-
Posts
1073 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lis
-
[quote]Co do Niemiec, owszem mają wysokie stany drobnej zwierzyny, i dużo większe pozyskanie niż my. Ale stosują także "niemyśliwskie" sposoby pozyskiwania drapieżników w pułapki. W ten sposób wyjmują z łowiska więcej lisów i kun niż w tradycyjny.[/quote]Widzisz [B]Marsie [/B]- właśnie dlatego że Niemieccy myśliwi postępują tak jak postępują,jest w Niemczech coraz większy sprzeciw przeciwko myśliwym i ich metodom,który narasta z roku na rok. Tam myśliwi traktują drapieżniki jak mięso armatnie,widziałem fotki zwierząt z dziurami na wylot po nabojach typu dom dom i całe kontenery martwych lisów - czy to jest myślistwo,czy właśnie hurtowa likwidacja zwierząt?. Zajęcy mamy niewiele ale nie tragicznie mało - jest ich ok.400 tysięcy - ich kłopoty zaczęły się już pod koniec lat 80-tych ( choroby ),ale myśliwi nadal do nich walili przez część lat 90-tych - jakiś czas temu w tv pokazywali wypuszczanie zajęcy przez myśliwych którzy z nostalgią wspominali,że jeszcze 6 lat temu strzelali 80 - 100 zajęcy na jednym polowaniu.
-
[quote] A kto mówi o delegalizacji? Kto mówi o zniesieniu myślistwa? [/quote] Ja,na przykład...:diabloti: I mam nadzieję,że ludzie kiedyś przejrzą na oczy i wprowadzą stosowne zmiany. [QUOTE]A co z młodymi zającami? Jajkami i pisklętami ptaków gniazdujących na ziemi?[/QUOTE] A co z myśliwymi? - wara im od zajęcy.:cool3: O swoje domowe zwierzęta należy dbać lub nie mieć ich w ogóle - niestety,tu potrzebna jest zmiana ludzkiej mentalności a na wsi szybko do takiej zmiany nie dojdzie.
-
Niemcy zmieniają swe prawo pewnie pod wpływem licznych protestów przeciwko myśliwym,niestety nadal 300 tysięcy myśliwych zabija tam ok.5 milionów zwierząt rocznie - 4 razy więcej niż u nas... A czy Niemieccy myśliwi też mają prawo odstrzeliwać psy w lesie?.
-
Tu jeszcze o polowaniu na terenach prywatnych: [url]http://przyroda.osiedle.net.pl/teksty/Zakaz_%20polowan.htm[/url]
-
Natrafiłem na taki oto tekst: [url]http://przyroda.osiedle.net.pl/teksty/Krwawa.htm[/url] Dla tematu istotny jest ten,oto fragment: [QUOTE] Ale dzisiaj dobrze sytuowani i będący niejednokrotnie u steru władzy panowie myśliwi - bo tacy przede wszystkim zajmują się tą pasją - wpakowali swoją rozrywkę w ramy ochrony przyrody, co wyraźnie potwierdza ustawa o prawie łowieckim. I myśliwi, jako rzekomi ochroniarze przyrody, mogą bez pozwolenia polować na obcych gruntach. Czy nie wygląda to jak niebezpieczne - bo z bronią palną - bezprawie?! O nieszczęśliwych wypadkach na polowaniach nie raz dowiadujemy się z prasy. [/QUOTE]
-
[QUOTE][FONT=Times New Roman][COLOR=blue]2) zakaz - poza polowaniami i odłowami, sprawdzianami pracy psów myśliwskich, a także szkoleniami ptaków łowczych, organizowanymi przez Polski Związek Łowiecki - płoszenia, chwytania, przetrzymywania, ranienia i zabijania zwierzyny;[/COLOR][/FONT][/QUOTE] Nie wiem czy dobrze zrozumiałem,ale podczas szkoleń psów myśliwskich legalne jest płoszenie,chwytanie,przetrzymywanie,ranienie i zabijanie zwierząt?... [QUOTE][FONT=Times New Roman][COLOR=blue]2. Zakaz chwytania i przetrzymywania zwierzyny, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie dotyczy szczególnych przypadków, na które wyrazi uprzednio zgodę starosta.[/COLOR][/FONT][/QUOTE] Jedna rzecz mnie zawsze interesowała: np.człowiek uratuje dzikie zwierzę ( ranne,porzucone ),jakiej kary może się spodziewać za przetrzymanie? - zostanie uznany za kłusownika czy za złodzieja który ukradł/przywłaszczył sobie mienie państwowe?. Pytanie nie jest bezpodstawne o czym świadczy niedawna sytuacja rolnika,który uratował sarenkę a uczynny sąsiad doniósł na niego i biedny człowiek ma teraz sprawę w sądzie. Czy jest też rozróżnienie i zróżnicowanie kary zależne od tego jakie zwierzę się uratuje: łowne ( np.zając,lis,sarenka ) czy nie ( np.jeż )?.
-
Obwody łowieckie obejmują prawie 90% powierzchni kraju...:shake::mad: [url]http://www.orl.katowice.pl/tresc.html[/url]
-
Ten przypadek znam,ale [B]Lupak [/B]chodziło pewnie o jakieś nowe odstrzały... Cytuję z forum myśliwskiego: [quote]W Puszczy Białowieskiej, Wawelu naszych lasów strzela się do żubrów. Żubr zwierze będące pod opieką parku narodowego, gatunek z czerwonej księgi a mimo to są wykonywane legalne odstrzały. Mimo to nikt o "parkowcach" nie mówi: bezduszni rzeźnicy. W całej Białowieży nie ma chyba osoby, która wątpiła by w słuszność takiego działania. Nawet "zieloni" nie protestują.[/quote] Ciekawe,czy są to polowania dewizowe?...
-
[QUOTE] Jednak póki co, prosiłabym o odpowiedź na zadane wcześniej pytania, próbuję zrozumieć;-)[/QUOTE] O które pytania chodzi,o te odnośnie badań?.
-
Jak już pisałem z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku wynika że ok.80% myśliwych dysponuje nikłą wiedzą przyrodniczą - nie oceniam wszystkich,ale " większość " z wypowiadających sie na forach ( myślę,że teraz mnie dobrze Zrozumiesz ) nie reprezentuje swoim zachowaniem wysokiej kultury osobistej. Dla mnie,każdy myśliwy jest człowiekiem z którym jest coś nie tak - odbiera życie i nazywa to swoim hobby,zamiłowaniem,a to dla mnie nie jest normalne. Ja widziałem program w którym myśliwi opowiadali dzieciom o lisach - dzieciaki przygotowały ładne rysunki a od pana myśliwego usłyszały,że zwierze to nie jest tak ładne i miłe jak na rysunku,że to paskudna,krwiożercza bestia od której człowiek powinien się trzymać z daleka i że im więcej ich zabijemy,tym lepiej dla nas - czy tak wygląda edukacja przyrodnicza?,czy dzieciom na początku ich edukacji należy wpajać nienawiść do zwierząt i selekcjonować je na te " wartościowe ' i na " szkodniki "? - jaki człowiek wyrośnie z takiego dziecka które uczy się,że jeden gatunek można traktować lepiej,a inny gorzej?. Nigdy nie zaakceptuje myślistwa jako " sportu " i formy rekreacji ",a tak myślistwo jest nazywane nawet w literaturze o tematyce myśliwskiej: Herbert Kalchreauter ' Rzecz o myślistwie,za i przeciw " " Nie myślę tu o sytuacji w naszym kraju,gdzie na 35 milionów ludności przypada niespełna 70 000 myśliwych,co świadczy o małym rozpowszechnieniu tego [B]sportu[/B]." " Na przykład w USA dane statystyczne wskazują,że polowanie jest jedyną z 22 [B]form rekreacji[/B],w której zaobserwowano spadek liczby uczestników."
-
[B]Lupak - [/B]prawie dwa lata śledzę myśliwskie fora i zdążyłem już sobie wyrobić zdanie na temat 80% wypowiadających się tam ludzi - nie twierdzę że wszyscy są tacy,ale większość. A jeżeli chodzi o myśliwych w podstawówkach jak opisuje to artykuł,to już raz widziałem coś takiego w tv w programie myśliwskim i już więcej bym nie chciał oglądać...
-
Co do żubra to ja znalazłem tylko wypowiedź myśliwego,że odstrzelone zostały osobniki nie wnoszące już nic do populacji. Co do badań,to są one różne a i wyniki różnią się między sobą,np.badania z 2000 r nad wpływem lisa na ptaki nisko gniazdujące - okazało się,że mimo b.dużej populacji lisa,wpływ na np.skowronki nie był tak duży,jak się tego spodziewano.
-
[quote]Pisałam o nakręcaniu NIENAWIŚCI DO MYŚLIWYCH i generalizowaniu sądów o nich.[/quote] [B]Chandler - [/B]a jak inaczej traktować ludzi którzy odznaczają sie nikłą kulturą osobistą,małą wiedzą przyrodniczą,małą wrażliwością na cierpienie zwierząt i którzy czerpią przyjemność i satysfakcję z odbierania życia? - Wybacz,ale ja nie potrafię szanować takiego człowieka...
-
[quote](Katedry Łowiectwa),[/quote] Są to badania robione dla PZŁ,czyli dla mnie trochę nieobiektywne.:diabloti: [quote]o działa w dwie strony.Jeżeli na argumenty ma się odpowiedź w postaci linków do zielonych stron, ostatni raz było się w lesie 15 lat temu i stereotypy uważa się za pewnik, tak to bywa.[/quote] A czy ja podawałem jakiś link " zielonych stron "? - za to podano tu link do tekstu w którym zmieszano przeciwników łowiectwa z błotem.:angryy: [quote] I na koniec pytanie: dlaczego zezwolono na odstrzał żubra ???[/quote] Czytałem,że ponoć był to odstrzał osobników których geny nie wniosły by nic nowego do populacji - są bezużyteczne według leśników i myśliwych,więc do piachu - nie ważne,że jest to zagrożony gatunek...:shake:
-
[quote] Myślę, że nakręca się powoli w wątku spiralka, a za chwilę będzie to spirala NIENAWIŚCI do tych, co polują.[/quote] Jak już pisałem,oni mnie nie szanują więc dlaczego ja mam szanować ich?. [quote]To wszystkie badania naukowe, magisterki, doktoraty nt. ogólnie rzecz biorąc zwierzyny dzikiej w.. buty sobie wsadzić? Preferencje pokarmowe, migracje, wpływ urbanizacji, pojemnośc łowisk, zależności, badania genetyczne i całą masę innych? To ci profesorowie i doktorzy ( często światowej sławy ) na pasku PZŁ chodzą ? Pewnie tak skoro tutejsi eksperci tak autorytatywnie się wypowiadają.[/quote] Cóż,są różne zdania na ten temat...a dlaczego poluje się na te gatunki których nie ma za dużo i które nie stanowią żadnego zagrożenia dla innych?: zające,kuropatwy,bażanty,słonki - myśliwi tłumaczą się tradycją...:cool3: [quote]Po prostu myśliwi to też Polacy, a jaka jest u większości Polaków kultura, etyka, podejście do przyrody i zwierząt..? To mówi samo za siebie. W dodatku łowiectwo raczej nie przyciąga tych najwrażliwszych osób z naszego społeczeństwa.[/quote] Ja nie piętnuję tylko Polskich myśliwych,muszę nawet przyznać że w porównaniu,np. z myśliwym Niemieckim to Polski wypada na plus,jest mniejszym despotą i okrutnikiem,ale wielu naszych myśliwych patrzy z zazdrością na swoich sąsiadów,że oni mogą robić to co robią,a nam nie wolno. Polscy myśliwi zazdroszczą też Niemcom liczebności myśliwych - ponad 300 tysięcy - bardzo by chcieli żeby ilość myśliwych w Polsce się podwoiła,ale...narzekają na brak chętnych...:diabloti:
-
Hmmm...może odstrzał sanitarny?...:diabloti::razz::diabloti: To też forma czarnego humoru.;)
-
[B]Marsie[/B] - czyli Tłumaczysz myślistwo tylko tym,że zwierzęta dziko żyjące są zdrowsze i smaczniejsze od tych hodowlanych? - więc człowiek ma prawo iść sobie do lasu i upolować smaczniejsze jedzonko? - czy nie jest to takie zakamuflowane przyzwolenie na kłusownictwo?. Zdecydowaliśmy się na masową hodowlę zwierząt a owocem naszej decyzji jest cierpienie milionów zwierząt,ale nam jest mało i musimy przysparzać cierpień także tym zwierzętom,które żyją na wolności... Dlaczego my mamy szanować myśliwych i ich " zamiłowania " skoro oni nie szanują nas i wypowiadają się o nas z pogardą i z wrogością?.
-
Hmmm...ja może powiem,jak ja widzę współczesne łowiectwo: Obecnie łowiectwo to swoista wojna ze zwierzyną - ludzie ( myśliwi ) nie robią odstrzałów selekcyjnych,tylko prowadzą zmasowaną redukcję populacji zwierząt,używając do tego celu wszelkich nowinek technicznych,które dają im przewagę nad swym przeciwnikiem. Owa wojna ma dwa cele: 1: albo my,albo one 2: jadalne zwierzątka ( zajączki,ptaszki,sarenki ) są albo nasze ( myśliwych ) albo ich ( tych wstrętnych drapieżników ) Myślistwo jest ponoć szlachetna tradycja,ale coraz mniej ma z nią wspólnego i coraz częściej przekształca się w zmasowana walkę ze " szkodnikami " przy użyciu wszystkich środków nie godnych miana człowieka - przykład: Niemieckie,Austriackie,Francuskie i Brytyjskie polowania na drapieżniki: W Niemczech można np.truć,gazować lisy,łapać je we wnyki,łapać w żywołapki i strzelać do nich z bliska z broni krótkiej,niektórzy też łapią zwierzę,zarażają je jakimś wirusem i wypuszczają na wolność aby zaraziło jak najwięcej innych zwierząt - czy to jest myślistwo? Francuzi stosują jeszcze polowania par force z psami,a Austriacy strzelają do wszystkich drapieżników,również do chronionych u nas gatunków ptaków drapieżnych. W artykule padło zdanie,że: [quote]Ci, co są przeciwni łowiectwu, przeciwni prawom natury, przeciwni konsumpcji zwierząt (wegetarianie) i którzy agresywnie głoszą takie poglądy, publikują, a także próbuja narzucać innym swoje przekonania - są "ludźmi", którzy sami zaprzeczają swojej ludzkości. [B]Są oni współczesnymi, aspołecznymi, ideologicznymi terrorystami.[/B][/quote]Hmmm...to kim są myśliwi?... A co do Kiplinga: [quote]Niech w chlewach śpią trzody,my pędzim w zawody pazurów,kłów,szponów brzmi sława kto dzielny i zdrowy,hej,dalej na łowy lecz pomnij,byś dżungli czcił prawa[/quote]Tłumaczę to sobie tak: poluje ten,kto musi,kto nie umie sie w inny sposób wyżywić ( czyli drapieżniki,ewentualnie człowiek ) - reszta " niech w chlewach śpią trzody " jest na utrzymaniu człowieka i nie musi polować,a w przypadku ludzi są to ci ludzie,którzy zdobywają pokarm w inny sposób ( sklep,np. ).
-
Może [B]Basia [/B]pomyliła sarnę z jeleniem? - pomyłki są dość częste. Sarna jest średniej wielkości ssakiem z rodziny jeleniowatych - samiec kozioł a samica koza. Jeleń jest dużym przedstawicielem tej rodziny - samiec byk a samica łania. [QUOTE]Mysliwi mowia ,ze zajecy jest malo,czy sie tym przejmuja??[/QUOTE] Tępią lisy,ale na swoją działalność nie baczą...
-
[B]Lupak[/B] - należy rozdzielić psy zdziczałe od naszych psów,a tu o nie najbardziej chodzi. Poza tym,nawet wałęsający się pies zasługuję na to,aby podjąć jakąś próbę jego uratowania - nie należy do nich od razu walić z broni... Anglia...o ile pamiętam,to np. w przypadku polowań par force na lisy miejscowi rolnicy udostępniali swoje ziemię polującej elicie - było to takie płaszczenie się przed szlachtą...
-
Nawet myśliwi piszą,ze prawdopodobieństwo zarażenia się bąblowcem od lisa jest takie,jak prawdopodobieństwo uderzenia pioruna - no ale ludzi trzeba czymś straszyć. [URL]http://przyroda.osiedle.net.pl/Bablowica.htm[/URL] Człowiek przestrzegający higieny osobistej nie powinien się bać tasiemca. Jeżeli chodzi o odstrzał to Sam wiesz,że nie przynosi on żądanych rezultatów i nie ogranicza liczebności populacji - nawet w Niemczech gdzie lisy się tępi różnymi metodami,pozyskanie jest tak samo duże co świadczy o tym,że populacja nie maleje. [URL]http://www.wir-fuechse.de/jagd/menu_jagd/wald.jpg[/URL] Z ramki wynika,że w latach 2003/2006 pozyskanie lisów wzrosło,mimo stosowania niedozwolonych u nas metod zabijania.
-
Czytałem to już gdzie indziej - w przypadku tej choroby najważniejsza jest profilaktyka,po prostu trzeba myć wszystkie owoce i warzywa. Ciekawi mnie jak wygląda sytuacja z bąblowcem w innych krajach? - widziałem zdjęcia i filmiki z Niemiec,Francji i z W.Brytanii na których to ludzie karmią dzikie lisy nawet z ręki - gdyby była panika przed bąblowcem to by tego nie robili. A co do samego tekstu: [QUOTE]Także odstrzały, które nie powodują ograniczenia przyrostu populacji, z pewnością nie mają wpływu na zmniejszenie liczby zarażonych lisów.[/QUOTE] Czyli zabijanie też jest nieskuteczne w walce z tasiemcem - wystarczy profilaktyka i ostrożność.
-
Oj,przydał by się nadzór nad myśliwymi - czytałem wypowiedzi myśliwych w których były otwarte namowy do kłusownictwa na jastrzębie,kruki...
-
Kiedyś,było tu mówione o Rosyjskim eksperymencie nad domestykacją lisa srebrnego - oto filmiki na ten temat: [url]http://pl.youtube.com/watch?v=enrLSfxTqZ0[/url] [url]http://pl.youtube.com/watch?v=lR-GHmuumAw[/url]
-
Też myślę,że nakaz sterylizacji psów nierasowych byłby najlepszym wyjściem - i wysokie kary za jego nieprzestrzeganie. Przydało by się tez czipowanie wszystkich psów ( przede wszystkim tych wiejskich ),oraz zmiana prawa. Teraz,myśliwi mogą się wyżywać nie tylko na dzikich zwierzętach,ale i na naszych domownikach - chwalą się,że będą kupować broń małokalibrową,żeby jeszcze skuteczniej likwidować to " draństwo"," tałatajstwo "...:angryy::mad::angryy: