Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Hi hi...Witajcie śpiochy i nocne gaduły :-) Podobała się pobudka? U mnie już teraz sypie porządnie. Czuję, że jutro również nie pojedziemy na wieś :hmmmm:
  2. Widzą, że AgusiaP. ma tu najcięższy orzech do zgryzienia. Podziwiam, że odważyłaś się wziąć takiego dzikuska. Wiem, że była taka potrzeba lecz chyba nie do końca zdawałaś sobie sprawę z tego na co się porywasz, prawda? Nie miałam nigdy do czynienia z tak wystraszonym psem. Nie wyobrażam sobie nawet spaceru z takim dzikuskiem w mieście :niewiem: Pewnie na początku starałabym się nie zwracać uwagi na psa, niech robi co che w domu. Tylko to tak sobie można jak się mieszka samemu. Imiona jakie przyszły mi do głowy to: Szelma, Pasja, Lady, Rea. Jednak byłabym za tym, żeby suni założyć osobny wątek...Zresztą ten też powinien ktoś inny przejąć lub każdemu pieskowi założyć osobny bo wygląda na to, że suczki znajdą nowy domek stały, a tytuł nadal będzie ten sam...
  3. No tak...Gadały do rana a teraz śpią. Pobudka!!! Już południe minęło!!! [URL="http://www.youtube.com/watch?v=EVpNhhgfOXI&feature=related"] http://www.youtube.com/watch?v=EVpNhhgfOXI&feature=related[/URL] W chwili gdy mieliśmy wychodzić do samochodu zadzwoniła moja mama z pytaniem: - Mam nadzieję, że się do mnie nie wybieracie? - Niby czemu nie?- spytałam - W taką pogodę? - Jaką? U nas jest ślicznie. - u mnie jest zawieja śnieżna. Nie dojedziecie. Albo dojedziecie i nie wrócicie. No i zostałam w domu. Mąż pojechał nadrabiać jakieś zaległości do pracy, a ja przez kilka minut zastanawiałam się co zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem. No i zrobiłam ... kawę i włączyłam laptopka, którego teraz muszę bronić przed Luką (papugą) ;-)
  4. Pod sam domek to już od dawna nie da się dojechać bo on w polach stoi i droga polna tam dochodzi...teoretycznie. Tamte okolice są takie, że jak pada śnieg to go zwiewa na ulicę, a to taka trzeciej kategorii odśnieżania, więc trzeba uważać bo może się okazać, że np. dojedziemy ale nie damy rady wrócić. Psy zostawiamy w domu więc byłby to kłopot gdyby coś takiego nam się przytrafiło.
  5. [quote name='danka4u1']Ja tez wiem, ale nie nadążam z czytaniem wątków. Na niektórych wysyp nie tylko domków- na szczęście- ale i psów. Lidziu, czyżbyś jutro miała wolny dzień? Już przyzwyczaiłam się, że pracujesz nietypowo- jakieś niedziele, soboty ?? To co jutro? Szafki cd? Słodkie lenistwo wśród ptactwa? Muszę znowu poczytać blog papuzi. Czasu, czasu dajcie mi..[/QUOTE] A tak! Mam wolny caaały weekend i dzisiaj też miałam wolne :-) Żadnych szafek :lmaa: Ja mam jeszcze dużo czasu na porządki :siara: Poza tym ja mało czasu spędzę w domu w czasie świąt to po co mam się wysilać :eviltong: Jutro wybieramy się do mamy, która tą zimę postanowiła spędzić na wsi (ze względu na psa głównie) ale czy uda nam się dojechać? O to jest pytanie :???: Chyba pójdę do łóżka po mi się już gęba drze...a na nową mnie nie stać :razz: Tylko po co mąż włączył teraz właśnie telewizor :hmmmm: Mężczyźni są jacyś tacy...ech... Danusiu, w takiej sterylnej kuchni nie da się normalnie funkcjonować :shake: To nie Twoja. :diabloti:
  6. Zaglądam do Kudłatego przed snem :iloveyou:
  7. Drinkują? To ja też się przyłączę...Takie kolorowe mi się podobają bardzo :-) Podczytuję wątek tych "dzikusek" (pewnie tytuł nadal straszy bo ktoś ratujący psy w realu nie ma czasu na pisanie :p) więc wiem, że w rodzinie goni przybył piesek ;-)
  8. Ma takie chody u moderatorów, że sobie zmieniła nick ;-)
  9. No to co teraz będzie z tym psem? Najrozsądniej, teoretycznie, byłoby nadal go ogłaszać i to intensywnie, podać namiary na kogoś kto może podjąć się udzielania informacji i pilotowania adopcji Zulusa oraz w zastępstwie nieobecnej kobix podpisze umowę. Podejrzewam, że jeśli sytuacja będzie się przeciągać to tak czy siak Zulus trafi do schronu więc chyba nie ma innego wyjścia :hmmmm: A jeśli kobix to się nie spodoba no to niech zabiera Zulusa do domu (po wcześniejszym uregulowaniu należności za hotele) Tylko czy właściciel hotelu zgodzi się wydać psa do nowego domu bez zgody kobix jeśli ona nadal będzie milczeć w tej sprawie? Widzę, że logowała się kilka dni temu na dogo więc raczej żyje...może jest chora, w szpitalu albo co...
  10. Goniu, jakie noże w plecy? Ja? Tobie? Eee...jeszcze do tego nie doszło ;-) Danusiu, chyba masz racje z tym aspektem psychologicznym. O te szafeczki m.in. prawie przestałam odzywać się z koleżanką :evil_lol: tzn. ona przestała ze mną gadać bo się wkurzyła, że ja milczę, że ona nie sprząta wiec nie mamy widocznie o czym do siebie smsować itp wywody :roll: Normalnie wysyłamy z 10 smsów dziennie a wtedy była cisza w eterze przez 3 dni! [quote name='gonia66']CHyba takich "zapisanych" nicków i wątków bedziesz miała niestety coraz wiecej w swoim "kajecie"....a niebawem może nawet wiecej kaski w portfelu;-)[/quote] Czyżbyś delikatnie sugerowała, że powinnam poszukać wątku jednego z "moich" psów i sprawdzić czy przypadkiem nie zrezygnowano z mojej dyszki? :p
  11. [quote name='danka4u1'] Byłaś u Zenka? Widzisz, nie tylko my " nie zauważyłyśmy" postu..nie było go.Ciekawe, kto zbierał deklaracje? Znowu nie zauważyłam? Ślepawa jakas jestem, czy co...[/QUOTE] Danusiu, ja też nie zauważyłam informacji gdzie pojechał Zenek. I powiem szczerze, że guzik mnie obchodzi czy ktoś jest zajęty czy nie. Jak szukali pomocy dla psa to mieli czas pisać, tak? Do tego ichniejszego punktu codziennie przybywają nowe psy więc wychodzi na to, że ktoś ma tylko czas na założenie kolejnego błagalnego wątku, a potem cisza :hmmmm: Tak to tutaj chyba nie powinno działać. Niech sobie w takim razie sami hopają i szukają deklaracji i robią ogłoszenia...z tymi danym które mają i trzymają dla siebie. Tylko muszę sobie gdzies zacząć zapisywać na czyje wołania o pomoc lub watki nie wchodzić, żeby nie marnować w przyszłości czasu i nerwów :p [quote name='Lionees']A ja przyszłam powiedziec wszystkim DOBRANOC :) Jak Wam sie podoba mój nowy image?:cool3:[/QUOTE] Oooo... To tak można sobie zmieniać nicka :???: Też przyszło mi do głowy, że to Renata (po Łatusiu) ale nie miałam pewności. I jak tu się teraz przyzwyczaić :roll:
  12. Cześć i czołem :-) Nie mam siły, chęci, czasu...Może to depresja zimowa (choć ja zimę lubię) Może zmęczenie brodzeniem w zaspach (trzeba psom pozwolić wyładować energię), a może ogłupiająca, nudna praca :hmmmm: I ciągłe niewyspanie :roll: Jutro pośpię i może przez weekend również :-) Poza tym przyznam szczerze, że skoro u Pelasi wszystko w porządku, pomocy nie potrzebuje, nic się złego jej nie dzieje to czuję się nieco rozgrzeszona :diabloti: Zwłaszcza, że czytać to ja czytam ino tylko paluszkami po klawiaturze nie chce mi się przebierać :eviltong: Goniu, podniosę Ci ciśnienie...może nie powinnam przed snem, ale nie mogę się powstrzymać: szafeczki kuchenne w środku mam wypucowane już od 2 tygodni :multi: Jest to nie lada wyczyn jak dla mnie bo nienawidzę tego robić najbardziej ze wszystkich rzeczy :angryy: Wyjątkowo zmobilizowałam się pod koniec ostatniego urlopu i w dwa wieczory to załatwiłam ;) Na pocieszenie powiem, że i tak nikt nie zauważy jeśli tych szafek nie posprzątasz...przynajmniej u mnie mąż w ogóle nie widzi takich zaniedbań :evil_lol:
  13. [quote name='Asior']no to ja byłam :megagrin:[/QUOTE] Miałam takie podejrzenia ale jakoś nie potrafiłam obcej kobiety zapytać: Czy pani to przypadkiem może Asior :oops: Ja nieśmiała trochę jestem :diabloti:
  14. [quote name='Asior']no nie, zabije... byłaś i nie weszłaś się przywitać?????????????????? cena 20 zł, kalendarze przyszły wczoraj dopiero ok 17-tej ;)[/QUOTE] Kurcze...no weszłam...Może nawet z Tobą rozmawiałam...:evil_lol: ale ja Cie nie znam osobiście, nie wiem jak wyglądasz. Przyniosłam kilka rzeczy dla kieleckiego schroniska. Pani, która ode mnie to odbierała żartowała, że jak Mikołaj bo wyciągałam coraz to inne woreczki :diabloti:
  15. Pewnie podobna sytuacja jest z innymi psami kobix, które ogłaszałam np z Zefirem, tyle, że on chyba mieszka z kobix więc chociaż schron mu nie grozi...mam taką nadzieję :hmmmm:
  16. [quote name='Asior']Kalendarz do nabycia w siedzibie Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, ul. Floriańska 53, [/QUOTE] Byłam na Floriańskiej wczoraj. Szkoda, że nie wiedziałam o kalendarzu, może bym przy okazji kupiła... Jaka cena?
  17. Nie miałam pojęcia, że tak się sprawy Zulusa mają :niewiem: Jako, że robiłam mu ogłoszenia więc śledzę jego wątek. Gdy dowiedziałam się o tym, że z kobix nie ma kontaktu sama wysłałam do niej maila bo skoro nie odbiera telefonu to bez sensu podawać jej nr w ogłoszeniach. Odpowiedzi nie doczekałam się :hmmmm: W tej sytuacji nie będę odnawiać Zulusowi allegro ani innych ogłoszeń chyba, że podany zostanie inny kontakt. [quote name='Aga-ta']Zulus prawdopodobnie trafi do schroniska, gdzie po 2 tyg. kwarantanny trafi na boksy ogolne i bedzie go mogl adoptowac kazdy...i nikt niestety nie bedzie pytal kobix, czy moze go wykastrowac i raczej marne szanse, zeby przy wyadoptowywaniu psa ktos zastanawial sie, czy ten dom aby na pewno bedzie odpowiadal bylej opiekunce...Ktos sie zglosi, ktos wezmie, a ja mam tylko nadzieje, ze beda to przynajmniej domowe warunki...[/QUOTE] I że w ogóle jakiś dom mu się trafi, że nie spędzi całej zimy w schronisku. [quote] i bardzo wazna rzecz napisala Jagienka (ale chyba gdzies umknela), jesli nawet ktos podejmie probe wyadoptowania go przed trafieniem do schroniska i trafi sie cud - pies znajdzie dom, a mimo to po jakims czasie Zulus wroci z adopcji (bo to tez trzeba brac pod uwage, takie rzeczy sie zdarzaja)to kto przejmie opieke nad nim?[/quote] I to jest chyba największy problem. Z Bazylem przecież też tak było z tego co dzisiaj przeczytałam.
  18. Kurcze...miały być zdjęcia i wiadomości jakieś o piesku i co :???:
  19. Hi hi... Moje sunie to aniołeczki. Kolusia tylko kawałek posłanka tymczasowego wyskubała ostatnio. Czy nie można by tej lodówki jakoś łańcuchem i na kłódkę zamykać :hmmmm: No bo zamka pewnie nie da się wstawić. Oj zołza kaleka złośliwa... Muszę podziękować Najwyższemu, że mnie takim potworkiem nie pokarał :modla: Poduszeczka pierzasta może i wygodna... była...ale jak widać tylko dla pieska :diabloti: Nie zazdroszczę sprzątania :shake:
  20. Zajrzałam, przeczytałam i jestem pod wrażeniem. Po pierwsze suczki są prześliczne. Po drugie tempo w jakim udało im się opuścić przedsionek piekła było niezłe no i jeszcze domki tymczasowe. Bardzo się cieszę, że biedactwa nie pojadą do Mysłowic.
  21. [quote name='Asior'][B]PRZYPOMINAM, ŻE ZBIERAMY DARY DLA SCHRONISKA W KIELCACH. W przyszły weekend będziemy im to zawozić. Bardzo im potrzeba misek, kocy, smyczy, obroży itp. Zbieramy to albo u nas na Floriańskiej albo w Drukarni Cardigan, mieszczącej się w Krakowie przy ul. Radzikowskiego 51 a[/B][/QUOTE] Czy drukarnia jest dłużej czynna niż KTOZ ? U kogoś konkretnego trzeba zostawić przywiezione rzeczy? Mogą być używane plastikowe miski w dobrym stanie?
  22. Witajcie :-) Żyję, cała i chyba zdrowa Ale zmęczona chodzeniem po tych zaspach ;-) [quote name='marysia55'] a ja jeżdżę na kartę i nie skorzystałam z tego dzisiejszego 'dobrodziejstwa' nieaktywnych kasowników :placz::placz:. Lidzia, ale jutro dopiero piątek :cool3: więc jakie spanie ??? sobota jest pojutrze i tez pogrzeję dupeczkę dłużej w łóżeczku, a z pieskiem wygonie synka ... a co młody jest to niech lata 'świtem bladym':diabloti:[/QUOTE] W weekendy to ja przeważnie pracuję i dzięki temu mogę sobie pospać w środku tygodnia, lub pod koniec, a czasem zaraz na początku :-) A spało mi się wyjątkowo dobrze i jak na moje możliwości całkiem długo :p Tez nie skorzystałam z tych darmowych przejazdów bo również mam kartę ;-) A teraz żegnam. Dobranoc :bye:
  23. Jedź sprawdzić koniecznie bo gadać każdy może, a potem okazuje się, że pies jest na łańcuchu... Póki co cieszę się, że Amorek znalazł dom. Większość ogłoszeń udało mi się usunąć.
×
×
  • Create New...