-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
loozerka replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Aga pisalas na innym watku, ze nie cala pomoc z krakvetu trafila do Ostródy...nie została zamowiona, czy dosłana? Bo troche sie zdziwilam, krakvet jest bardzo solidny... a Owczarek sliczny...błakał sie, czy został oddany?:( Dina wyglada na dziewczynę z ogromnym powerem :D -
ciocia loozy jest zachwycona..:) chociaz dopiero dzisiaj zdołała wejsc tu :) Di, przesłałabys mi pełne wymiarowo zdjecia na maila?Takie bez zmnijeszania? Te dwa- stojące i siedzace na trawce :) pod brzozka jest sliczne, ale troche niewyraznie go widac, wiec na stronę adopcyjną z tych dwóch wybiore, ale jak bede miala pelen wymiar, łatwiej mi bedzie skadrowac :)
-
a jak Kiwi, dobrze?? Z ty6m sikaniem, to moj kot po kastracji dobrych kilka godzin robił pod siebie, to jednak pełna narkoza i ogłupia..:)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
a ta polozona na lopatki suczka, to przypadkiem nie red pittbull? Bo kolorki takie redowe są :)) Fajniutki jest ten bialoczarny maluszek :))) -
Ja zauwazylam, ale dzisiaj dopiero, gdy mogłam wejśc na dogo :). Ewa....ja nie bardzo rozumiem ten fragment o Czoko w wynajętym pokoju....to z powodu remontu trwającego, czy wyjechaliscie? Ostatnio tylko z doskoku wchodzę na dogo, po prostu nie mam mozliwosci dokładnego studiowania wszystkiego, wszystko mi przecieka przez palce i stad chyba nie łapię o co w tym stwierdzeniu chodzi..:)
-
Agnieszko....też uwielbiam, ale czy to Cie dziwi, ze ja [B]tez[/B]?? A poza tym- dokładnie tak, jak Tewje...ale z drugiej strony...tyle, ze ja w jakimś osmiokącie jestem i tych stron mi sie namnozyło :D
-
Tez sie ciezze bardzo...kurcze, faktycznie wyglada, ze o niej mysla, martwia sie...to fantastyczne, rzeczywiscie świetnie rokuje :))) Panstwo Kiwi- trzymamy za Was wszystkich kciuki :)
-
a ja całe emocjonujące popoludnie spedziłam meblując swoje miejsce pracy- na razie tylko wirtualnie :D A jak juz wrócilam to dogo nie dzialalo.. Agnieszko, jak tam Kiwasek po nocy?
-
Agnieszka, wiesz...ja jestem taka zapracowana ostatnio ....;) wiec pytam znajomych, zgodnie z poczatkowym planem :D
-
Hmm, panow policjantów w Szczytnie w wiekszosci znam, wiec bylo....niech pani zabierze te psy!!! po czym, jak juz mnie rozpoznali w tej babie w dresach i polarze psim byla..aaa, dzien dobry Pani...jakie ładne pieski :D Niestety to obszczekiwanie dotyczy także osób, ktorych nie znam. A odczulanie...hmmm, to myśle, ze Czoko może napisac, ile daje odczulanie na niektore rzeczy takich zwierzakow, jak Gangster. Myśle, ze z czasem uda sie go odczulic na ludzi, ale to tez nigdy całkowicie....ale rowery- nigdy, nawet nie jestem w stanie zorganizowac takiego odczulania , ale i nie w tym rzeczy- u Gangstera jest taka mieszanka cech predystynujących go do złych zachowań, ze to odczulenie jest ponad moje siły. Z samochodami juz wiele osiagnełam, ale pełnego sukcesu nie bedzie nigdy, wiec tak naprawde problem pozostanie, bo w przypadku samochodu wystarczy ten 1 raz niekontrolowanego wyskoku i bedzie to o 1 raz za dużo. nic wracam do pracy, bo wrócilam tylko by wyprowadzic psy i zjesc obiad... a dopieszczaniem Gangstera to nie tak- nie istniał problem w chęci dopieszczania jego, a problem w tym, ze Kuki w białych rekawiczkach powodowała, ze było to niemozliwe...na szczescie juz wiem, jak z nia postepowac... w ogole nigdy nie spodziewalabym sie,z e stane sie taka specjalistak w zakresie psich zachowan :D
-
Wiecie, co?? Ja juz jakiś czas temu zauwazylam, ze jak zaczynam werbalizowac problem, choćby tu na dogo, to on jakby sam zaczyna sie rozwiazywac :D. Kuki generalnie mniej potrzebuje, by sie nią zajmowac na spacerach, wiec teraz bardziej skupiam sie na Gangsterze, jej pozwalając na swobodniejszą bieganine i Gangs juz zaczyna lepiej reagować. Poza tym Kuki generalnie nie trzeba powtarzac, ona uczy sie w mgnieniu oka, wiec to tez pewne rzeczy ułatwia. Powiem tak, do tej pory chcialam je sprawiedliwie obdzielac swoją osobą, ale tak wprost stosowac sie tego nie da. Tzn Kuki po prostu cały czas Ganagstera odsuwa, odcina, odgradza. A on- wtedy sie wycofuje. Do tej pory, zeby ona nie czula sie pokrzywdzona i by nie stworzylo to problemu, tylko delikatnie nimi kierowalam, co nie do konca zdawało egzamin. Teraz ją znam juz na tyle, ze wiem, ze moge jje powiedziec stanowcze nie wolno i ona doskonale to rozumie i slucha. Weic zwyczajnie w ten sposób przeciwdzialam temu jej wpychaniu sie. I to wszystko razem dziala :) Niestety gorzej jest z miejscami spacerowymi, widze, ze z dnia na dzien sie coraz bardziej zaludniają, wczoraj Gangster obszczekał dosc intensywnie dwóch panow policjantów w mundurach czarnych z dużym ONkiem, ktoryz legitymowali biednego pana pijaczka sobie odpoczywającego na trawie ;) ( wiecie, że ten moj skubaniec od zawsze nie lubi mundurowych :D, najgorzej jest w pociagu z konduktorami :D), musimy chodzić wiec w jakies bardziej odległe tereny, tyle, ze nie bardzo mam czas, by codziennie tam chodzic... Ale rano jest super...............:) Potem bedą foteczki z ulubieńcem Celiny także :) wiecei...gdybym tak mogła przejsc na emeryturę ;) i sobie tak spacerowac całymi dniami z psami, byłoby świetnie :D
-
Terry wyleguje sie do pozna w łożeczku, wiec spotykamy sie tylko wtedy, kiedy ja mogę sobe pozwolic ponije isc na spacerek... MIedzy mna, a panią Terrego jest taka róznica, ze ona nastawia budzik, by sie o 8 obudzic, ja nastawiam budzik na 6.30, zeby wiedziec, ze o tej godzinie moge przestac udawać, ze spie :D Jak mi sie zdarzy wczesniej podniesc powieke Gangster juz nie odpuszcza i mnie dreczy cały czas :D....
-
sliczna wiosna u Ciebie , Ewa :)))
-
Wiesz, Aniu, ja też mam cierliwosc- dla psa, natomiast wykrzyczyam sie tu, na dogo, czy w powietrze :) NIe wyzywam sie na psie, nawet w najłagodniejszej formie za sikanie, wymioty i inne tego typu sprawy.... dobrze, ze Nuka odżywa, bardzo sie cieszę
-
ok, to troche posmęciłam, a teraz te pozytywne aspekty :D chyba jeszcze nigdy nie prowadzilam tak zdrowego zycia- codziennie na powitanie dnia dluuuugi spacer, ostatnio najkrócej to godzin a, a w weekendy nawet do trzech. Także dzisiaj te szwenadające sie po moich miejscach ludzie zmusili mnie do wybrania sie do lasu i bylo slicznie. Az zaluje ze nie wzielam aparatu, bo wszedzie widac budzacą sie wiosne :) Ale za to wziełam aparat rano i to czesc plonu :) Jakos fotografowanie stało sie moją pasją :) [COLOR="DarkOliveGreen"][B] Najpierw seria z ukochanym od zawsze kumplem Gangstera- niestety zaczął go zdradzac na rzecz KUki, czego Gangster nie moze odzałować ;)[/B][/COLOR] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/73/e2cb58a61ba1ff6c.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]Bazyl jest psem podwórkowym, ktory sobie wychodzi ze swojego domu i biega po okoicy. Wielokrotnie do nas dołacza. Dzisiaj po poludniu narobił mi strachu, bo tez poszedł z nami, po czym w srodku lasu nagle gdzieś ziknął. Na szczęscie wracając spotkalismy go przy jego domu.[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/175/0860f840f79ca4a4.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]tu na tej kupie piachu, ktora wszystkie psiaki uwielbiają :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/73/9ad626b9a80ea1ce.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"] tu moja Kukiś miśliwy:) Przepieknie wystawia, naprawde :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/175/b2ae7b801ace7dcc.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]tu juz spotkanie z kolejnymi kumplami- Pokerem[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/175/27e5baa937c33a8a.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]oraz Borysem[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/73/411ec876ba41363a.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]i wew trójeczkę :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/175/36f2be6a5b2803b6.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]a tu już młodsza gwardia szaleje [/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/73/ff8c8adc27a05656.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/175/2ada6e6a97ad4614.jpg[/IMG][/URL]
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Fajnie widziec razem dogomaniackie psiaki :) Figulina naprawde jest sliczniutka, ona w ciele ma cos sprezystego...super dziewczyna wyrosla :)) -
Hania, ja nie wiem......................:((( I to naprawde i serio nie wiem... zupełnie niezartobliwie powiem, ze nawet nie wiecie ,jak sie z tym szarpie, serce mi krwawi na myśl o oddaniu Kuki, ale naprawde z dnia na dzien mnoża sie trudnosci...Juz wczorajszy spacer popoludniowy był naprawde kiepski, co pisalam, rano jest super, bo nikogo nie ma..ale juz po poludniu, wszedzie pełno ludzi, rowerów.. Moje psy...hmmm jedno nakreca drugie, wczoraj w duecie obszczekały mi pana na rowerze i to porzadnie, Gangatser sie zaczna coraz bardziej zamykac...widze, ze on, poniewaz z przyczyn oczywistych poswiecam mu mniej uwagi, odskakuje we własny swiat- czyli wąchanie, itp, dzieje sie to przed czym ostzregała mnie bahawiorystka, wobec tego zaczynam miec problemy z odwoływaniem go, a wrecz czesto w ogole nie reaguje, jakby był głuchy i to nie jest udawane, bo nie reaguje także na rzeczy typu masz, co zawsze oznacza parówke i do tej pory bylo w 100% wykonywane..Przestaje to ogarniac...:( A jednoczesnie...ona jest tak cudowna, tak szybko sie uczy, w domu, jak widac, sa fantastyczne, bawia sie razem cudownie, ja mam totalny spokoj z jednej strony ale i ogromną radosc z drugiej- dgy na nie patrze... juz spac nie mogę z tej rozterki w nocy i to zupełnie serio....mam naprawde problem... a na zdjęciu, hania, to nie snieg, ta górka to po prostu jest z takiego czystego, jasniutkiego, prawie białego piasku nadmorskiego, pewnie stad takie wrazenie.
-
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
loozerka replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Tylko basia chyba sie obraziła na amen....:( jak ja nie lubie jak tak na opak wychodzi cos....gdyby chociaz cien złych intencji mi przemknął przez mysl, to jeszcze mogłabym sie kajac, a tak jest mi przykro, bo zupełnie bezwiednie i bez najmnijeszego zamiaru, przez złe zrozumienie urazilam kogos..i to chyba poteznie.. cóz, chyba jednak nic wiecje ponad przepraszam zrobic nie mogę...