Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. To jak zawodowy wyprowadzacz psów :-) Teoretycznie pewnie z czterema małymi też bym wyszła ale to nie byłby komfortowy spacer ani dla nich ani dla mnie.
  2. [quote name='forkeeps'] problem z noszeniem koki z domu na dwór i z powrotem zniknął :) sama dyga po schodach, wczoraj nawet sama ciągnęła mnie do domu, bo jej sie juz nie chciało a pamieta droge :D dziś podobno obudziła Kube, przynosła mu nosem pustą miskę więc na śpiochu nalał jej wody, wieć koka nakrzyczała, bo chodziło jej o jedzenie :)))))[/QUOTE] Brawo malutka :happy1: [quote]koka lubie sie turlać i tarzać, zwłaszcza w jakiś kocykach, wiec powinna dostac na wlasnosc jakas stara koszulke i kocyk, bedzie miala co nosic po domu :)[/quote]Proponuję przygotować jej jakąś ulubioną koszulę/kocyk w wyprawce. Może będzie czuła się pewniej w nowym domku z czyms co zna i pachnie miło i swojsko ;-) [quote]Dziś mija tydzień odkąd jest u mnie, jestem z niej totalnie dumna! foty później, bo padne z głodu, dopiero wrociłam z harówki, a koka wyszła sobie :)[/quote]Cieszę się, że Koka czyni postępy. Mimo iż tyle czasu spędziła w schronisku i wyglądała na przerażonego dzikuska wierzę, że szybko zacznie zachowywać się jak cywilizowany pies. Dzięki Tobie dostała szansę na nowe lepsze życie :iloveyou: [quote name='maggie_z']Teraz jak znalazłam Kokę na Interenecie to nagle bardzo wiele znajduję innych pięknych kudłaczy i takich biednych w schroniskach, również w Ostrowii. [/quote] Skądś to znam :p Jak przyjechała do mnie Gapa to ciągle znajdowałam podobne do niej psy. Odkąd zamieszkała z nami druga suczka oprócz Gapo-podobnych widzę wszędzie Kolo-podobne ;-) [quote]Och gdybym miała warunki, przyjęłabym do siebie nawet trzy. Myślę, ze chciałabym jakoś wciągnąć się w wolontariat, jak tylko zmienimy mieszkanie.[/quote]Domek, kochana, domek :eviltong: bo z trzema psami za jednym zamachem na spacer już nie wyjdziesz :p
  3. Dawno nic nie pisałam bo w zasadzie nic wielkiego się nie dzieje :-) Kola niestety śpi z nami :oops: Tzn. gdybym ją wyniosła na jej fotel to pewnie obrażona by tam została ale za miękka jestem :diabloti: więc poranki wyglądają tak. [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/3457/porannewylegiwaniekoli.jpg[/IMG] W sobotę kola znowu ubrudziła sobie "portki" a mnie poniosło i teraz wygląda tak [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5250/tykoli.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3802/kolaztyu.jpg[/IMG] Podobno nie jest źle, ale sama poryczałam się 5 minut po tym jak oszpeciłam moją sunię bo zraz przypomniałam sobie jak te portki fajnie majtały jej się podczas chodzenia :placz: No ale teraz kupka spada na trawkę, a nie na sierść Kolusi. Czasem koleżanka zabiera nas na dłuugi spacer i wtedy cała zgraja może się wybiegać do woli. Tu oczywiście smakołykiem usiłowałam zebrać wszystkich w kupę. [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/957/3psy.jpg[/IMG] I fotka specjalnie dla wellington. [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/2713/dziwnapoduszka.jpg[/IMG] Jak widać klin pod drzwi nadal żyje. Raz Kola użyła go zamiast poduszki ;)
  4. Każdy zabieg i każda narkoza niesie za sobą pewne ryzyko ale na prawdę rzadko zdarzają się większe problemy. Chanelka nadal jest poszukiwana. Zaginęła na os. Dywizjonu 303,na drugi dzień po adopcji do nowego domu. Ostatnio widziana była prawdopodobnie gdzieś w Mistrzejowicach, więc rozglądaj się może akurat ja gdzieś wypatrzysz.
  5. Zbyt pięknie zaczęło się układać, żeby coś się nie sypnęło :(
  6. Zaglądam... ale w ciszy i skupieniu ;-) Tak mi jakoś sennie i leniwie :sleep2:
  7. Coraz bardziej obiecująco to wygląda :-) To ja też nadal trzymam kciuki :kciuki:
  8. [quote name='maggie_z'] Biedna Koka będzie krojona. Trzymam kciuki, aby wszystko poszło OK. Najgorsze to czekanie.[/QUOTE] No w sumie trochę biedna będzie przez kilka dni ale uwierz mi tak będzie lepiej dla niej i dla przyszłego właściciela. Miałam w przeszłości suczki, były cieczki, stada biegających za nami psów, obsikane drzwi i wycieraczki, ciąże urojone, jedna prawdziwa gdy suni na wsi nie udało nam się upilnować, było ropomacicze itp historie. Obecnie mam 2 suczki wysterylizowane i żadna z wcześniej wymienionych rzeczy nam nie grozi, spacery zawsze są przyjemnością. Bardzo rzadko zdarzają się powikłania po sterylizacji, suczki szybciutko wracają do pełnej formy. Jedynie apetyty maja przeważnie większe ale póki co udaje mi się swoich nie utuczyć :-)
  9. Zapomniałam...No bo nie przyszło mi do głowy, że inwalida może siać takie spustoszenie :niewiem: Jak to pozory mylą, a cicha woda brzegi rwie ;-)
  10. [quote name='Florentynka']Będzie będzie. A teraz proszę mi tu wszyscy kciuki zaciskać do białości - miałam zapytanie mailowe o Skutka ( i wcale nie z Krosna).[/QUOTE] :kciuki: Trzymam :kciuki: Mocno trzymam :kciuki: [quote]Skutek czuje się całkiem dobrze, pomyka po schodach bez problemu, tylko co chwilkę siada i zagląda sobie w te jajeczka. Zrobili mu to jakoś chytrze, bez szycia. Pani weterynarz powiedziała, że jak chce sobie tam grzebać to może, byle bez przesady, więc nawet kołnierza nie musi mieć. [/quote] To chyba znaczy, że zostawili mu "puste worki" czy "otwarte worki". Nie widziałam nigdy tego i nie do końca wiem o co chodzi ale ktoś na dogo kiedyś o tym pisał i zapamiętałam tylko, że nie ma szwów i że może pies lizać ranę. Przynajmniej odpadnie mu stres związany z wyciąganiem szwów.
  11. Zdziwiłabym się gdyby kołnierz przeżył :p Skąd u niej odleżyna? A drzwiczki od szafki po prostu staranowała :diabloti:
  12. No to mamy problem. Mam nadzieję, że Misiek jednak szybko znajdzie nowy dom. Po odwiedzinach w Spa trzeba szybko zrobić nowe ogłoszenia z nowymi wystrzałowymi zdjęciami.
  13. Czyli dom dla Cyryla jest już pewny na 100 % ??? Jeśli pobyt w hoteliku/dt Zenka miałby kosztować 350 zł to chyba brakuje deklaracji :hmmmm:
  14. Hi hi... Nie można się nudzić z Waszymi psami :-) Kola teraz co najwyżej może włamać się czasem do kosza na śmieci. Myślałam, że taki z klapeczkę będzie bezpieczny. I był dopóki na obiad nie było kurczaka ;-) Na szczęście sam kubeł ocalał a i kości z kurczaka chyba tez nie zdążyła złapać w dziób.
  15. Ręce opadają :shock:W Niemczech nie ma szczeniaczków? Może zrobimy zrzutkę i wyślemy 4 pluszowe pieski :eviltong: To ile jeszcze maluchów czeka na dom w Polsce?
  16. Jak czegoś nie pomyliłam to Florentynka będzie robić wizytę przed adopcyjna w Mistrzejowicach.
  17. Niedawno zobaczyłam zdjęcie Koki na wątku kudłaczy do adopcji. Zapamiętałam ją bo bardzo przypomina moją Gapcię :-) Nie wiem czemu wydawało mi się, że ze względu na swój wielki strach Koka nie jest do adopcji :hmmmm: Dzisiaj przypadkiem trafiłam na jej wątek i nie dość, że opuściła schronisko :happy1: to widzę, że możemy zostać sąsiadkami ;-) [URL="http://img263.imageshack.us/i/normalgapanaspacerze2.jpg/"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/6285/normalgapanaspacerze2.th.jpg[/IMG][/URL] Florentynko, proponuję Skutka Ubocznego zabrać na wizytę. Taka masa futra zaraz zamaskuje efekty sprzątania i już będzie po kompleksach obydwóch pań ;-) A może przy okazji wytropisz Chanelkę :knuje: Ale mi się ładny scenariusz ułożył :turn-l:
  18. Skutek już jest bezpłciowy :happy1: Kiedyś zaproponowałam starszej pani, żeby wykastrowała swojego uciekiniera to mi odpowiedziała "E, to bedzie taki ni pies ni suka" :p Poszłam sobie obejrzeć to cudo co to może do Mistrzejowic trafi. Prawie jak moja Gapunia :iloveyou:
  19. [quote name='E-S']Lidan, to powiedz Pani, że kocham jej psa :D Bo mam podobnego wariatuńcia i wiem jak to jest :)[/QUOTE] Pozwolę sobie wkleić wiadomość jaką dostałam na GG od Pani Kajtusia: "[COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][I]Uśmiałam się po pachy czytając zachwyty nad wyczynami Kajutka :-). Bardzo się cieszę, że ma tyle fanek - w razie nagłego wyjazdu będzie gdzie podrzucić małego "niewinnego" draba :evil_lol: I patrz, że nie tylko ja go kocham miłością bezwarunkową bez względu na to co czyni, ba a nawet za to co czyni ;-) Poza tym faktycznie jestem niezmiernie dumna, że po pierwsze nie zjadł drzwi wejściowych tapicerowanych, nie robi włamów do lodówki, nie zżera konserw samodzielnie otwieranych (na rozlany olej 5 litrowy spuścimy zasłonę milczenia) i nie przebija się przez meble na wylot (jak ten wilczur na focie)... Całkiem inaczej teraz patrzę na mojego dzielnego pieska.... Normalnie Anioł w psiej skórze :-).... Przecież zawsze Bóg mógł mi taką Krę zesłać na moją drogę... Chyba pójdę na Pielgrzymkę do Częstochowy[/I] :mdrmed: " Czyli sprawdziło się to co napisano na początku: [COLOR=Blue]Doceń zwierza swego bo mogłaś mieć gorszego :diabloti:[/COLOR] [/FONT][/COLOR]
  20. Oj dobrze, że Kajtuś drzwi wyjściowych jeszcze nie zjadł. Jego Pani przeczyta pewnie jutro wątek w pracy i też się z tego ucieszy :-)
  21. Widocznie pyskowałaś :eviltong: A mnie nie nie było, nie wiem o jakie pyskówki chodzi, nic nie wiem bo cały wczorajszy dzień byłam tak rozdrażniona, że wolałam nic nie pisać nigdzie. Wyładowałam się sprzątając, a w nocy odbierałam męża z lotniska więc dzisiaj odsypiałam. Przed chwilą wstawiłam zdjęcia zniszczeń na wątek Szkodników :evil_lol: Cieszę się, że u Pelasi wszystko w porządku. Pozdrawiam i :scared:
  22. Ja mam jednak nadzieję, że Chanelka nie lata od Dywizjonu 303 na Oświecenia bo musiałaby przechodzić przez ruchliwą ulice. No to już doszła prawie do mnie... Chyba muszę zacząć chodzić znowu z zapasową smyczą w kieszeni choć wątpię, żeby moja Gapa pozwoliła jej podejść blisko mnie nawet gdybym miała to szczęści i spotkała Chanelkę na swojej drodze.
  23. Na koniec [I]seria rozszarpań.[/I] To był nowy wygodny tapczan. [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/8542/gbkazmateraca.jpg[/IMG] To była poduszka z nowej sofy. [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/5563/gbkazka.jpg[/IMG] A to już nie pamiętam jaka poduszka ale niewątpliwie zawierała mnóstwo pociętej na kawałeczki gąbki, którą potwornie trudno pozbierać z dywanu. [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/2555/gbkazpoduszki.jpg[/IMG] I spokojnie wylegujący się na sofie sprawca owego "gąbkowego śniegu" [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/2827/gbkazkajtkiem.jpg[/IMG] Żeby było dowcipniej koleżanka przed wyjściem do pracy barykadowała krzesłami i stołem drzwi od szaf, do których Kajtuś wcześniej sie włamywał. No to bez włamywania wziął sobie poduszkę. Przepraszam za marną jakość niektórych fotek ale komórką starą robione i wieczorową pora.
  24. Kajtuś to specjalista od włamań wszelakich. Na pierwszym planie widać zapędy kulinarne. Chyba to miało być ciasto bo mąka i cukier jakimś cudem z kuchni przeniosły się na dywan w pokoju. [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6356/wamaniedookuchni.jpg[/IMG] Włamanie do bieliźniarki. [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/8812/wamaniedobielixniarki.jpg[/IMG] I do łazienki... [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/9094/wamaniedoazienki.jpg[/IMG] A nawet do pralki [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7930/wamaniedopralki.jpg[/IMG] Kajtuś to wróg serwet umiłowanych przez jego panią. [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/338/rozdarcia2.jpg[/IMG]
  25. Ciąg dalszy zdjęć przedstawiających szkody wyrządzone przez Kajtusia. Na początek może najpopularniejsza chyba wśród psów "seria buty" czyli przerabianie pełnych na klapeczki, japonki, sandałki itp. Najpierw jest znoszenie wszystkich zdobyczy w jedno miejsce. [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/2957/buty4c.jpg[/IMG] Później dopiero przerabianie... [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/4296/buty3m.jpg[/IMG] poprawianie... [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/9016/buty2e.jpg[/IMG] i wyszarpywanie [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1351/buty1n.jpg[/IMG] Do kompletu przerobiona lampeczka, żeby łatwiej żarówkę wymieniać. [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5945/rozdarcia1.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...