Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. ha!! chyba mi sie watki porypały i tam odpowiedziałam za tu :)) Oczywiscie o glosowaniu przypomnę, juz w pracy rozesłałam poczta wewnętrzną polecenie sluzbowe zalogowania sie na forum krakvetu i oddania glosów , po znajomych i rodzinie też wici rozeslę, wiec mam nadzieje, że te pomoc uda sie zyskac Jowita, poczkaj, poczkaj, jak dziewczynka okaze się madra, w wieku 2 lat zacznie czytac, a jako 8-miesięczny bobas chodzic ;) zaraz sie zacznie wyscig w odwrotną strone i licytowanie po kim to ma :D
  2. Jowita, ona jest slicznota niesamowita :))) taka perełeczka, te wielkie okrągłe oczęta, sliczną ma cere, brzoskwineczka mała :)))) Figa :mad:...sama sie prosiłas :mad: Wczoraj bylam w schronisku naszym. Od razu przykleił sie do mnie kot...taki pieszczoch, ze szok, chodził za mną wszędzie, łasił sie do nog, podchodził pod ręce i mruczał, mruczał, mruczał...przekochana kicia..:) zwierzaki zimnokrwiste....to nie moja bajka ;) Kuki....no chyba zostaje, choć jeszcze tak na 100% sie nie zarzekam...i nie deklaruje..:) bedę miała do Was ogromną prośbę w tym miesiącu, by zagłosować na krakvecie na pomoc schronisku w Szczytnie, naprawde na to zasługuje. Juz je zgłosiłam, ale potem, po 16.04. trzeba oddać glosy. Wiecie co? Wczoraj bylam tam z 2 godziny i gdy widzialam, ze wszystkie psy na widok pani, ktora tam pracuje, az sie skręcają z radości- to serce rośnie :)))
  3. Babcia Maupa to jak najbardziej rzeczywista babcia, mleczna niemalże, ja mowie o babciach wirtualnych dzieci zuzinych :)))
  4. cudowne..:) Ale rzeczywisnie masz mało wspolnych zdjec? Az dziwne, bo ja chyba najbardziej te wspolne włąsnie zapamietałam- to spalnicze to bylo mistrzostwo siwata :)
  5. :evil_lol: czekaj, czekaj, Celina, niech przeliczę dokładnie ;)
  6. Ale kapitalne to zdjecie proszącego Tobiaszka :))) w ogole tak sie wiosennie u Was zrobiło, tylko Hektor w futerko zimowe się odział :)
  7. Gansgter zdecydowanie lepiej, co tylko rodzi problemy. Bo juz power wrócił, ale zdrowie nie tak do konca. A zatrzymac tego łobuza, gdy on tego nie chce- to jest dopiero sztuka...teraz sie ulozył w swoim poslaniu, ktore własnie wrócilo ze schroniska i piszczy...diabeł wie czemu :D Kukisia w porównaniu z tym, jak sie bała wszystkiego przychodząc do mnie, to teraz jest lew. Teraz mogę spokojnie brac ja na rece, mogę dotykac jej dupki, przewracac ja na grzbiet- tak dosc gwałtownie w zabawie- wczoesniej jak z jajkiem, łagodne popychanie- a może sie polozy. MOge ją teraz klepac az dudni jak bęben, lubi to nawet, a jeszcze niedawno bała sie tego bardzo... Także dziewczyna jest coraz smielsza :) Bez p[roblemu tez zakładam jej smycz i idzie na smyczy, nawet na polecenie siad, gdy trxzymam smycz w reku prawie nadstawia szyję.....Mowię Wam- pies marzenie :loveu: naprawde cudowna.. Juz na[U] czekaj [/U]zatrzymuje sie przed ulica i rusza dopiero na [U]chodź[/U]. Muszę ją tylko jeszcze nauczyc, zeby w ogole bez polecenia nie przechodziła, ale z nia - myśle, ze to szybciutko pojdzie...:)
  8. Myslisz Agnieszka, ze ten dom przyjdzie do mnie pod drzwi i zapuka pytając o Kuki :D? Ania, no juz nie bedę :oops:
  9. jakie morduchy brodacze :))))) Ja tam sie zagadek nie domagalam :D
  10. zaraz sprobuje wyszukac u siebie na PW taki kontakt. A moze petsitters? Znam świetna dziewczynę z olsztyna mysle, ze mozna sie dogadac co do ceny....jest studentką weterynarii i mieszka z 3 innymi studentami- tez weterynarii?
  11. Zuleczka to moja chyba ulubiona córcia zuzi :) ja sie tylko dziwię, ze babcie nie zaglądają do wnusi :D
  12. się ładują nadal :mad:??
  13. ooooo!!! własnie, Luna jej było :D Dziewczyny, nie dam sie wkrecic, ale faktycznie mam problem poczucia, ze nikt lepszy sie nie trafi Kuki, bo jzu nie chodzi o karmę, warunki bytowe itp..mogłaby i mieszkać na podwórku, w porzadnej budzie, bo ona jest grubosierstna, i mam wrazenie nawet, ze w domu jest jej za ciepło troche.. Ale chodzi o to, by ktoś miał serce, chciał z nia być, wychodził na spacery i nigdy, ale to nigdy nie stosował jakiekolwiek formy przemocy- ona jest taka kochana, tak sie szybko uczy wszystkiego , jesli tylko odrobinę pracy sie wlozy. Ale jak sie robi awanturnie, czy cos gwałtownego sie dzieje, to sie boi. Dzisiaj spadł mi talerz na podłege i sie stłukł, okrutnie sie przestarszyła, zwiała gdzie pieprz rosnie i ukryła sie w drugim pokoju pod biurkiem. A Gangs, ktory stał obok w ogole na to nie zareagował... Puchatku, mozesz nie lubic, ale talent nie wybiera. Ja tam chętnie bylabym sobie no taką malarką, niekoniecznie pokojowa, czy inna artystyczną dusza...a tu- sama proza życia, zero mistycyzmu we mnie, jakiejś tajemniczosci...po prostu realizm az boli :D Ania- Ty mi tu nie wyskakuj z 4 psami...:mad: Agniecha!!! :mad: Ty proroku, Ty!!! Pewnie zostanie, bo ja zwyczajnie nie umiem jej oddac i co ja na to poradzę???? Ale kota mi brakuje zdecydowanie :D Jak ostatnio trafilam do dziewczyny, ktora ma ich 5..to wiedziałam, że moje życie jest takie puste ;)
  14. patrzcie Panstwo!! nie dość, że poeta, to jeszcze matematyk !! :D
  15. Ludek...tu nie ma czegoś takiego jak off :) rozmawiamy o swoich zwierzętach, radościach i troskach, ale także o innym przychówku domowym, pociechach, tztach..:) Masz rację- człowiek na pewne rzeczy przygotować się nie moze...chocby nie wiadomo jak dlugo sie oswajał .. Hania...po prostu mnie powalasz swoimi wierszykami...czytalam Wasz- z Puchatkiem-pojedynek slownorymowany na innym wątku (nie pamietam jakim, bo bardziej mnie rymy zafascynowały ) jesteście niesamowicie z tym rzucaniem trzynastozgłoskowców jak z rękawa :D
  16. A wiesz, Hania, ze Kuki jest taki kradziej...po prostu sroka- wszystko skubie - piłeczkę rzuconą innemu psu, czy patyk- pomimo, że dla niej został rzucony w tym samym momencie inny. Nawet leci do swojego, ale jak tylko zobaczy w zebach drugiego psa drugi przedmiot od razu sie rzuca odbierac, przy czym robi to tak sprytnie, takim wslizgiem. Podkrada smakołyki rzucone innemu psiakowi, Dzabbar jest tak łapczywy, ze często mu cos wypadnie z mordki, Gansgter wtedy sie miota- bo Dzabbar kłapie na mnie zebami ( oczywiscie z łapczywosci, nie agresywnie ) , a Kuki łobuziara pomiedzy ich łebkami sie schyla po smakołyk...zawsze mordkę wcisnie przed innym psem :D Ja tam chyba wołała takie ciepłe kluchy, jak Feber niz denerwującego sie o wszystko Gangsa :)) Ludzie, to ludzie, muszą umiec walczyć o swoje, ale pies, a o ktorego my dbamy, moze sobie na skluszczenie pozwolic :D
  17. Przebywa w okolicach Łodzi. Myśle, ze możliwosc dowozu byłaby, Saba świetnie zniosła podróz z Warszawy do CZarodziejki, wiec nie byłoby przeszkod chyba :)
  18. Powiem, ze ten pobyt w schronisku natchnął mnie optymizmem, widac, ze Kuki nie przeżyła tego traumatycznie, samo schronisko mamy super, naprawde wzorcowe, jesli chodzi o stosunek wobec zwierzakow- więc mozliwosc oddawania jej tam do hotelu przy okazji bezwzględnej koniecznosci rozwiązuje mi kilka problemów. Jednak korzystanie z petsitters rodzi pewne problemy, nie zawsze mozna, bo są sprawy prywatne, wyjazdy itp.. Oczywiscie Gansg sie nie nadaje do takiego miejsca jak schronisko, ale Kuki zdaje się świetnie sobie dała radę. Ludek...no co ja będe mowic dużo, jeszcze rok temu dałabym sobie obrząć wszystkie członki oraz posypywać solą za to, iż nie będę miała żadnego zwierza...:D, a dwa??? w ogole było poza zasięgiem mojego myślenia.. ale jednak natura ciągnie do lasu...wilka Gdybym znalezła KUki dom, taki super, o ktorym wiedzialabym, ze będą ją traktowac tak, jak na to zasługuje, to chyba zdecydowałabym sie..tyle..ze moge myslec wyłacznie o znajomych, w stounku do obcych ludzi takiej gwarancji miec nigdy nie będę :) Kuki do schroniska - takiego prawdziwego,m na oddanie- to miała trafić przez jakieś 5 pierwszych godzin pobytu u mnie..a potem coraz bardziej sie u mnie zagnieżdzała...najbardziej w sercu :)) A ona jest po prostu....echhh, slow mi brak :)))) A i..Ludek, bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, dopiero zauważyłam....:(
  19. a nieprawda, kiedyś, w zamierzchłych czasach miałam potrzebę usunąc jedną osobę ze zdjecia, znalam tylko painta i udało mi się te osobę malowniczo zapaciac i byla niewidoczna.. ;)
  20. ale przesiąka dopiero od połtora roku, bo sie czasowo przeprowadziliśmy do innego budynku. I ja dostalam pokoj po kimis, wiec nie wiem, czy to wystarcza takie przesiąknięcie. Wprawdzie staram sie nasiakac cały czas, nawet komplet butów po zimie w szafie stoi i dezedorant, ale jakos nie mam pewnosci, czy to wystarczy :placz:?? :evil_lol:.....
  21. do zmniejszania zdjec do odpowiedniej ilosci pixeli photo editor jest ok, ja tam Hani nie sugeruję odrabiania graficznego fotek, a tylko zmniejszanie do wielkosci wymaganej na dogo :) W paincie zdjec nie obrabialam nigdy, wiec nawet nie wiem, jakie ma mozliwosci.. A czy windows, czy microsofcik- jeden pies...;) chyba,z e u Hani w pracy pracuje sie na open office
  22. hmm, w sumie to w schronisku byloby jej lepiej, niż u mnie w pracy, ja mam taką prace, ze albo murem siedze poza gabinetem i tak jest w piatek, wtedy musialaby siedziec sama w obcym miejscu, albo moge nawet nie isc do pracy i pracowac w domu. Dlatego mysle o oddaniu jej na te 6-7 godzin do schroniska, tym bardziej ze został tam na razie kocyk, poslanie. Zobaczę jeszcze jutro - przeje sie z nia w tamtą stronę na spacer, jesli z niechęcią bnedzie tam szła i reagowala, najwyzej w domu psy odgrodzę jakos od siebie...zrobię zaporę ogniowa na drzwiach :D Jeszcze zobaczę jutro jak będą sie zachowywać... tzn Gangster głownie, bo Kuki, jak to Kuki- anioł w psiej skorze, grzeczna wzrocowo :)_
  23. lomatko...a ja ostatnie poł godziny spedzilam na szukaniu tekstu w watku nie chcac zawracac głowy supergodze :D i włąsnie gdy znalazłam...patrze, a tu mamy jak na tacy podane :D Sliczna- to jedno, ale i kochana bardzo...:))
×
×
  • Create New...