-
Posts
5887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lidan
-
[quote name='Lidan']Noo... Tak trochę... I zawsze strzele jakąś gafe... To już wolę się nie odzywać i nie robić z siebie głupka. W związku z tym po kalendarz pewnie już nie pójdę :-P A w ogóle to trudno tam trafić :-P[/quote] [quote name='Asior']no chyba sobie żartujesz!!! czekam na Ciebie w poniedziałek!!![/QUOTE] W poniedziałek raczej tam nie dotrę. Może we wtorek (jeśli będę już po wypłacie) bo tylko wtedy jest dłużej czynne i mogę zdążyć po pracy.
-
Doczekał się Skuteczek i domeczku swego i imienia normalnego :Cool!:
-
Czy Rotka rozmawiała już z tym panem? Biorąc pod uwagę, że to jedyny w miarę sensowny chętny na Miśka myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ktoś spotkał się z panem, zapytał jak miałoby wyglądać przyszłe życie psiaka u tego pana i jak pan zamierza ograniczyć ucieczki naszego samowolnego chłopaka. Dopiero po wizycie przed adopcyjnej będzie mnożna odrzucić kandydaturę pana lub oddać mu psiaka.
-
Noo... Tak trochę... I zawsze strzele jakąś gafe... To już wolę się nie odzywać i nie robić z siebie głupka. W związku z tym po kalendarz pewnie już nie pójdę :p A w ogóle to trudno tam trafić :-P
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
Lidan replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Szkoda że nie udało się znaleźć transportu dla suczki przed świętami. Im krócej będzie w dt tym mniej bolesne dla wszystkich będzie rozstanie a w nowym domu przyszła pani będzie miała już wolne i piesek przyzwyczajałby się do swojego nowego miejsca i nowych ludzi. Nie mam w tej chwili jak sprawdzić odległości pomiędzy Gonią a Płockiem ale może coś łączonego? Np gonia podwiozłaby psine pół drogi i ktoś z Płocka przejąłby ją po drodze i dowiózł do celu :p No tak sobie tylko głośno myślę ;-) Goniu, jeśli krew się nie leje a nowa suczka "tylko" pokazuje kto jest górą to chyba lepiej się nie wtrącać. U mnie było kilka drobnych starć gdy przybyła Kola. Najpierw przegoniła Gapę z kuchni gdy szykowałam jedzenie, potem nie pozwoliła wejść Gapie na łóżko. Raz czy dwa ze złości zamknęłam Kolę za to w łazience ale starałam się raczej nie interweniować i jest względny spokój. Gapa na szczęście daleka jest od egzekwowania swoich praw rezydentki. Przyznam, że było mi przykro że tak gowniara traktuje moją poważną psice, Gapa była smutna i nieco obrażona ale po ok miesiącu przeszło jej. Choć pewnie nadal wolałaby być jedynaczką i cieszy się gdy Kola np jedzie z mężem na działkę. -
Witajcie urodzeni mordercy i bierni wspólnicy morderców :-) Tak SE czytam i tak SE myślę: z kim ja się tu zadaje :hmmmm: Karpie mordują, kozaczki skórzane kupują, rękawiczki cieniutkie noszą i jeszcze publicznie się do tego przyznają. Ostatnio koleżanka dała mi skórzaną kurtkę,którą sama dostała ale jest na nią za duża. Wzięłam z oporami. Wisi w szafie i nie wiem czy odważe się ją ubrać. Prawdę powiedziawszy buty (w ograniczonej do minimum ilości) to jedyne prawdziwie skórzane rzeczy które noszę i to raczej z powodów... hm... zdrowotnych niż estetycznych. Nie miałam,nie mam i mieć nie będę futer, kołnierzy z lisa, korzuchów itp. Ponieważ moja mama nie jada ryb więc u nas nie zawsze na wigilię były. Na szczęście mój mąż nie lubi karpia więc jeśli już mamy na kolację rybę to jest to jakiś filet. Karp pewnie stanął by mi w gardle... Płakać mi się chce za każdym razem gdy w okresie przedświątecznym widzę te biedne ryby sprzedawane w koszmarnych warunkach. Goniu,nie ludź się,że ktoś będzie się cackał z cielątkami czy świnkami w rzeźni ;-( Prawdą jest to, że gdyby w rzeźniach były szklane ściany dużo więcej ludzi przestałoby jeść mięso. Niestety, ją jem. Mogłabym się obejść przez długi czas bez mięsa i wędliny i gdy mąż wyjeżdża na dłużej mam pole do popisu- gotuje wtedy tylko to co lubię i bez udziału mięsa. Niestety, mąż nie jest zwolennikiem kuchni wegetarianskiej i w ogóle nie lubi nowości niemięsnych, a ją jestem zbyt wygodna żeby gotować po 2 obiady. Ale się rozpisałam... Życzę miłego dnia :-)
-
Witajcie :-) A ja nic nie robię. Pewnie noc przed wigilią będę się miotać do rana, żeby coś tam dokończyć. A co i tam święta :p Prawie nie będzie mnie w domu. Uszka zrobię, sernik upiekę i tyle :-) Moja psina starsza była dzisiaj na porannym spacerku w kubraczku i szła jakby całe życie w ubraniu chodziła :bigcool:Muszę zainwestować tylko w buty dla tej damy. Goniu, są jakieś wieści od Ukrytego Smoka i Pelasi :hmmmm:
-
Najwyżej ślicznotka będzie się odchudzać gdy zrobi się ciepło. Teraz ewentualny tłuszczyk będzie ją chronił przed mrozem ;-)
-
Zulus tonie w długach.Pomóżcie inaczej czeka do schron! Ma dom.
Lidan replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Dobra robota :cool2: Może któres z tych ogłoszeń przyniesie wreszcie dom Zulusowi :kciuki: -
Zulus tonie w długach.Pomóżcie inaczej czeka do schron! Ma dom.
Lidan replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Julian']Nie da sie wstawić filmu na allegro.Należy wpisać link ,wtedy kto chce może skopiować i obejrzeć.[/QUOTE] Dodałam tak jak radziłaś. Mam nadzieję, że szosti999 nie będzie miał nic przeciwko temu, Allegro jest tylko pogrubione. Jeśli ktoś ma "wolne" 18 zł to chętnie wyróżnię i podświetlę bo jednak te wyróżnione ogłoszenia mają dużo większą oglądalność. -
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
Lidan replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dla mnie też nie byłby to problem, tzn cieczka i późniejsza sterylizacja w odpowiednim dla suczki i dla mnie czasie. Moje suki trafiały do mnie prosto z ulicy z lasu, jedna z cieczką, druga zaraz po przyjeździe dostała. Dopilnowałam, wysterylizowałam po jakmimś czasie bo mnie na tym zależało, bo uważałam, że tak będzie dla nas lepiej i bezpieczniej... bo miałam już w przeszłości suczkę, której raz nie upilnowaliśmy podczas wakacji na wsi. Są suki, których właściciele nie wysterylizowali z różnych powodów i tez nigdy szczeniaków nie miały. Teoretycznie każdemu normalnemu człowiekowi powinno na tym zależeć żeby nie było szczeniaków, ale wiadomo jak to z ludźmi jest...i z psami też ;-) Gdyby ktoś znał osobiście przyszłą właścicielkę i mógł za nią ręczyć lub umowa adopcyjna byłaby tymczasowa - warunkowa i tak "mocna", że psa można byłoby odebrać gdyby w ciągu np. 4 miesięcy nie została wysterylizowana to ja bym była za tym, żeby ją zawieźć bo teraz ktoś miałby dla niej więcej czasu. -
Buszuję tu. Pilnowałam jakiegoś kończącego się bazarku bo koleżanka wynalazła tam dla siebie perfumy i musiałam czatować na nie :p Gonia przy okazji odwiedza zdaje się rodzinę i znajomych. Znowu tu dotrze gdy większość z nas (czytaj Lidan) pójdzie już spać, choc co to za spanie będzie...takie czuwająco-czekające. Nie mam prezentów pod choinkę dla teściów i szwagra i mam kompletną pustkę w głowie. Nie wiem czemu nagle rodzice TZa zaczęli nam robić prezenty nawet wtedy gdy kolacje wigilijną jemy u mojej mamy :hmmmm: Do tego teściowa ma imieniny i co roku o tej porze muszę wymyślać dla niej 2 prezenty :angryy:
-
Zulus tonie w długach.Pomóżcie inaczej czeka do schron! Ma dom.
Lidan replied to kobix's topic in Już w nowym domu
szosti999 czy ja mogę wykorzystać ten "filmik" w allegro Zulusa? O ile uda mi się go wkleić bo nigdy nie robiłam takich rzeczy? edit: Odnowiłam [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=1371572098"][SIZE=4][COLOR=darkred][COLOR=darkorange]=>[/COLOR][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][COLOR=darkred] [/COLOR][/SIZE][SIZE=4][COLOR=lime][U]allegro Zulusow[/U][/COLOR][/SIZE][/B][COLOR=lime]i[/COLOR][/URL] ale filmiku nie udało mi się wstawić :niewiem: Jeśli ktoś wie jak to zrobić to proszę o instrukcję...taką dla półgłówków. -
Ciekawa jestem tych butków bo powinnam moim suniom też kupić. Wkoło mojego bloku tak solą, że jak mnie Kola pacnęła łapą w twarz to miałam słono w ustach.
-
Wystraszone biedne psiątko. Dobrze, że już jest troszkę lepiej z sunią.
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
Lidan replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']A dlaczego sterylka u Livci dopiero za miesiąc? Są jakieś przeciwwskazania?[/quote]Teraz to całe mnóstwo :shake: [quote name='gonia66']Byłam z Martą u weta, bo.....[B]Livcia właśnie dostała cieczkę!!!![/B] Wetka zaszczepiła Livcię i dała tabletkę na robaki , powiedziała, że pojutrze można dać tabletkę. Koszt 43 zł za wszystko, Marta ma rachunek na siebie, książeczkę zdrowia założoną:) Sterylka najwcześniej za miesiąc. Wstępnie umowiłyśmy dziewczynki na sterylkę 15-stycznia:)[/QUOTE] Nie wolno sterylizować suki w czasie cieczki. Miesiąc po cieczce normalnie to też jest za krótki odstęp, chyba, że suka jest w ciąży. Pytałam kilku weterynarzy przed sterylizacja moich suczek i zawsze słyszałam, że najbezpieczniej robić to w czasie tzw. ciszy hormonalnej czyli 3-4 miesiące po cieczce. Nie wiem jakie są u Was ceny za sterylizacje, ale rok temu za 7 kg suczkę w Krakowie płaciliśmy tez 200 zł więc dla mnie ta kwota nie jest specjalnie wygórowaną. Przyznam szczerze, że dziwi mnie ta pani weterynarz. Raz tym, że zaszczepiła psa nie każąc go wcześniej odrobaczyć, dwa takim szybkim terminem sterylizacji. Natomiast nie dziwię się, że ktoś kto nastawił się na psa nie chce czekać na niego tak długo. W końcu ślicznych psów szukających domów są setki. -
Oj, to Gonia nadal w drodze :hmmmm: Mój mąż pojechał dzisiaj do Warszawy i dzwonił z okolic Kielc zachwycony drogą. Oby nie przechwalił przed czasem bo jedzie po matkę własną na lotnisko i nie sądzę, żeby moja droga teściowa była szczęśliwa gdyby przyszło jej czekać samotnie w nocy na dalszy transport :shake:
-
Dzień dobry :-) Czyli towarzystwo prawie w komplecie tylko tak na raty...choć nie- Marysi zabrakło! Goniu,pewnie zablokować chcesz ta sama osobę,która i ją zablokowałam ;-) Zrób,to zrób koniecznie! W ten sposób będzie nam się pokazywała tylko informacja na wątku,że taki ktoś coś napisał. Można to przeczytać oczywiście w każdej chwili. Może gdybyśmy ignorowałi w ten sposób tych którzy nie są tu niezbędni to ukryty smok wróciłaby do nas :hmmmm: To bardzo łatwo zrobić. Wystarczy w swoich ustawieniach, w odpowiednim miejscu wpisać nick osoby, która ma być ignorowana. Pracuje dzisiaj więc żegnam na razie i życzę miłego dnia!
-
Gdy ja wybieram się na poszukiwania łóżka zjawia się Danusia. Witam zatem Danusię nocną porą :-) Rozmawiałam z zadowoloną gonią, będącą jeszcze w podróży. W tą stronę jedzie im się gorzej bo warunki na drogach gorsze. Dobrze, że jutro mają wolne to odpoczną i odeśpią. Ja nie doczekam na te drinki i parasolki :sleep2: Danusiu, wiesz co odkryłam? Jak się kogoś zablokuje to nie widzi się również jego durnych postów na forum (chyba, że ktoś inny zacytuje :splat: Dobranoc :bye:
-
Dzień dobry :-) A już myślałam,że gonia pisze z telefonu (jak ja) Nie wiem o co z tymi kolankami znowu chodzi ale trudno. Mam nadzieję, że jesteś już u celu tej nadprogramowej podróży. W Krakowie też sypie od rana. Taka ładna zima ;-) Pozwiedzasz w drodze powrotnej. Danusiu,jak gardło? Bo wiesz,w radiu rmffm jest taka reklama gdzie Jasiu proponuje pani profesor wzięcie jakiegoś wokalenu, który jej pomógł na chrypke :p Miłego dnia dla Was drogie cioteczki i dla Pelasi oczywiście też.
-
Hi hi...Panowie mają najwidoczniej jakiś defekt w kręgosłupie- nie chce się zginać we właściwym miejscu :siara: No bo jak inaczej wytłumaczyć to ciągłe zaleganie z pozycji horyzontalnej :niewiem: Psy porzuciły już dywanik i poszły prawie na swoje miejsca spoczynku. Ale jak go rozwinęłam to Kola przybiegła pierwsza i zaczęła się na nim rozwalać :mdrmed: Za to moja papuga boi się nowego dywanu :roll: Ciekawe czy jak ją wypuszczę z klatki to pójdzie sprawdzić organoleptycznie co to takiego czy z krzykiem ucieknie. Gdy miałam poprzedni dywan to moje ptactwo czasem na nim lądowało i coś tam próbowało wyskubywać, a że było ich 8 sztuk to miałam prawie jak w kurniku. Gonia odpisała mi na smsa, że jedzie się im dobrze, drogi czarne i przejezdne. I oby tak dalej :happy1: