Jump to content
Dogomania

ma_ruda

Members
  • Posts

    1566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ma_ruda

  1. Szajbus to może zamiast szampana napij sie melisy, szkoda, żeby Balbinka i Zuzia spędziły tę szaloną noc w wannie z powodu Twoich lęków:evil_lol: A serio to ja podobnie spędziłam kilka Sylwestrowych nocy z Punią. Fraszka znosi to trochę lepiej ale też bardzo sie boi; jednak dzisiaj jestem zaskoczona wyjątkowym spokojem na moim osiedlu w porównaniu do poprzednich lat. Nawet udało mi się wyjść z Fraszką na prawie normalny wieczorny spacer. Pomyślałam nawet "jaka szkoda, że Punia tego nie doczekała...to taka absurdalna myśl, bo przecież codziennie żałuję, że nie doczekała każdego kolejnego dnia. Pomijam już, że dla niej nawet ta stosunkowo spokojna dzisiejsza noc, nie byłaby spokojna. Mam nadzieję, że nie zapeszę i nie będę zmuszona dzisiaj wchodzić z fraszką do wanny. Na razie piję szampana:lol:
  2. Ci, którzy odeszli żyją tak długo,jak długo trwa pamięć o nich. Więc pamiętajmy. A dzisiaj wszystkim naszym przyjaciołom za Tęczowym Mostem życzę szczęśliwego Nowego Roku,nawet jeżeli tam czas nie ma znaczenia a szczęście trwa wiecznie?
  3. Szczęśliwego Nowego Roku. Szalonego Sylwestra, bezgłośnych fajerwerków we wszystkich kolorach tęczy.
  4. Szczerze wzruszyły mnie Twoje wspomnienia. Odżyły też moje o Puni, której już nie ma ze mną ponad trzy lata a mnie wydaje się, że to tak niedawno. Podejrzewam, że gdyby nie Fraszka, do dzisiaj nie potrafiłabym normalnie funkcjonować: bez powitań po powrocie do domu, bez wychodzenia na spacer "prosto z łóżka", "szczekającego alarmu" przy drzwiach itd. Fraszka wypełniła tę pustkę ale przecież nie zastapiła Puni; wciąż mi jej brakuje i chyba już zawsze będę tęknić. Nie mogę Cię pocieszać, że Ty z czasem przyzwyczisz się do tego, że nie ma przy Tobie Nuki. Jednak wspomnienia pozwalają powoli sie z tym godzić, bo Ci co odeszli żyją tak długo jak długo trwa pamięć o nich.
  5. Psoni i wszystkim przyjaciołom życzę w Nowym Roku
  6. Może to ta zaginiona w październiku suczka? SUCZKA HUSKY ZAGINELA W czwartek, 8 pazdziernika zaginela [SIZE=4]suczka husky[/SIZE] o imieniu Danusia w okolicach Pradnika Bialego.[IMG]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/resource/PICT0171.JPG[/IMG] Jesli ktokolwiek ja widzial lub przygarnal, bardzo prosze o kontakt. [SIZE=5]tel. 669 932 811[/SIZE]
  7. Szjbus, dziękujemy za przepiekną choinkę dla Puni. Spokojnych i radosnych Świąt.
  8. :roll:Aga76 mnie wyprzedziła- miałam przygotowaną dla Psoni Kolędę dla Nieobecnych; powtórzę więc ten najważniejszy fragment Radosnych i spokojnych Świąt. [FONT=Georgia][/FONT]
  9. [quote name='iza_szumielewicz']Nikt nie pyta już, co u Fionka....:( [/QUOTE] Ja tylko nie zdążyłam zapytać. Wierz mi, że kilka dni temu zastanawiałam się dlaczego tak dawno nie było żadnych wiadomości o Fionku. No i dzisiaj niespodzianka; szczerze się ucieszyłam dobrymi wiadomościami o Fionie. A pozostałe wiadomości?.......naprawdę nie wiem co napisać. Historia z panią labradora i jej małzonkiem-"bokserem" jest przerażająca. To, że mają agresywnego psa wcale nie dziwi. Izo, bardzo Ci współczuję z powodu choroby Twojego męża; wyobrażam sobie jak bardzo Ci trudno i życzę Ci dużo siły. Trudno sie dziwić, że jesteś nerwowa. Wierzę, że Fionek pomaga Ci radzić sobie w tej sytuacji; działa jak szczepionka na - wzmacnia odporność psychiczną. Niejednokrotnie miałam okazję się o tym przekonać wtedy gdy moje psy przywracały mi chęć do życia.
  10. Niestety nie mam możliwości nagrania ataków mojej suni; Wydaje mi sie, że przebiegają podobnie jak te na filmiku [EMAIL="m@d"]m@d[/EMAIL]. Czy diagnoza twojego psa opierała się wyłącznie na obserwacji? Może wiesz jakie objawy są najbardziej charakterystyczne dla choroby Meniera? Czy właśnie to, że pies nie traci przytomności? Moja suczka wydaje się przytomna podczas każdego ataku; ale tylko "wydaje się": ma otwarte oczy, próbuje wstawać, "wiosłuje" łapkami. Po ataku natychmiast podnosi się, chodzi normalnie. Ale nie mam pewności czy reaguje na bodźce zewnętrzne. Ataki trwaja 3-5 minut. Częstotliwość jest różna- średnio raz w miesiącu. Ale zdarzają się 2-3 dzień po dniu. Dotychczas wiązałam jej ataki ze zmianami ciśśnienia atmosf., stresem, wysiłkiem. Ale chyba jednak nie ma reguły. Nie podaję suni leków p/padaczkowych- mój wet odradza, bo ataki nie są bardzo silne. A ja po każdym ataku mam wątpliwości czy słusznie? Teraz z kolei myślę, że może to rzeczywiście nie jest padaczka i chyba "z dwojga złego" wolałabym, żeby to była jednak choroba Meniera. Obawiam się tylko, że będzie mi trudno to ustalić.
  11. [quote name='Betbet']zima idzie, kolejna marsowa:)[/QUOTE] Teraz już można zmienić temat wątku, bo pzecięz juz jest "druga zima od 97 roku...."
  12. [quote name='NikiS']hmm ... a o czym jest ta książka ;d bo ja jakaś nie poinformowana jestem ;d[/QUOTE] Przeczytaj pierwszy post w tym wątku i koniecznie zajrzyj na wątek Gareta- bohatera tej książki.- [URL]http://www.dogomania.pl/threads/23905-Jett-Garet-III-jr-KrakA-w-w-NOWYM-DOMKU-od-07-04-06-GARETOWE-OPOWIEA-CI-udrAE-czonej?p=13675433[/URL] (podałam link do ostatniej strony ale opowieści zaczynają się znacznie wcześniej). Jestem pewna, że wkrótce staniesz się kolejną fanką joanasz i pójdziesz do najbliższej księgarni. A może nawet do najdalszej?
  13. Chociaż od roku już chyba nikt tu nie zagląda ja i tak przypomnę moją [COLOR=magenta]już od 3 lat:loveu:[/COLOR] Fraszkę . No do 3 lat brakuje jeszcze kilku dni- wtedy będzie okazja do świętowania. Straciłam już nadzieję :shake:na wiadomości o PERFIDNYCH szczeniakach ale próbuję wierzyć, że wszystko z nimi OK i są dzisiaj pięknymi, grzecznymi i mądrymi ( tak jak ich mamusia) trzylatkami
  14. [quote name='black_sheep']Muszę coś napisać, bo mi zamkną wątek... Majeczki już zlikwidowany:( Denisek nie może zostać zapomniany:)[/QUOTE] Na szczęście przypomniany :lol:Denisek nie jest zapomniany, ale to za mało:mad:- chcemy wiedzieć, czy wciąż jest taki uroczy;)? i zobaczyć czy może znowu jest "pękny i chudy", czy piękny choć...gruby?
  15. Mija kolejny miesiąc. Zapewniam, że pamiętam o Puni codziennie; ten czwarty dzień każdego kolejnego miesiąca przypomina mi tylko, że mimo upływu czasu ja wciąż myślę, wspominam i nadal zadaję sobie pytanie: dlaczego odeszła tak szybko:-(. Nie potrafię uwolnić się od wątpliwości,, gdyby nie ta choroba, która mnie zaskoczyła a Punię zabrała:placz:... czy to możliwe, że dzisiaj jeszcze byłaby ze mną? Wiem, że takie rozważania nie maja sensu, że już niczego nie mogę zmienić, że Punia tu nie wróci. Pozostaje już tylko wiara, że kiedyś znowu będziemy razem i to już na zawsze.
  16. Następny 13-y piątek bedzie dopiero w sierpniu. I to chyba jedyny taki piatek w 2010 roku. Moze to jednak dobrze wróży?
  17. Rzeczywiście trudno uwierzyć, że to już rok. Chyba możemy świętować urodziny Marsa? Niestety ja nie potrafię doszukać sie na nowym dogo emotikon więc dołączam się do obrazkowych toastów zuli131
  18. zajrzyj na ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/
  19. Nie było mnie tutaj 4 listopada. Byłam chora i tak sie źle czułam, że nawet nie włączałam w środę komputera. Przyznam, że nawet nie pomyślałam, że minął kolejny miesiąc:-(. Dopiero dzisiaj dotarło do mnie, że to przeoczyłam. Jednocześnie moja niedyspozycja spowodowała, że wspomnienie ostatnich dni Puni stało się jeszcze boleśniejsze niż dotychczas- moje, w gruncie rzeczy banalne dolegliwości- spowodowały, że zaczęłam sobie wyobrażać jak Punia musiała wtedy potwornie cierpieć. Na pewno jej cierpienie było nieporównywalnie większe:placz:. Oczywiście zawsze zdawałam sobie sprawę z tego jej bólu, ale teraz niemal go czuję, chociaż mój własny już minął
  20. [quote name='joannasz']/.../ Ale jeśli dziesiątki będę czekac w milczeniu, to się nie doczekają, bo ja potrzebuję dopingu. Ten typ tak ma :)[/QUOTE] Dopinguję:lol:
  21. "Umarłych wieczność dotąd trwa, póki pamięcią im się płaci..."
  22. Ja też mam nadzieję na spotkanie w Krakowie:cool3:
  23. :klacz:Brawo Brutus. A ja jeszcze wczoraj myślałam, żeby zajrzeć do moich "zapomnianych" wątków i dopytać co słychać u moich ulubieńców i naprwadę! pierwszym, o którym pomyślałam był Brutus;). No i proszę-mam jak na zamówienie Brutusa w świetnej formie:multi:
  24. [quote name='Betbet']Niesamowite, prawda? Dwa...Nie odwiedzam go dla psa? tylko ze względu na Marsa...więc chyba wszystko jest ok. Po trzecie...bez przesady.[/quote] A ja?....odwiedzam dla psa?, bo mi imponuje:oops:, dla Marsa, bo cieszę się, że ma dom i to taki DOM:loveu:, kiedyś dla Balbinki (właściwie to od niej sie zaczęło moje zainteresowanie losem Marsa). Przyznam, że za każdym razem zaglądam tu z niepokojem a potem z ulgą,gdy czytam, że u Marsa wciąż wszystko w porządku. Jednocześnie myślę, że mimo, że jego szczęście trwa dopiero kilka miesięcy, dla niego to bardzo długo. Pies? mam nadzieję, że nie pozbawisz nas kolejnych dobrych wiadomości o Marsie.
×
×
  • Create New...