-
Posts
5887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lidan
-
Witajcie :-) Wiecie o której wstałam?? O 9.30 !!! Szok! Danusiu, my jesteśmy wychowani jeszcze inaczej, w szacunku dla ludzi i historii, ze strachem przed policjantem lub krzywym spojrzeniem nauczyciela. Teraz mamusie siedzą na ławce z piwem (i wcale nie z tzw marginesu społecznego) "pilnując" swoich pociech, tatusiowie wchodzą w czapkach na głowach do muzeum bez jednego słowa powitania. Nikt już nie zwraca dzieciom uwagi, że należy wyrzucić gumę zanim wejdzie się do muzeum. Panie pilnujące w salach wystawowych łapią nieraz w ostatniej chwili małego szkraba próbującego wdrapać się na zabytkowy mebel, a rodzice zajęci ustawianiem się do zdjęcia nawet tego nie widzą, a później mają pretensje, że dziecku ośmielamy się zwracać uwagę. Niby nic wielkiego tylko właśnie potem nauczyciele boją się czy z koszem na śmieci nie wylądują w szpitalu. Ja tam już nie jestem patriotką... i może dobrze, że bilety nie są takie tanie. Ten któremu naprawdę zależy i jest faktycznie zainteresowany znajdzie sposób na tańsze zwiedzanie. Prawdopodobnie każde państwowe muzeum ma czasem bezpłatne wstępy, są noce muzealne kiedy zwiedza się za 1 zł, dla dzieci można lekcje muzealne zamówić, które są dużo tańsze. Zresztą...taka cena, a ludzie i tak nie zwiedzają tylko przelatują z prędkością światła i na końcu z pretensją w głosie pytają "to już wszystko?" Goniu, dla całej klasy lub wycieczki nie będę załatwiać darmowego wejścia ale rodzinę mogę oficjalnie raz w roku za darmo wprowadzić ;) I tak sobie pisząc zjadłam spóźnione śniadanie, popiłam kawą i przegryzłam ciastem. Hm... Jak się to wszystko wymiesza w środku... Miłego dnia :-)
-
Muzeum najbardziej chyba znane w Polsce (a może i na świecie). Uważaj bo 2 Lidki pracują ;-) choć na innych wystawach przeważnie. Dopóki nie wyszłam za mąż były problemy bo nawet nazwiska miałyśmy podobne i ciągle nie tą Lidkę do telefonu prosili, o o którą chodziło :p [quote]NO baaaaaa...My Liduchna świetujemy az do Nowego Roku:-D..tak więc tydzien wlnego przed nami, potem 3 dni do pracy i potem 5 dni wolnego:smile::smile::smile::-D..nie, żebym Was drażniła;-):-D[/quote] I gdzie tu sprawiedliwość? No gdzie? :placz:Ale jest jeden plus tego wolnego w szkołach: będę jeździć do pracy w bardziej cywilizowanych warunkach, nie jak sardynka w puszce :eviltong:
-
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Lidan replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Śliczne psisko :happy1: -
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Cudnie wyglądają razem na łóżku :happy1: -
Oj z tym bankructwem to wcale nie takie nierealne, niestety. Kilka lat temu po nagłej operacji i pobycie 24 godzinnym na obserwacji w Arce doga de bordoux moja siostra zapłaciła 1300zł!!! Nie wiem skąd siostra wzięła tyle pieniędzy. Chyba dostałabym tam zawału gdybym dostała taki rachunek. A pan doktor Gawor niestety ceni swoje usługi bardzo wysoko. Każdy inaczej reaguje w podobnej sytuacji. Ja ryczę, milczę i muszę stoperan zażywać. Denerwuje mnie gdy ktoś mnie uspokaja i pociesza twierdząc, że nic psu (mamie, siostrze, mężowi...) nie będzie. TZ jest zupełnie inny - w najgorszej sytuacji potrafi odsunąć od siebie czarne myśli i słuchać muzyki lub spokojnie oglądać film albo komentować wszystko co mnie do szału doprowadza :angryy: Ile Sasza ma lat?
-
[quote name='marysia55'] [B]Lidziu słyszałam i czytałam o tych trucicielach psiaków w Krakowie.... jeśli mój Sasza jest ich ich ofiarą to życzę im aby ich śmierć była równie bolesna i ciężka co mojego psa.[/B][/QUOTE] Ja też Marysiu, ja też. Każdemu sadyście tak życzę i bez zmrużenia oka patrzyłabym jak drań sam zjada taką truciznę. Mam jednak nadzieję, że to nie to. Możliwe, żeby Sasza coś zeżarł na spacerku? Mówiłaś weterynarzowi o takiej ewentualności? Do tej pory czytałam o trutce na Krzemionkach, w okolicach Wrocławskiej i w Hucie (ale nie było napisane na jakim osiedlu) Kto miał dyżur w Arce? Trzymam kciuki za pieska i za Ciebie bo wiem, że cierpisz na równi z nim.
-
No mógłby ten Ukryty Smok przy święcie wyjść ze smoczej jamy i napisać słów kilka do wiernych fanów Pelasi. Goniu, w czasie świąt nie ma potrzeby mieć wyrzutów sumienia z braku wyrzutów sumienia :p Coś mi zrobili w tym telefonie albo raczej na dogomani i nie mogłam nic w pracy p odczytać bo wyskakiwał napis, żeby odblokować jakiś program blokujący reklamy :angryy: Nawet gdybym chciała to zrobić to nie wiedziałam jak ani gdzie :placz: Inne strony i fora chodziły normalnie tylko tu były problemy. Ech... Nawet w święta człek spokojnie nie może pożyć...ani w pracy ani w domu. Tu kundle domagają się uwagi :eviltong: TZ rozwalony na łóżku gapi się w telewizor i nic nie widzi poza tym ani nie słyszy a ja tak nie potrafię :shake:
-
FOKS, śliczny , rudy lisek szuka domku.JUZ W DS !!!
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Miałam chęć porobić ogłoszenia ale natchnienia na tekst mi brak :niewiem: -
Jak się miewa maleńki tchórz ? ;-)
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jak się czuje Koksa? Nic nie zmalowała w czasie świąt? Żadnych strat? ;-) -
Witam jeszcze świątecznie :tree1:Po pierwsze w pracy odpoczywam...przeważnie :eviltong: Dzisiaj nawet się nudziłam nieco :diabloti: Będą w pracy nie mam wyrzutów sumienia, że nic nie robię nawet gdy faktycznie nic nie robię :p Po drugie zamiast tych essentiale forte ja muszę raczej ratować się stoperanem :oops: Nie rozumiem czemu nie jestem chuda jak patyk z taką przemianą materii :roll: Jak już doszłam do tego o jakie wietrzenie i porządki tu chodzi to nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło :multi: bo normalnie strach było już lodówkę otworzyć :eek2: z obawy, że najpierw wyskoczy napis "Ważne kim jesteś i jak pomagasz" (chyba wcześniej było nieco inaczej :hmmmmm: ) a następnie wyskoczy ten chłopczyk w krótkich spodenkach (jak to ślicznie napisała jedna z dogomaniaczek ) i cofnie komuś deklarację :stupid: Marysiu, współczuje z powodu pieska. W świetle kilku już przynajmniej zatruć psów w Krakowie celowo zatrutą karmą osiwiałabym ze strachu przy pierwszych wymiotach. Dzięki Bogu za wprawdzie drogą ale niezawodną lecznicę jaką jest Arka (oczywiście kawał drogi ode mnie). Mam nadzieję, że z pieskiem już lepiej.
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Może właśnie z braku pewności siebie te poburkiwania na pozostałe zwierzęta, a może faktycznie psiaki zaczęły czuć się już "u siebie" :hmmmm: Jak mijają Koksie święta? Przemówiła może ludzkim głosem w noc wigilijną? -
Witajcie świątecznie :-) Czekałyście aż zwierzęta zaczną gadać czy co? Tyrały jak mróweczki bez snu i odpoczynku przed świętami i w czasie świąt nawet spać o ludzkiej porze pójść nie mogą :niewiem: Świry, kompletne świry :diabloti: Nie mam czasu się ponudzić ;-) Wczoraj wróciliśmy na dobre do domu przed północą, dzisiaj już o 14-ej obiad u teściów, jutro pracuję. Może dzisiaj wieczorkiem znajdę chwilkę czasu dla siebie. I po co tyle zachodu i cudowania :eviltong:
-
Wesołych świąt i dużo zdrówka życzę sugarr i Lusi w nadchodzącym roku :-)
-
Podpisuję się pod tym obiema rękami ;-)
-
FOKS, śliczny , rudy lisek szuka domku.JUZ W DS !!!
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ja mogę...ale po świętach ;-) -
FOKS, śliczny , rudy lisek szuka domku.JUZ W DS !!!
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Uważam, że to dobry pomysł :happy1: -
Dzięki Danusiu :-) Ja takich cudowności nie potrafię wynajdywać więc tylko tak normalnie i zwyczajnie [CENTER][SIZE=4][COLOR=green][I][B]życzę Wszystkim zaglądającym tu cioteczkom spokojnych i pogodnych Świąt, a Pelasi super domku[/B][/I][/COLOR][/SIZE] :tree1: [/CENTER] [quote name='danka4u1']To dzisiaj moja pierwsza kawa, ale szatan i oczywiście bez zamulaczy, bo po tym dopiero mnie " trzepie" tzn nie wiem,co to znaczy, ale własnie jest mi nie za dobrze w tym środku..więc szatan bez cukru itp[/QUOTE] Pisząc "trzepie" miałam na myśli to, że dostawałam jakiś wewnętrznych dygotów, zewnętrznych też bo ręce mi się również trzęsły. Moja parzona kawa to była taka z dwóch bardzo czubatych łyżeczek :razz:
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
A jakie kolorowe ma ubranko :happy1: U nas tylko jednokolorowe widziałam ;-) -
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
Lidan replied to Poker's topic in Już w nowym domu
No to straciła prawie 2 kg! Cieszę się, że wszystko w porządku. I oby tak dalej :kciuki: