Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. a podstawia mi nogi nieustannie :D Gdzie sie nie ruszę on za mną :D a teraz za nim wlecze sie drugi cien zawsze..:D teraz jak wstaje od komputera z fotela, to dopiero musze uwazac :D z kazdej strony bomba :D 'Dzisiaj sprzatalismy balkon na wiosne i oba moje dzieciaki miały super zabawę obszczekując wszystko i wszystkich na dole. Oczywiscie Ksiezniczka Kukis na slowo spokoj, czy cisza, od razu ucieszała sie, a Królewicz Gangster dalej ujadał ile sił w małym ciałku....:D Ale ja doceniam go, bo widze, ze to silniejsze od niego...nawet jak powiem cicho, to na sekunde sie zamyka, ale te glupie ludzie, rowery, samochody na dole to tak do biedaka prowokuje, ze wytrzymuje 2, moze 3 sekundy, a potem mu sie samo z gardziołka wydobywało...najpierw takie pojedyncze wow, a potem coraz wiecej, coraz wiecej... Ale doceniam te starania :D NIestety, poniewaz sadze, ze sąsiedzi mogą miec inne zdanie na ten temat, dzieciaki musiały warować pod drzwiami balkonowymi i byly generalnie pozbawione tej super zabawy ;)
  2. Moje uwielbienie wyraza sie w ogladaniu wszelakich skoków i kibicowaniu Adamowi i trzymaniu za niego kciukow niezaleznie od tego, czy wiatry mu sprzyjają, czy nie :D. Autografy, czy zdjeca z podpisami, albo plakaty na scianie, to zdecydowanie nie moja bajka :D
  3. Daję bure!! Jesli Iwona mowi, ze nie daje rady, to trzeba intensywnie szukac Jankowi domku, trzeba znalezc kogoś, kto rozpisze allegro, zmiencie tytuł watku, pisząc ze potrzebne allegro.. Nie mozna człowieka zmuszac do przyjecia kolejnego psiaka, choćźby nie wiadomo jak wielkie serce mial, zwierzak to musi być radosc, a nie poczucie niemocy i zmeczenia :) Iwona, trzymaj sie :)!!
  4. Puchatku...a czy to tak istotne, skoro Ty i tak bedziesz pozarty :D Twoja przyszłosc w obu wersjach jest identyczna :D
  5. aaaaa....to kompletnie nie załapałam....a ja jestem fanem Malysza i skoków, wiec juz pomyślalam, ze mi sie jakos troi w oczach, czy co, ze nawet przy okazji Grubcia widze Malysza :D
  6. a nieprawda, ja odwiedzam...tylko niewiele mam do napisania, a podnosic to sie własciwie nie nauczylam dobrze :) Ale za Dyzia drobiażdżka trzymam kciuki mocno :)
  7. poczytalam o tej zapasci i to zdecydowanie nie to.... A w tym momencie to Kukiś nawet spokojniej oddycha... Moze to jakas choroba byla i ona sama z niej wyszła po malutku ?? I Dyszenie też mija...? Na pobranie krwi sie nie załąpałam, bo ten wet z aparatura do badania krwi to raczej taki od zwierzyny gospodarskiej i ciagle jest wzywany gdzies, dzisiaj tez telefonicznie odwołał wizytę....bo mial pilny wyjazd pod Szczytno
  8. trzymam kciuki za dobry finał wszystkiego..
  9. Ona i dyszy, czasem zakaszle, ale i psika...Ja tak naprawde tych dzwiękow wszystkich nie umiem okreslic, bo Gangster nie ma i nie miał zadnej z tych dolegliwosci.. Puchatku, zerknę zaraz na link
  10. Rewelacyjny tekst :D Chyba tata sie zdziwił ripostą, co :D?
  11. Haniu...czatujecie na wszelkie moja i takie tam :)...ona jest moja, czy tymczasem, czy na stałe, ale moja, traktuje ją identycznie jak gangstera :)
  12. NIestety dni sterylizacji juz chyba się skonczyły, trwały do 24 marca, jesi sie nie mylę... Agnieszko..ja zauważyłam :)
  13. Haniu, nie mam pojecia, dotykowo- nie, to juz dwaj weci stwierdzili, ale zeby to potwierdzic, trzeba byłoby USG zrobic, a ja nie chce jej męczyc w tej chwili. Jesli będą jakies podejrzenia, wtedy pewnie tak. A z krwi i moczu, jak u kobiet nie da sie tego zrobic, bo juz wczoraj dopytałam o to weterynarza.. Na pocieszenie powiem, ze dzisiaj Kuki sie czuje wyraznie lepiej. Tzn nadal dyszy, ale jest juz radosna, bawi siek, szaleje na spacerze, jak trzy dni temu. Troche mnie uspokoiło, co nie znaczy, ze zrezygnuję z badan..te oczywiscie będę wykonywać :)
  14. Aga....ja pisalam, że to Kiwi szczęscie miała :D Jej- rozumiem- zadne since pod oczami, czy siwizna ze stresu nie wychodzi, prawda...:D?
  15. na jutro sie umowilam...troche mi jej szkoda, ze nie udalo sie za jednym zamachem załatwic, ja te wizyty stresują, a juz najgorszejest mierzenei temeperatuty. Gdy unosi sie jej ogonek to skiełczy, skowycze strasznie malenka, jakby ja rozdzierano. A juz weci uprzedzenie przez mnie robią to szalenie delikatnie....wiec to nei bol fizyczny, a psychiczny...
  16. kasłac to moze ze dwa razy sie zdarzylo, kilka razy tez zrobila cos takiego, jakby psiknęła... Ja nie moge na nią patrzec, jak spia obok siebie z Gangsterem to ona oddycha 3 razy szybciej, klatka prawie jej łomocze...biedna..
  17. sliczny niesamowicie ten Grubcio...słodziak echh :)
  18. Kiwi miala ogromne szczęscie, ze ją wybrałąs Aga :)
  19. Iwona, nie ma za co. Zadna brudna robota, dla mnie to chwila. Zobaczysz, gdy wreszcie uda nam sie domowic na tę nauke..:)
  20. zdjecie na tapczanku ze sznupkami ulozonymi na wzór poduszek- obłedne :D
  21. Agnieszka, ja np. nie mam zadnych watpliwosci..ze szukasz jej domku, ale nie na hura, tylko takiego najlepszego...co byś tam nie mowila o jakichś znajomych cynikach ;) tak łatwo sie nie nabiorę :) Jesli uwazasz, ze bedzie miala tam dobrze, to tak własnie myślisz. MOim zdaniem to, ze bedzie blisko też jest wazne... A myśle, ze uwaga Lulki była zyciowa, jednak młody pies plus suka w cieczce to trudne zadanie do upilnowania :))
  22. a jesli to tak, to faktycznie nie ma c sobie nią glowy zawracac
  23. jesli nie było problemow, to moze faktycznie to coś alergicznego, alb stres?? Cały czas z niepokojem sledze wiesci o Czoko, bliska mi jest sunia, mimo, ze jej w zyciu nie widzialam..:)
  24. Cieszę sie ogromnie, ze wszystko zostało dograne, jakos czuje szczególny sentyment do psów z ADHD :D I prawda jest, ze towarzystwo drugiego psa bardzo dobrze na nia moze podzialac i jest korzystne dla włąsciciela. Ja od czasu, gdy mam drugiego psa, mam duzo wiecej spokoju, Gangster moj zaczepia do zabawy juz nie mnie, a Kuki...:)
×
×
  • Create New...