Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Posts

    1073
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lis

  1. Kto ma te przepisy zaostrzyć,skoro część polityków to myśliwi? Ja jestem jednak za radykalnym rozwiązaniem gdyż uważam,że łowiectwo nie jest nam do niczego potrzebne i nie można go porównywać z hodowla bo na niej opiera się nasza gospodarka. W przypadku hodowli zwierząt rzeźnych należy walczyć o jak najlepsze warunki do życia dla tych zwierząt i o jak najbardziej humanitarne metody uboju ( jeśli takowe są ),natomiast zabijanie dzikich zwierząt nie jest nikomu potrzebne i nie można sie tłumaczyć polowaniem dla mięsa bo tylko część zabijanych zwierząt jest jadalna a reszta jest zabijana dla trofeum,skóry - poza tym,jeśli chce się koniecznie jeść dziczyznę to są też hodowle takich zwierząt,są to hodowle zagrodowe,na powietrzu i takim nie jestem przeciwny,gdyż zwierzęta maja w nich dobre zycie i rozumiem tych,którzy nie chca kupować mięsa ze zwierząt rzeźnych - ale spożywanie dziczyzny to tylko promil w skali całego kraju,więc nie można tym tłumaczyć polowań. I nie tylko ja jestem przeciwnikiem polowań,a mniej więcej 80% społeczeństwa - przy czym liczbę myśliwych i sympatyków łowiectwa szacuje się na ok.200 tysięcy ludzi - maksimum 400. Czytając myśliwskie fora można wyrobić sobie zdanie na temat myśliwych /na bazie tego,co sami o sobie i o swoich czynach piszą/ i samemu można się przekonać jakimi są oni miłośnikami zwierząt - na innym forum gdzie piszę pojawiło się ostatnio aż czterech takich panów - jeden gorszy od drugiego - jeden z nich,np.szantażował nas,że za brak odpowiedzi na jego pytania lub za błędną odpowiedź będzie zabijał po kolei członków lisiej rodziny a fotki będzie wklejał nam na forum - na szczęście,został on zablokowany,co raczył skomentować w ten sposób,ze zabił wyżej wymienione lisy/jeżeli mówił prawdę/.
  2. Ale myśliwych takich jest sporo,konkursy norowania się odbywają,a zwierzęta cierpią: http://pl.youtube.com/watch?v=G89L1yTqFvo&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=EMmIsDGGXV0&feature=related Kłusownictwo jest wszędzie ale są dwa rodzaje kłusowników: ci którzy kłusują z głodu i ci,którzy to robią dla kasy. Zabijanie z głodu mogę jeszcze zrozumieć,ale czy zwierzęta mają cierpieć,bo jeden z drugim chcą sobie postrzelać?.
  3. Niektórzy myśliwi nawet nie podnoszą zabitego lisa,bo im nie jest do niczego potrzebny - taki to jest ich szacunek do zwierzyny. Wypadki ( nawet śmiertelne ) zdarzają się na konkursach norowania i pisały to osoby,które na takowych konkursach były ze swoimi psami.
  4. Tak,ale różne są,przecież przypadki - chyba Powinieneś to najlepiej wiedzieć.
  5. A norowce?,one mają też zagryzać,dławić swoje ofiary. Jest za to kłusownictwo,na gatunki chronione ( ptaki drapieżne,nawet na wilki ). Zawodzi? - może dlatego,że myśliwi wywożą do lasów tony pożywienia dla dzikich zwierząt i duża ich liczba przeżywa zimę? - dokarmianie powinno być prowadzone tylko podczas największych mrozów i najcięższych zim.
  6. Nie jest prawdą,co Piszesz - przyroda nie zatraciła swoich zdolności,może je troszkę przytępiła - drapieżnik nigdy nie wytępi swojej ofiary bo w ten sposób sam skaże się na zagładę,brak pożywienia. Ptaków drapieżnych jest dosyć dużo,to one są teraz wrogami myśliwych,szczególnie krukowate. Błąd - bobrów jest już sporo i część myśliwych domaga się powrotu bobra na listę gatunków łownych. Ale to jest też wina zmian w środowisku: niektóre gatunki przystosowały się do tych zmian i sobie radzą,a inne nie - wybicie drapieżników nie ocali zajęcy,kuropatw,bażantów,bo one nie maja już swoich siedlisk,nie mają gdzie żyć,przyczyniło się do tego w znacznym stopniu współczesne rolnictwo.
  7. Proszę bardzo Nigdy nie zrozumiem ludzi,którzy szczują swoje psy na inne zwierzęta i czują dumę z tego,że jego pupil zagryzł dzikie zwierzę.
  8. Już to widzę - kto zje mięso chorego lub starego dzika,jelenia?,a i trofea nie będą zbyt okazałe. Kontrola nie jest potrzebna,natura ma swoje mechanizmy,które sterują przyrodą i wszystkimi procesami. Padliną żywią się padlinożercy,drapieżniki uważane za "czyścicieli lasu" czyli lisy,lis to " leśny lekarz " który zapobiega rozprzestrzenianiu się chorób. Padlina pomogła by też przeżyć większym drapieżnikom,wilkom,rysiom. Dziękuję,w ten szacunek nie wierzę - pies jest przez myśliwego traktowany instrumentalnie,jak broń,jest tylko narzędziem.
  9. Ja kupiłem sobie książkę " Farba znaczy krew ",wspomnienia byłego myśliwego,który przestał polować i teraz stoi po drugiej stronie " barykady " - ciekawa rzecz,o wypadkach z udziałem myśliwych,też tam jest. Oprócz wspomnień,jest wiele ciekawych wywiadów,autor próbuje też obalić tzw.myśliwskie koronne argumenty - polecam,fajnie się czyta. A do czego są zdolni to i ja wiem,na myśliwskich forach są tematy,typu: " likwidujmy lisy od 1 lipca " i " PRAĆ WAĆPANOWIE LISIORA I BASTA. NIECH SIĘ W ŚCIERWO ZAMIENI PIE.....NY !!!".
  10. A gdzie napisałem,że nie stawiam? Ale ta świnia i tak zostanie zabita,w interesie i w biznesie nie ma przestoju. W taki sposób dajecie myśliwym pole do popisu i do strzelania do psów ...:shake:
  11. To trochę co innego - zabijać żeby żyć/jeść,a zabijać dla przyjemności zabijania/myśliwy. W rzeźni wet sam nie zabija,tylko bada,a myśliwy/wet już zabija samodzielnie - zwierząt w rzeźni nie można uchronić przed śmiercią/niestety/,ale te dzikie,już tak.
  12. Myślę,że polujący wet to taka sprzeczność sama w sobie - pomaga zwierzętom i jednocześnie je zabija. Ale czy to że się na tym zna i że wie jak zabić najlepiej oznacza,ze zabija z miłości do zwierząt?,że kocha zwierzęta?.
  13. To już,niestety jest chore ... Zwierzę pozostaje w naszej pamięci,na zdjęciach,na filmach - ciało zasługuje na spokój ...
  14. Bajadera - lis stanowi 6 lub 7 przyczynę niskich stanów zwierzyny drobnej - winne są przede wszystkim zmiany w środowisku i mechanizacja rolnictwa,a także ... myśliwi: to oni w latach 80-tych zabijali po 200 - 300 zajęcy na polowaniach zbiorowych i oddawali zające za węgiel. Lis stał się kozłem ofiarnym myśliwych gdyż jest liczny - nienawiść do niego tak zaślepiła strzelaczy,że mnożą się malownicze tematy,typu " likwidujmy lisy od 1 lipca ". A co do aukcji na allegro: aukcje usunięte [/URL]
  15. Saskja - ależ płomienna przemowa w obronie myśliwych - ja dyskutuję z nimi na ich forach,a nawet jeden z nich napatoczył się na forum gdzie najczęściej przebywam i próbuje przekonać głupich pseudoekologów do tego,jacy to oni,myśliwi są wspaniali i jak o nas dbają,przy okazji zbawiając przyrodę... Mówisz,że na konkursach psów myśliwskich nikt nie ginie?
  16. Karmi - a co to za temat z linku? ( oki,już mam ) - zapoznałem się z tym postem i argumentacja tej osoby jest dokładnie taka sama,jak myśliwych. Rzeby nie robić offa,to bardzo ciężko jest rozmawiać na temat psów z myśliwymi,tłumaczyć im co zrobić aby psów puszczanych luzem i tych zdziczałych było jak najmniej,a docelowo wcale - profilaktyka ich nie interesuje - na wszystko jest tylko jedno,dobre i sprawdzone rozwiązanie... P.S: - przyszła mi w końcu książka " Farba znaczy krew ".:)
  17. Chandler - a dlaczego nie można się wypowiadać na temat myśliwych w temacie,który pośrednio lub bezpośrednio ich dotyczy? - oni mogą obrażać swoich przeciwników na swych forach,a ja mam siedzieć cicho?. Na forum na którym najczęściej przebywam zjawił się niedawno myśliwy ( wspominany tu już,kiedyś PTICA ) i szerzy wyższość swojej profesji nad naszymi uczuciami i pogladami - oni nas traktują jak powietrze,ale my nie możemy sie odzywać,bo od razu linczujemy myśliwych. Nie lubię morderców i nie będę tego ukrywał - to jest ogólnodostępne forum i mamy coś takiego,jak wolność słowa.
  18. Dokładnie - " moda " to bardzo złe pojęcie w odniesieniu do zwierząt. [QUOTE]Wilki jak też inne dzikie psowate, maja prawo do życia w swoim naturalnym środowisku, mamy na tyle bogaty wybór ras, że trzymanie wilka jako domowego pupila jest bez sensu...[/QUOTE] Tylko ze nie wszystkie dzikie psowate mają szansę na spokojne życie w swoim naturalnym środowisku: zwierzęta porzucone,ranne,takie które juz nie mogą wrócić do lasu - czy lepsze jest dla nich ZOO,czy opieka ludzi,którzy się na nich znają i chcą im poświęcić część swojego życia?. [QUOTE]2 lata życia na wolności są dla dzikich zwierząt lepsze niż 10 lat w niewoli...bo przecież najwazniejsza jest jakość życia.[/QUOTE] Zgadzam się,ale spójrzmy chociażby na lisa - obecnie to nie są nawet dwa lata,tylko 3,4 miesiące - wczoraj zaczął się sezon i strzelają już do takich szczeniąt,ktore następnie wyrzucają do rowu... Myślę że wszystko zależy od zwierzęcia,każdy jest indywidualnym przypadkiem - jeśli taki lis dobrze się czuje w ludzkim towarzystwie i akceptuje swoją niewolę,to nie widzę przeciwskazań - ale opiekun takiego zwierzaka musi wiedzieć na co się decyduje i mieć stosowną wiedzę o zwierzeciu,jakie ma pod swoją opieką.
  19. [QUOTE]Dodaj , że psów bez rodowodu i tych nie posiadających hodowlanki np...bo trzeba pamiętać na wsiąch często są hodowle... Bo wiesz dociekliwi będą się kłócić[/QUOTE] Dokładnie o to mi chodziło - obowiązkowe chipowanie wszystkich psów,a sterylizacja tylko wiejskich psów bez rodowodu,bo to właśnie tam jest najwięcej psów puszczanych luzem " żeby same się wyżywiły " ... :shake: Jeśli chodzi o zające to największym problemem jest brak naturalnych siedlisk i rozwój współczesnego rolnictwa,drapieżnictwo odgrywa tu ostatnią z ról i nie tylko lisy żywią się zającami.
  20. [QUOTE]Dlaczego nie zaczac od najprostszej sprawy ,chipowania badz innego rodzaju znakowania psa[/QUOTE] Z tym się zgadzam,szybko można bu ustalić i ukarać właściciela psa puszczonego luzem,poza tym,obowiązkowa sterylizacja psów na wsi ( nie mówię o psach miejskich ). [QUOTE]Taaa i czysty zysk dla skarbu panstwa za mnozenie niepapierowych, za nieoznakowane, nieszczepione, egzekwowane kary pieniezne za niesprzatanie i pozostawianie psow bez kontroli ( w lasach tez! ). Proste, tanie do uzyskania, a nikomu sie nie chce .[/QUOTE] To ja już,czegoś nie rozumię - lepiej nic nie robić i niech będzie tak,jak jest? - po co się wtrącać,niech sobie strzelają ...
  21. [QUOTE]Mars a Ty znowu o zajączkach. Oj nie nakręcaj mnie bo zapytam co w sprawie spadku populacji zajączków robią myśliwi. No oczywiście oprócz pif-paf.[/QUOTE] [QUOTE][url]http://ww6.tvp.pl/400,20080210655715.strona[/url][/QUOTE] [B]MARS[/B] - co z tego że wypuszcza się wciąż nowe zające skoro nie robi się nic w kwestii poprawy ich warunków życiowych - poprawy i przywracania ich naturalnych siedlisk - myśliwi potrafią tylko zwalać winę na drapieżniki,sami na siebie nie patrzą. W miastach jest dość dużo dzikich zwierząt,ale nawet tam nie są one bezpieczne ( sprawa łosia ),na szczęście nie można jeszcze na nie polować ( do czasu,bo już są miasta,które chcą odstrzeliwać dzikie,miejskie zwierzęta ... ).:shake: [QUOTE]I wracamy do punktu wyjscia, obowiazkowa identyfikacja, chipowanie. Po znalezieniu psa bez opieki, kara finansowa.[/QUOTE] Próbowałem poruszyć ten temat na myśliwskim forum,ale tam uważaja,ze takie rzeczy są za drogie,ze nikt na to nie da pieniędzy i ze chipowanie i sterylizacja nic nie da - najprościej jest zabic psa...:shake: [QUOTE]Polecam ostatnio wydaną książkę "Farba znaczy krew" - napisana przez myśliwego. Dla myślących. Dla LUDZI.[/QUOTE] Książka idzie już do mnie z allegro - znam już jej fragmenty,ale jestem ciekawy całości. [QUOTE]A psy wiejskie - do wyłapania (o ile to możliwe) lub do wystrzelania (niestety kocham psy, ale myślę realnie).[/QUOTE] I właśnie tu są najbardziej potrzebne te środki zapobiegawcze,jak chipowanie,sterylizacja,kary finansowe - dlaczego zwierzę ma cierpieć za głupotę swojego właściciela?. Myśliwi nie powinni mieć prawa odstrzału psów i kotów ( wyłapywaniem takich zwierząt i karaniem ich właścicieli powinny się zajmować odpowiednie służby ) - myśliwy nie powinien mieć prawa do strzelania do czegokolwiek - ech... Tak właściwie to nigdzie się nie mówi o tych " zdziczałych " psach czy kotach,bo zwykle giną te mające właściciela...
  22. Hmmm...zastanawiam się,jaka to przyjemność z trzymania wilka,lub jego chybrydy w klatce,wolierze,w zamknięciu? - to tylko zwykłe przetrzymanie nie mające nic wspólnego z miłością do zwierząt. Ja nie lubię trzymania zwierząt w zamknięciu,w wolierze - uważam,że zwierzę powinno mieć równe prawa z resztą zwierząt domowych,musi być członkiem rodziny - jeśli nie można mu zapewnić takich warunków,to lepiej go nie mieć. Nie ukrywam,że też marzy mi się dzikie zwierzę ( a mianowicie oswojony lis ),ale gdybym miał go trzymać w klatce tylko po to,żeby go mieć i w ten sposób odebrać mu pełnię swobody i unieszczęśliwić go,to zrezygnowałbym z posiadania,mimo wielkiego pragnienia obcowania ze zwierzęciem. A co do wilków,to ostatnio na TVN 24 pokazywali Francuzkę,która już 3 lata bada wilki w Rosji - przebywa z nimi ok.8 godzin dziennie,pełni rolę swoistej przywódczyni stada,ale nie odzywa się do wilków,żeby nie przyzwyczaić zwierząt do ludzkiego głosu - babka/wet która się tam wypowiadała mówiła,że wilki są najbardziej zbliżone do ludzi ( jeśli chodzi o zachowania społeczne ) - nagrałem ten reportaż na DVD i jak tylko przypomnę sobie jak zamienić to na AVI,to wrzucę go na youtube.
  23. Staram się dyskutować z myśliwymi,ale już nie mam sił - według nich nic,ani sterylizacja na wsiach,ani chipowanie zwierząt i kary dla właścicieli puszczanych samopas psów i kotów nic nie pomorze i jedynym wyjściem z sytuacji jest odstrzał każdego psa i kota w odległości 200 metrów od zabudowań... [QUOTE]ale według mnie najlepiej sterylizować zdziczałe psy i koty za pomocą sprawdzonego od ponad 102lat poczciwego 30-06 spr w gramaturze 185grs(11.7gr),są oczywiście nowsze szczepionki takie jak 223rem z aplikatorem sub-moa ale ja wierze tym razem w tradycyjne metody.Działa z zabójczą pewnością!GWARANTUJE.... [/QUOTE] [QUOTE] Hmm... no może masz rację. Ale po pierwsze pies i tak stwarza zagrożenie dla zwierzyny. Dwa skąd myśliwy ma wiedzieć, że ten pies ma wszczepiony chip? Zastrzeli takiego psa, zlokalizują go i myśliwy zamiast pochwały działania na rzecz ochrony zwierzyny dostanie burę, czy nawet zostanie pozwany. Nie dziękuję. [/QUOTE] [QUOTE]Na koty najlepsza jest 2+ fam pionki lub B&P 50gr ;zmiecie każdego.... Tak na poważnie,to nad kotami się nie zapanuje,szczególnie tymi wiejskimi. Praktycznie każdy kłusuje i to skutecznie. Pytanie tylko jest takie: -czy można takiego kota uznać za zdziczałego? na 99.9% TAK ponieważ wszystkie koty stanowią zagrożenie dla zwierzyny dzikiej i jeśli tylko oddali się na 200m od zabudowań to można mu posłać kulkę.Szczególnie ważne jest to aby pilnować kocury wiosną i latem , ponieważ właśnie w tym czasie wyrządzają największe szkody. Darz Bór[/QUOTE] [QUOTE] Wracając do łowiectwa i exterminacji- pamiętaj Ptica że myśliwy czerpie z każdego zabitego zwierzęcia maksimum możliwych do wykorzystania pożytków, to odróżnia nas od rakarza, bez tego kończy się myślistwo a zaczyna zwykłe zabijanie. Łowiectwu właśnie przedwieczna tradycja zdobywania pożytku z zabitego samodzielnie zwierzęcia nadaje sens i całkowicie je rozgrzesza, zaś w połączeniu z zasługami dla ochrony środowiska czyni je czymś pozytywnym i chwalebnym. I zasada ta dotyczy nawet znienawidzonego kota sąsiada na którego zasadzasz sie w marcu pod lasem. A nauczył mnie jej mój promotor (pisałem pracę dyplomową z łowiectwa) którego żona chodziła w przepięknym futrze z burych kotów właśnie. Naprawdę było ładne, lekkie i ciepłe. Jeśli już zabijasz nadaj tej śmierci maksimum sensu. Nawet w wypadku tego kota sąsiada.[/QUOTE]
  24. Nie,jeszcze nie - prawie nigdzie u mnie,nie leci,trzeba jechać do Katowic ...:cool3:
  25. Jako narrator występuje dorosła już dziewczynka,która przypomina sobie swoje dzieciństwo.
×
×
  • Create New...