Jump to content
Dogomania

ma_ruda

Members
  • Posts

    1566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ma_ruda

  1. Dołączam do życzeń: Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku. Z marzeniami, o które warto walczyć, z radościami, którymi warto się dzielić, z przyjaciółmi, z którymi warto być i z nadzieją, bez której trudno żyć.
  2. :tree1:Wesołych Świąt.:tree1:
  3. Moja Fraszka miała podobny problem ok. miesiąc temu. Nie wyglądało to może tak dramatycznie, bo po równym podłożu chodziła a raczej dreptała. Natomiast po schodach nie mogła samodzielnie wyjść ani zejść a wnoszeniu na rękach towarzyszył przeraźliwy wrzask. Rtg tez wykazał zwapnienia w kręgosłupie. Jednak po 2 dniach leczenia (2 X zastrzyk + leki doustne) Fraszka wróciła do dawnej formy. Od tego czasu nic niepokojącego się nie dzieje. Mam nadzieję, że Twoja sunia też się pozbiera.:happy1:
  4. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']MF zgrabnie to sobie wymyśliło, we wszystkich prostujących artykułach, wywiadach w Polsacie, tvn24. Po pierwsze błędna interpretacja słowa EUTANAZJA. Jeśli chodzi o ludzi - owszem, odnosi się tylko do ciężko i nieuleczalnie chorych, ale to tylko dlatego, że nie poddaje się eutanazji zdrowych ludzi. Ze zwierzętami jest zupełnie inaczej. .[/QUOTE] Po sprostowaniach MF próbowałam wierzyć, że całe zamieszanie wokół tego zapisu rozporządzenia to wynik błędnej interpretacji. Ale..po co w ogóle taki zapis? Czy bez tego psy ciężko i nieuleczalnie chore dotychczas nie były poddawane eutanazji, bo nie było stosownego rozporządzenia? No i przede wszystkim dlaczego nie ma zapisu kto i za co ma leczyć te chore psy, które nie znalazły opiekuna po zakończeniu służby? A mój podpis pod petycją nadal nie potwierdzony!
  5. [quote name='Martika@Aischa']Również nie dostałam ....wczoraj podpisałam do dziś brak @ potwierdzającego podpis.[/QUOTE] Ja też nie mam potwierdzenia. Może nie nadążają z weryfikowaniem podpisów. Już jest ponad 10 tys. Kiedy wczoraj podpisywałam było ok. 3 tys.
  6. No to chyba już nie ma problemu; Ministerstwo Finansów już zdementowało wiadomość: [url]http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=1&dzial=153&id=277399&typ=news[/url]
  7. [quote name='pawti']Muszę powiedzieć, że też się zagotowałem, gdy przeczytałem tekst na stronie polskieradio i na kilku forach. Ale! Znalazłem w necie tekst Rozporządzenia: [url]http://www.solid.org.pl/pdf2/46psy.pdf[/url] Nie ma w nim ani słowa o obowiązku eutanacji psów. Daliśmy się wrobić? Manipulacja? Czy ktoś nie umie czytać prawa i sieje panikę? Art. 32 dopuszcza eutanazję, ale nie nakłada obowiązku. Jeżeli przeczyta się art. 31 mówiący w jakich przypadkach pies zostaje wycofany ze służby, to jest tam mowa m.in. o nieuleczalnej chorobie zakaźnej, chorobie nowotworowej i nieuleczalnej chorobie pasożytniczej niebezpiecznej dla człowieka. W takich przypadkach jedynym wyjściem może być eutanazja i prawo taką ewentualność musi przewidzieć - dopuścić.[/QUOTE] Nie nakłada obowiązku ale tylko wtedy gdy pies znajdzie nowego opiekuna. [QUOTE]Zgodnie z zarządzeniem ministra Rostowskiego (któremu podlegają celnicy) z dnia 23 listopada ws. szkolenia przewodników psów służbowych i psów służbowych w Służbie Celnej oraz utrzymania tych psów pies może zostać wycofany ze służby nawet, gdy jest zdrowy, ale np. jest za stary, utraci węch, wzrok, słuch, zajdzie konieczność nowego przeszkolenia. Jeżeli przewodnik nie będzie mógł podjąć opieki, nie znajdzie się inny zainteresowany wykorzystaniem psa i nikt nie zechce go kupić, to dyrektor Izby Celnej musi przekazać psa do punktu weterynaryjnego w celu eutanazji. Nie przewiduje się żadnej możliwości powierzenia opieki nad psem ani pokrycia kosztów wyżywienia i leczenia.[/QUOTE]
  8. [quote name='emilia2280']nie widzé petycji na pierwszy rzut oka, moze wstawcie w pierwszy post? na FB tez powinno to byc w opiesie wydarzenia.[/QUOTE] [url]http://www.petycje.pl/petycja/8123/%C5%BBsdamy_wycofania_zarzsdzenia_mf_sankcjonujscego_zabijanie_psow.html[/url]
  9. Przed chwilą przeczytałam tę bulwersującą wiadomość i oczywiście natychmiast podpisałam petycję. [url]http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos..._ma_domu_.html[/url]
  10. [SIZE="5"]Pies, który skończył służbę u celników, nie ma domu? Minister nakazuje go uśpić Przed chwilą przeczytałam tę bulwersującą wiadomość i oczywiście natychmiast podpisałam petycję. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos..._ma_domu_.html
  11. Pies, który skończył służbę u celników, nie ma domu? Minister nakazuje go uśpić Przed chwilą przeczytałam tę bulwersującą wiadomość i oczywiście natychmiast podpisałam petycję. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos..._ma_domu_.html
  12. [FONT="Arial"][SIZE="5"]Pies, który skończył służbę u celników, nie ma domu? Minister nakazuje go uśpić[/FONT] Przed chwilą przeczytałam tę bulwersującą wiadomość i oczywiście natychmiast podpisałam petycję. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos..._ma_domu_.html A tutaj wątek na dogo: http://www.dogomania.pl/threads/219296-Nie-nadajesz-si%C4%99-!-Do-KOSZA!-Czyli-KARYGODNA-decyzja-ministra...
  13. [B]Pies, który skończył służbę u celników, nie ma domu? Minister nakazuje go uśpić[/B] Przed chwilą przeczytałam tę bulwersującą wiadomość i oczywiście natychmiast podpisałam petycję. [url]http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10797461,Pies__ktory_skonczyl_sluzbe_u_celnikow__nie_ma_domu_.html[/url] A tutaj jest już watek na dogo [url]http://www.dogomania.pl/threads/219296-Nie-nadajesz-si%C4%99-!-Do-KOSZA!-Czyli-KARYGODNA-decyzja-ministra[/url]...
  14. Dziękujemy Szajbus za pamięć.:Rose: Szczególnie dzisiaj - 63 miesiące od odejścia Puni.
  15. Jak zwykle w czwartym dniu miesiąca odliczam ten czas, który minął od dnia, w którym Punia odeszła za Tęczowy Most. Obliczyłam, ze to już 62 miesiące.
  16. Pamiętam w tym dniu szczególnie. Niestety nie potrafię teraz wkleić zdjęcia. Chyba coś się zmieniło na dogo, bo moje sprawdzone sposoby zawodzą:-(
  17. Cieszę się, że znowu jesteś. 3 psy:crazyeye: "Kim" jest ten trzeci? Mam nadzieję, że wkrótce się dowiemy:razz: Nie każ nam czekać tak długo jak na drugi tom G:multi: Gareta.
  18. Dzisiaj kolejna "miesięcznica"; w dodatku tak jak 4 września 2006 roku - poniedziałek. przed chwila chciałam napisać, ze znowu "czarny poniedziałek", bo był to dla mnie bardzo trudny dzień. Uświadomiłam sobie jednak, ze to co wydarzyło sie dzisiaj, to zwykłe głupstwa, którymi nie warto sie przejmować. Już jutro pewnie o nich zapomnę. Tamtego poniedziałku nie potrafie zapomnieć.
  19. Dzisiaj jest szczególna okazja do wspomnień: Punia dokładnie od 5 lat żyje w moich wspomnieniach. To pięć lat nadziei, że jest tam gdzieś daleko, że jest jej tam dobrze i że kiedys znowu będziemy razem. 5 lat temu napisałam, że "odeszła tak szybko". Dzisiaj powinnam dodać, że ten czas bez niej płynie tak szybko, że wciąż wydaje mi się, że odeszła niedawno. I wciąż przybywa wspomnień. Ale żal nie mija.
  20. Potwierdzam- pamiętamy.
  21. [quote name='irenaka']Mam ogromną prośbę. Czy ktoś może pożyczyć torbę na psa? Mała waży ok. 12 kg. Znajomi potrzebują tej torby w terminie 30.07-07.08, czyli od tej soboty do przyszłej niedzieli. Będzie ktoś mógł uratować sytuację?;)[/QUOTE] Ja mam torbę na psa i moge pozyczyć. Nosiłam w niej moja Fraszkę kiedy wydawało mi się, że waży ok.10 kg Wydaje mi się, że jest to największy rozmiar torby. Wysłałam PW.
  22. Pozostaje tylko wierzyć, że tam gdzie odeszła jest szczęśliwa. Ta wiara pomaga- na pewno przyzna to każdy, kto przeżył rozstanie ze swoim psem. Pomagają też wspomnienia. Ale potrzebny jest czas.
  23. Mimo, że to smutna rocznica, to przecież w ciągu tych 6 lat poznaliśmy mnóstwo radosnych wspomnień o Psoni. Ja dzięki tym wspmnieniom łatwiej godziłam się ze stratą mojej Puni. Wkrótce też będę odliczać kolejny, piąty rok. Wciąż ze ścisniętym sercem, ale też z nadzieją, że wszystkie nasze zwierzaki są za Tęczowym Mostem szczęśliwe. Może dzisiaj też nas wspominają?
  24. Ja oczywiście też pamiętam. Dzisiaj szczególnie, jak każdego czwartego dnia miesiąca. Już tak niedługo do smutnej piątej rocznicy. Na razie rozpoczynam czwarte wakacje ze wspomnieniami o Puni. Czy za Tęczowym Mostem jest morze? Ja chciałabym, żeby było. Ale to chyba egoizm. Nie jestem pewna czy Punia lubiła nasze coroczne wyjazdy nad morze. Te ostatnie były dla niej chyba męczące. To dlatego w 2006 roku zostałysmy w domu. To było trudne lato: nieznośne upały, które pozwalały tylko na krótkie spacery. Byłam pewna, że Punia żle znosi te upalną pogodę, bo przecież była juz staruszką. Bałam się, ze to mogą być jej ostatnie wakacje ale nie myślałam, że odejdzie dokładnie dzień po ich zakończeniu. Miałam, mimo wszystko, nadzieję, że za rok znowu będę musiała zrezygnować z wyjazdu nad morze. Nie musiałam. Rok później i w nastpnych latach to Fraszka towarzyszyła mi na nadmorskich plażach. Odwiedzałyśmy te miejsca, którymi kiedyś chodziłam z Punią.
×
×
  • Create New...