Jump to content
Dogomania

ma_ruda

Members
  • Posts

    1566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ma_ruda

  1. Dzisiaj Punia miałaby 17 lat i prawie pół roku. Kiedyś myślałam, że będziemy obchodzić jej 17 urodziny. Myślałam tez wtedy, że to będzie już ten czas, kiedy będę musiała zacząć przygotowywać się na rozstanie i już wtedy ta myśl powodowała ucisk w sercu i uczucie żalu. Niestety nie miałam tego czasu- Punia odeszła nagle; mnie pozostały już tylko wspomienia; dzisiaj to już 3 lata i 1 miesiąc.
  2. Bardzo tęsknię. Jutro minie kolejny miesiąc....
  3. Szkoda:-(, bo ja czytam, chociaż nie jestem z "sopockiego towarzystwa":p
  4. [quote name='mar.gajko']No kurcze własnie. Joanno! Ona znika z półek. Chciałam matce nabyć, bo mojej mi szkoda :p A latać po całym mieście nei mam czasu, a tu gdzie chodzę, JUŻ nie ma.[/quote] To dobra wiadomość:multi:Oczywiście dla tych, którzy już mają:lol:. Joanno, pewnie druga część już w drodze do księgarni? A na wątku "czytelniczym" też niespodzianka: Garet w nowej okładce:crazyeye:. Czy to drugie wydanie? [URL="http://merlin.pl/Garet-fe_Joanna-Szarras,images_big,7,978-83-925879-7-2.jpg"][IMG]http://merlin.pl/Garet-fe_Joanna-Szarras,images_product,7,978-83-925879-7-2.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://www.kdc.pl/pub/mm/img/220/10207967.jpg[/IMG]
  5. Ja też mam inną okładkę. Czyżby Garet doczekał się drugiego wydania? No bo chyba nie jest to druga część? Trzeba dopytać autorkę. [URL="http://merlin.pl/Garet-fe_Joanna-Szarras,images_big,7,978-83-925879-7-2.jpg"][IMG]http://merlin.pl/Garet-fe_Joanna-Szarras,images_product,7,978-83-925879-7-2.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://www.kdc.pl/pub/mm/img/220/10207967.jpg[/IMG]
  6. Szajbus, szczerze Ci współczuję; wiem, że najtrudniejsze jest to poczucie bezsilności, bo sama to przeżywam chociaż w innej sytuacji. Mnie pomaga nadzieja i świadomość, że nie możemy mieć wszystkiego pod kontrolą. Zrobiłaś i robisz wszystko na co masz wpływ. A ja dołączam się do apelu skierowanego przez Ciebie do Psoni.
  7. Moja mama (nomen omen Irena:lol:), przeczytała Gareta. Myślałam, że sięgnęła po książkę z braku innej lektury po ręką i że nie będzie zachwycona- nie jest przecież dogomaniaczką. Tymczasem przed chwilą zrecenzowała Gareta: dawno sie tak nie uśmiała. Poza tym przyznała, że zastanawiała się, czy...to nie ja jestem autorką:evil_lol:. Może w Mamie Irenie odnalazła siebie? bo teraz przyznam, że ja sama od dawna dostrzegałam podobieństwa:cool3:. No ale po pierwsze moja Fraszka jednak jest bardziej zrównoważona niż Garecik;), poza tym jak stwierdziła Mama, nie mamy kotów. Gdyby nie to, to rzeczywiście nawet ja czasem mam wrażenie, że śmieję się...z siebie. W każdym razie recenzja mojej Mamy może być najlepszą rekomendacją dla "Garet-a, fe". [QUOTE]To już pewnie ostatni post. [/QUOTE] nie zgadzam się:mad: [QUOTE] Potem zaproszę Was na stronę internetową, którą muszę złożyć. [/QUOTE] Cieszę się:multi: [QUOTE] A jak tu skombinowac autograf?! :niewiem: [/QUOTE] Po prostu- zmusić autorkę do spotkania autorskiego:-o
  8. 4 września 2006 roku był pierwszym dniem roku szkolnego; był to poniedziałek; była piękna, słoneczna i upalna pogoda, pamiętam prawie co do godziny co wtedy robiłam, o czym najwiecej myślałam i co czułam. Czułam rozpacz. Ok. godziny 22-ej wróciłam do domu bez Puni. Od tego czasu mogłam już tylko wspominać. Robię to do dzisiaj; mam juz za sobą 3 lata wspomnień. Punia nie straciła "swojej wieczności"
  9. Teraz wokół mnie zdjęcia Puni:w ramkach na ścianach: niezależnie od mojej pozycji wystarczy tylko podnieść wzrok; na pulpitach komputerów domowego i w pracy (to już od dawna). Oczywiście niemal stale w swojej pamięci przywołuję jej obraz. Tymczasem coś sie stało z moim podpisem:crazyeye:. Dzisiaj zauważyłam, że zdjęcie Puni z linkiem do tej strony zastąpiła fotka Fraszki z avataru! Nie mam pojecia jak to sie stało i dlaczego. W dodatku edycja podpisu jest dla mnie dość skomplikowana i nie udało mi się przywrócić Puni do podpisu. Na razie sie poddałam, ale będę jeszcze"walczyć".
  10. Zagladam tu w niedzielę, nie ukrywam, troszkę zaniepokojona. Mam nadzieję, że niepotrzebnie? Pozdrawiam Was Psoniu i Ciebie szajbus.
  11. [quote name='PaulinaT']A... gdzie można zakupić toto??[/quote] Na pewno w księgarniach empik (26 zł) i na pewno w internetowych (podobno np. merlinie).
  12. A ja reklamuję;): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f60/garet-fe-opowiesci-naszej-udreczonej-dogomaniaczki-144880/#post12837843[/URL]
  13. Ta książka nie potrzebuje reklamy dla tych, którzy czytają ten wątek:[B]Jett Garet III, jr. Kraków - w NOWYM DOMKU-od 07.04.06-GARETOWE OPOWIEŚCI-udręczonej [/B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/jett-garet-iii-jr-krakow-w-nowym-domku-od-07-04-06-garetowe-opowiesci-udreczonej-23905/"][B]http://www.dogomania.pl/forum/f85/jett-garet-iii-jr-krakow-w-nowym-domku-od-07-04-06-garetowe-opowiesci-udreczonej-23905/[/B][/URL][B].[/B] Jestem też pewna, że każdy, kto jeszcze tam nie trafił a zajrzy teraz, jutro pobiegnie do księgarni. joannasz- autorka "forumowych" opowieści w odcinkach kilkanascie dni temu zaskoczyła nas informacją, że spełniły sie nasze marzenia sprzed wielu miesięcy, że kiedyś bedziemy czytać Gareta do poduszki:lol:. Ja już mam to za sobą;) i teraz... czekam na ciąg dalszy. Na razie muszę zadowolic się kolejnymi odcinkami. Podam jeszcze tytuł i autora: [B]Joanna Szarras, "Garet, fe!"[/B]
  14. Możesz mieć nie nadzieję ale pewność, że rozumiemy Twoją rozpacz. Nie można tylko zapewnić Cię, że z czasem ten żal minie, bo pewnie pozostanie bardzo długo.
  15. Dzisiaj w ramach poremontowej kosmetyki w mieszkaniu postanowiłam przeznaczyć zakupioną nową antyramę na zdjęcia Puni. Kiedy je wybierałam znowu sie rozkleiłam. Przeglądałam je już dziesiątki razy, zawsze z żalem, że nie myślałam kiedyś o tym, że przyjdzie taki czas, że zostaną mi tylko zdjęcia i wspomnienia. Zdjęć mam tak niewiele a wspomnień? też wydaje mi się za mało. I znowu nie mogę spokojnie myśleć, że jej już nie ma i nie będzie.
  16. Mam Gareta:multi:, kupiłam dzisiaj w Empik-u na Bora Komorowskiego. Zrobiłam sobie prezent na urodziny:lol: i mam nadzieję, że ułatwi mi przeżycie tego dnia, którego już od bardzo bardzo dawna nie lubię! Teraz kiedy nie grozi mi już konkurencja zapytam o promocję książki? Czy ktoś już reklamował ją choćby tylko na forum? (myślę o dziale "czytelnia")
  17. Nie mam siły przeczytać ostatniego odcinka:oops:- przed chwilą skończyłam malowanie mieszkania:roll:; porządki zaczęłam od ustawienia komputera. Włączyłam go z nadzieją, że będzie już wiadomość, że Garet jest już w empiku i jutro będzie u mnie:cool3:. Moze jednak już coś wiadomo?
  18. Ale super niespodzianka:multi:- Garet w księgarniach!!! Ale na podanej stronie [URL="http://www.empik.com/szukaj?searchCategory=all&start=1&fr=on&pl=on&author=Joanna+Szarras&_dyncharset=UTF-8"][COLOR=#000000]empik.com - wszystkie kategorie[/COLOR][/URL] jeszcze niedostępny:-(. A tutaj: [URL]http://wydawnictwosol.pl/index.php?k=12&id=14[/URL]??? Jest cena ale chyba nie ma możliwości zamówienia?
  19. Ja jechałam na trasie Kraków-Gdynia-Hel expresem; pociagi nie były przeładowane; było dużo wolnych miejsc. Nie wiem czy bilety są dużo droższe niż w pospiesznym? Są teraz promocje i udało mi się kupić bilet powrotny za 59 zł +15 zł pies.
  20. Wczoraj nie mogłam dostać się na dogo:-( (komunikat o przerwie) a zależało mi szczególnie, bo przecież zawsze tu zaglądam w 4 dniu każdego miesiąca. Tym razem moje wspomnienia przywołuje kolejny remont w mieszkaniu. Ostatnio- prawie dokładnie 5 lat temu remontowałam łazienkę. Punia wtedy miała 12 lat i kiedy dzisiaj ją widzę w tamtym czasie wydaje mi się młoda. Na pewno wtedy perspektywa rozstania wydawała mi się bardzo odległa; prawdopodobnie nawet o tym nie myślałam. Dzielnie znosiła niedogodności związane z rewolucją w domu, bałaganem i przede wszystkim obcymi ludźmi. No na zachwyconą to może nie wyglądała:roll:ale nie demonstrowała przesadnie niezadowolenia. A trwało to wszystko (remont) prawie miesiąc. Później pojechałyśmy nad morze; do Nowęcina k. Łeby. tam też nie było łatwo; daleko do morza, droga w pełnym słońcu. To wtedy zauważyłam, że jednak Punia już nie ma kondycji szczeniaka. I to był chyba nasz ostatni wspólny wyjazd. W kolejnych latach nie miałam juz sumienia ani odwagi tak jej męczyć. Te ostatnie wakacje przez 2 kolejne lata spedzałyśmy w domu. Nie ukrywam, że z żalem rezygnowałam z pobytu nad morzem ale byłam gotowa zrezygnować nawet na zawsze. Teraz to już trzecie wakacje, kiedy już nie muszę.
  21. [quote name='mika281']Mój :(((( nie mogę sie z tym pogodzić.....serce mi pęka, może jakbysmy go wykryli wczesniej to by sie tak szybko nie przerzucił, ale nie było żadnych objawów, wszystko stało sie nagle i bardzo szybko :([/quote] Wiem, że niewielkie to pocieszenie:-( ale u mojej suni "to" stało się jeszcze szybciej- trwało dwa dni od pierwszych objawów do diagnozy i nieudanej operacji. Też trudno mi się z tym pogodzić nawet teraz po blisko 3 latach. Jednak spróbuj myśleć o tym, że zrobiłaś to co w tej sytuacji było możliwe.
  22. Właśnie wróciłam znad morza- wspominałam Punię w Chłapowie: byłyśmy tam razem trzy razy. Szczegóły moich wspomnień później: teraz muszę wrócić do miejskiej rzeczywistości:cool3:.
  23. Dzisiaj wróciłam z Chłapowa (oczywiście z psem), więc podzielę się najświeższymi informacjami. Wcześniej już wspominałam o Chłapowie ale ostatnio byłam tam ok. 4 lata temu. przez ten czas niewiele sie zmieniło ale jednak...teraz jest trochę tłoczniej niż to zapamiętałam z poprzednich wyjazdów. Wybrałam Chłapowo, przede wszystkim ze względu na najdogodniejszy dla mnie dojazd (podróż pociagiem z Krakowa) no i przede wszystkim właśnie ten spokój, potrzebny szczególnie mojej lękliwej suni. Na szczęście znalazłam miejsce w zachodniej części Chłapowa, które ten warunek spełniało. Dodam, że dla zwolenników imprez i hałasów typowych dla nadmorskich kurortów jest pobliskie Władysławowo (ok. 2-3 km od Chłapowa; 15-30 minut spacerkiem) Mieszkałam blisko wygodnego i w dodatku urokliwego dojścia do plaży: Wąwozem Chłapowskim ok 500- 800m (pozostałe wejścia to wysokie schody + jedno "płaskie" na drugim końcu Chłapowa). Wejście na plażę bez żadnych zakazów dotyczących psów, na plaży przy wejściu zwykle tłoczno ale kilkaset metrów dalej, w kierunku Rozewia można znaleźć zupełnie "odludne" miejsca.Wada: plaża raczej wąska i w wodzie przy brzegu kamienie (ale nie wszędzie, są miejsca gdzie można ominąć kamienie). Chłapowo nie jest drogie. Ja płaciłam 35 zł za miejsce w 2 osobowym pokoju z łazienką (16-24 lipca), dostępem do kuchni + półki w lodówce (szafie chłodniczej). Pies gratis. Myślę, że można tam znaleźć jeszcze tańsze kwatery; widziałam jeszcze kilka domów z tablicami infoemujacymi o wolnych pokojach). Myslę, że po 15 sierpnia będzie ich przybywać. Gdybym mogła wybierać, to wolałabym chyba wspomniane kilka postów wcześniej Karwieńskie Błota- mają tę przewagę, że rzeczywiście jest tam piękna plaża. Obawiałam się jednak, że dojazd z Gdyni, bez samochodu byłby dla mnie uciążliwy.
  24. Trudno w takiej sytuacji cokolwiek doradzać...to bardzo trudna decyzja i to Ty na pewno podejmiesz najlepszą. Kiedy bedziesz rozważać za i przeciw to "za" powinno być to, że bez śledziony pies może normalnie (no..prawie normalnie żyć). Jednak operacja zawsze jest ryzykiem nawet dla młodego psa. [quote] Poprzedni pies zmarł mi na raka wątroby po tygodniu od rozpoznania i miał długie, dobre życie, był z nami 13 lat [/quote] Moja sunia odeszła za TM po 2 dniach od wystąpienia objawów a 1 dzień od diagnozy . Miała 14 lat- ja się zdecydowałam na operację, bo w tym momencie to była nikła ale jedyna szansa na ratunek. Nie udało się:-(, ale dlatego, że nie dało się podobno usunąć guza (śledziony) - mimo wieku miała chyba duże szanse na szczęsliwe wybudzenie z narkozy. Przyznam, że wiele razy zastanawiałam się, czy gdybym wcześniej wiedziała o jej chorobie, tzn. jeszcze wtedy gdy nie było niepokojących objawów, to czy wtedy zdecydowałabym się na operację? Ale nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć:shake:
  25. To niezwykła rocznica, tak jak niezwykła była Psonia. Tak jakby wybrała ten dzień, żeby złagodzić to najsmutniejsze wspomnienie dnia rozstania tym radosnym- dnia urodzin.
×
×
  • Create New...