-
Posts
2279 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zurdo
-
Wiem, co czujesz, Radek. Byłam na działce w listopadzie - na chwilę, tylko żeby pograbić liście. I tak było ciężko. Ale teraz zaczną się jazdy na dłużej, na spokojniej - wrócą wszystkie wspomnienia, wspomnienia specjalne i wyjątkowe, bo tam Rasta była najszczęśliwsza. Norcia pewnie też... Dobrze, że będziesz mógł zająć się Sarą, będzie mniej bolało. Norciu <*>
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwonko, jeśli widzisz, że z Dianką jest gorzej, powinnaś się skontaktować z Jagielskim. Byc może uzna, że trzeba przyspieszyć wizytę. Ja wiem, że do niego trudno się dodzwnić, bo ma masę zajęć i dwa berbecie w domu, ale trzeba próbować. Możesz też zadzwonić w piątek, jak będzie w lecznicy - do recepcji, przekazać pytanie i poprosić o oddzwonienie lub umówić się, że zadzwonisz za jakiś czas. To nie jest niezdobyta twierdza ;) Wiem, że jestem okrutna i bez serca, ale powinnaś oddać Zgreda. Jak będziesz chciała zbawić cały świat, to nikomu nie pomożesz, a sobie i Maluchowi, i psiakom w końcu zaszkodzisz. Jesteś odpowiedzialna za dziecko, Diankę i Romcię - to bardzo dużo. Wystarczająco dużo, żeby nikt od ciebie nie oczekiwał, że weźmiesz na siebie coś jeszcze... -
Ja zupełnie nie rozumiem tego śmiechu. Bo jak to, jak skakała para przed nami to wszyscy bili brawo, a jak my – to śmiech? Dlaczego? :obrazic: A co cheeseburgerowej miłości Tośki, to już całkiem nie jest mi do śmiechu. Bo po pierwsze primo to taka arystokratka i takie plebejskie rozrywki? Hrabina Antonina i MacZabawka? Jak to wygląda? Po drugie secundo to jak Tosieńka o 4 w nocy zaczyna przewracać mieszkanie do góry nogami, bo jej Przyjaciel Cheeseburger zginął, i jak Tosieńka 20 razy dziennie stacza głośną walkę z Wrogiem Cheeseburgerem (a jak się wtedy przenoszę w inne rejony mieszkania, to Tośka za mną), to ja zaczynam w sobie odnajdywać skłonności mordercze. Ja tę kanapkę kiedyś zabiję na śmierć... :knuje: A poza tym mam całkiem serio pytanko w związku ze zbliżającymi się świętami (resurekcja) i wiosennymi burzami zmierzającymi frontalnie i nieubłaganie w naszym kierunku – czy ktoś próbował kiedyś feromonów, czy to działa i może pomóc przetrwać Tośce trudne hałaśliwe chwile? :???:
-
Jest w nich wszystko, co tak bardzo kochałam. Dobroć, ufność, szczypta zdziwienia, które zaraz zamieni się w radość... Tusiołku, 20 tygodni, dwadzieścia kroków w Twoją stronę.
-
Atosku <*>, minął kolejny tydzień, 19 mniej do ponownego spotkania. Gdyby nie dawna choroba mamy i konieczność leczenia w Warszawie, mieszkałabym w domku na Krzykach. Kto wie, może byśmy się spotkali? A tak, pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś się Tam spotkamy. Liczę na to, Atosku...
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to ja jeszcze cichutko, nie budząc nikogo, zapytam: Czy Dianka miała w końcu robione badania moczu? Bo coś to wszystko (czyli działania zmierzające do zdiagnozowania i rozpoczęcia leczenia Dianki) troszkę stanęło w miejscu... :oops: -
To wszystko okaże się łatwiejsze niż się wydaje. W dzień będziesz miała dużo zajęć, gorsze będą nocki. Ja nocą, kiedy Fuksia usnęła już przy łóżku, naciągałam kołdrę na głowę i pozwalałam łzom płynąć na poduszkę. Mam nadzieję, że o tym nie wiedziała, bo przecież - nie przez nią płakałam. Tośka - będzie dobrze, za dużo w Tobie miłości, żebyś miała sobie nie poradzić. Zobaczysz, jak szybko zaczniesz sie uśmiechać bez poczucia, że ten śmiech jest nie na miejscu.
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zanim zmieniłaś hasło, trzeba było zostawić w swojej skrzynce jakiegoś pw do tego muła. nie denerwuj się tym zbytnio, szkoda waszego zdrówka. I miłych snów dla 3 kobitek i jednego chłopaka :loveu: -
Barsuniu <*> Bądź szczęśliwa. Blondella, bardzo współczuję. Wszyscy byliście bardzo dzielni, walcząc dla siebie o jak najdłuższy czas - Ona zmagała się z chorobą dla Was, Wy walczyliście dla Niej. Było warto. Półtora roku to dużo dla człowieka, dla psa bardzo dużo. A to przecież było dobre życie, mimo kłucia, chemii, kroplówek. Też sobie zadawałam czasem pytanie - czy warto, jeśli wiadomo że szanse na wyzdrowienie są niewielkie. Już nie pytam, wiem, że było warto. To nie przedłużanie cierpienia, tylko - życia, a to jednak różnica. Rasta walczyła z chłoniakiem 7 miesięcy, przez większość tego czasu nie rozstawała się z piłką, nie zaniedbywała żadnego z naszych wspólnych zwyczajów. Normalne życie, w które tylko wpisały się regularne zabiegi.
-
Twoje mądre, dobre oczy... Na każdym swoim z Tosią kroku czuję Twoje uważne spojrzenie. Staram się, Niusiu, żeby wszystko, czego mnie nauczyłaś, nie poszło na marne. Staram się i pamiętam. O wszystkim.
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
romenko, jak czytam, że wybierasz się gdzieś z Dianką komunikacją miejską, to słabo mi się robi. Nie wiem czemu? ;) Mam nadzieję, że obejdzie się bez przygód. A brzucho piękny, rośnie chłopak i proszę nam nie wmawiać, że to rosołek z elektrolitami :eviltong: -
Tusiołku, niemożliwe stało się faktem. A przecież nie mam Tam poza Tobą żadnego świętego. I może już wariuję, ale wierzę, że to Twoje wstawiennictwo. Dziękuję. Czasem myślałam, że wspólnie dożyjemy tego dnia, czasem myślałam, że żadna z nas. A jednak... Dziękuję Tusiołku, i Zuzka już z Wami. Macie już swój żoliborski placyk, tylko pewnie nie nazywa się Lelewela. Wszystkich Was bardzo mi tu brak, powiedz Korci, Zuzi, Gapie, brak mi...
-
Atosku <*>, to będzie wyjątkowy tydzień dla Twojej osieroconej Tośki, a i dla Ciebie pewnie też. Niech to będzie tydzień szczęśliwy i wyjątkowy. Powodzenia!
-
[COLOR=black][COLOR=black]Mój pies dostał prezent od znajomej goldenki. Mój pies zwariował. Mój pies nie gada z delmą, mój pies gada z cheeseburgerem. Mój pies coś do niego mówi. [/COLOR][COLOR=black]A cheeseburger milczy. [/COLOR][COLOR=black]Mój pies mówi więc głośniej i wyraźniej, gestykulując przy tym zapamiętale. [/COLOR][COLOR=black]A cheeseburger milczy. [/COLOR][COLOR=black]Ale czasem cheeseburger odpowiada, i to chyba nie są grzeczne odpowiedzi, bo mój pies jest wtedy baaaardzo zły. Mój pies rusza wtedy na cheeseburgera z całą wściekłością, na jaką go stać. Mój pies zwariował. Ja też niedługo zwariuję od tego piszczenia, od tych rozmów długich mojego psa z cheeseburgerem. I pocieszam się tylko, że to jednak serowe, bo piszczącej wieprzowiny bym nie zniosła.[/COLOR] [B][COLOR=black]No, powiedz coś jeszcze, babe...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/7844/f153wt5.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]...to zobaczysz[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/66/f154wf1.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Hola, hola, i tak cię złapię...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2374/f155oz7.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Haps! Widzisz?[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9356/f156pi1.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Zmieści się?...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/8238/f157ot3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]...Zmieści się, tylko żeby głębiej przepchnąć...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9310/f158qq3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]...bo mamy więcej chętnych na kanapkę[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/894/f159ad3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black]Jak nam dziś zademonstrowała wszystkie swoje teksty i pozycje w cheeseburgerowej dramie, to obie z mamą popłakałyśmy się ze śmiechu.[/COLOR] [/COLOR]
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
romenka znowu stopniuje napięcie. Wy się teraz cioteczki poćwiczcie w pisaniu dramatycznych scenariuszy, a ja was później i tak przebiję... Zaczynam się bać :razz: -
[COLOR=black]Aaliyah, to przecież mój Wiewiór <*>, kochana szynszyla! Czy to na pewno wiewiórki, a nie szynszyle? Straszny był z Wiewióra rozrabiaka, awanturnik, kradziej i w ogóle łobuz i dresiarz. [/COLOR] [COLOR=black]Dziś trochę stateczniejsze zdjęcia, w weekend odpoczywamy ;) [/COLOR] [B][COLOR=black]Z jedną pańcią od przodu...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/1920/f145ac9.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Z drugą tylko tyły...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img475.imageshack.us/img475/2779/f147fa0.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]A tu... Nasza słodka tajemnica...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8751/f151ic0.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Ja, jawna, i niejawny Pan Kasztan...[/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7673/f149np2.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]A na koniec – zasłużona zwałka. I tak mnie zaraz ruszą, gderając, że beton zimny [/COLOR][/B] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/7373/f150ml0.jpg[/IMG][/URL][/COLOR]
-
ooo, Aaliyah, szare wiewiórki, złodziejaszki? To takie cuś, jak u nas białe myszki? To czekamy na fotki. A co do skakanki... Phi, co to my jakieś ułomne jesteśmy? Kulawe? Nogi mamy szpotawe? Też tak umiemy. A nawet lepiej [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/9726/myskakankaht9.jpg[/IMG][/URL]
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a jak zamierzasz go prać? Bo jeśli w ręku - to wykluczone, a jeśli w pralce - to ktoś (inny niż romenka) musi go rozwiesić. Może wstrzymaj się do soboty, to wpadnę i pomogę? -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no i tak trzymać. A na przyszłość to chyba jakieś dyżury ustalimy z fox_india, będziemy wpadać z sąsiedzką niezapowiedzianą wizytą, sprawdzać gary i lodówkę. No i rzecz jasna - stan posiadania. Ogonków :cool3: -
Kochanie, przytul Gapcię <*> Jeszcze miesiąc temu szalała w śniegu jak młódka. Niuchaczku, i znowu - dlaczego?
-
[COLOR=black]Hmmm, skoro biega między pokojem a lodówką – to po prostu musisz tę trasę pokonywać wystarczająco często, aby zapewnić jej właściwą porcję ruchu :eviltong: Zdjęcie mi się nie wyświetla, więc (póki co :mad: ) nie komentuję.[/COLOR] [COLOR=black]Tośka w kwestii żebraczej jest bardzo kurturarna. Nie, nie, nie dziaduje, ona tylko odczuwa wielką potrzebę bliskości fizycznej akurat, kiedy jem, dlatego kładzie mi łeb na kolanach i tak sobie stoi przytulona, i wzycha, i z taką miłością na mnie patrzy. Pełna kurtura.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Dzięki modliszko, na razie zadanka są całkiem lajtowe, głównie logika. A jak są na liczenie, to nie takie trudne, tylko ja wolno myślę :evil_lol: Ale potem będzie teoria prawdopodobieństwa i teoria gier, i pewnie wymięknę – wtedy nie omieszkam skorzystać z tośkowego wątku. I liczę na was, cioteczki ścisłoumysłowe [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Byłyśmy dziś na drugiej turze szczepień. Nawet nie próbuję sobie na razie wyobrazić tego, co mam robić z Tośką – łażenie na trzech łapach, ze zdrową tylną na temblaku. Ostatnio mnie straż miejska indagowała :evil_lol: – bo trawę w parku depczemy, ćwicząc na górkach, a to zakazane jest. Jak zacznę psa związywać, to jak nic TOZ naślą.[/COLOR] Aaliyah, mam nadzieję, że jak tylko będziesz mogła, napiszesz nam, co z Toba, bo nie ukrywam, że się martwimy :shake: