Jump to content
Dogomania

ma_ruda

Members
  • Posts

    1566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ma_ruda

  1. Skończyły się już świateczno-noworoczne szaleństwa i czas wracać do szarej codzienności. Ciekawa jestem, czy Garet i Dino spełnili życzenia "spokojnych Świąt"?
  2. No to zabawa była...szampańska?:loveu:. Z Punia spedzałam podobnie Sylwestrowe noce. Fraszka trochę dzielniej reaguje na huk petard, ale czy to znaczy,że jest mniej przerażona? Być może tak ale ja wcale nie jestem z tego powodu spokojniejsza. Muszę jednak przyznać, że w tym roku na moim osiedlu było zdecydowanie spokojniej niz dotychczas. Nawet o północy. Za czasów Puni "wystrzałowe szaleństwo" zaczynało się juz na początku grudnia i trwało niemal do końca stycznia. To była dla nas prawdziwa udręka. Może tegoroczna względna cisza to efekt akcji z facebooka? Podobno były tam apele o rezygnację z fajerwerków właśnie ze względu na zwierzęta. W każdym razie próbuję wierzyć, że w tym Nowym Roku przybędzie ludziom wrażliwości na los czworonogów.:thumbs:
  3. Ja wstawiam zdjęcia prostą metoda kopiuj- wklej i oto rezultat:lol: [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/2627/dsc04118d.jpg[/IMG]
  4. Joanno, życzę Ci spokojnych i radosnych Świąt. A Twoim "psim dręczycielom" życzę, żeby ich udręczona pani nie straciła cierpliwości i pogody ducha. Wszystkim życzę wielu wzruszeń w ten Świąteczy czas i dedykuję tę "psią" kolędę:
  5. [quote name='joannasz']/.../ ze szkodami, klęskami żywiołowymi (również czworonożnymi)/.../[/QUOTE] Może odpuśćmy tym "szkodom i klęskom czworonożnym"? Opowieści o grzecznym Dinusiu i Gareciku nie będą już tak ciekawe:evil_lol: a przecież nie chcemy szczęśliwego, nudnego nowego roku;)
  6. Rzeczywiście ten rok zasłuzył sobie na koniec:mad:; a dla mnie szczególnie trudny jest grudzień. Joanno czekamy z nadzieją na dobre wiadomości;
  7. Od dawna nie jestem "zimową entuzjastką" .Świadomość, że dla zwierząt tych bezdomnych, zagubionych zima jest śmiertelnym zagrożeniem,dodatkowo pozbawia mnie wrażliwości na uroki tej pory roku. Grudzień kojarzy mi przede wszystkim z udręką związaną z hukiem petard, na które Punia reagowała panicznym lękiem. Teraz jest już bezpieczna za Tęczowym Mostem. Fraszka chociaż reaguje nieco spokojniej, to mój lęk o nią jest jeszcze większy ze względu na jej chorobę. Ale chyba jeszcze bardziej boję sie o te psy, których nie ma kto chronić.
  8. Szajbus, to zdjęcie jest zachwycające:loveu:
  9. Może być wszędzie ale miejmy nadzieję, że jednak ktoś się nią zaopiekował. Obawiam się, że jest mało prawdopodobne, żeby przetrwała tak długo bez pomocy ludzi. Wydaje mi się, że teraz miałoby sens pytanie o Chanel np. w gabinetach weterynaryjnych?
  10. [quote name='Becia66']Wiesz Rafał, chyba ściągnęłam cię myślami. Zniknąłeś z dogo, wątek ucichł i poszedl w zapomnienie jakieś tam. Mamy Viki w Boguchwale, przepiękną ONkę, bitą, maltretowną, zahukaną i zaszczutą. Popatrzyłam w jej oczy i pomyślałam o Tobie bo zawsze miałeś serce do takich skrzywdzonych, sponiewieranych przez los....nie wiem dlaczego właśnie o tobie.... Zobacz post 1136 na str.46 http://www.dogomania.pl/threads/149096-Bezdomne-psiaki-z-Boguchwa%C5%82y-pilnie-szukaj%C4%85-domk%C3%B3w-pom%C3%B3%C5%BCcie-og%C5%82asza%C4%87!!!/page46 Becia66, wcale się nie dziwię, że pomyslałaś o Rafale:razz:. Rafal, wybacz, że się wypowiadam; tak jak wspomniałam byłam tylko biernym obserwatorem tego wątku ; takim trochę..."podglądaczem" :cool1:Dlaczego? no chyba właśnie to Twoje serce "do takich skrzywdzonych..." i oczywiście historia Zarapi, która miała szczęście spotkać Ciebie. Nie ukrywam, że kiedy Zarapi odeszła za Tęczowy Most, to oprócz żalu, miałam nadzieję, że może kiedyś inna(y) skkrzywdzona(y) trafi do Twojego serca i domu. Nie ośmieliłabym się namawiać Cię do tego i nie próbuję nawet przekonać Cię, zebyś rozważył taką decyzję. Nadal jednak mam nadzieję, że moze kiedyś znowu będę mogła "podglądać" wątek ...no niestety już nie Zarapi ale może "Zarapi- ciąg dalszy". Wiem, że to moja egoistyczna potrzeba, ale chyba to nieszkodliwy egoizm:oops:.
  11. Joanno, życzliwie podpowiem:diabloti: rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Właściwie to sama sugerujesz, tylko pewnie jeszcze nieświadomie:evil_lol:: Ale to proste: musisz znaleźć Dinusiowi godnego zastępcę:lol:; przeciez Dino zasługuje na wcześniejszą emeryturę; mógłby sie spokojnie zająć wspieraniem naszego ulubieńca Gareta.
  12. Zaglądałam na ten wątek systematycznie wtedy, gdy Zarapi była z Tobą tutaj; wydawało mi się, że to było tak niedawno; trudno mi uwierzyć, że minął już rok. Becia66 ma rację, że żal nie mija z czasem; moze to dobrze, bo ci co odeszli, żyją tak długo jak długo my pamiętamy. Ja też juz tylko wspominam moją trójkę czworonożnych przyjaciół. Tęsknię za nimi i wierzę, że niebo jest jedno i że kiedyś się spotkamy.
  13. Byłam dzisiaj na wieczornym spacerze z moja sunia w okolicach bloku 32 na Piastów i rozglądałam się za Chanel. Obawiam się, że jednak rzeczywiscie to był "fałszywy trop". W parku na przeciw tego bloku widziałam "samotnego"psa średniej wielkości-może to właśnie ten, którego Pani miała pomylić z Chanel? tylko ten "mój" nie wydawał się zalękniony; przeciwnie -szukał towarzystwa i dołączył do pana spacerującego z dwoma zwierzakami. W każdym razie park jest na trasie moich codziennych spacerów, więc będę się rozglądać.
  14. [quote name='Foksia i Dżekuś']Jutro wieczorkiem mogla bym pomoc jezeli zostanie zorganizowana grupa osob[/QUOTE] Mieszkam na Piastów; za chwilę wybieram się na wieczorny spacer z Fraszką, spróbuję się rozejrzeć. Okolice bloku 32 to nasza trasa. A jutro wieczorem.oczywiście, jeżeli się przydam, to jestem do dyspozycji
  15. [quote name='Beta&Czata']Joanno, zacznij robić dokumentację fotograficzną i dawaj na wątek szkodników (w dziale off topic). Twoi złoczyńcy mają potencjał i jak tak dalej pódzie - miejsce "na pudle" mają bankowo (na razie w/g mnie bezkonkurencyjna jest niepełnosprawna Kraksa z Wrocka od Ulv). Pozdrawiam z mroźnej Warszawy Elżbieta[/QUOTE] Ta dokumentacja fotograficzna raczej nie zapewni miejsca "na pudle" :lol: [URL]http://img190.imageshack.us/img190/5736/dsc0004lo.jpg[/URL]. Scena jak z bajki:loveu:
  16. Ja też chciałabym, żeby mi sie śniła częściej, ale w ciągu ponad 4 lat zdarzyło sie to tylko :-(kilka razy. Burzy to moja teorię, że sny odzwierciedlają to co najsilniej przeżywamy na jawie. Gdyby tak było powinnam codziennie (co noc) śnić o Puni. Upływ czasu niewiele zmienia. Myślę też, chociaż przyznam rzadziej, o Kamie i Abim, które już tutaj wspominałam. Te wspomnienia budzą we mnie poczucie winy, że są mniej intensywne niż te o Puni. Fakt, że minęło już bardzo dużo czasu od ich przejścia za Tęczowy Most a ja nawet nie potrafię przypomnieć sobie tych dat. Ale wspomnienie rozstania z nimi boli tak samo. Nie ma znaczenia to, że były ze mną bardzo krótko- zaledwie kilka miesięcy. Śmierć Kamy przeżyłam chyba bardziej niż śmierć Puni ( o ile w ogóle możliwe jest porównanie rozpaczy); po śmierci Abiego byłam odrętwiała- czułam sie winna nie tylko dlatego, że zginął na moich oczach, ale także dlatego, że byłam wtedy przekonana, że to moja miłość sprowadziła to nieszczęście najpierw na Kamę a później na Abiego. To dlatego przez wiele lat nie było w moim domu zwierząt, a przed Punią broniłam się; na szczęście nieskutecznie, bo przecież byłyśmy razem 12 lat. Kama i Abi nauczyły mnie ostrożności, która miała uchronić najpierw Punię a teraz Fraszkę przed niebezpieczeństwami, które przerwały ich życie tutaj, przy mnie. Niestety nie uchroniły- Punia odeszła tak samo nagle a ja nie potrafiłam jej zatrzymać.
  17. Wykorzystam dzisiaj Psonię;), żeby zachęcić Was do pomocy zwierzakom przez klknięcie: szczegóły są na stronie pod linkiem w moim podpisie. Jestem pewna, że Psonia będzie zadowolona.
  18. [quote name='joannasz']Żeby nie było, że gołosłowna jestem. Widok na płytę pod balkonem i nieśmiały rzut oka do piwnicy [URL]http://img529.imageshack.us/img529/2961/dsc0001xf.jpg[/URL] [URL]http://img155.imageshack.us/img155/7201/dsc0003qo.jpg[/URL][/QUOTE] Byłam pewna, ze przesadzasz:lol:; przecież widać gołym okiem, że piesek robił tylko jesienne porządki tylko po prostu nie ma jeszcze wprawy. Ciekawa jestem, czy Garet brał w tym udział?
  19. Dokładnie to miałam na myśli, tylko chciałam te hipotezę ukryć przed Joanną, żeby jej nie zniechęcać do założenia sielskiej hodowli:oops:
  20. [quote name='ockhama']/.../lub sama osobiście zajmij się domową hodowlą bydła - posesję masz całkiem obszerną. [/QUOTE] Uważam, że to świetny pomysł:evil_lol:. Wprawdzie wątpię, żeby Joanna w ten sposób rozwiązała problem żywienia Dina i Gareta, więc pomysł z wegeterianizmem też jest godny rozważenia;)
×
×
  • Create New...