Jump to content
Dogomania

muminka

Members
  • Posts

    253
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muminka

  1. są miarki do ppp. w sklepie gdzie kupowałam pierwszy worek po prostu mi dali. jak przez internet zamówiłam nie dali :(.
  2. mam kolejne z seri gooopich pytań, tym razem dotyczących transportu donka. do tej pory jeżdził w transporterze dla maincoona - czyli dużego (bo to chyba był transporter na małego psa)- mógł w nim stac i się obrócić, i to na podroz pół godzinną-, ale transporter już robi się przymały, więc myśle nad zakupem czegoś większego, co mogłoby służyć też dorosłemu psu. czy macie jakies rady, jakies wypróbowane produkty? jeśłi tak, to jakie wielkości wchodza w rachubę? w przyszłości chciałabym z nim jeździć na krótkie dystanse przypiętym do pasów, ale na dłuższe podróże, np do niemiec, jednak byłoby wskazane coś trwałego. co myślicie o czymś takim: [url]http://www.psy.kankan.pl/zlote_klatki.htm[/url] a może wystarczy siatka?
  3. [quote name='ayshe']nie ma mowy.naprowadze cie tylko: 1.onek to mloda rasa 2.mimo ze srednia-rozwoj psa trwa etapami i musi przebiegac we wlasnym tempie 3.karmy sa napchane wszelkim dobrodziejstwem-chwala im za to 4.pewne procesy rozwojowe u onka zbiegaja sie z jego dojrzewaniem hormonalnym 5.karmy sa mocno wypasione-powtarzam 6.onek to mloda rasa-powtarzam.[/quote] ok, ok, ja przepraszam że żyję i oddycham i głupio się jeszcze pytam. :n00b: chciałam zaspokoić ciekawość i się dowiedzieć co i jak, jako że mam szczeniaka donka od 3 tygodni na purinie pro plan puppy. chciałam nawet się spytać co wielka i wszechwiedząca treserka :modla:, spec od onków proponowałaby mi jako następną karmę (bewi puppy/junior?), ale ja już się nie odzywam. bo jeszcze mnie zbiją :mad::mad::mad: i kto wtedy z psami na spacer pójdzie :painting:???
  4. [quote name='mi-la']Niestety z 6 miesięczną sunią ( dokładnie dziś kończy 6 miesięcy) nie uda mi się posiedzieć na ławce, nie mówiąc już o czytaniu ksiązki...ją roznosi energia. Próbowałam siedzieć z nią w parku, ale ona nie chodzi spokojnie to jest wulkan. Poznosiła mi wszystkie patyki i butelki z okolicy dodając do tego cały repertuar zachowań...siadała, warowała, dawała głos i tak na okrągło.Więc siła rzeczy, mając w głowie ,biegać nie wolno... zabierałam sunię do domu.[/quote] więc bym posłuchała rad poprzedniczki. ruch kiedy sunia tego chce, ale i tak bym ją przyzwyczajała do innych hałasów, ludzi, itp. może z czasem się uspokoji i będziecie mogły posiedzieć
  5. [quote name='ayshe'] pamietajcie ze onek nie moze wsuwac jednej karmy wiecej niz 2 worki za jednym zamachem.z przyczyn mi znanych.jak chcecie to wam to kiedys wyjasnie.chyba ze mnie najpierw krew zaleje.[/quote] proszę, nie bij, ale możesz wyjaśnić mi czemu? proszę?
  6. coprawda ja nie jestem doświadczona w kweti tej choroby i onków, ale jeśli sunia ma mieć tylko ograniczony ruch, a jednocześnie dziczeje od tej izolacji, to może mogłybyście spędzać czas na dworzu bez wzmożonego ruchu? usiąśc gdzieś na ławce, poczytać książkę. może wtedy nei będzie tak histeryzować bo sie przyzyczai do innych dźwięków. miałam corgiego, i na starość jak już nie mógł iść na dalekiego spacerki (uwielbiał chodzić nad morze - 5 km tam, 5 z powrotem) to szliśmy na łąkę lub do parku. siadałam i czytałam a on niufał, słuchał i był na zewnątrz. po godzinie wracaliśmy i pies wydawał się pogodnieszy.
  7. [quote name='saJo']No ja zartowalam z tym katowaniem sie :eviltong: Moje psy spia w luzku, a jak chce spac sama (a raczj z kims, ale akurat nie z psami :evil_lol:) to po prostu mowie im zey zeszli.[/quote] no już myślałam że zostanę objechana bo z psem w łóżku nie śpię :razz: per se nie widze w tym nic złego, choć moja kota pewnie ma swój punkt widzenia na tą sprawę. ale wolałam od początku przyzyczaić froda do swojego kąta i posłania.
  8. [I]Psu nalezy stawiac jasne wymagania od poczatku, od poczatku ma sie uczyc tego, co bedzie musial umiec jako dorosly pies. Dotyczy to takze zostawania samemu w domu.[/I] staram się. zostaje sam. po prostu nie na 8 godzin. [I] To po co sie tak katujesz?? :icon_roc: [/I]nie katuję się. pies nie ma spac ze mną w sypialni. juz wystarczy mi kot. pies ma korytarz, posłanie i podgrzewaną podłogę. szybko się przyzwyczaił. czasem, szczególnie na początku, miałam odruch żeby brać go do sypialni, a nawet na łóżko, ale ponieważ nie chcę żeby to robłi jako dorosły pies, więc pokusę zwalczyłam (tak samo jak pokusę częstowania go przy stole). [I]Moim zdaniem w sam raz.[/I] dziękuję, jnie martwiłam się, ale tak się zastanwiałam. szczególnie że on w miocie był jednym z mniejszych (nie najmniejszy, ale chyba 2 od końca) [I] To stanowczo za duzo!!![/I] tak tez podejrzewam... wogóle jakis duży jest. i taki... długi. długi tułów ma. łapy też potężne, ale jak chodzi to mam wrażenie jakby cały czas chodził w przykurczu. moja wet, która go widziała pierwsza, powiedziała że nie podobają jej się jego przednie łapy, szczegolnie lewa - paluchy sie rozjezdzały. wet brata i bratowej zaś stwierdził że łapy są ok, ale prawdopodobnie będzie miał tyłozgryz (nie wiem czy piszę z sensem). poza tym obaj zgodnie odkryli że nie ma jednego jądra. tylko że moja wet powiedziała- na razie masować, jak nie zejdzie to trzeba będzie myślec nad jakąs terapią i brać ewentualnie pod uwagę kastrację ( kiedy pies skończy conajmniej rok) a drugi wet stwierdził że najlepsza będzie kuracja hormonalna, zaś o kastracji zapomnieć. przynajmniej zgadzają sie też w tym, że w 16 tygodniu trzeba zrobić rth stawów.
  9. [quote name='Saba']odetnij tą pępowinę wreszcie :evil_lol:[/quote] jakie wreszcie? toż on moim maleństwem jest. dopiero 11 tygodni będzie miał w sobotę. mam go 3 tygodnie. a oni każą mi się odcinać... :placz: i tak walke wewnętrzna stoczyłam i od początku postawiłam veto spaniu psa w mojej sypialni (poza pierwszym tygodniem :oops:) tak przy okazji prawie 11 tygoni i 10 kg to dla donka dużo czy mało? bo on mi się taki mały wydaje (na tle onka 14 tygodniowego, co waży... hmmm... no właśnie, niech no ja na wagę z nim wlezę....18 kg!)
  10. [quote name='saJo']Ja bym go zostawiala. Moze nie codziennie, ale w te dni, kiedy jestes w pracy krocej. Pies musi sie nauczyc zostawac sam w domu. Poza tym, szczenietom dobrze robi troche samotnosci i potesknienie za wlascicielem.[/quote] zostaje sam - jak musze jechać gdzieś, odwoże go do domu i zostawiam. pomimo tego że mogłabym go zostawic u brata, gdzie miałby towarzystwo, wolę go wziąśc i zostawić samego w domu. zostaje wtedy tak na 1 -3 godzin. zapomniałam dodać po świętach będę go zostawiała w domu we wtorki i czwartki. więc będzie te 4 godziny przebywał sam . i jak ja to przeżyję :( ;( ???
  11. [I]Nie zuwcze, tylko zwacze. Czasami pomagaja, do tego sa bardzo smaczne i zdrowe, wiec warto podowac.[/I] a, to spróbuję. dziś jeszcze kupię. [I] Kaganiec to unikanie problemu, a nie jego rozwiazywanie. [/I] tez tak myślałąm... [I]Propouje spacerowac na smyczy, jak psiur proboje cos zjesc, zle, nie pozwolic wziasc do pyska czego nie trzeba i kawalek pyszczengo mieska do paszczy. JAk to opanuje, przerzucic sie na dluga linke. Jesli zdarzy sie, ze wezmie do pyska swinstwo, wyjac, pochwalic (ze oddal) i smakol do pyska.[/I] tak robiłam z moim- tylko bez smyczy. jak brał kamulec, lub coś podejrzanego do pyska to wyjmowałam, mówiąc "fe". i chwaląc że dał sobie wyjąć. poźniej wystarczyło powiedzieć fe, a od razu odwracał się od obiektu zainteresowania. i oczywiście mnóstwo pochwał. [I] Do tego nie pozwolic szczeniakowi nudzic sie, wynajdywac mu ciekawe zajecia, cwiczenie posluszenstwa, bieganie za zabawka, nie bedzie mial czasu na zjadanie swinstw.[/I] dlatego włąśnie wydaje mi się, że jak ze mną chodzą to misiek tego nie robi. gonimy patyki, ćwiczymy przynoszenie, ćwiczymy siadanie, zostań. więc po pierwsze psy chętnie ze mną chodzą, po drugie mają mniej czasu na "przemyślenia". [I] A co do wyganiania, to proponuje jednak samemu wyganiac psa, a nie korzystac z drugiego psa, bo za kilka miesiecy bedziesz narzekala ze pies woli inne psy, a nie ciebie. Tylko niby dlaczego ma rezygnowac z zabawy z innym psem skoro, po pierwsze dotad zawsze wolnobylo sie bawic, po drugie, pies jest atrakcyjny, bawi sie, a u wlasciciela nudy.[/I] po pierwsze z moim sama tez dużo ganiam. nie jest tak że psy widza się codziennie (co prawda od poniedziałku do piątku to prawie codziennie). ale nawet jak jestem z nimi 6 godzin, to staram się z nimi odzielnie wychodzić też. po drugienie nie mam za bardzo wyboru. albo będę zabierała psa z sobą do brata (gdzie pracuję), albo będzie od poniedziałku do piątku przebywał od 4 do 8 godzin sam. staram się zapewnić mu jakąś równowagę. dlatego w sobotę i niedzielę zajmuję sie tylko nim. choć i tak zastanawiałam się czy nie pójść zobaczyć zajęcia -psie przedszkole organizowane w niedzielę.
  12. witam ponownie. mój szczeniak tego nie robi (jeszcze:cool1:), ale szczenior (onek) brata (14 tyg) wział się ostatnio i je wszystko co mu do pyska wlezie:mad:. trawę, mech, suche liście, ziemię, piasek, szyszki no i oczywiśćie kupy:-o. szczególnie upodobał sobie kocie :mad::mad::mad:( koty sąsiadów załatwiają się w ogrodzie). wszyscy chodza i sprzątają co tylko się da, na spacer chodzi z obstawą conajmniej 2 osobową aby zapobiec, ale on cwaniak jeden i tak i tak zawsze jakoś coś chwyci. ostatnio zajadał się ziemią z doniczki (doniczka została usunięta). oczywiście że po tym ma sensacje żołądkowe (jedną noc po wizycie w kuwecie (nieopatrznie została postawiona na niższym stole - miałą zostać umyta) przypłacił nocą boleści - dla mojego brata...). ma biegunkę, a nawet jak nie ma to robi na czarno. egoistycznie boję się że mój donek (10 tyg) podpatrzy i też zacznie tak robić - spędzają ze sobą dużo czasu, choć przy mnie zdaża się to bardzo rzadko - bardziej uważam, a i psy z jakiegoś powodu bardziej się mnie słuchają. wet każe wychowywać (jakby to było takie proste...), w zoologicznym polecają jakieś żuwacze (że niby to będzie chciał bardziej wcinać niz gówno)a bratowa planuje kupienie kagańca i spacery po ogrodzie w kagańcu. proszę o radę? plis? oba psiory kocham, diabły dwa są, ale chciałabym żeby przebywały razem, bo po pierwsze socjalizuja się, a po drugie przynajmniej wyganiają się ( a tak to bym musiała najpierw wyganiać mojego, a później pędzić do brata i wyganiać drugiego).
  13. Zgodnie z obietnicą: 2 zdjęcia frodzia - ciężko mu robić fotki, bo się wierci cały czas. na drugim jest ze swoim starszym kolegą onkiem. [url]http://www.dogomania.pl/gallery/481/32/3232.html[/url]
  14. mam niesamowite szczęście. nie tylko że go znalazłam , to jeszcze do tego prę lat temu się przeniosłam bliżej niego. teraz mam tylko 5 minutek samochodem lub ładny spacerek pieszo :razz: jeśli ktoś kiedyś będzie szukał na terenie trójmiasta weta, zapraszam, podam namiary :loveu:
  15. SaJo - dziękuję za poradę. między czasie zadzwoniłam do wetki, aby umówić się na kolejne szczepienie, więc się dowiedziałąm że badania stawów to oczywiście rtg przód i tył, a badanie krwi to oczywiście również morfologia, mocznik i enzym. mam naprawdę ogromne zaufanie do moich weterynarzy, lecze u nich zwierzęta od ponad 10 lat, polecam im wszystkim, ale warto się upewnić :p. wetka równiez zapowiedziała że koło 10 miesiąca też będzie chciała mu zrobić rtg - na wszelki wypadek. kocham moich wetów :loveu:. kochaja moje zwierzaki, pomagają im, a do tego skóry ze mnie jeszcze nie zdarli.
  16. powiedzcie mi proszę, drodzy onkowcy, jakie badania profilaktyczne należy zrobi szczeniakowi w wieku 4-6 miesięcy? mój rojber ma na razie 2 miesiące :multi:, i wet wspomniała o tym, że jak będzie miał ponad 4, zrobi badanie krwi (na poziomy wapna, fosforu i potasu - o ile dobrze zrozumiałam) oraz badanie stawów łokciowych i biodrowych. nie spytałam jej się czy to będzie prześwietlanie, czy jakieś inne badania (nie wiem - usg? po prostu wymacanie???) jak to powinno wyglądac? mam ogromne zaufanie do moich wetów, ale i tak chciałabym pozna waszą opinię.
  17. wiem, wiem, nie powinnam, ale muszę się pochwalić, że mam genialnego psa :) nie tylko że zaczął tą purinę jeśc jak marzenie, nie tylko że w końcu przesypia całą noc :p, to jeszcze już od drugiego dnia nie zdarzyła mu się wpadka :crazyeye: z siusianiem i kupkaniem w domu. nawet w nocy :multi:. jest grzeczny jak marzenie, wet go dobrze ocenia (chcoć rezerwuje czas za dwa miesiące na komplet badań - krew i badania stawów) i wogóle cud, miód i orzeszki. jak rozpracuję jak się wkleja fotkę, to wkleję w galeri, choć od razu mówię że będzie to frodzio spiący, bo tylko w takim stanie leży dość długo bez ruchu :razz:. pozdrawiam wszystick donkowców i onkowców :diabloti:
  18. [quote name='ayshe']muminka-pociechy z psiaka i niech sie zdrowo chowa:p[/quote] oj mam nadzieję, bo wczoraj to mnie tak nastraszyliście... niestety, juz się w nim zakochałam. teraz łobuz jeden śpi jak zabity.
  19. [quote name='ayshe']natychmiast zmien karme.kazdy dzien na pedigree to dzien stracony i ogormne prawdopodobienstwo wystapienia np.mlodzienczego zapalenia kosci.natychmiast kup karme full wypas tj.w tym wypadku typu purina pro plan[polecam z ryba] lub orjien puppy.po miesiacu mozesz przejsc na karme ktora nie bedzie tak szczeniaka pedzic z wzrostem czyli np.bewidog puppy llub junor ale ja trzeba troche dosuplementowac.dodajesz wapno irish cal firmy beaphar.jesli to jest onek o normalnym wlosie to suplementujesz twarozek odluszczony ,zoltko 2x w tyg,miodek+mleko dla szczeniat i dodaesz irish cal do tej papki.jesli do donek to to samo ale bez mleka.bewidog zapewni ci spokojny wzrost szczeniecia bez wystrzelenia w gore i duzej masy ciala co powoduje problemy z aparatem ruchu w onka.oraz problemy z przyswajalnoscia mineralow.[/quote] dziękuję bardzo za radę - już kupiłam purinę pro plan i podaję (choć mu to nie wchodzi...) skonsultuję z wetem i zastosuję się do wskazówek. właśnie taki twarożek robiłam kiedyś mojego corgiemu. teraz też chciałam to robić, ale nie wiedziałam czy dla onków jest to zalecane. dziękuję raz ejszcze :modla: dodam że to jest donek
  20. [quote name='ada89']i to wg Ciebie są wyznaczniki dobrej hodowli? :placz:[/quote] jestem laikiem. nie specjalistą, nie profesjonalistą, nie hodowcą. proszę o rady. może robię rzeczy źle, ale może wtedy należy mi powiedzieć jak to powinnam robić, a nie po prostu załamywać rąk nad moją głupotą. przepraszam, myślałam że uzyskam tu pomoc. cały czas piszę- chcę jak najlepiej dla pieska. chcę mu zapewnić zdroww jedzenie, odpowiednie wychowanie i dużo miłości. chcę aby był szczęśliwy.
  21. nie zamierzam karmić malucha śmieciami, dlatego tu sę pytam co wy- doświadczeni właściciele ON swoim pupilkom dajecie. szczeniak jest jeszcze mały - 8 tygodni, więc mam nadzieję że nadrobię tego pedigree pala (za którego już mocno dostałam po głowie :placz: ) nie chcę jednak mu natychmiast zmieniać karmy - boję się nagłej reakcji.
  22. [quote name='saJo']Widac w niewielu hodowlach bylas. A jaki masz dowod ze te psy to rzeczywiscie ojciec i brat tej suki?? :razz:[/quote] po za metryką? oczywiście że żaden. może rzeczywiście 3 ludzi mieszkających na jednym osiedlu się zakuplowało aby wmawiać ludziom takim jak ja że ich psy są spokrewnione z psem tej kobiety. a jak według ciebie powinnam postąpić?
  23. o dziwo w 5 hodowlach których byłam właśnie tą karmą karmili szczeniaki, zaklinając się że weterynarze im tą karmę polecili. jest to pierwsza hodowla gdzie - rodzice są wolni od dysplazmi, (odpowiednie zaświadczenia na które rzucił okiem mój weterynarz) -psy nie są kątowane według wzorca niemieckiego - tzn są leko kątowane, ale nie wyglądają jakby wpisane w trójkąt - nie jest to hodowla w szopie, na glebie, gdzie obok jest suka amstaffa i sukka bernardyna - sunia jest domową pupilką pani która pracuje w schronisku - został mi pokazany ojciec i brat matki. acha, i była to pierwsza hodowla gdzie pani mnie przeegzaminowała z warunków jakie zapewnię jej szczeniaczkowi.
  24. narazie szczeniaczek dostaje karmę złożoną z puszek pedigree pala juniora, ryżu i marchewki oraz moczoną suchą karmę pedigree pala. nie jestem przekonana co do jakośći pedigree pal, zawsze weterynarze zalecali mi purinę lub royala. więc pierwsze pytanie - czy polecacie jakaś karmę dla ON? drugie- jeśłi zmienić to jak? na razie dostaje 4 razy dziennie. zastąpić mu jeden posiłek? czy dosypywać do obecnie istniejącej? oprócz tego - mój poprzedni pies jadł do 6 miesiąca raz tygodniowo twaróg klinek żółtkiem. nadal można czy już nie? przepraszam za głupizny, ale zrozumncie- ja się tak bardzo cieszę tym psem że głupieję...
  25. czytam już od paru tygodni, i staram się jakoś te informacje poukładać, ale za dużo tego jest... miałam nadzieję że jakięs ogólne wskazówki może jakiś doświadczony onkarz mi podsunie. oczywiście, przepraszam jęsli to nie mieści się w etykiecie forum i wracam do uważnego czytania kolejnych postów.
×
×
  • Create New...