-
Posts
1073 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lis
-
Cóż,nie jest to film medialny: jeden aktor/aktorka,zero dialogów ( narrator ) i zwierzęta - zero efektów specjalnych,wybuchów,strzelanin - ciężko takim filmem zainteresować dzisiejszą młodzież.
-
Do Polskich kin wszedł już film " Mój przyjaciel lis " o przyjaźni 10-cio letniej dziewczynki z lisiczką - oto ciekawe artykuły na temat filmu,lisów i pracy z nimi: wywiad z reżyserem: [url]http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=32575&sekcja=2[/url] o pracy z lisami: [url]http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=32575&sekcja=2[/url] Więcej artykułów jest po lewej stronie tekstów.
-
Przyzwolenie na myślistwo i uczestniczenie księży w tym procederze,budzi u mnie rezerwę do mojej religii - księża święcący pokoty zabitych zwierząt...:shake: Zastanawia mnie też,dlaczego na patrona tego " sportu " myśliwi obrali sobie Św.Huberta,który przestał polować,gdy uwierzył w Boga?...:cool3:
-
[quote]No boli mnie strasznie. Normalnie spac nie będę mógł. Ale może i dobrze, księżyc ładnie świeci to za dzikami połażę zanim jednemu z drugim rolnikowi do końca kukurydzę dopiero co sianą zjedzą.[/quote]... :lol: Prawie jak Robin Hood :diabloti: Ciekawe kto bronił biednych rolników gdy PZŁ jeszcze nie było?.:razz: Najciekawsze jest tłumaczenie się myśliwych,ze nie ma już naturalnego środowiska i myśliwi muszą ingerować bo inaczej wszystko " szlag trafi ".:razz: Najlepiej się wczoraj wypowiedział jeden z gości w TVN 24 - łowiectwo jest nie czystą grą,człowiek ma zbyt wielką przewagę nad zwierzęciem i każdy honorowy człowiek powinien się czymś takim brzydzić. Co do łosia,to ciekawe wytłumaczenie - myśliwy,ale w tej chwili nie...:razz: Najciekawsze jest to,że LP i LM nabrały wody w usta i nie komentują całej sprawy.;)
-
[QUOTE] Obawiam się, ze dla każdego myśliwego pies* w lesie to szkodnik.[/QUOTE] Nie tylko pies - większość zwierząt to według myśliwych " szkodniki "...
-
[quote name='MARS']Ale nie tylko wałęsających się psów...[/quote] To ma być wytłumaczenie? - do psów nie,ale do innych zwierząt już tak? [QUOTE] Nie każdy myśliwy to psychol z bronią, tak jak nie każdy facet to gwałciciel i nie każdy kierowca to morderca. Uogólnienia są krzywdzące. Zakażmy też sieci, połowów i przemysłowego chowu zwierząt - ja jestem za. Dzisiaj 13:44[/QUOTE] Ale każdy myśliwy to morderca zwierząt. Najlepiej się wypowiedział wczoraj wieczorem jeden z gości zaproszonych do tvn 24 - łowiectwo jest nieczystą grą,bo człowiek ma wielką przewagę nad zwierzęciem. Co do łosia,to sprawa jest już wszczęta,a łowczy zawieszony w obowiązkach.
-
Wilki w programach telewizyjnych, gazetach...
lis replied to Nat's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Oglądałem wczoraj we fragmentach,ale już znam ten dokument. -
Można chyba zawiadomić jakąś organizację,mogli by złapać zwierzęta i zabrać do schroniska puki jeszcze nie zdziczały - jeśli tam pozostaną to ich los,prędzej czy później będzie przesądzony... [B]Jamor[/B] - twój poprzedni post trafił już na myśliwskie forum ( ktoś go tam wkleił żeby mnie zdyskredytować,że udzielam się na forum ekooszołomów ) jako przykład braku odpowiedzialności i szczyt głupoty - myślę że sprawę należało już dawno gdzieś zgłosić bo teraz myśliwi mają jeszcze mocniejsze argumenty za strzelaniem do psów...:shake: Myślę że nie należy ich prowokować bo to oni mają bron i niestety prawo po swojej stronie - oto ich wypowiedzi: [QUOTE]Zamiast " z gruszki" wolałbym "z beczki". Ale to szczegół. Ważniejsze jest to, skąd ta "poszczekująca sunia" się wzięła w głębi lasu? Gdzie wreszcie mieszka: w dziurze, gniazdku czy norce? Czy znudził jej się dobrobyt jaki zapewne miała u poprzednich właścicieli? A szczeniaczki to z "in vitro"? A jakiej to wielkości jest "sunia"? Nie bardzo wiem,czym takie zwierzę może się odżywiać w "głębi lasu"? Zdziczałe psy i koty raczej wałęsają się po polach, gdzie czasem jeszcze uchował się jakiś zajączek być może już z mykosomatozą, może przepióreczka, bażancik... A i do pobliskich rolników blisko gdzie w nocy można jakiegoś cielaczka czy owieczkę na pastwisku pożreć. A jeśli psia banda większa to i może coś większego można dopaść! [/QUOTE] [QUOTE]Ekologoniewiadomoco, bo ekolodzy (wykształceni! są w porządku) chcą ratować i widzą piękno i słodkość takiego jak opisane wyżej zjawiska. Tyle tylko, że ONI widzą tylko merdający ogon i radosne bieganie po lesie. Myśliwy widzi też uciekającą przed tymi psami i zagryzane przez nie zwierzynę. Myśliwy ma założony filtr polaryzacyjny taki jak w aparatach by zobaczyć więcej i ostrzej. Ekoniewiadomoco ma za to założony filtr zmiękczający (tzw. blur). [/QUOTE] Teraz,jeśli w tamtej okolicy są myśliwi to te psy mogą długo nie pożyć i trzeba coś jak najszybciej zrobić jeśli chce się je uratować. A tu jeszcze jeden przykład z tamtego forum: [QUOTE]u mnie w miejscowości nikt nie ma zastrzerzeń jak czyjś pies padnie od kuli była juz taka sytuacja klika lat temu. Kiedy to nie posłuszne dwa owczarki zaczeły buszować w lesie wieczorami. Skończyło się na tym że psy zostały odstrzelone już niedaleko ich domów, jeszcze w dozolonej strefie. Oczywiście psy spakowałem do worka i oddalem właścicielowi i kazałem mu się głęboko zastanowić nad swoim postepowaniem. Pozwał mnie do sądu,. Odrazu przegrał oczywiście. Od tamtej pory nie zdarzylo mi sie widzieć żadnych psów w lesie. pozdro[/QUOTE] ....:shake::shake: Toż to jest szczyt głupoty,skoro ten " myśliwy " znał te psy i ich właściciela to mógł z nim porozmawiać a jak by to nie pomogło to mógł to zgłosić gdzie trzeba - ale nie,lepiej zabić...:angryy: To właściciele powinni być karani - nie zwierzęta.:shake:
-
[QUOTE]kwestia gustu! :eviltong: A na temat tego co wygląda naturalnie,a co nie możnaby dyskutowac baaaardzo długo! Czy umalowana kobita wygląda naturalnie?Hmmm... __________________[/QUOTE] Nie zmienia to faktu,że taki ogon ( a właściwie,jego brak ) mnie się nie podoba.
-
[quote name='twiggy']jak najbardziej!w tym wypadku może to byc "ogonek"! :evil_lol:[/quote] Cóż,dla mnie to nie ogon,tylko " kikut ",a taki pies nie wygląda naturalnie.
-
[QUOTE]i tutaj polemizowałabym.Np po "kikucie" wyżla mozna ocenic bardzo wiele ;-) Bardzo łatwo ocenic czy się akurat czymś zainteresował. A tu dla przykładu wyżel w stójce z charakterystycznie ustawionym ogonkiem [/QUOTE] Ale czy to,można jeszcze nazwać ogonem? Ogon nie tylko ukazuje psie emocje ale jest też...hmmm...prestiżem psa - pies bez ogona lub z ciętym ogonem wygląda jak kaleka - najgorsze jest to że nie jest to kalectwo wymuszone,a dobrowolne... [QUOTE]A może wzorem Czeskich lisów, zamknąc pozoranta w klatce i niech psiak na niego poszczeka. Po co wiedziec co zrobi w kontakcie bezpośrednim? Będzie szansa dla yorków by pokazały na co je stac.[/QUOTE] I siedzenie w klatce jak i " bezpośredni kontakt " naraża lisa na wielki stres,a bezpośredni kontakt dodatkowo na pogryzienia - jest to także narażanie własnego psa na obrażenia. Jako wet Powinieneś wiedzieć,że lis jest bardzo inteligentnym zwierzęciem i stres ma b.silny wpływ na jego psychikę.
-
[QUOTE][I][COLOR=black][FONT=Verdana]Podobnie jak w innych krajach, sprawa wzbudza wiele kontrowersji – niedawna debata w podobnej sprawie zakończyła się w Wielkiej Brytanii zaostrzeniem przepisów dotyczących norowania. [/FONT][/COLOR][/I][/QUOTE] Nie jestem do końca pewien i mogę się tu mylić,ale...w W.Brytanii się,chyba nie noruje... Tam zakazano polowań typu " par force " gdzie psy rozszarpywały żywego lisa - swoją drogą padły tez argumenty zwolenników tego sportu którzy argumentowali iż w ten sposób kontrolowali populację tych zwierząt,okazało się bowiem że większość z zabitych w ten sposób lisów pochodziło z hodowli i były one wypuszczane tuż przed polowaniem. Uwidoczniła się też,specyficzna " miłość " myśliwych do swoich psów,gdyż oznajmili że jeśli zabroni im się polować,to wybiją swoje psie sfory...
-
[QUOTE]no i na koniec do Lisa......-nie chwalilabym sie-ze pies juz nie krwawi z uszu-mimo ze nadal ciagle nimi trzepie.....czy Ty tez ciagle chodzisz i sie drapiesz?-czy tez moze uwazasz-ze jak sie jamnik drapie wciaz po uszach to jest to stan zwany zadowalajacym?????:razz:-moj jamnik ma 8 lat i sie po uszach drapie bardzo sporadycznie.............[/QUOTE] mój Miki,też od ponad roku trzepie uszami bardzo sporadycznie,więc leczenie odniosło skutek.
-
Aż taki sarkazm nie jest potrzebny:cool3: Ale z tymi myszami to jest ziarno prawdy: z rok temu czytałem na forum myśliwskim wypowiadał się myśliwy który po zastrzeleniu lisa został opierniczony przez właściciela pola słowami,że teraz niech mu sam myszy wyłapie...:diabloti: [QUOTE]ze specjalistką się dogadacie :razz:[/QUOTE] Lepiej gadać z takim specjalistą,który chciałby strzelać do niedolisków...:cool3: A żeby nie robić aż takiego offa,to dodam że jestem przeciwko kopiowaniu.
-
[QUOTE]A gdzież to te myszy uprawy tak niszczą? Jak na razie to po szczepieniach na wściekliznę liczebnośc populacji lisów wzrosła ponad pięciokrotnie i stanowi zagrożenie dla zwierzyny drobnej i ptaków śpiewających gniazdujących na ziemi. Ty sensu nie widzisz, ja widzę taki że chciałbym by moje dzieci nie oglądały skowronków czy czajek tylko na fokach.[/QUOTE] Sorry za offa,ale jakiś myśliwy pisał że tępi drapieżniki aby jego wnuki polowały na zające - nie wieżę w szczerą troskę myśliwych o los drobnej zwierzyny,a jeśli już to tylko w własnym interesie.
-
[quote]Każda rasa jest do czegoś stworzona (raczej).Wyżel to pies na polowania!Każdy ma pasję we krwi.Jeden większą drugi mniejszą.Kanapowca można z niego też zrobić,ale czy jest to wtedy pies szczęśliwy?:roll:[/quote] W to,że pies nie polujący jest nieszczęśliwy,po prostu nie wierzę - jest to gadka myśliwych...:diabloti: Psu zawsze można znaleźć zajęcie zastępcze - a co do kopiowania: Mój jamnikowaty kundelek miał problem z uszami,trzepał nimi na lewo i prawo i lała mu sie z nich krew - wet powiedział,że w ostateczności można obciąć końcówki uszu,ale się oczywiście nie zgodziłem - po zastosowaniu przepisanej maści ranki się zagoiły i krew już nie cieknie od ponad roku mimo,że pies nadal trzepie uszami.:lol:
-
[quote]Wstawiłem po to by pokazać czym się różni łowiectwo od zabijania dla przyjemności zabijania. [/quote][B] Marsie - [/B]ja tej różnicy nie widzę,gdyż myśliwi też czerpią przyjemność z zabijania - tylko że oni to robią w świetle prawa...:shake: [QUOTE]Skutek jest taki sam - śmierć bezbronnej istoty.[/QUOTE] W pełni się z tym zgadzam.
-
Fakt,nie każdy myśliwy reprezentuje wyższe i wpływowe sfery,ale mimo to takich myśliwych jest wielu: policjanci,wojskowi,sędziowie,politycy,księża... Obecnie coraz więcej myśliwych jest wśród studentów,mam nadzieję że nie jest to jakiś nowy trend. [QUOTE][B]Czy aby na pewno tylko na użytek myśliwych?[/B][/QUOTE] Raczej tak - bażant jest gatunkiem sprowadzonym przez myśliwych i dla myśliwych.
-
[B]Kida [/B]- pewne porównanie można zrobić - i zabójca i gwałciciel i także myśliwy czerpie przyjemność z tego,co robi. Kanada zniosła nam wizy i już sie myśliwi cieszą,że będą sobie mogli polować na zwierzęta które u nas są pod ochroną - już się niektórzy chwalą że maja w Kanadzie po 25 wilków na rozkładzie - dlaczego to robią jak nie dla przyjemności,dla chęci przeżycia ekscytującej przygody? - bo przecież nie jadą tam pomagać w ochronie Kanadyjskiej przyrody. Na pewno nie oglądalibyśmy lisów zagryzających bażanty na ulicy,bo gdyby nie myśliwi to bażantów nie było bu raczej w Polsce - jest to obcy gatunek sprowadzony tylko na użytek myśliwych.
-
[QUOTE]Hmmm, czy w takim razie postulujesz udomowienie wszystkich gatunków zwierząt, na które się poluje? [/QUOTE] Miałem na myśli psy - pies nie powinien być nigdy obiektem polowań - za niego jesteśmy odpowiedzialni,wzięliśmy na siebie tę odpowiedzialność w momencie gdy zadecydowaliśmy ( świadomie czy też nie ) o udomowieniu psa. [QUOTE]Wiesz, niekótrzy uważają, że wychowywanie przez czlowieka dzikich zwierząt w taki sposób, że potem nie są one zdolne do samodzielnego dzikiego życia jest właśnie uszczęśliwianiem ich na siłę. A zwazyszy na to, jak neiwiele trzeba, żeby gatunki zwyczajowo będące domowymi pupilkami człowieka na powrót stały się dzikie... :cool:[/QUOTE] Oczywiście że można ale przede wszystkim zwierzęta które są przetrzymane na czas leczenia,takie wracają na wolność i b.szybko się tam odnajdują. Zupełnie inaczej to wygląda w przypadku dzikiego zwierzęcia od małego wychowywanego przez człowieka - takie zwierzę nie poradzi sobie samo na wolności - oczywiście są wyjątki,ale to zależy od konkretnego zwierzęcia.
-
[quote] Czy zwrócenie wolnosci psu byłoby działaniem z korzyścią dla niego? [/quote]Zważywszy na to jak są traktowane takie psy - bezpańskie,zdziczałe,do odstrzału... [quote]Gdyby ,,niewolnictwo" rozpatrywać na przykładzie dzikich zwierzat odławianych przez człowieka przyznałabym Ci racje - im wolność się nalezy. Gdybyśmy rozmawiały o wolnosci dla zwierząt urodzonych w niewoli- już bym się zastanowiła.[/quote] Ja uważam że jeżeli dzikie zwierzę zostanie wychowane przez człowieka i dobrze się czuje w jego towarzystwie to nie należy go na siłę uszczęśliwiać - wybór powinien należeć do zwierzęcia. [QUOTE][B]Lis[/B], znam kilka psów, którym na wolności jest chyba lepiej, bo mimo prób przygarnięcia ich, one wybraly "wolność".[/QUOTE] To zależy od konkretnego zwierzęcia,każde zwierzę jest inne. Pytanie powinno brzmieć,czy dla takiego psa ta "wolność" jest dobra ze względu na niebezpieczeństwa jakie na niego czyhają. Pies jest zwierzęciem udomowionym i to człowiek jest za niego odpowiedzialny. Jeśli chodzi o koty to u mnie w domu jest właśnie taki zwykły dachowiec przyniesiony z ulicy.
-
[quote name='asher'] A chcąc niechcąc pies jest naszym niewolnikiem... Nie ważne, czy traktujemy go dobrze, czy źle - jest naszą własnoscią, to my decydujemy o zakresie jego wolności... Czy to nie gatunkowizm w takim razie? Skoro dajemy sobie prawo do posiadania jakiegoś zwierzęcia na własność, a nie dajemy sobie tego prawa wobec drugiego człowieka?[/quote] Myślę że nie Masz racji [B]Asher[/B] - pies ani żadne inne zwierzę nie jest naszym niewolnikiem - zwierzęta są naszymi przyjaciółmi,towarzyszami - oczywiście ich wolność jest w pewien sposób ograniczona,ale czy ma to dla psa tak duże znaczenie?. Czy szczęśliwszy jest pies bezdomny żyjący na ulicy,czy zadbany domowy zwierzak? - na to pytanie mógłby odpowiedzieć tylko pies. Ciekawe jest to,że nawet dzikie zwierzę potrafi zrezygnować z wolności aby żyć z człowiekiem: 11 lat temu w Luksemburgu znaleziono cztery 10-dniowe lisięta - ludzie zaopiekowali się zwierzętami,odchowali je i pół roku później lisy pojechały na wypuszczenie do lasu - trzy poszły w las,a jedna lisiczka podreptała w miejscu,popatrzyła na rodzeństwo,na swoją panią i ... wróciła do samochodu. Najciekawsze jest pytanie,co skłoniło lisiczkę do wybrania życia w niewoli z człowiekiem? - była inaczej traktowana niż rodzeństwo,miała silniejszy kontakt z człowiekiem?... Mimo iż ludzie często wracali do tego lasu w to miejsce żeby doglądać i przez pewien okres dokarmiać młode lisy,to lisiczka zawsze wracała do domu - wolność ją nie pociągała. Myślę że pies i każde inne zwierzę wychowane z człowiekiem,czujące więź z ludźmi nie czuje że coś straciło - dla niego wolnością jest to co zna,a zna życie u boku człowieka.
-
Czy ktoś jeszcze zagląda na forum PZŁ? - fragment wypowiedzi pana Darasa: [QUOTE]Od kiedy to tam gdzie ty łazisz z psami myśliwy musi mieć przyzwolenie na polowanie hm? Jak już ci pewnie wiadomo koło dzierżawi teren i nie ważne czy to łąka czy ugór płaci za dzierżawę i dlatego tam poluje, mało tego rolnik który nie wyraża zgody na wybudowanie urządzeń łowieckich w pobliżu lub na swojej uprawie nie może się starać ani tez ubiegać o odszkodowanie od koła za szkody wyrządzone przez zwierzynę. Chciałbym żeby wróciły czasy kiedy psy bez opieki strzelano na porządku dziennym, a na dodatek jak sie jeszcze stwierdziło czyj to pies to sie dopiero gościowi nie opłaciło, wsie były czyste a dzieci nie bały się chodzić do szkoły. [/QUOTE]
-
[QUOTE]Myślisz, że atakujący (na forum) myśliwych mogą mieć ograniczoną poczytalność? :hmmmm: Może i masz rację...[/QUOTE] [B]TuathaDea [/B]- do mnie,Pijesz?.
-
Dlatego też piszę,że " częściowo " - zaraz idę wypożyczyć tę książkę,jeżeli ją zastanę w bibliotece ( wiem,że była ). Niestety,na razie sobie nie poczytam,bo ktoś zwinął tę pozycję z biblioteki...