Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Widziałam dzisiaj w sklepie z rzeczami za 4 zł :hmmmm: latareczki, takie ręczne ale można tez postawić, dobrze świecące, które ładuje się włączając do prądu :-) Najtańsze były za 10 zł. Tyle, że nie wiem jak mocno świecą i jak długo po naładowaniu działają :niewiem:
  2. [quote name='tripti']dużo ludzi ma obiekcję, bo nie wiedzą po co to na co, oni chcą psa, a ta cała otoczka to dla ludzi spoza dogo może być dziwna, część ludzi to chyba nawet wychodzi z założenia, że to taki sposób przychodzi ktoś, sprawdza co jest w mieszkaniu i później włamanie :)[/QUOTE] Żyjemy w takich czasach, że w zasadzie nie ma się co dziwić, że osoby "z zewnątrz" niechętnie wpuszczają obcych do swoich mieszkań. Znam jednak i taki przypadek, że suka została wydana do dt i nikt nie znał dokładnego adresu bo jej tymczasowa (a teraz już stała) opiekunka zawsze tak kombinowała, żeby do mieszkania nie wpuścić nikogo zainteresowanego. Na wizytę przed adopcją też osoba sprawdzana i sprawdzająca umówiły się, jeśli dobrze zrozumiałam, na terenie neutralnym. Tam wszystko jest w porządku, ale mogło być różnie. Może pan dlatego proponował, że sam po Miśka przyjedzie, żeby właśnie uniknąć wpuszczenia "wścibskich wolontariuszy" na swój teren.
  3. Na prośbę ona03 zrobiłam proste banerki. Jeśli takie się przydadzą to proszę bardzo. [CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/threads/199092-Po%C5%82amana-sparali%C5%BCowana-bigielka-Luna"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/2365/lunka3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199092-Po%C5%82amana-sparali%C5%BCowana-bigielka-Luna"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1264/lunka1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199092-Po%C5%82amana-sparali%C5%BCowana-bigielka-Luna"][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/4008/lunka2.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Czy Luna ma szanse w przyszłości na chodzenie o własnych siłach?
  4. Hi hi... Niesamowite są te obrazki, gify czy jak się to nazywa :happy1: Ciekawa byłam co z tym kotkiem. Całe szczęście, że wielki pies nie należy do zajadłych kocich wrogów.
  5. Taka mała rzecz, a jak cieszy :turn-l: Teraz będzie już coraz lepiej :kciuki:
  6. [quote name='AgusiaP']Piękne te Wasze panienki :lol:[/QUOTE] Bo kudłate ma dużo wdzięku i zawsze wygląda młodo ;-) Pies ona03 faktycznie miał przekichane skoro najprostszych potrzeb nie mógł bez stresu załatwiać :roll:
  7. Witajcie :-) Przeczytałam wreszcie cały wątek bo wcześniej tylko czasem podczytywałam z doskoku lub słyszałam o historii Aresa i p. Zbyszka od koleżanki. Jestem pełna podziwu dla Ali i pozostałych osób, które już drugi rok pomagają tej nie młodej już parze przetrwać najgorszą dla nich porę roku. Pisałam już do Ali, że będę miała jakieś rzeczy, które być może przydadzą się p. Zbyszkowi tylko czekam aż mąż je przywiezie od koleżanki, a później jakoś umówimy się na dostarczenie ich do Ali. Prosiłabym również o nr konta to może uda mi się przelać kilka złotych na jedzenie dla p. Zbyszka lub dla Aresa. zenobiusz flores, bardzo Ci współczuję z powodu ciężkiej choroby Twojej suni. Myślę, że Ty będziesz wiedział najlepiej kiedy nadejdzie czas na skrócenie cierpienia psiaka. Ludzie często piszą, że dopóki życie chorego psa nie jest już tylko jednym pasmem cierpień, dopóki je i widać, że życie jeszcze czasem sprawia mu radość można zaczekać...Wiadomo, że to jest bardzo trudna decyzja. Trzymaj się.
  8. [quote name='Poker'] A Twoja sunia Lidan jest bardzo podobna do Koksy,Twoja ma puszysty ogon ,a Koksa ma skromny.[/QUOTE] Coś Ci pokażę ;-) To Kola na drugi dzień po znalezieniu jej [IMG]http://images6.fotosik.pl/525/d5726b78e0ce3e0dmed.jpg[/IMG] A tu mniej więcej rok później, w innej pozycji ale chyba dobrze widać ile futra jej narosło przez rok :crazyeye: Ogon stał się jeszcze bardziej puszysty, włosy za uszami jak u papilona urosły. Niestety Kola ma czasem rzadsze kupki to często i "portki" brudziła bo jak kucała to kudełki jej się akurat tak podwijały, że kupka na nie spadała. No i kiedyś nie wytrzymałam i portki obcięłam :oops: a potem fryzjerka wyrównała i futerko na ogonku też podcięła trochę. [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5690/odpoczynek.jpg[/IMG] Jak widać Kola to raczej bezstresowy psiaczek ;-) Życzę Kosie, żeby troszkę tej beztroski Koli jej się udzieliło, zwłaszcza, że panny chyba w podobnym wieku. Za to Koli przydałoby się nieco więcej ogłady i "posłuchu" który ma Koksa :loveu:
  9. Biednie bardzo wygląda, ale jeśli nie cierpi to może za kilka dni przyzwyczai się i będzie sobie już lepiej radzić. Jak długo ma nosić to usztywnienie? Pokażę Wam zdjęcie mojej Koli (trochę podobna do Koksy) gdy miała łapkę usztywnioną łącznie z paluszkami. Tylko ten głupek szalony skakał z nią już po kilku dniach tak, że trzeba było ją zamykać w przedpokoju bo tylko tam nie było na co wskoczyć ;-) Po tygodniu zaczęła wyskubywać pod pachą to usztywnienie :p [IMG]http://images8.fotosik.pl/85/a36c66e54629a8abmed.jpg[/IMG] Koksuniu, troszkę cierpliwości i będzie co raz lepiej :kciuki:
  10. Dobrze więc mieć znajomości i siłę przebicia w gabinetach weterynaryjnych :diabloti: Życzę więc udanych pertraktacji :kciuki: To może moja Gapa nie ma jeszcze 9-10 lat :hmmmm: Może tylko zęby ma zjedzone bo tam gdzie kiedyś mieszkała na pewno nikt się z nią nie cackał...nawet wody pić nie umiała :niewiem:[SIZE=2] Miałam podobnie jak AgusiaP, tzn. wszyscy pytali mnie czy to szczeniaczek (Gapa jest cudownie kudłata gdy pozwolę jej zarosnąć). Pierwsza weterynarz, która zachowywała się jakby bała się psa dotknąć, a szczepiła ją na wściekliznę 3 razy! określiła wiek Gapy na 1,5-2 lata. Pół roku później trafiłam na normalnego weterynarza, który dokładnie ją obejrzał i powiedział, że ma już ze 4 lata. Tak mi sunię postarzyli o co najmniej 2 lata :placz: W innej lecznicy wpisali jej sami datę urodzenia i według niej Gapa ma już 10 lat :mad:a jest u nas chyba 4 lub 5 (sama już się pogubiłam) W ubiegłym roku robiłam jej ogóle badania i lekarz powiedział, że jak na psa w tym wieku to są doskonałe...Może jednak jest młodsza :lol!:[/SIZE]
  11. Widzę,że nowo przybyłe suczki zachowują się często podobnie w stosunku do rezydentek :diabloti: U mnie były podobne przepychanki i wyścigi nadal są ale już się tym tak nie przejmuję :eviltong: No to Majcia okazała się być chyba starsza niż przypuszczałaś? Szkoda bo im młodszy piesek tym szybciej nowy domek się znajduje. Ale dorosłe pieski są mniej uciążliwe dla otocznie Nie wiem czy szczepienie psa z chorymi uszami to dobry pomysł, no ale cóż...nie jestem weterynarzem. Jak za takiego małego pieska i to w sumie bezdomnego to niemało za tą sterylkę sobie życzą :roll:
  12. [quote name='karusiap']Czy kojarzy ktos psiego dentyste w Krakowie lub okolicy? Wiem,ze jest w ARCE dr Gawor,a ktos inny jeszcze?[/QUOTE] 4 lata temu gdy szukaliśmy psiego stomatologa to inni weterynarze odsyłali nas właśnie do to tego ceniącego się bardzo dr Gawora. Chyba nic się tu nie zmieniło :hmmmm:
  13. [quote name='Lidan']Moje 40 zł jeszcze nie dotarły?:crazyeye:[/QUOTE] [quote name='Soema'] Kiedy wysyłałaś?[/QUOTE] Wczoraj koło południa.
  14. Biedna malutka sunia...Która to łapka? Moja Kola z usztywnioną przednią łapka potrafiła wskakiwać na parapet a ma jakieś 30 cm wzrosto ;-)
  15. Zawsze można zaopatrzyć psa w 10 metrową linkę i tez poszaleje albo znaleźć ogrodzony teren. Lepiej, żeby strachajło Foksik nie zginął, zwłaszcza zimą.
  16. No i jak po wizycie u weta? Zastrzyk zrobiony? Kiedy to usztywnienie będzie zakładane? Trzymaj się Poker dzielnie i nie poddawaj. Wszystko się na pewno pomału poukłada. Strasznie nieodpowiedzialni są niektórzy właściciele psów. Prosi się ich i uczula, że pies może zwiać, blaga, żeby natychmiast informowali jeśli taka rzecz ma miejsce a ci uparci wszystko trzymają w tajemnicy zmniejszając tym samym szanse na odnalezienie psa. Ech...
  17. Moje 40 zł jeszcze nie dotarły?:crazyeye:
  18. I prawie taki sam jak Majcia ;-)
  19. Powodzenia! Oby pomogło :kciuki:
  20. Kurcze, biedna mała :sad: Nie można pozwolić, żeby cierpiała. Myślę, że pieniądze na zastrzyki jakoś uzbieramy. Ta punkcja to pod jakimś znieczuleniem lub narkozą będzie? Masz zaufanie do tego weterynarza? Chodzi mi o to, żeby nie narażać Koksuni na niepotrzebne cierpienie gdyby okazało się, że to jej nie pomoże. A endoproteza ile kosztuje, wie ktoś? Tak tylko pytam bo pewnie i takie rzeczy u nas się już robi. Na dalsze życie Koksy, tzn. po adopcji nie będziemy mieć dużego wpływu chyba...Można ewentualnych chętnych uprzedzić, a nawet jest to konieczne, że taka sytuacja może się powtarzać i szukać domku, którego będzie stać na leczenie. No bo co możemy jeszcze zrobić :niewiem:
  21. Skoro nikt nie robił suni ogłoszenia to chyba nie o nią chodzi ;-) A może to pocztą pantoflową ktoś się dowiedział na zasadzie jedna pani drugiej pani powiedziała, że inna pani ma pieska do oddania :hmmmm: Tym bardziej, że to ta sama miejscowość, w której jest Majeczka...chyba, że coś pomyliłam :???: Pamiętam jak mnie zaskoczył pierwszy telefon z ogłoszenia w sprawie mojej Koli :crazyeye: Wtedy przekonałam się, że może jako bardzo krótkotrwałe dt to bym się i nadawała ale nie do rozmów ani wizyt przed adopcyjnych. Tu trzeba mieć wprawę i wyczucie, a i osoby z doświadczeniem nie raz dają wprowadzić się w błąd. W następnych ogłoszeniach już były namiary na kogoś innego :diabloti: a Kola i tak ostatecznie została u nas :diabloti: bo pierwszy pan okazał się bardzo podejrzany :angryy: o czym na szczęście zostałam w porę uprzedzona przez krakowskich wolontariuszy. AgusiaP czy Maja to Twój pierwszy tymczasowicz? Może przygotuj sobie zestaw pytań i miej go pod ręką, będziesz czuć się pewniej i o niczym nie zapomnisz. Nie martw się na zapas, będzie dobrze :kciuki:
  22. [quote name='3 x']sporo osób dołaczyło do akcji dopiero w momencie lub po zgłoszeniu suki przez siebie więc śmiem twierdzić że część osob biorących w akcji dołaczyła tylko ze względu na własne korzyści nie zamierzam się tutaj z nikim kłócić jakie kto mial przesłanki i z jakich pobudek i kiedy dołaczył do akcji ludzie są rózni i na pewno część osób nie widąc korzyści nie przyłaczy sie do akcji[/QUOTE] Ale nie wszyscy :-) Trafiają się tacy porąbani, którzy dołączyli z symboliczną złotówką dla idei ;-) pewna mila pani z dogomani rok temu zasponsorowała sterylkę suczce, która została u mnie na zawsze. Mnie nie stać na taką hojność ale może akurat tą piątką miesięcznie razem z piątkami innych pomogę komuś innemu w podobnej sytuacji... [quote name='wapiszon']Czy wpłaty na Skarbonkę Sterylkową dokonuje się na konto z postu 1 ?[/QUOTE] Tak.
  23. [quote name='AgusiaP']Właśnie dzwoniłam do Avili a nie weszłam na wątek ;)Jejku pięknie dziękuje REN jesteś kochana:loveu:[/QUOTE] No to możesz zabierać już Majeczkę do weterynarza, odrobaczać, szczepić itd :-)
  24. Witam w Nowym Roku i życzę dużo pieniążków i dużo wysterylizowanych suczek :-) Przelałam przed chwilą 40 zł na konto skarbonki; 30 zł to moja deklaracja za pół roku z góry i dyszka w prezencie na dobry początek Nowego Roku.
  25. Służę takimi prostymi: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/198629-KOKSA-sunia-uratowana-przed-wyw%C3%B3zk%C4%85-do-Mys.u-mnie-w-DT."][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/2359/banerkoksy2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/198629-KOKSA-sunia-uratowana-przed-wyw%C3%B3zk%C4%85-do-Mys.u-mnie-w-DT."][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/1265/banerkoksy1.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...