Jump to content
Dogomania

muminka

Members
  • Posts

    253
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muminka

  1. [quote name='ayshe']gdzie jest wyszkolenie suk,korung,ed,zw,dna?[/quote] jakoś wiedziałam że to napiszesz :razz:
  2. frodo ćwiczy na piłeczkę. tak sie nią nakręca że ostatnio przy równaj (które już ładnie robił) kiedy piłeczki nie dostawał to mnie dziabnął w łydkę. na dowód mam siniak w kształcie jego zgryzu. oczywiście dołączył do całej kolekcji siniaków spowodowanych przez frodo. mój facet stwierdził że boi się ze mną iść na plaże, bo zostanie posądzony o bicie mnie...
  3. w ramach relaxu oraz urodzin frodzia został zakupiony brodzik/piaskownica dla psów: frodo wodołaz i misio ach jak tu dobrze no daj troszkę w końcu (hipcio i hipcio :evil_lol:) frodzio ma 6 miesięcy!!!:new-bday::BIG::laola:
  4. mamy z kundlami tyle do nadrobienia... najpierw pogrzeb w rodzinie, później wyjazd do szczecina (jakoś na tą karmę muszę zarobić)... a wczoraj na szkoleniu dowiedziałam sie że na sobotę moje booraczki i ja dostaliśmy zaproszenie na festiwal policjantów (czy cóś takiego :razz:). będziemy pokazywać jakie z nas mądre i uzdolnione szczeniaczki-buraczki są :mad: (poza mną, bo to ja największy burak z tej gromady jestem:cool1:). tak więc dziś, jutro, piątek i sobotę będziemy ćwiczyć (tylko kiedy??? tyle pracy mam :placz:). poza tym z sukcesów szkoleniowych to mogę powiedzieć że mój flegmatyk misio w końcu się trochę rozkręca (w końcu! nareszcie:lol:), co prawda jeszcze nie na gryzaka, tylko na paróweczkę, ale zawsze coś do przodu. zaś frodzisław zjadł wszelkie rozumy. wczoraj miał wstęp do obrony i (tfu, tfu) jak zwykle okazało się że to ja jestem najsłabszym ogniwem. ten zakręcony gnojek wszystko zrobił jak należy - obszczekał pozoranta, rzucał się na szmatę, gonił ją, wynosił za plac. tylko ja muszę się wszystkiego nauczyć :placz:. się załamuję :mdleje:. wcale się nie dziwię szkoleniowcom że tak na właścicieli psów się drą. ja wczoraj myślałam że siebie samą skopię... acha, mieliśmy też wstęp do śladów, mam rzekomo codziennie robić jeden (kiedy???) powiedzcie mi tylko jedno -czy ślady muszę robić w miejscu zupełnie innym niż spacery? - mam świetny teren koło domu gdzie chodzimy z frodosławem na spacery i nadawał by się na ślady - trawa, ogrodzone, więc mogłabym robić ślad, wracać i mieć pewność że wszystko jest jak należy bez potrzeby jechania z psem samochodem. teren jest duży (jak 3 boiska szkolne).
  5. [quote name='Mrzewinska']Muminka, czy mozez na priva dac mi informacje o tej 10-dniowej szkolce? Czasem dobrze wiedziec, zeby ostrzegac. Pod Krakowem tez byl facet, ktory pomagal pare razy rozkladac przeszkody i namioty na placu, z wlasnym psem uczestniczyl kilka razy na zajeciach PT, poczym udzielal wywiadow w osiedlowej gazetce, ze szkoli psy dla policji i udziela konsultacji trenerom z zagranicy. I ludzie do niego chodzili i placili, a jakze. Wracajac do tematu - Romas, w Twoich rekach opisanie czego powinien oczekiwac kursant po trenerze. Czego unikac.. Zofia[/quote] zosiu - znajdę ulotkę to przekaże informacje. ulotkę zostawiłam w pracy, więc dziś powinnam ją znaleść.
  6. wracając do tematu szkoleń (żeby sajo mnie nie wywaliła...) to ostatnio widziałam reklamę szkolenia 10 dniowego. oddajesz psa na 10 dni na szkolenie, a wystarcza na całe życie (według reklamówki). jestem ciekawa ile ludzi na to pójdzie...
  7. sajo - serdecznie przepraszam, jeśli każesz, już usuwam wszystkie moje posty dotyczące tej sprawy. wiem że nie powinnam, ale nie mogłam się powstrzymać.
  8. [quote name='ayshe'] muminka-ja sie nie lubie wcinac bo nie znam was ale axusia po prostu napisz prawde-to nie boli.[/quote] ja już kończę - przepraszam, nie mogłam się powstrzymać, ale mam nerwy zszargane. nienawidzę wyciągać takie rzeczy na forum publiczne. jak dla mnie temat jest już zakończony. axusia, na koniec napiszę tylko tak - wzięłam sobie twoje uwagi do serca. sprawdziłam wszystko na tyle ile mogłam (i ponownie się przekonałam do szkolenia). ale twoim najgorszym wrogiem jesteś ty sama. gdybyś była bardziej spokojna, rzeczowa, podawała obiektywne argumenty i nie zmieniała wersji - byś zasiała poważne ziarno niepewności. ale ze mnie zołza:placz:
  9. [quote name='ayshe']ja wiem muminko i rozumiem.[/quote] żeby tylko było że sie rzeczywiście rozumiemy. dobrze że dziewczyna ma zapał, że chce coś robić (choć jeśli od 3 lat ma problemy z agresją u psa to chyba coś nie wychodzi...). ja sama pamiętam czasy kiedy to jako młoda i głupia liznęłam trochę jeździectwa i soda mi uderzyła do głowy. żeby tylko nie zrobiła szkody jakiemuś psu, bo ktoś, np inna dziewczyna, jej zaufa i odda jej psa. żeby nie było że coś do niej mam, tak nie jest. niech się szkoli, niech zbiera doświadczenie, np pod okiem szkoleniowca którego ona ceni (ale nie za pieniądze!). niech szkoli swojego psa, zbiera wiedzę, czyta, zagłębia się. dzięki temu za parę lat może być świetnym szkoleniowce.
  10. [quote name='Axusia']Skontaktuje sie z tą dziewczyna i zapytam skad wzieła moj nick, czy zrobiła to celowo. Sama nie wiem co mam o tym myślec:/ Moze to zwykłe nieporozumienie. Zobaczymy. I prosze mnie nie oceniac, gdyz ja szkolen zadnych nie prowadzę, raz doradzałam sąsiadce od huskiego, nauczyła pieska z moja pomocą ronać i takie tam. ehh dziwne to. dziwie sie tylko czemu napadacie na kogos kto nawet nie moze sie wypowiedziec.[/quote] więc są dwie dziewczyny z Gdynia, mające psa Axę, która ma problemy z agresją?? nie wiem co to jest "ronać". axusia, dlaczego jeśli nie masz jak sama piszesz doświadczenia, względnie przygotowania na szkolenia proponowałaś mi że się ze mną spotkasz i pokażesz mi podstawy szkolenia jako że zajmujesz się tych od 3 lat? wydaje mi sie że nikt tutaj na nikogo nie napada, tylko weryfikują to co piszesz.
  11. [quote name='ayshe'] nathaniel-uwazam z calym szacunkiem ze ktos kto ma 16 lat nie ma doswiadczenia.ja iwme ze trzbea je kiedys zebrac.ale.....zbiera sie je na stazu a nie samodzielnie.niestety znam kilka takich mlodych dziewczat ktore poczytaly internet i dawaj czadu:shake: ... ja sie pytam:kto odpowiedzialny powierzy prace nad swoim psem i soba w roli przewodnika dziecku w sumie i do tego mu zaplaci:crazyeye: .ludzie mnie zadziwiaja.:roll:[/quote] ktoś może jej powierzyć psa i zaufać. np inne takie dziewczyny jak ona.
  12. Nie mogłam odpisać na posta Axusi prędzej, ponieważ nie miałam dostępu do netu, ale teraz to nadrobię. po pierwsze dlatego że muszę obronić moich racji (ze słów i pw axusi można się domyślać że jestem idiotką nie znającą się i nie dbającą o psy, patrzącą tylko na kasę - co do idiotki i do nie znającej sie można się jeszcze kłócić, ale co do tego że mi nie zależy i poszłam tam gdzie najtaniej to... :mad:) po drugie zaś po to aby przedstawić jak ja widzę szkolenie. [quote name='Axusia']Metody stosowane przez tego szkoelniowca to poprostu męczarnia dla psa, nie wiem jak robi teraz ale jeszcze nie całe 2 lata temu 3 mieś szczeniaka za to ze nie wysiedział na zostań wzioł ode mnie i zaczoł krecic na obrozy wokoło, czesto tez kazał mi podwieszać moja suke ( czasem kazał ubierać kolce, a jak nie działały sam je ostrzył- moja sucz na szczescie ich nie nosiła), byłam wtedy zielona na temat szkolenia i pozwolałam na to.[/quote] jakby mi mojego prawie 6 miesiecznego psa ktoś podwieszał i kazał mu nosić kolce to ja bym ze szkolenia wyszła tak jak stoję. nie dlatego że uważam że kolce są ogólnie złe, ale dlatego że nie są dla mojego psa. bo bym miała psa histerycznego, bojącego się. na mojego psa działają piłki, gryzaki. jako skarcenie wystarczy poprawienie go. powrót na miejsce i próba jeszcze raz. w najgorszym układzie pociągnięcie smyczą. natomiast treserzy stosują kolce. widziałam. u psa 1 rocznego, który rzucał się na wszystko kazali użyć kolców do szkolenia. na obronie, na którą poszłam obejrzeć też używają kolców. widziałam też szkolenie indywidualne corso który rzucał się na swoich właścicieli. i kolców nie wprowadzili. bo właściciel źle by je stosował. (nawiasem mówiąc właściciel powinien nosić kolce - na głowie) [quote name='Axusia']Czasem przychodził pijany na plac szkoleniowy,[/quote] jeżeli rzeczywiście przychodził na plac pijany, to też bym tak jak stała wyszła. zresztą który, bo ty zawsze mówisz o jednym a treserów jest 2. [quote name='Axusia']u 4 mieś stafordów, pit bulów robił obrone. [/quote] :crazyeye: byłam na jednej obronie, aby zobaczyć jak to wygląda. psy obszczekały pozoranta, powąchały rękaw. ale nie widziałam żadnych 4 miesięcznych psów jakiekolwiek rasy na obronie. [quote name='Axusia']Poźniej porozmawiałam z osobami znajmacymi sie na szkoleniu i zrezygnowałam,[/quote] ja rozmawiał z osobami chodzącymi na szkolenia przed wyborem szkolenia. i parę osób mi to szkolenie zachwalało. łącznie z weterynarzem, która sama szkoliła tam swoje psy i znała większą ilość psów które tam się szkoliły (oczywiście według axusi ta weterynarz miała w tym swój interes) [quote name='Axusia']Nie pwoiem poświecał Nam duzo czasu, chwalił Nas, mowił ze jestesmy dobrym materiałem na szkolenie, ale jak sie okazało mowił to wszytskim, to taki chwyt. [/quote] mojego jednego psa też chwali, ale cały czas powtarza że to moja praca się tu liczy. drugi pies jest stoicki, ale tu tez mi powtarza że to musi być moja praca żeby tego psa rozkręcić. [quote name='Axusia']Nie dośc ze tanio [/quote] tanio porównaniu z kim? ceny są podobne do czterech innych szkół w trójmieście, w tym do Hauwardu który ty polecałaś. nie wybrałam tej szkoły ze względu na cenę, i sądzę że bardzo mało właścicieli psów idąc na szkolenie jako kryterium najważniejsze wybiera cenę... (nie mówię o patologiach które na pewno się zdarzają) [quote name='Axusia']Ten "szkoleniowiec " papiery dostał w 1997 roku, metody szkolenia zmieniły sie troche, ale on niestety nadal stosuje te sadystyczne metody, w zwiazku jest na niego mnustwo skarg ale ponoc nie mozna mu zabronic szkolenia psów.[/quote] o tym że dla axusi minusem jest dostanie papierów szkoleniowca 10 lat temu wypowiadać się nie będę, bo uważam za zbyteczne. co do skarg natomiast, zadzwonił do ZK aby się dowiedzieć. jakby skargi były liczne i poparte dowodami to szkolenie byłoby zamknięte. nie podają informacji ile takich skarg jest, ale pytałam się czy polecają te szkolenie - tak, polecają. nie mówię że jest to najlepsze szkolenie świata. nie mówię że szkoleniowcy są idealni. ja mówię że ja jestem ze szkolenia zadowolona i moja grupa szkoleniowa jest też zadowolona (tak, spytałam ich). spotkałam sie też z osobami które powracają na szkolenia bo są z nich zadowolone. a najważniejsze jest to że widzę że psy lubią tam pracować. axusia, proponuję ci się spotkać z panem maćkiem i piotrem (co zresztą według ich słów proponowali ci już paro krotnie, między innymi wtedy kiedy do piotra pisałaś maile z prośbami o wskazówki dotyczące aportu) i wyjaśnić z nimi swoje skargi. jeśli nadal je masz pisz skargi do zk (acha, ostatnia została rozpatrzona i odrzucona). jeśli ktoś ma jakieś pytania, wątpliwości, proszę pisać. nie lubię takich rzeczy roztrząsać na forum publicznym, bo uważam że to są głównie opinie prywatne osób. jeden napisze że szkolenie jest super, inny że do dupy, a prawda pewnie leży po środku. Zbyt łatwo jest skrzywdzić kogoś pochopnymi, czasem niedojrzałymi opiniami, a konsekwencje mogą być większe. pomówienia są według prawa polskiego karalne. wiem że się rozpisałam, ale poczułam się postem axusi osobiście dotknięta. dopóki na pw insynuowała że nie dbam o moje psy i patrzę tylko na kasę, oraz nie dopuszczała moich argumentów do świadomości to była nasza prywatna sprawa. mam nadzieję że sprawa jest teraz już zamknięta. nie lubię takich sytuacji.
  13. [quote name='mch']wiecie a ja na codzien w spr.zawodowych wsółpracuje z dhl najwiecej i innymi firmami przesyłkowimi . wlasciwie codzinnie cos przychodzi cos wysyłamy i na prawde nie ma żadnych problemów . w skali roku to mysle setki paczek jaqkies zagnięcie zdarzylo sie ze dwa lata temu ,tzn paczka odnalazla sie gdzies w szczecinie . wszelkie prywatne zakupy psie zamawiam z dostawa do pracy , czasem są juz dnia nastepnego u mnie. jesli cos sie skonczylo jest tel czy cos w zmian, czy zaczekam dzien dwa . na wszystkich zamowieniach wpisuje zawsze w polach uwagi ,godziny w jakich mozna mi dostarczyc przesyłke . pech jakis was przesladuje :crazyeye:[/quote] no pech. przed weekendem majowym moja przesyłka zaginęła, teraz połowa przesyłki zaginęła... też piszę w uwagach mój numer telefonu, godziny a nawet że można zostawić u sąsiadów. i kupa. a dhl przed bożym narodzeniem też dał ciała - o mało prezentu nie dostałam...
  14. ayshe- trochę mnie to przeraża. mam podobno dobrego psa, który wykazuje talent. a ja jestem kompletnie zielona... wszystkiego się uczę i najczęściej mam wrażenie że mi gorzej wychodzi to uczenie się niż psom... a z drugiej strony tak jak to KasiaR powiedziała: [quote name='KasiaR']dziołchy właśnie wróciłam z treningu, mam spodnie mokre do kolan, skarpety jak gnój, mokre psie łapy i ślinę na bluzie i generalnie delikatnie mówiąc wiatr we włosach ... a tak mi lekko na duchu ... :laugh2_2:[/quote] też tak mam. czekam na wtorek, czwartek i niedzielę. przyjeżdzam specjalnie wcześniej, wychodzę później. wracam ubłocona, mokra, zmarznięta, uboższa o ulubioną bluzę (podarty rękaw) i niesamowicie szczęśliwa. nie sądziłam że nauka i zabawa z psem tyle może mi dać. jak patrzę na te uśmiechnięte mordy to normalnie morda mi się też uśmiecha.
  15. przedtem płaciłam przy odbiorze, ale w tym sklepie internetowym musiałabym dopłacić 30 zł za przesyłkę (15 ta od paczki), więc rozochocona wysłałam im te pieniądze. a teraz oczywiście się gryzę... firmy kurierskie to dzieło szatana. nic tylko gubią przesyłki, rozdzielają je, spóźniają się. ekskomunikować ich...
  16. [quote name='ayshe']muminka-witaj w klubie tych co bez dnia na cwiczaku czuja sie nieszczesliwi,czegos im brakuje,no normalnie syndrom odstawienai:evil_lol: .leczyc sie nie da.to sie poglebia w miare pracy z psem.:multi:[/quote] no nie no... a trener mnie namawia na kolejne szkolenia z frodzisławem - uważa że kundel ma talent... czyli będzie jeszcze gorzej?
  17. o matko!!!:-o jestem oficjalnie psiarzem:multi:. nie żartuję, większość punktów zaliczyłam (poza pocztówkami, bo jeszcze świąt nie było:lol:)
  18. zaczyna mnie męczyć syndrom szkoleniowy. jestem pół godziny przed czasem, zostaję na drugą godzinę zajęć. odrabiam prace domowe. (no przynajmniej się staram) zauważyłam że mój styl życia od około 2 miesięcy jest podporządkowany głównie pod psy. ubieram się tak aby było wygodnie, były kieszenie, nie żal było jak coś się pobrudzi, naderwie. 3 razy w tygodniu szkolenie (dawniej nie potrafiłam znaleźć 2 godzin w tygodniu aby wyjść na kawę ze znajomą). zaczęłam chodzić w znienawidzonych adidasach (łatwo się piorą). znajomi mówią że w co drugim zdaniu wymieniam psy. jedyny temat rozmowy - psy, onki w szczególności. jak się pytają co u mnie słychać opowiadam co było na szkoleniu. dzięki bogu mój ukochany przymyka na to oko i również kocha frodzia (zaczynając rozmowę - "co słychać u mojego adoptowanego synka?" :cool3:). czy to da się leczyć?:p
  19. w piątek zamówiłam karmę dla dwóch szczeniaków (ehem) i kotów. razem 4 worki. zamówiłam w innym niż dotychczas sklepie internetowym, bo cena była niższa. no i bokiem mi to wychodzi. karma miała być w środę. w środę dostałam maila że karma została właśnie wysłana. będzie w czwartek. w czwartek stan pogotowia w domu, aby ktoś cały czas był na miejscu, bo karma przyjdzie. nie przyszła. dziś dzwonię do kuriera, a on mówi że nie podjął paczki - bo przyszła tylko jedna, a mają być dwie. jak się pytam dlaczego do mnie nie zadzwonił wobec tego, abym mogła złożyć reklamację, albo coś, to powiedział że w poniedziałek przywiezie mi tą paczkę która jest w magazynie, a ja złożę reklamację. (a w czwartej to nie mógł??? :mad::mad::mad:) :angryy::angryy::angryy: i tak oto zostałam zrobiona na szaro, pieniądze poszły się bujać, a zwierzęta mnie zjedzą. sklep oczywiście umywa ręce - oni nadali, kurierzy mi nie zwrócą pieniędzy, a ja nie wiem za co i czym mam karmić zwierzyniec do poniedziałku. albo i dłużej.
  20. mi-la, bardzo cię żałuję. ja na razie (tfu-tfu), jestem bardzo zadowolona ze szkolenia i treserów. chodzę na zajęcia 3 razy w tygodniu i siedzę min 1 godzinę do 2. grupę mamy stosunkowo małą (najwięcej przyszło 7 osób, i ja, czyli 9 psów). wczoraj mieliśmy bombowe zajęcia - byłam ja, moje dwa koondle i 2 inne właścicielki (mokro było). a treserów 2. poćwiczyliśmy sobie zwykłe rzeczy (siad, waruj, noga, równaj (to ostatnie nam jeszcze nie wychodzi:placz:)) i wprowadziliśmy elementy aportu :multi:. mój frodzio cieszył się jak gloopi - on to uwielbia. misio... misio ma bardziej stoicki charakter, ale pod okiem kochanych treserów i jego udało się przekonać że kula to fajna rzecz :diabloti:. treserzy odpowiadają na moje pytania, pokazuję mi 100 razy jak co robić (to ja muszę się więcej niż psy nauczyć :oops: ), dają wskazówki, no ogólnie zgrywają rolę wujków dobra rada. kocham szkolenie :p:p:p
  21. [quote name='ayshe']don bedzie odbiajal podszerstek non stop.:evil_lol: . kurka wodna muminka...ciezki dosc....:shake:[/quote] trochę mnie zaskoczył tą wagą- ostatnio jak go ważyłam ważył niecałe 23 kg. dostaje karmy min z tego co pisze na opakowaniu. nie dostaje nic więcej poza tym jogurtem z wapnem. jak dostaje mięso to omijam jeden posiłek. pewnie będę musiała więcej z nim ćwiczyć... ostatnio też mniej pływał (zimno było). no dobra- codziennie zabawa w wodzie wraca do kalendarza. postaram się zrobić mu zdjęcia jak jest mokry, wstawię i zobaczycie jaki z niego tłuścioch:loveu:. drugi (onek) waży jeszcze więcej, a jest tak chudy że wszystkie żebra mu widać :roll:. i ma dysplazję :shake:. moj donek na razie (tfu, tfu) jest czysty.
  22. [quote name='ayshe']poza irish calem dawaj tez algolith .zamiast irish mozesz dawac calitix biofaktor,dawalabym tez top10 beaphara.duzy juz jest? pamietaj zeby nabial byl w miare mozliwosci odtluszczony.[/quote] duży... wszyscy mówią (treser, wet) że jest duży. wczoraj go zważyłam - waży 28 kg :-o. wygląda na większego, bo nadal ma ten swój puch, ale kiedy jest mokry to jest szczurkowaty. (kościsty i żebra mu widać dolne) do tej pory dostawał ppp. jest niejadek- czasem zje zalecaną porcję, częściej zostawia. 2 razy w tygodniu dostaje mięso - wołowinę, rybę, gotowanego kurczaka, czasem serce drobiowe, wątróbki drobiowe. mam nadzieje że bewi mu będzie wchodził... bo zamówiłam 15 kg. na szczęście jak jemu nie zasmakuje jest drugi szczeniak, on je wszystko. op algolithie już myślałam- mam nawet puchę kupioną. irish mam świeżą puszkę, więc najpierw niech ją skończy. top 10 też kupię i jogurt 0,001% tłuszczu naturalny :razz:. dzięki ayshe :dog:
  23. ayshe, mam pytanie: dla mojego prawie 5 i 1/2 miesięcznego donka zamówiłam teraz bewi dog junior (pamiętałam twoje rady). jakie suplementy mu do tego podawać? dostaje dodatkowo wapno (irish cal). twarożek mu nie idzie, próbowałam mu ten irish cal podawać z galaretką z gotowości kości, ale tez mu nie szedł. w końcu staneło że dostaje z jogurtem naturalnym lub kefirem (głóóóópek lubi....)
  24. [quote name='mimoza']Hurrra! Muminka, jasne, że ta. Z przyemnością. Teraz jestem Wawie (bo gnojek jest za młody, żeby go wywieźć na wakacje do Szwecji - kwarantanna= mój facet miał pecha i urodził się Szwedem.:razz: ) Niedługo będziemy jechać, ale jeszcze nie wiem kiedy dokładnie (i boję się, że ayshe mnie zabije, jeśli wyjadę teraz). A gdzie w Berlinie mieszkacie?[/quote] ja sie pogubiałam - mieszaksz w szwecji, warszawie i berlinie? w berlinowie pomieszkowuję blisko centrum - wedding. mam niedalego do humboltsheinu. na razie młodego jeszcze nie brałam z sobą (czekam na fundusze aby klatkę kupić) ale napewno w niedługim czasie tam będę z bąblem. czy mi się wydaje czy dużo nas wyszło na eksport :cool3::cool3::cool3:?
  25. [quote name='ayshe']muminka-oooo witaj w klubie:evil_lol: .:roll:[/quote] w jakim klubie? szwabskich partnerów? mój się nie przyznaje do bycia szwabem :razz:. jak na razie nauka polskiego mu dobrze idzie - umie "siad, waruj, noga, stój":evil_lol::evil_lol::evil_lol: no i parę innych słówek bo [B]ja[/B] na te nie reaguję:diabloti::diabloti:
×
×
  • Create New...