Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Kurcze, okropne te kleszcze, trzymam kciuki z całych sił , by nie było wiecej oraz by zadne paskudztwo sie nie przyplatało... To naprawde okropny stres i dla psa i dla własciciela.
  2. Gangster juz dobrze, jeszcze troche senny, wiecej lezy i spi, teraz siedzi niby przy mnie, bo jem obiad, a to go zawsze przyciaga, ale widac, jak odpływa, oczy mu sie zamykaja, ormalnie jak takiemu bardzo zmeczonemu człowiekowi, widac wysiłek, by nie opadły mu powieki :D A z kleszczami- przegladać trzeba, to nie budzi watpliwości, ale dobry srodek daje Ci gwarancję bezpieczeństwa. U nas teren zakleszczony na maksa, ja naprawde duzo bywam w miejscach, gdzie kleszczy jest zatrzesienie, uwielbiam grzyby, cały sierpien, i potem do listopada własciwie spędzilam w lesie po kilka godzin i na psie zero kleszczy. Dlatego wierze w skutecznosc ex-spota i tyle. No i cena też jest moim zdaniem wazna, u tego weta, ktory pierwszy to zaaplikował srodek kosztuje 15 zł, u innych płacilam chyba 20 zł. a za ten Fiprex zapłąciłam 28 zł ( fakt, ze w tym była policzona opisywana juz przeze mnie gdzies czynność zakroplenia polegajaca na tym, ze ja trzymałam lekko panikującego psa, a pan doktor profesjonalnie spuścił pipetke nad karkiem i raz opuszkami palców dokonał wytłoczenia kropli środka nad kark sic!! ). JA stosuje ten srodek co 3 tygodnie i ta róznica ma znaczenie jednak. Ale najwieksze - skutecznosc. Ten dobry wet polecał mi też advantix.
  3. drewniany jamnik sliczny, naprawdę :) Celina, uwazaj dziewczyno, zeby dzieciaki Ci sie nie przetrenowały, dostaną zakwasów i będą musiały miec własnego fizjoterapeutę ;)
  4. fiprex, to nie wiem, czy to nie własnie jakas tansza wersja Frontline. Wiem, ze ex-spot jest dosc rzadko stosowany, być moze dlatego tak dobrze dziala, dostalam go od tego pierwszego weta, potem kupowalam przy okazji wizyt u róznych wetów, ale czesc to mnie wrecz dopytywala czy dziala, jakby nie mieli praktyki w stosowaniu. Powiem tak! jak u lekarzy- dobry przedstawiciel handlowy do stosowania wielu rzeczy potrafi przekonac. Gdy wchodzę do lekarza a tam cały zestaw- kalendarz, przybornik na dlugopisy, karteczki, dlugopisy jednej firmy farmaceutycznej, po czym lekarz wypisuje leki tylko tej firmy, to mnie od razu od lekarza skutecznie odrzuca. chyba podobnie dziala to przy takich powszechnie uzywanych srodkach, jak p/pchelne. Hania, świeta racja, smętny!! to jest to. A teraz moze wreszcie pojde poodsypiac....
  5. [quote name='Kasia25'] Loozerka Ty pewnie wyspana jesteś;) a mnie bardzo martwi, ten Skorek chowacz, no.....[/QUOTE] Kasiu, bardzo ;), tym bardziej, ze do 2 w nocy to w zasadzie przesiedzialam przy poslaniu sprawdzając tempt, czy oddycha, rytm serca i tym podobne inne glupotki.. Sen z nim w ramionach też wygodny bardzo, jak z noworodkiem- zeby nie przygniesc, nie obudzic, nie poruszyc...;) Nadal jest jeszcze smunty, markotny- ale o tym juz u siebie pisalam, nie bede powtarzac... Celina, cieszę sie bardzo, ze z Hektorem to przejściowa sprawa :) a Skorek, to w ogole jakas straszna, po prostu zniknął, to sie nie zdarza przeciez, no :(!!
  6. nie wiem, moze to kwestia ujecia, ale mam wrazenie, ze on jest dużo grubszy niz na tych poprzednich zdjeciach :) I widzę, ze sie ze sforą jednoczy?:)
  7. to obiecane zdjecia Janka. Troche to trwało, bo mialam kłopoty zdrowtne ze swoim psem, ale juz je wstawiam :) mysza, jesli nie moglas ich wstawic, to pewnie dlatego, co były w złym formacie, musi być Jpg, a Twoj był bmt [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/79/92c20afd1dd512f7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/129/4b6db0bf0b0e809b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/129/1e3a4625e98cd750.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/79/8d7943947548c765.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/79/703eb894b31efbc2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/129/bc13fd3aa6a01814.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/129/6322ebbfc7dbb9c4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/129/c6f9eeadae7c1e65.jpg[/IMG][/URL]
  8. jako, ze jest to galeria, jakby nie patrzec, troszke pokaze Wam psiaka, także takiego chorutkiego... [B][COLOR="DarkOliveGreen"]na tym zdjeciu widac, jaki on jest smutny teraz, własciwie na niewiele rzeczy reaguje, wiekszosc czasu tak własnie sobie lezy i smutno patrzy[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/79/af5686a21601ea39.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]a czasem przymyka oczy i śpi...[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/129/f0ebecbb75092fa4.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]nawet ogon ma smutny, co zauwazyła gównie Asia, nigdy nie ma takiego zwisającego[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/129/a3c0fabf90381700.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]zwykle ma taki, takie zakrecone, jak on sam, kóleczko :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/79/72bb4e01a5c440f6.jpg[/IMG][/URL] a na tych dwóch ostatnich zdjeciach widac róznice po wytrymowaniu. To z dworu jest z jesieni, jeszcze wtedy nie obrósł na dobre zimową siersia, ale juz widac dosc dlugie kudełki, a na tym ze zweiszonym ogonkiem to po skubaniu go przez statnie dwa tygodnie, teraz ma taka króciutką siersc, jak wtedy gdy do nas trafił :)
  9. Gangs miał pobraną krew do badania, ale wynik będzie dopiero dzisiaj. Imizol został podany na oko, ale za mają pełną aprobata. Wszystkie objawy- kleszcze w wywiadzie, te o których pisałam w niedziele, galopujące postępowanie objawów, gorączka, zarzucanie psem, biegunka, która się potem, już po wizycie u weta pojawiła, wskazywały na babeszjoze. A w przypadku tej choroby szybkość reakcji jest szalenie ważna, ze względu właśnie na atakowanie kolejnych organow. Trafilam do weta o 22, wiec nie było na co czekac z podaniem lekow, bo czekanie na badanie krwi to kolejna doba bylaby… A Gangster na pewno dostał Imizol, betamax i coś jeszcze, ale nie wiem, co, bo z tego wszystkiego nie wzięłam ze sobą książeczki , będę musiała prosić o wpisanie tego przy kolejnej wizycie. Ostatnio był zakraplany Fiprexem. Zdecydowanie nie polecam, zresztą właśnie ten obecny weterynarz to samo mówił, ze odstąpił od stosowania tego po tym, jak kolejni pacjenci zgłaszali mu się po zakropleniu z psami obliżnietymi kleszczami. No i co ważne, tak tylko napomknął, ze wzgledy finansowe mogą decydować, ze wet to stosuje ( powiedział to bardzo delikatnie, tylko sygnalizując ), bo ma jakiś tam przelicznik korzystniejszy, niż ten lek który on stosuje- a dla pacjenta cena jest ta sama. I to mnie powaliło, bo ja za ten srodek u niego płaciłam 15 zł, wiec i Fiprex powinien tyle u tego drugiego kosztowac ( mniej więcej ). A ja za Fiprex zapłaciłam 28 zł. Widziałam szok na jego twarzy, gdy o tym wspomniałam. Natomiast ten dobek srodek, który naprawde mogę polecic, to ex-spot,. uzywałam go od maja do października i zero kleszczy na psie, mimo spedzania ogromnej ilości czasu w lasach, na łakach w najbardziej zagrozonym kleszczami rejonie- Mazurach. Stosując go byłam naprawde bardzo spokojna.
  10. hmmm, powiem tak, dla mnie jest jednoznaczne, ze dla własnych korzysći finansowych stosuje gorszy środek. Co wiecej- przekazał mi złe informacje co do okresu jego dzialania. Ja juz kiedyś pisalam na ktoryms watku o swoich zastrzezeniach do tego weta, ale....jest najblizej mnie, moge w ramach wieczornego spaceru tam sie przejsc, poza tym tak formalnie to ma wszystkie mozliwe tytuły, lacznie z prof. nadzwyczajnym...ale ... no własnie ale, sama jestem na siebie zla, bo od poczatku cos mi nie grało, nie pasowało w nim i dla włąsnej wygody, a wbrew intuicji, tam chodzilam. Co wiecej wczesniej kolezanka mi o nim dosc niepochlebne opinie przekazywała, ale zignorowalam ją, bo ona taka wiecznie niezadowolona.... a opinia była taka, jak to, co ja ostatecznie uznałam, ze dla niego priorytetem są niestety pieniądze, wyciaga z ludzi strasznie, a nie idzie to w parze z jakościa usługi. Ze wszystkich wetów, ktorych odwiedzilam, najbardziej do mnie przemawial pierwszy, do ktorego trafilam. Niestety mieszka on na drugim koncu miasta, na peryferiach, ma takie hiszpanskie godziny przyjec i korzystanie z jego uslug dla mnie bylo niewygodne. Teraz nie mam wątpliwosci, ze juz teraz pozostaniemy przy nim. Stosuje dużo lepsze srodki, leki, szczepionki niż pozostali, za mniejsze pieniądze i widac w nim serce do psów.
  11. Hania, powiem Ci, ze to jak z małym dzieckiem, wczoraj siedzialam do drugiej w nocy i co chwilę sprawdzalam, czy nic sie niepokojacego nie dzieje. Jak juz wrócilam od weta, gdzie pojechalam w trybie pilnym oczywiscie, uspokoiłam Asię ( a ona bidulka tu siedziala w nerwach, bo wie, co to za paskudztwo, pies mojego bylego męza niedawno umarł własnie na babeszjoze, a Asia akurat była wtedy u taty ), to nagle sie Gangsterowi pogorszyło, zaczał sie przewracac, nie mogł sie podniesc, wiec ratowalam i psa i Asie, która wpadła prawie w histerię... A potem Gangster poszedł spac, ale w jakimś momencie usnał tak głeboko, ze prawie nie oddychał, chyba spadła mu gorączka, bo zrobił sie chłodny, i na moje wołanie nie reagował. Nie reagował też przez chwile, gdy go potrząsnęłam....wrazenie okropne, prawie zaczęłam krzyczec.... W kazdym razie czuje sie jak przecisnieta przez maszynkę, jestem zmeczona i fizycznie i psychicznie, tym bardziej ze potem w nocy co chwile sie budzialm i sprawdzalam co z nim, w koncu wzielam go do lozka i wtedy, jak był w moich ramionach, usnelam na troche porzadnie. A obudziło mnie lizanie po ręku :loveu: A teraz jest juz w miare, jeszcze rano miał lekką biegunkę, widac, ze troche nim chwieje i zarzuca, ale nie jest juz zle. Tylko ogon jeszcze cały czas ma zwieszony...normalnie ma takie zakrecone kólko, a dzisiaj- jak Owczarek niemiecki
  12. Juz jest lepiej na szczęście, Gangster odzył troszke, gorączki juz nie ma-chyba, w kazdym razie nie ma jej zewnętrznych objawów, cały czas dużo spi, odpoczywa, ale to juz nie ten wczorajszy stan. I chce tu zdementowac powszechne przekonanie, ze pies jak chory, ma cieply suchy nos. Juz niezaleznie od diagnozy wczoraj mial ewidentnie wysoką gorączke, te 40,7 st. C to jakies 39 i parę kresek ludzkich, widac bylo, ze niej est dobrze, cały drzał, miesnie mu chodziły, miał dreszcze- a nos chłodny i lekko wilgotny...
  13. o rany....Celina, trzymam teraz z całych sił za Hektora, trzymaj sie dzielnie maleńki i nie choruj, chłopaki i dziewczny, dajcie odpoczac swojej Pani od lekarzy wszelakich specjalnosci
  14. Gabryjella, to ogłoszenie to szok, po prostu szczyt... Po dwóch latach jest w stanie podac jedna zalatę psa- metrykę, ktora [B]powinna zapewnic[/B] dobry wygląd. Co to w ogole ma być!!!!!!! Ulv, musi sie Skorek znalezc, przeciez nie zapadł sie pod ziemie, on MUSI gdzies być... :buzi:
  15. Na szczęscie udalo mi sie przespac znaczącą czesc nocy z psem w ramionach, wiec zaspalam smutki, a dzis jest duzo lepiej:) Jest nadal lekko osowiały, ale juz nie ma takiej gorączki, no i na hasło "idziemy" zareagował prawie jak zwykle, czyli szalenczym dreptaniem..:) Jest ok- raczej :)
  16. Dam, ale wet mnie uprzedził, ze przez pierwsze 24h moze nie byc poprawy. Juz zrobilam sobie sagan kawy i nastawiam sie na czuwanie. jakies pol godziny temu przezylam chwile grozy, bo spal tak głeboko, ze w ogole nie widac bylo, ze sie rusza. wolalam, szarpnelam- mieciutki był...okrotpny moement...na szczescie zwiotczenie miesni senne mial :)
  17. Wiem, tyle, ze gdy miał ex-spot, to w srodku sezonu - zero kleszczy. No i ten wet, do ktorego mam duże zaufanie, to samo mi powiedzial, że to kiepski srodek, słabo działa, wielokrotnie pacjenci zgłąszali mu kleszcze niby w okresie dzialania środka. Dziewczyny, ja juz niewiele będę pisac, bo ledwo palcami po klawiszach przebieram, a musze troche przy nim posiedziec...i zatrzymac troche sił
  18. Nersi- dostał, to na Im...nie mogę tej nazwy za chiny zapamietac, dostal jeszcze cos podskornie i dostał antybiotyk. Na razie kroplówki nie- bo pije, sika, załatwia sie...zreszta wet ocenił jego stan na dosc dobry, rzeczywiscie ja momentalnie zareagowalam, jak cos mi sie porzestało zgadzac w jego zachowaniu ( a konkretnie jak olał pileczkę ) Najbardziej mnie załamało, jak bigł do mnie i po porstu sie przewrócił- i nie mogł podniesc...:( A nie wiedzialam, ze Bazyli też ma za sobą tego wirusa pierwotniaka okropnego..:(
  19. dzieki dziewczyny, chyba sie rozkładam, bo dopoki musialam dzialac, jechac po nocy do weta, pocieszac córkę, to jakos adrenalina mnie trzymała, a teraz Gangs spi, Asia juz tez, a ja sie rozklejam i głowa mnie tak boli, ze chyba mi peknie... Nic, musi być dobrze!!! | Celina, cieszę sie bardzo, ze udało Ci sie wrócic i gratuluje genialnego komputerowo syna,JamniczaRodzino..:) A Dumka na rózowym sliczna bardzo, chyba nie zdazylam napisac....:)
  20. fiprex. A wcześniej od maja ub. roku stosowałam ex-spota, dzialal rewelacyjnie, prze tyle miesiecy, mimo czasem całych dni spedzanych w lesie, na łakach, zero kleszczy. A teraz wystarczył jeden spacer po ociepleniu o 7 sztuk!! W zyciu nie widzialam takiej ilosci kleszczy :( Dzieki za kciuki...gdyby cos mu sie stało....nawet myslec nie chce....na szczęscie szybko zareagowalam...wiec szanse są duze, jak powiedzial wet, ostrozny optymizm :(
  21. niestety, w niedziele znalazłam po porannym spacerze na nim 7 kleszczy...a dla jasnosci, ja cały rok zabezpieczam go p/kleszczowo, tyle, ze ostatnio dostał inny srodek i ewidentnie nieskuteczny. Jest taki biedny....słania sie na nogach, leci przez rece, ma wysoką gorączkę, nie wstaje prawie...tylko łebek unosi :(
  22. A moj Gangster ma prawdopodobnie babeszjoze :(((( Proszę, trzymajcie kciuki, zeby był tym 9/10, ktore z tego wychodzą :(
  23. Gnagster ma najprawdopodobniej babeszjoze... jakos tak niewyraznie mi wygladał od chwili, gdy wrócilam do domu, nawet nie napierał na podwieczorkowy spacer, był trochę osowiały, ale jak zaczął sie pokładac, nie zareagował na piłeczke, a potem zobaczylam ze ma jeszcze dreszcze, od razu popedzilam do weta. I ma 40,7 stC gorączki, zasiniony jezyk, sluzówki fafli, dostał Im- cos tam ( nigdy tego nie zapamietam ) + betamax i teraz biedak lezy... Najgorsze, ze gdy juz wrocilismy do domu, to praktycznie nie mial siły wejsc na 3 pietro, a w domu sie przewracał, potykał o buta :( Widac, ze ma maluszek wysoką gorączkę, cały drży, chodzą mu wszystkie miesnie....ale spi, odpoczywa :( Jak juz troche mi odejdzie napiszę, co mysle o weterynarzu, ktoremu "zawdzieczamy" te chorobę......
  24. ale mozesz wstawiac zdjecia i bez rejestracji :)
  25. a w plazmie znowu "z kamerą wsród zwierzat"? Jakich tym razem :D?
×
×
  • Create New...