Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Aniu...moze Kuki- kiedys....na razie to ona sie boi takich gwałtownych i nieoczekiwanych sytuacji. A Gangster, nawet jak w srodku nocy, po ciemaku wstaje, np. do łazienki, albo choćby sie przekręcam na drugi bok, to juz odbiera to jako znak, ze wychodzimy na dwór... Ajesli jest jasno, to juz nie da mi usnac :D
  2. Ania- rozczulilas mnie tym opisem..:D U mnie po prostu towarzystwo trudne do rozpieszczenia... Gansgter to taki raczej nieprzytulasty...nawet jak spi z kims w łożku, to raczej z daleka, w nogach...Nie lubi zbytniego spoufalania się ;) Co zreszta jest ciągle powodem rozpaczy Asi, bo ona by starsznie chciala, żeby z nia spał. kuki- to chyba dotychczas nierozpieszczana była, ale uczy sie dziewczyna, uczy...jest pilną uczennicą :D W sumie to chyba wole obecny stan, bo jak jednego dnia Kuki zdecydowała sie przytulic do mnie i wkomponowała sie w klatkę pierwsiową ;), a Gansgetr z zawisci tez postanowił sie przytulic i wkomponował mi sie w zagięcie nog z tyłu ( spie tak zwinieta troche w kłebek, taką "S", to potem nad ranem miala wszystko ścierpnięte, a ruszyc sie nei mogłam, bo by sie zbóje zorientowały, ze juz nie spie i kazały iśc na spacer :D Niech sobie zatem zajmują swoją polowę. [B][COLOR="DarkOliveGreen"]tak śpią moje dzieci ;)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/84/64acf54e5d83dc20.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]choć Kuki cały czas nie moze sie przyzwyczaic do odgłosów bloku, dzwiękow za oknem i wszystko ją podrywa i budzi [/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/198/6a5485e77e4d55b9.jpg[/IMG][/URL] a teraz moze wreszcie pojde zajac swoją część łozka :)
  3. A wiesz- sama to zauwazylam :D one m[B]aj[/B]ą swoją :D ale mi sie zaimków dzierżawnych natworzyło :D. Ja to po prostu ogólnie troche za szybko na tej klawiaturze trzaskam i czasem wchodzi mi co chce, a nie co ma wejśc :D Kasia, ja tak zawsze podejrzewałam, ze ściemnia...ale tak po cichu juz oczekiwałam, ze mi bąbel na ustach wyskoczy :D Aga- dokładnie, to podstawa..:D Ja tak zawsze ze wszystkimi dziecmi robilam, ale nie wiem, czy moje rodzeństwo teraz - wiedząc, co robię z psami, dopuści mnie do nosków swoich dzieci, a moich siostrzeńców :D A własnie...cz w tym Olecku, to masz jakies dobre namiary? kogoś znajomego?? Bo mojej kolezanki córka została tam skierowana do pracy i nie moze w ogole znalezc mieszkania- ani do wynajęcia, ani do kupienia. A prawdopodobnie czeka ją rok, dwa lata pobytu tam ...
  4. Celina, zalamałas mnie tym, ze Hektor nadal Dumke tak adoruje...:( MYslalam, ze to przejdzie...a jak znowu za parę dni sie zacznie taka jazda, jak przez te dwa dni- moge nie zdzierzyć...:(
  5. Ja tez...:p - w czołko- choć niektore brązowe to twierdzą, że tam sie bąblowiec osadza, i w ust korale czasem też...- ale najpierw myje im zeby :D A w ogole to sie do nich tule, obejmuje, głaszcze i spimy razem też....:D Tyle, ze one po jednej stronie lozka, ja po drugiej...taki uklon w strone higieny, bo mają swoją czesc wyłozoną swoim kocykiem :D zapomniałam- jeszcze robimy eskimoski :))
  6. Gangs to tak ciągnał i podgryzał woreczek pojajeczny, ze przez dziurkę ( od klucza ;) ) wyciagnął kikucik jednego nasieniowodu chyba, czy na czym tam sie te szwy zakłada i za niego zebiskami ciagnał... Ale wiesz, teraz to Cie podziwiam, jak Ty z tym klockiem Bazylątkiem po narkozie dotarałas do domu ???
  7. Neris- z wieku niemowlecego juz wyroślismy :D Myslalam o jakichś majtasach, ale takiej małej dupki, jak Gangs to nie ma moja córka nawet, ze o sobie nie wspomnę :D Na niego to chyba tylko gumowy mlotek w łeb by zadziałał ;) Oczywiscie na pewien czas :D
  8. Zdrowy to on będzie i pewnie za 2-3 tygodnie nie będzie pamietac. Nawet dzisiejszy drugi wjazd do weta zniośł dzielnie, w sumie nie protestował za bardzo..tylko na stole ustawić juz nie chciał dac :) gdybym nie musiala jeszcze z psami wyjsc, to pewnie bym juz polozyła sie spac, jestem wymęczona dzisiejszym dniem okropnie .. Ale nie ma tego złego....tyle sie zbieralam z tą kastracja, mialam umowione juz w grudniu, w ostatniej chwili odwoływałam i pewnie, gdyby nie burza hormonow, ktora sie w Ganagsie odezwala, jeszcze czas jakiś bym z tym zwlekala. A tak- juz za nami :)
  9. skopiuje, co już u się napisalam... oczywiscie u nas nic nie moze przejsc bezproblemowo, w związku z potwornie szybkim dochodzeniem Gnagstera do zdrowia i pełnej witalnosci, od jakiejs godziny zaczął sobie tak te jajka skubac, lizac, wygryzac, ze musialam ponownie jechac do weta, zeby dał mu cosik na uspokojenie... Sedalin domiesniowy miał zadziałać w 10 minut, minęło prawie 30, jestesmy w domu, Gangster wprawdzie lezy ale nadal skubie i pogryza...musze zawalczyc z kołnierzem...ale przy nim- Kiepsko to widzę... Teraz zrobił kolejne podjescie do spania...nie wiem, na 10? 20 minut..? Co za skubabiec, no :D!!!
  10. oczywiscie u nas nic nie moze przejsc bezproblemowo, w związku z potwornie szybkim dochodzeniem Gnagstera do zdrowia i pełnej witalnosci, od jakiejs godziny zaczął sobie tak te jajka skubac, lizac, wygryzac, ze musialam ponownie jechac do weta, zeby dał mu cosik na uspokojenie... Sedalin domiesniowy miał zadziałać w 10 minut, minęło prawie 30, jestesmy w domu, Gangster wprawdzie lezy ale nadal skubie i pogryza...musze zawalczyc z kołnierzem...ale przy nim- Kiepsko to widzę... a Kikunia, grzeczna panienka, lezy bidulinka grzecznie w kąciku i daje lobuzowi dochodzic do zdrowia... Gdy ja wysterylizuje- to jego bede musiala gdzies oddac, nie da jej spokoju na krok :( [B][COLOR="DarkOliveGreen"]a to, dla kontrastu z porannymi fotami, zdjęcie po powrocie do domu po sterylizacji[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/198/86b561ae527b687a.jpg[/IMG][/URL]
  11. coraz wiecej widze w niej podobieństw do Ciacha :)))
  12. [quote name='Celina12'] Fakt ,że Biedny jest Hektorek ale ja już zmęczona jestem tą Jego adoracją-Dumcia też.Mam nadzieję,że przejdzie Mu to :shake:[/QUOTE] Ojjj, wierzę :D U nas zmeczenie Kuki skonczyło sie powazną awanturą, w ktorej ja ucierpialam...palec mnie boli mocno, mam opuchniety, nie moge nim ruszac, ani zginac...uścisk szczęki te moja psiaki maja potężny :))
  13. Di, od nieco ponad dwóch tygodni, własciwie zblizamy sie do trzech, zawitała do nas Cookie, znaleziona pod blokiem, zakleszczona, wyziebiona trzęsąca sie... na razie jeszcze nie wiem, jak będzie :)) rozterki co do jej przyszłości mam straszne http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32549&page=58 gdzies w tych okolicach zaczyna sie jej historia u nas :)))
  14. [quote name='Agnie Koty']Boże w niebiesiech![/QUOTE] Agnieszko, widzisz jak osobiście to przezylam :D:D:D [COLOR="Cyan"][SIZE="1"]zobaczcie jak blisko są siebie i o u - bardzo czesto je zle wpisuje :)[/SIZE][/COLOR] Juz jest ok, jeszcze bidul sporo spi, ale jak juz pisalam u kogos - jak tylko zobaczył, że ubralam adidasy to juz- lekko obijając sie o sciany, przydreptał do przedpokoju gotów do wyjścia. Ale na schody i ze schodów go na raczkach niosłam...a teraz spi :) Kasia, raczej twarda, jakies tam broczenie krwią, jelita na wierzchu, czy złamania otwarte na mnie nie dzialają, ja to emocjonalnie ledwo zniosłam, taki byl biedny dopoki wreszcie ta narkoza nie zadzialala, ale i wtedy ten łebek podrywał, trzęsło nim, cały czas miał okrutne drgawki..Ale nic, jest juz za nami, kiedys trzeba bylo to przejsc... Najgorsze, ze powinnam mu także w narkozie zrobic czyszczenie kanalika łzowego....dopoki nie bedzie z tym kon kretnego problemu, stanów zapalnych - nie ma mowy...
  15. Czyli w sumie trzeba od poczatku uczyc, jak szczeniaka... Tyle, ze moim zdaniem skromnym to dziwne, ze ona musi sie załatwic w nocy...moje nawet o tym nie pomyśla, a czasem w przypływie lenistwa, albo z powodu kąpieli, ulewy, zakroplenia, czy czegoś tam, ostatni raz wyprowadzam je o 18,a potem dopiero o 6 rano
  16. Puchatku, po prostu pilnuje SWEGO domu :) Natomiast ja, mając dośc mocno pilnującego domu psa, nie wiem, czy cieszylabym sie z tego powodu, czy raczej odwrotnie :D
  17. Nie mam pojecia i tak trzeba bybloby z tym pisac do moderatorów, nie Admina, bo on takimi sprawami sie nie zajmuje. Trzeba byloby zapytać- Evelinę, ktora moderuje fotoblogi i kogos z PwP, zostały juz chyba tylko Szamanka i Murka
  18. Juz po...dochodzi do siebie i patrzy na mnie z wyrzutem...bo mu jeszcze troche nogi odjezdzają tylne...i troche nim zarzuca... Ale ledwo narkoza mu przeszła, jzu na widok adidasów i polara spacerowego był koło drzwi :D A przed chwilą obszczekał sąsiadkę halasujacą na korytarzu :D
  19. WIosnę masz przelisczną :)) a Dumcia to rzeczywiscie wyglada, jakby nic jej nie dolegało, przeciaga się, wykłada :)...maciupka blizna bedzie , super :)
  20. Agnieszka, takie obawy sa normalne po poprzedniej sytuacji... A wszystko w porzadku- to wieść od domku? Sluchajcie watek mozna przeniesc- np do fotoblogów, ja moj zalozony na behawiorze z pomocą moderatorów podzielilam i czesc zostala tam, a czesc przeszla do blogaska
  21. a to faktycznie mogą być znaki, ze zadomawia sie na dobre :))
  22. echh, to chyba jakies zakłocenie ze strony wychowawczej raczej niz medycznej, prawda?
  23. Ano włąsnie , Jowita, dawno Majeczki nam nie pokazywałas i kociakow, bardzo prosimy, ja to Cie nawet do siebie zapraszam na wklejanie :) o tu :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32549&page=68[/url]
  24. Agnieszka, moze to i nie koniec swiata, ale przezylam to strasznie..:( Bylam w gabinecie podczas całego zabiegu. Wrazenia potworne i to nie te związane z wycinaniem tego i owego. Otóz Gnagster bardzo zle reagował na narkoze, bardzo zle sie go w nią wprowadzało, mial dwa razy podawaną dokładkę. Miał potworne dreszcze, lekko sztywniał, trzęsło nim, jak przy bardzo ostrym Parkinsonie, telepalo nim wręćz, lekarz mówił, ze on jest bez świadomosci i nie cierpi z tego powodu, ale ja po prostu ryczalam jak bóbr, trzymałam za tą biedną głowkę, ktorą obijało o wszystko i łzy mi leciały jak grochy.. A w czasie samego zabiegu, wtedy kiedy wycinał mi jądra-strasznie warczał i szczekał. NIe bolowo, bo widzialam ze to nie jest reakcja na ból, ale tak mimo woli, to takie odruchy. Ale wygladało to jakby protestował przeciwko wycinaniu, bo robił to dokładnie w tym czasie. Wet powiedział, ze Gangs należy do tej kategorii psów ( jest ich niewielki procent ) ktore najgorzej reagują na narkozę. Jak pech, to pech. BYłam juz przy kastrowaniu kota i to był pryszcz w porównaniu z tym, co teraz sie działo. Kot odleciał, wycieto mu jajka i tyle. A tu sie czuje, jakby czołg przeze mnie przejechał. Wprawdzei wet pytał mnie czy chce wyjsc i zaczekac w poczekalni, ale wolałam zostać, by trzymac biedaka za główkę. Mam tylko nadzieje, ze nie będe tego załowac, ze faktycznie, jesli sie zmieni, to in plus
×
×
  • Create New...