Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Ewa, widzialam Twoj post, jak i brak reakcji, troche dziwne, bo oni naprawde odpowiadaja i pomagaja, moze po prostu maja obecnie malo czasu..? Ja jednak mam nadzieje, ze ta obecna cisza to zwiastuje zdrowienia Czoko...szkoda maleńkiej na to chorowanie ...
  2. ano włąsnie, też muszę podpis zmienić :))
  3. Czarodziejko, a ona załatwia sie normalnie, czy ma rozwolnienie, biegunkę?? MOze czasowo ją tylko na suche przestawic, sprawdzilabyś, jak to dziala.. Ale do tego to sikanie...co sie z Sabiną dzieje...echhhhhhhhhh :(
  4. Wiecie...ja to wszystko wiem..:D Ale i tak mi szkoda tych jego pisanek, jak bardzo nieracjonalne by to nie bylo :D To chyba faktycznie hormonalne rozchwianie gangsterowpochodne :D Ale tak serio...ja sie jednej rzeczy boje, a własciwie dwóch... 1)GDZIES, ktos napisal, ze psy mogą po kastracji stac sie bardziej lekliwe, stracic pewnosc siebie...i własciwie nikt mi tego wyraznie nie zaprzeczył, ze nie jest to mozliwe... 2) Na pewno zdarza sie, ze psy zaczynają traktowac kastrata jak podmiot swych uczuc, a Gangster tego chyba nie zniósł by i i obawiam sie jakichś konfliktow na tym tle, poza tym- bywa, ze psy-kastraty zaczynają być atakowane przez suki. I to mnie "boli", bo jak dotychczas konflktów psich nie mielismy i chcemy przy tym pozostac... ale gdyby sie przy okazji nieco uspokoił...choć o promil, niewielki, nieznaczny...echhhhhhhhhh
  5. Celinko, Hektor to do siebie chociaz zdazy dojsc, a Gnagster ze swiezymi ranami po jajcach przy wigilijnym stole siedziec bedzie ...
  6. Hania, zamierzam sie błakać cały czas za wyjątkiem okresu pomiedzy 16 lipca a 3, badz 10- sierpnia :) Wtedy mam urlop i wyjezdzam, jak pisalam w Bopry Tucholskie, bo tam duzo lasów i jezior, wiec jakas odmiana sie przyda :evil_lol: Poza tym okresem jesem caly czas na miejscu i jesli bylibyście gdzie w okolicy dostępnej- oczywiscie bardzo chetnie sie spotkamy :)))Wszystkie 2....3? Jak tam wyjdzie :D Wiecie---boje sie tej kastracji, Gangster tak sobie teraz spokojnie lezy, spi, niewinny...mam wyrzuty, ze mu krzywdę robie, choc jakies 20 minut temu wydawalo mi sie to niezbedne :( [B][COLOR="DarkOliveGreen"]drugie oblicze Gangstera :))[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/196/589ae73e286ea042.jpg[/IMG][/URL]
  7. [quote name='Czoko']Wpadłam na herbatkę i gdy zobaczyłam takie wiadomości muszę się zalogować. Buu... teraz po przebudownie forum bez zalogowania się nie widać kto jest na forum... Bardzo mocno trzymam kciuki za Was i szczególnie za Gangsia. Pozdrawiam Wszystkich Ewa[/QUOTE] Ewa, po przebudowach dogo to niedlugo nic nie bedzie widac i nic nie bedzie wiadomo :D
  8. Hania, namawiaj, namawiaj...:) Z Warszawy do Szczytna to 2 h drogi, a PKS 3,5 h, wiec naprawde znosnie i sa przerwy w podrózy :); Ja tam potwierdzam deklarację, jesli chcielibyscie rzeczywiscie gdzies w mojej okolicy coś wynająć, to mogę Wam pomóc- zaleznie od zyczeń, moja kolezanka prowadzi biuro turystyczne, sama ma pensjonat- taki nie 5 gwiazdkowy, ale ma super działke, dostep do jeziora, są tam rowery do wypozyczenia, no i chyba mozna posiłki zamawiac...wiec tylko korzystac :)) Hania...cos kombinujesz z tym filmikiem:)))to prostsze, niz w przypadku zdjec :) Jesli chcesz napiszę krótką instrukcje...bo to sekunda dosłownie :)
  9. Ano widzisz, ja z kolei kocham las, jako las, wiec tam glownie sie kieruję. Czasem po lesie to też dlugie wycieczkirobię , dwa lata temu mialam taki ostry okres, ze jezdzilam praktycznie cale lato i jesien codziennie rowerem, zdarzalo sie, ze robilam po 50-60 km dziennie, albo jechalam gdzies daleko w las na grzyby rowerem, np 20 km od Szczytna. Powrót z grzybami byl mniej wygodny :)) W sumie tez dlatego zaczelam w ub. roku zabierac Gangstera- by nabrał kondycji i mogl biec ze mną także na dalsze wyprawy, no i zeby go troche odczulic na rower... Ciekawe, jak to bedzie w tym roku .... Rany- wpuscilam Gangstera, bo jzu tego pisku zniesc nie mogłam i cisza od pieciu minut, ulozył sie u stóp swojej dziewczyny i spią ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii:)
  10. a to krótki dzisiejszy filmik tuż sprzed pogryzienia :) Tu jeszcze Kuki siedziala bezpiecznie pod fotelem, potem wyszła i Gangs usiłował jej sie do tyłu zabrac.. bardzo proszę nie zwracac uwagi na bałagan artystyczny w tle, to moje stanowisko komputerowe, tu wygodnie siadam i otulam sie kocem :)) [url]http://www.zippyvideos.com/1662747776845226/4_kwiecien_tuz_przed_kastarcja_008/[/url]
  11. Puchatku..:) Az mnie wzruszyłes :) Dziekuję ogromnie :) Ale wiesz, na wycieczki rowerowe to spokojnie psa mozna brac...ale pewnie raczej do lasu, no i nieco krótsze, bo 100 km, szczególnie na poczatek, to pewnie za dużo.. Jednak ja juz w zeszłym roku, jak Gangs mial 6 miesięcy, to go bralam na rower do lasu i jezdziliśmy tak po 10 km- tzn on biegał oczywiscie :)
  12. Wczoraj wieczorem probowałam uchwycic tę jego miłość :) [B][COLOR="DarkOliveGreen"]W zasadzie cały czas trzeba go bylo trzymać, bo jak zaklety wpatrywał sie w Kuki[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/196/924ee8c5e27ca945.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]A to miny, jakie robił na jej widok - niestety, to tylko obraz, nie ma ruchu i dzwięku, a załujcie- bylo na co patrzec. Wiem, ze on sie meczy, ale robi to tak przekomicznie, ze my płakałyśmy ze smiechu w domu :D[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/141/b2bcfc80145a5da9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/196/eb154e06f8ef25cf.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/141/3f800b153330eeb4.jpg[/IMG][/URL] tradycyjnie kiepski kadr, bo juz jak jest w takim amoku dobre uchwycenie go, to sztuka :D
  13. Cieszę sie ogromnie, ze Rebeca juz zdrowa dziewczynka i zycze, by sikanie, ajk najszybciej sie unormowa lo:)
  14. a że od milosci do nienawiści krok, to własnie przed sekundą mi sie pogryzły...bo Kuki juz była lekko zniecierpliwiona jego amorami :D. Jeszcze jak robi to, co opisywałam, czyli skiepłczy, piszczy itd, to ona znosi to dzielnie, ale juz ocieractwo, czy proby molestowania ewidentnie seksualnego wkurzają ja okrutnie..:D Wiec teraz królewicz skomle pod drzwiami.. ale ma tyle skubany poweru, ze niedawno zdołał odsunac duży monitor komputerowy monitor, ktory przytrzymywał drzwi od srodka :D
  15. Celina, Gnagster to zdecydowanie inny typ, nie tak jak Hektor, delikatnie, czule, on tak, jak napisala Hania, calym soba, ze "sobą" ma duuuuzo wieksze niz to marne ciałko, to w domu jest kosmos. Jak na niego patrze to chwilami sie wsciekam, a chwilami, zasmiewam do bólu brzucha..:D No i mam nadzieje, ze to milosc oparta na hormonach jednak, bo jakby mu tak zostało po kastracji, to chyba zwariowałabym :D
  16. Haniu, to pierwsze o czym myślalam, ale Gangster na szczęscie malenki, wiec w razie czego pojdzie na ręce...a mowiac szczerze, przy jego temperamencie, to kiepska forma raczej jest plusem na podórż niz minusem :D Psy są pod moimi nogami i Gangster zdecydowanie podziela Twoją opinię Haniu, co do urody Kuki :D Zwariował chlopak, normalnie D: krepcze, skacze, ogonek mu chodzi, smieje sie do niej, piszczy...przez jakies 20 minut nieustannie poszczekiwał na nią, ale tak radosnie, zaczepnie...sąsiedzi mnie wywalą z bloku :D
  17. u nas niby slonko jest, ale...jest przy tym potwornie zimno, wieje okropny wiatr, jest paskudnie...
  18. U nas też niestety, jak tylko jakiś fajny kawałek zielonego- takiego troche dzikiego a nie alejki parkowe, to zaraz pijaczyny wylegają :( I nieprzyjemnie chodzic, bo brudno, nieprzyejmnie, bo szkła i nieprzyjemnie, bo sie meliniaki załątwiają gdzie popadnie...
  19. Agnieszka wreszcie odsypia wszystkie dni, kiedy musiala z psem na spacery o świcie wychodzic :D
  20. Jednym slowem- caly ambaras, zeby dwoje chcialo na raz, co? Tak se po staropolsku, lekko rubasznie rzeknę :D Jestem umowiona na 14 na kastrację Gangstera. Nadal nie schodzi z KUki, ale to chyba nie cieczka tylko jakiś jego atak hormonow, bo wczoraj na spacerze, najpierw tak samo atakował znajomego psa, a potem "odkrył" Kuki, niestety nie przeszlo mu, nawet na spacer nie moglam z nimi isc, bo to kosmos, co on wyprawia. Mina lubieznika, slini sie, dyszy w jej kierunku, prawie sie dusi na smyczy :D Cyrk na kołkach. Jesli dojdzie do tego, ze bede musiala z dwoma psami jechac, to nie mogę rodzinie takich swiat zafundować...z piszczacym psem, gwałcącym pośladki suczki...MOje rodzeństwo ma nieletnie dzieci !!! ;) A dzis musialam wziac urlop, zeby dopilnowac towarzystwa. Razem być nie mogą, bo chyba by sie zagryzły w efekcie...Jest niemalze takie samo zagrozenie, gdy sie pokochaly ;) jak wtedy, gdy sie nie znosiły :D
  21. A to lek, ktory sie wewnętrznie podaje?Czy zewnętrzny tak działa? A jak reszta klusiorkow, też z nużyca walczy?
  22. Podstaw jej nogi ;) Psy z ADHD tak mają- podcinaja, ciagną, przewracają, wybijaja zeby- ciesz sie, że oszczedzilas te cenniejsze części ciala, pisanka to sie odkolorowi :)
  23. mateczko, ale Ci się wszystko pokomplikowało.. i ta madra suczyna Saba do tego swoje pięc groszy dokłada...Mam nadzieje, ze sytuacja ani odrobinę nie jest porównywalna ze stosunkami Rexa i MIasia, bo jesli tak, to byloby strasznie...:( a ze wyglada zle- cóz i czasem sie tak zdarza, psy sie ze sobą scinają, tymczasowy wyglad to najmniejszy problem, ja tylko mam nadzieję, ze im to przejdzie....i to szybko
  24. Aniu, ale ja cała rodzinę mam poza Szczytnem i to jest problem najwiekszy... Nic to, kupie samochód :D Ide nafaszerowac Gangstera srtodkami usypiającymi, bo mi bedzie cała noc piszczał...juz chyba na drzwiach to dziury zrobił od skakania na nie...Ona chyba musi cieczke miec, bo jakie inne wyjasnienie...??
  25. ojjj, jak mozna o 18.30 ostatnie wiesci....?? I jak, co dalje?? nie zapominajcie ze zaraz swieta i ja wyjeżdzam i przez 5 dni nie będe miala wieści zadnych...
×
×
  • Create New...