieka. Im więcej optymizmu, tym większe szanse na szybkie wyleczenie. A ja zdjęcia nie widzę :placz: I w sumie też się już pogubiłam, kto ma się odchudzać? Modliszka? :evil_lol:
  21. a jak zamierzasz go prać? Bo jeśli w ręku - to wykluczone, a jeśli w pralce - to ktoś (inny niż romenka) musi go rozwiesić. Może wstrzymaj się do soboty, to wpadnę i pomogę?
  22. Hippies, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę. On się chce jeszcze czasem bawić? Silny, wspaniały, dzielny pies. Trzymajcie się.
  23. no i tak trzymać. A na przyszłość to chyba jakieś dyżury ustalimy z fox_india, będziemy wpadać z sąsiedzką niezapowiedzianą wizytą, sprawdzać gary i lodówkę. No i rzecz jasna - stan posiadania. Ogonków :cool3:
  24. Kochanie, przytul Gapcię <*> Jeszcze miesiąc temu szalała w śniegu jak młódka. Niuchaczku, i znowu - dlaczego?
  25. [COLOR=black]Hmmm, skoro biega między pokojem a lodówką – to po prostu musisz tę trasę pokonywać wystarczająco często, aby zapewnić jej właściwą porcję ruchu :eviltong: Zdjęcie mi się nie wyświetla, więc (póki co :mad: ) nie komentuję.[/COLOR] [COLOR=black]Tośka w kwestii żebraczej jest bardzo kurturarna. Nie, nie, nie dziaduje, ona tylko odczuwa wielką potrzebę bliskości fizycznej akurat, kiedy jem, dlatego kładzie mi łeb na kolanach i tak sobie stoi przytulona, i wzycha, i z taką miłością na mnie patrzy. Pełna kurtura.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Dzięki modliszko, na razie zadanka są całkiem lajtowe, głównie logika. A jak są na liczenie, to nie takie trudne, tylko ja wolno myślę :evil_lol: Ale potem będzie teoria prawdopodobieństwa i teoria gier, i pewnie wymięknę – wtedy nie omieszkam skorzystać z tośkowego wątku. I liczę na was, cioteczki ścisłoumysłowe [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Byłyśmy dziś na drugiej turze szczepień. Nawet nie próbuję sobie na razie wyobrazić tego, co mam robić z Tośką – łażenie na trzech łapach, ze zdrową tylną na temblaku. Ostatnio mnie straż miejska indagowała :evil_lol: – bo trawę w parku depczemy, ćwicząc na górkach, a to zakazane jest. Jak zacznę psa związywać, to jak nic TOZ naślą.[/COLOR] Aaliyah, mam nadzieję, że jak tylko będziesz mogła, napiszesz nam, co z Toba, bo nie ukrywam, że się martwimy :shake:
×
×
  • Create New...