Jump to content
Dogomania

ma_ruda

Members
  • Posts

    1566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ma_ruda

  1. Perełka była szczęśliwa- to widać. Pozostaje tylko zgodzić się z koleżankami, że jest nadal szczęśliwa.
  2. Pucture na pewno Ci wybaczył i jest Ci wdzięczny za pamięć. Musimy wierzyć, że jest tam za Tęczowym Mostem szczęsliwy.
  3. Jestem Ci wdzięczna za te wzruszające wspomnienia. Szczególnie za jej zakończenie, dzięki któremu łatwiej wierzyć, że Twojej Mikuni, mojej Puni i wszystkim tym, które są za Tęczowym Mostem jest tam dobrze.
  4. No to moze dogadaja sie z moja Punią. Ona też nie była łatwą panienką. Wyjatek robiła dla Kajtka, który...no cóż: nie grzeszył urodą a w dodatku był w wieku wiecej niz dojrzałym.Odszedł za Tęczowy Most kikla tygodni a może miesięcy wcześniej niż Punia. Punia opuściła mnie ponad 1,5 roku temu i dzisiaj nie jest mi ani trochę łatwiej niż wtedy:shake:. Nie będę Cie więc pocieszać, że to minie, ze czas zagoi rany, itp. Mogę Cie jedynie zapewnić, że pomagaja wspomnienia a z czasem przybywa tych radosnych.
  5. Śliczna sunia- na pewno za Teczowym Mostem ma mnóstwo adoratorów. Powiekszyłam Bulinkę, żeby było łatwiej ja podziwiać.
  6. Możemy spróbować wyobrazić sobie nasze pieski szalejace po tych wiecznie zielonych łąkach i wierzyć, że sa tam szczęśliwe. I jeszcze mieć nadzieję, ze nie tęsknią za nami tak jak my za nimi, bo przeciez podobno nie mają poczucia czasu?
  7. Piękne zdjęcia i cudna modelka. Chociaż nie znałam Hapi, gdy patrzę na jej fotki, trudno mi uwierzyć, ze odeszła:-(. Tak jak czasem nie mogę uwierzyć, że już nie ma ze mną Puni. Wciąż ją widzę, jakby była gdzieś blisko.
  8. Zaraz napiszę Ci na PW jak najprościej wkleić fotki Bulinki.
  9. Dziękujemy za te piekne kwiaty dla Puni:lol:. Teraz widzę ja jak na spacerach zatrzymywała się przy róznych roślinkach, i "wchłaniała" ich zapach. Wprawdzie miałam watpliwości czy to na pewno zapach kwiatów ją zachwyca;), ale właśnie takie sprawiała wrażenie.
  10. Tylko ta nadzieja, ze kiedyś zobaczymy naszych czworonoznych przyjaciół pozwala godzić sie z rozstaniem. I wiara, że są szczęsliwe za Teczowym Mostem. Na pewno tam już nie cierpią. Ja jeszcze staram sie wierzyć, że nie tęsknią za nami tak jak my za nimi.
  11. Wyobrażam sobie jakie to musiało być dla Ciebie trudne:-(. Najbardziej boję się właśnie takich wspomnień. A może nawet nie wspomnień, raczej tego, że teraz trudniej godzić się ze świadmością, że już nigdy nic więcej nie zostanie. DLA PSONI
  12. Nie zapomniałam. Przeoczyłam! Na jedno wychodzi- wczoraj po raz pierwszy od roku i 8 miesięcy nie było mnie tutaj:oops:. Kiedy sobie uswiadomiłam dzisiaj, że to już 5 maja, nie mogłam uwierzyć. Przecież nie przestaję myśleć o Puni. Wczoraj też myślałam.
  13. Mam nadzieję, że Punia też zaprzyjaźniła się z Princkiem. Uświadomiłam sobie teraz, że kiedy była tutaj nie miała okazji poznac żadnego króliczka. Poza tym niestety muszę przyznać, że była...mało towarzyska. Ale wtedy to ja chyba byłam całym jej światem. Teraz chcę wierzyc, że Punia, Princ maja mnóstwo nowych przyjaciół i nie tesknią za nami tak bardzo jak my za nimi, bo to takie trudne:-(
  14. Staraj się mysleć, że darowałaś Hapiczce kilka miesięcy szczęsliwego życia. Przegrałyscie z losem, na który nie miałaś wpływu:shake:.Tak jak my wszyscy. Nie pocieszę Cie, ze kiedyś przestaniesz opłakiwać Hapi, bo ten żal zostaje chyba na zawsze. Ale też z upływem czasu częsciej wracaja te wspomnienia, które wywołują uśmiech, chociaż wciąz przez łzy.
  15. To prawda:-(
  16. Dzisiaj Punia skończyłaby 16 lat. Ostatnio swiętowałysmy jej 14 urodziny i wtedy myslałam już z niepokojem, że nieuchronnie zbliża się ten czas, kiedy nie będziemy juz razem. Moze nawet juz wtedy bałam się, ze to bedą ostatnie urodziny? Jeżeli tak, to tylko dlatego, ze przecież wiedziałam, ze psy zyją tak krótko, że 14 lat to jednak dużo. Ale 2 lata temu wydawało mi sie, że Punia jest w dobrej formie, jest zdrowa i nic jeszcze nie zagraża jej życiu. Miałam nadzieję, ze zostanie jeszcze ze mną przynajmniej 2-3 lata. Patrzyłam na sunię Jagę, która miała 17 lat a wydawało mi sie , ze już od dawna jest leciwą staruszką a mimo to wciąż chodzi na spacery ze swoim panem. Odeszła wcześniej niż Punia ale to właśnie ona pozwalała mi wierzyć, że mamy jeszcze duzo czasu. Niestety 3 września usłyszałam, ze ten czas się kończy. Nie dopuszczałam jednak myśli, ze zostało nam nie kilka lat, miesięcy a nawet tygodni. Zostało nam kilkanaście godzin. Zabrakło czasu na pożegnanie. Czy Punia dzisiaj obchodzi urodziny za Tęczowym Mostem?
  17. Może jednak najlepszą receptą na apetyt Fionka jest kocie towarzystwo? Myślę, że dogomaniacy nie bedą mieli Ci za złe jeżeli przygarniesz kilka kotków?:evil_lol: Ale tymczasem po prostu możesz sie cieszyć, że Fionek dobrze sie czuje "na wczasach". Ja Ci zazdroszczę, bo stałam się niewolnicą moich suczek- najpierw Puni, teraz Fraszki. Problemem jest nawet wyjście na spacer z kimś innym niz ja:roll:. Dzisiaj musiałam zostać dłużej w pracy i w zwiazku z tym byłam zmuszona do w ciagu dwóch godzin pokonac tam i z powrotem trasę z jednego na drugi koniec Krakowa, żeby wyprowadzić Fraszkę na 15 minutowy spacer! O wyjazdach bez psa juz dawno zapomniałam. To dobrze, że Fionek ma okazję przyzwyczaic się do takich rozstań. Jak wróci do Ciebie na pewno bedzie szczęsliwy.
  18. [quote name='papudraczek']Emdziołku co słychać u naszego przystojniaka Cziko????[/quote] A jak sie miewa Suzi?
  19. Będziemy pamiętać o Brunusiu
  20. [quote name='szajbus']Witaj Słoneczko moje kochane! Kolejna niedziela, kolejne odwiedzinki, kolejne wspomnienia. Dziś wspominaliśmy twoje psoty, uśmialiśmy się szczerze. Dziwne, bo śmiejąc sie miałam wrażenie, ze jesteś obok. Kiedy zdałam sobie sprawę, ze to złudzenie, poczułam smutek. Niedziela się kończy, ale Psonia na pewno nie opuszcza swojej Pani. Może teraz właśnie kombinuje jak rozwiązać ten kolejny problem? Tyle razy sie udało to i tym razem musi sie udać:thumbs:
×
×
  • Create New...