-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
loozerka replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Marta....niestety jakoś tak to poustawiali na dogo, ze pisac se mozna do woli, a podpis ma ograniczenia..:D Wiem oczywiscie, ze to dyskryminacja...ale co ja poradze, nie ja pisalam ten regulamin :D -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
loozerka replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
oj,, Iwona, ja od dwóch dni mam taki młyn w domu, ze nawet na pocztę nie zajrzałam, przeszłam cały cyrk z psami...wiec nie wiem nawet, czy fotki są...ale zajrze, natomiast nie wiem, czy jestem w stanie dzis je wstawic, moze w przerwie pracy, dla oderwania sie...pewnie w środku nocy.. -
Pocieszasz mnie, Celina. Faktycznie Gangster był dokładnie taki, jaki opisujesz, slaniał sie na nogach, smutny, i ta róznica, ze on nie patrzy w TO miejsce, ale cały czas tam lize, skubie i w ogole... teraz odzyskał troche sił, wiec musialam mu znowu podac sedalin, bo juz zaczał szalec, wskakiwać gdzie sie da i widac, ze przy takich gwałtowniejszych ruchach go boli, bo zaraz zaczyna sie tam skubac...wiec dla unieruchomienia dostał lek uspokajający Gangs od razu miał zaaplikowaną penicylinę, wet powiedział, ze działa 3 dni, wiec dziala... Byłam na spotkaniu zapoznawczym z dziewczyna - no taka troche starszą ;), nie nastolatką, ktora jest w schronisku wolontariuszka, w razie czego , gdyby Kuki bardzo cierpiala to wezmie ją do siebie...stamtąd. Super babka, a na punkcie zwierzakow ma totalnego fioła. W domu zwierzyniec- pies i 5 kotów, pełna harmonia, koty superowe- pełen przeglad, od kilkumiesiecznej Klementynki, po 17 letnia. ( hmm nie pamietam :D) . Zycie ma podporzadkowane zwierzakom, codziennie jest w schronisku...naprawde dziala bardzo na rzecz zwierzakow...chyba poruyszyła jakąs moją strunę..:)
-
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
loozerka replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Marta, masz tak ogromny podpis, ze zaraz mod usunie Ci wszystko... nie moze być wiekszy niz 500x100 pixeli- całosc, lacznie z banerkami, napisami, linkami... -
sledzimy z ogromnym zainteresowaniem wiesci o hormonalnych przeżyciach psiaków, bo my tak dwa dni za Wami jesteśmy :))) Widzę, ze Hektorek juz bezjajeczny brzuszek wystawia do swiata, u nas Gansster nadal tam zaglada po cichu z miną- kurcze, coś tu chyba kiedyś miałem...i zdecydowanym wyrzutem pomieszanym ze smutkiem patrzy wtedy na mnie a mnie szarpie sumienie- co ja mu zrobilam :placz:
-
Wszystkiego naj, najlepszego zyczymy - bezjajeczny Gangster, biszkoptowa Kuki i zakręcona przez zwierzaki opiekunka - Anka
-
pynio-prosiaczki urocze :))) A jakie zwawe tluściuszki :D Super psiaki i mają raj na ziemi na tej trawie zielonej :)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figa Bez Maku'] loozerko to szalona zabawa na PM. No właśnie tak Fizia wygląda na większości zdjęć..jak duch:diabloti: Ale wstawiam bo zgadłaś... Koleżanka Fiśki- Dolly , siedmiomiesięczna red nose pit bull ( czyli czerwononosy:cool3: ) Ostatnio bardzo lubią się ze soba bawić- podobny temperament i waga....[/QUOTE] ja kiedys bojowce srednio lubilam, teraz wiekszośc mi sie naprawde poodoba, nawet bull terriery wydają mi sie urocze z tymi zakrzywionymi nosami greckimi :D Ale red pitt bull od poczatku zdobył moje serce, to naprawde sliczna rasa i chyba dlatego tak ją wyłowiłma wzrokiem spod przemykającej smugą Fiśki..:) A Fiska- to torpeda, nie dziewczyna :D Jowita, a czemu niedobrotki?? Tak Ci dają do wiwatu? Bardziej, niż 3- miesięczna dziewczyneczka??? -
Innych wieści nie chcemy, chcemy tylko takie- że wszystko jest w porzadku..:) Ale wiecej, wiecej, wiecej - jak z rezydentem sie dogaduje, jak nowych opiekunów traktuje...wszystko :)) A jak Ninka zniosła wybycie Kiwi? I jak syn pomroczny ? Rozbestwił sie po wyjsciu Kiwi z domku :D?
-
[quote name='Figa Bez Maku']Biedna Gansia...Ale wiesz to dość zrozumiałe..pies z takim temperamentem gorzej reaguje na narkozę i leki uspokajające... Szybko podjęłaś decyzję:razz: A Kuki ,że tak zareagowała na tę panią. ....no cóż inteligentna bestia nie chciała iść do kogoś innego:cool3:[/QUOTE] srednio inteligentna, Pani miała wziąć Kuki na świeta, od jutra do wtorku i zaopiekować sie nią w czasie mojej nieobecnosci. W związku z tym, ze nie mam co z nią zrobić, musze oddac do hotelu schroniskowego...Wprawdzie wynegocjowałam, ze bedzie cały dzień w kuchni, tam do 21 zawsze ktoś siedzi albo z pracowników, albo z wolontariuszy, ale juz nocki będzie musiala spedzac sama.... O tym pisalam mowiac o wiwisekcji emocjonalnej, bo znowu ryczałam jak bóbr. Wiem,z e nie bedzie jej tam zle, ale i tak mam poczucie, jakby ją zdradziła. Do domu łatwiej byłoby mi ją oddać, jesli wiedzialabym, że ktoś poswięci tylko jej czas ...
-
Jowitka, ale mi niespodziankę zrobilas...mam dzien wiwisekcji emocjonalnej i te cudne, pogodne, slodkie zdjecia jak balsam podziałały :) Majeczka jest slicznotka , taki maleńki rozkoszniaczek :))) KOchana uśmiechnięta istotka..:) Kociaki są fanstastyczne, Amiśka wygladająca z pudła- po prostu czadowa :D, Drakul- z lekko wampirzymi oczami rewelacja.:) A muszę powiedzieć, że w Amiśki wzroku widac te iskrę :D Lobuzicy :D oczywiscie
-
[COLOR="Cyan"]Kasia, popracujemy nad tym :D[/COLOR] Kuki, małpiszon, wszystko spaprała! Własnie spotkaliśmy na spacerze Panią, ktora ją jeszcze z działek znała i dokarmiała i dopieszczała, gdy usłyszała, że mam problem ze świętami, to od razu zaoferowała pomoc, ze ona albo córka ją wezmie i gdy omawiałyśmy szczegóły, to ten głupi psic zaatakował jej psa..i to jeszcze z taka zapalczywościa...i pani, ktora naprawde serce na dloni i mowi, ze sie o nią starsznie martwiła od razu zwinęła pieska swojego i uciekła...:( Co ja mam zrobic...no... A Gangster jest tak biedny, ze mi serce rozrywa, jest smutny strasznie, cały czas bidulinek oglada sobie puste woreczki, liże sie tam, ale najgorsze, ze chyba te wszystkie leki podziałały na niego z opóżnieniem, bo ledwo chodzi, słania sie na nogach, na spacer musialam go wyniesc, ledwo sie załatwił, juz sam kierował sie do domu, po schodach nie ma siły wejsc, jak sie go bierze na ręce to jest wiotki jak gałązka, taki okropnie biedny....po prostu mnie z żalu rozrywa....jestem rozdygotana. W dodatku przed chwila bidulinek wszedł na swoje poslanie, pogrzebał tam troche, jakby robił dziurkę i zrobił tam siku....nie wiem w sumie czemu, bo bylismy niespełna 1,5 h temu na dworze.... [B][COLOR="DarkOliveGreen"]tak teraz wyglada moja bieda- w łazience, po myciu łapek :([/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/199/54a704376df2729c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/144/3f216c16cb3a000e.jpg[/IMG][/URL]
-
Masz rację, poczucie odpowiedzialnosci mnie powinno do łozka wygnac... [B]To DLA MOICH PSÓW :D[/B] Szczególnie dla Gangstera, by miał dużo sił i dzisiejszą, prawie calodniową drzemkę sobie mogł odbić ;)
-
brązowa, ja tu rozpaczam, bo u mnie w domu to samo, tyle, że Gangster przed dzisiejszą sterylizacja to adorował Kuki chyba dwa razy wiekszym impetem niż Hekus- chociaz kto tam, wie...w koncu Hektorka nie widzialam w akcji :D Ale mialam nadzieje, ze sterylizacja prawie od razu ochłodzi jego zapędy...a tu sie dowiaduje, ze Hektorowi ostudziło tylko na okres rekonwalestencji :_
-
tak kiedys myślalam, ze te lotnicze mu zarzuce...:D ale na razie na jego obwód glowy nie produkują ;) Zreszta...:( ;) on sie swietnie dostosowuje do zmieniających warunków, w zimie o 6-7 było ciemno i tez mnie budził :D Czy ktoś mogłby mnie przegnac spac??? Bradzo proszę :D Czuje sie jak rozjechana przez czołg i zamiast pojsc spac, bo jutro czeka mnie ciezki dzień, to siedze i klepię, ktorą część łozka moje psy zajmują :D