Jump to content
Dogomania

muminka

Members
  • Posts

    253
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muminka

  1. wiem, że to wątek o onkach... ale niektóre z was to kociary, a zresztą to nasi członkowie rodziny. moja ukochana kota, też zresztą sabinka, okazuje się że ma swoje ostatnie święta. w poniedziałek dostaliśmy wyniki krwi - nerki nie działają. weterynarze nie dają szans... wigilię i święta więc mamy do tyłu.
  2. asher... ściskam ciebie i delikatnie sunię.
  3. mój tz mi wstawił miaułczenie kota...:cool1: stwierdził że to jest jedyna rzecz jako zmusi mnie do wywrócenia torebki do góry dnem aby odebrać telefon. tylko ludzie na mnie trochę dziwnie patrzą... bo ja torbę mam ogromną i kot w niej by się zmieścił :cool3:
  4. ja tam wogóle uważam że z takimi psimi dzwonkami to można by świat zawojować. jak moje dwa do siebie śpiewają to boki można zrywać.
  5. to szkoda że się wyprowadziliście. ja zawsze z ciekawością czytałam wasze wypowiedzi, motywowały mnie do pracy... a teraz zaglądam na dogo i tu puchy...
  6. najgorsze jest to że frodo ma długą sierść, więc wygląda na jeszcze większego... mam ochotę go ogolić :) najlepiej wyglądał we wrześniu nad jeziorem. ktos do mnie podszedł i powiedział że głodzę psa bo on brzuch ma zapadnięty (frodo był mokry :diabloti:)
  7. potwór nie potwór.... zdjęć na czasie niestety nie mam, jak tylko będę miała okazję to go obfocę. nie jest tak wielki jak niektóre owczarki które zdarzało mi się widzieć. nie wydaje mi się że jest gruby (trochę wysuszyć by się go przydało...). ma szeroką klatkę, grube kości (wiem że brzmię jak matka która tłumaczy że jej dziecko wcale nie jest tłuste tylko pulchne) może jest to skutek między innymi koktaili witaminowych które brał w zastrzykach między 7 a 9 miesiącem życia. je cały czas albo ppp puppy (do 6 miesiąca) a teraz bewi dog junior, więc żadne wypasione karmy... był najmniejszy z miotu, jak go brałam ważył niecałe 5 kg (niecałe 7 tyg). inna sprawa że frodo to typ DONka, a nie rasowiec.
  8. waldek, ale mój mam 11 miesięcy....
  9. blackshewolf, musisz pojechać z psem do kliniki gdzie zrobią badanie krwi, z uwględnieniem poziomu wapna i fosforu, oraz najlepiej od razu na prześwietlenie. frodo miał zły stosunek wapnia do fosforu i lekki niedobór wapnia we krwi. prześwitlenia pokazały że ze stawami wszystko ok, najpierw miał podawany syrop, a ponieważ następne wyniki miał jeszcze gorsze, miał sesje zastrzyków z koktailem witaminowo-wapniowym (bodajże wit c, b, a i wapno, ale nie dam głowy). pies po tej serii wyniki badań i kolejne prześwietlenia ma świetne. acha no i cały czas dostaje suplementy - wapno, algi i witaminki. (pod nadzorem weta)
  10. tak się pytam, pierwszy raz się z tym zetknęłam. tak mi się przypomniało że zanim zaczął się lizać to miał przez 2 dni nieciekawą biegunkę. tylko od jednego zdarzenia do drugiego minęło ok. 1,5 tyg i dlatego ich nie łączyłam razem. lizanie tyłka się skończyło. czeka nas jeszcze parę dni czopkowania ( frodo jest bardzo zdziwiony tą formą leczenia, oczka mu dosłownie :crazyeye: z główki...) ni i zapomniałam dodać- frodo wyniki krwi, poziomu wapnia, i reszty ma idealne :multi:) w połączeniu z idealnymi stawami (tfu, tfu) świetnie się rozwija. martwi mnie jego waga - skoczyła do 41,5 kg, ale wetka go obejrzała, wyszczypała i stwierdziła że jest duży chłopak - w sensie nie gruby, tylko duży (co tez mnie martwi...)
  11. frodo dziś miał wyciskane gruczoły około odbytnicze... ma jeszcze zapisane czopki. parę dni miał takiego intensywniejszego lizania. dzis sobie pomyślałam, a tam, jadę do weta. i taka przyjemność śmierdząca nas spotkała. czy to normalne u 11 miesięczego typ donka? je bewi doga juniora i suplementy...
  12. pierwszy owczarek jaki był w domu miał problemy z kręgosłupem i dlatego popuszczał - ale przede wszystkim objawem był zanik siły w łapach tylnich - np nie radził sobie z wejściem po schodach. drugi pies (nie owczarek) jak zaczął robić w domu (też w wieku 12 lat) to się okazało że ma nowotwór jądra z przerzutami na nerki... zrobiłabym rtg i usg jamy brzusznej oraz morfologię.
  13. [quote name='LAZY']Buahahha...dobrze, ze obecny układ polityczny jest bardziej porpawny "gejosko":)[/quote] dobrze, dobrze :) a inna sprawa ze misio ma zapedy (do wszystkiego...), a frodo tak gejowsko podnosi łapkę jak niucha - jakby mogl, to maly paluszek by odchylał...)
  14. wiecie co? mam psa, typ donka. znacie- Frodo.:cool1: Frodo jest zdrowy, ma wspaniały charakter (wiem że muszę tak mówić bo jest moim psem, ale jest świetnym psem, stabilnym, pracowitym, pełnym charakteru). ma robione wszystkie badania, zdjęcia, jest traktowany jak on. ostatnie zdjęcia przednich i tylnich stawów przeszedł na piątkę. szkolimy się cały czas (nie tyle ile powinien, bo u mnie z czasem krucho, ale cały czas). moim marzeniem jest zrobić z z nim dobre ipo1, może ipo2. ale wolałabym żeby nie wyglądał tak jak wygląda... bo mam tyle ofert krycia nim... i tak od początku mówiłam że jeśli tylko zaistnieje jakikolwiek powód to frodo będzie wykastrowany. teraz wiem że będę musiała to zrobić. żeby zamknąć ludziom usta. żeby mi nikt psa nie ukradł na pseudo -hodowlę. czekam do 18 miesiąca i wtedy razem z misiem pójdą na operacje... ręce mi opadają...:niewiem: (a ile razy ludzie się mnie pytają czy misio i frodo to parka... zaczęłam odpowiadać że tak, to parka... gejów :cool3:)
  15. dogo mi przez jakiś czas nie chodziło więc dopiero dziś mam okazję wam powiedziec: byłam z misiem, moim drugim psem (pies brata, ale traktuję go jak wlasnego) u weta na zdjęciu rtg. po 3 miesiącach od operacji usunięcia mięśni w tylnich łapach (kiedyś nauczę się tej nazwy na pamięc) okazało się że obydwie główki kości wskoczyły w swoje miejsca :multi::multi::multi: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: sam weterynarz był zadziwiony poprawa. :cool3: jestem tak zadowolona... co prawda to nie oznacza wyleczenia dysplazmi. ale jest lepiej i na jakiś czas zostało spowolnione. teraz nadal ma dostawac swoje suplementy, kontrola co 3 miesiące, ruch ograniczony (znaczy się często ale krótko), na szkoleniu bez szaleństw (obronę z miśkiem możemy sobie darowac...). Misiek natomiast chyba głupieje :stupid:. tak chory pies a na śniegu fikołki robi, w domu z szóstego stopnia zeskakuje... nie chce wraca ze swoich spacerów. życie jest piękne (psa utytłane w brei pośniegowej już zdecydowanie nie)
  16. Panie, panowie, czy mogę oddać mojego psa do cyrku> bo już nie wiem co mam z nim zrobić :mad: na obronie tak fruwa że dostał przydomek fruwający frodo. przy tym robi to tak śmiesznie że po pierwsze ja ze śmiechu nie mogę go utrzymać na smyczy, po drugie pozorant ma problemy z utrzymaniem moczu :diabloti::diabloti:... w domu natomiast sobie coś ubzdurał że mam mi przynosić rzeczy. np komórkę. ja zostawię na stoliku i idę do kuchni, ten zaraz ciach i mi do kuchni komórkę przynosi (pierwszy raz jak to zrobił z komórką matki to myślałam że zawału serce dostanę). normalne jest to że mi buty przynosi jak chce iść na spacer (musi jeszcze popracować nad tym aby przynosić lewy i prawy tej samej pary...:loveu:). dziś mi do kuchni przytachał torebkę (mam dużą i ciężką, więc złapał za ucha i wciągnął ją. ja jem śniadanie, popijam kawkę i słyszę szuranie, a to pies z korytarza przyciągnął moją torebkę. przynosi mi też zwinięte skarpetki, ściąga suche pranie z drabinki... czekam aż się nauczy robić herbatę... nie wiem co z tym fantem zrobić. nie niszczy rzeczy, co najwyżej je zaślinia. aportu go uczę, i na spacerach mu rzucam piłki. więc może to dlatego???
  17. ehem - pływanie. najlepsze dla onka.
  18. pies miał kaganiec na sobie. poszkodowany potwierdził.
  19. [quote name='BeataSabra']Pies był luzem bez kagańca ?? Jeżeli tak to podpada to pod art 77 kodeksu wykroczeń "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany." No i niestety mają prawo wystąpić o odszkodowanie z powództwa cywilnego. Złamanie biodra w starszym wieku może skończyć się śmiercią...[/quote] pies był bez kagańca, ale akurat tu ten kaganiec jest najmniej ważny (nawet jakby miał kaganiec, to i tak potrąciłby starszą osobę...) zdają sobie sprawę że sprawa jest poważna. nie negują swojej winy i nie chcą uciec od odpowiedzialności. chcą zapłacić zadośćuczynienie. ale boją się że nawet jak zapłacą, to i tak syn poszkodowanego weźmie ich do sądu po większą sumę. ja mam ze swojej strony pytanie: czy oc na psa pokrywa takie przypadki?
  20. witam, piszę nie w moim imieniu lecz znajomej. znajoma ma psa, mieszańca, podobna do retrievera. sunia jest młoda, ma troszkę ponad rok. znajomej mąż wyszedł z psem na spacer. spuścił sunię ze smyczy aby mogła pobiec do ich dzieci. po drodze szedł jeden starszy pan. niestety, sunia biegnąc trąciła pana, ten przewrócił się i tragedia - złamane biodro. mąż znajomej wezwał karetkę, pojechał z panem do szpitala, odwiedzali go w szpitalu, przepraszali i absolutnie nie chcą się wykręcić od odpowiedzialności. obecnie do sprawy włączył się syn poszkodowanego który straszy znajomych sądem, obarczeniem kosztami za leczenie, rehabilitację i wszystko co mu przyjdzie do głowy. znajomi nie mają ubezpieczenia na psa (oc na psa) i obecnie strasznie boją się zaistniałej sytuacji. z poszkodowanym dobrze się dogadywali, pan jest profesorem który podchodził do całej sytuacji z dystansem. są gotowi zapłacić jakąś sumę jako zadośćuczynienie, ale tak naprawdę nie wiedzą ani jak się do tego wziąść, ani na ile groźby syna poszkodowanego są wykonalne. może wie ktoś jak powinno się w takiej sytuacji postąpić? i jak realna jest groźba pójścia do sądu w takiej sytuacji?
  21. na ppp to on nosem kręci. rybki lubi, ale tylko w formie z łbem i ogonem :cool3:. belcano, belcano... no dobra, szukam...
  22. ok, ja tez poprosze asher na priva
  23. cchcę młodemu zrbić przerwę od bewi dog juniora i sie zastanawiam nad acana junior? a może coś innego?
  24. pytanie: czy jeśli burek zeżarł puszkę algolithu, to zrobić mu przerwę? jak długą? przezucic się na coś innego? bierze drucal i top ten. karma bewi dog junior.
×
×
  • Create New...