-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
No takie psiaki własnie wetom i nam atrakcji dostarczają :D a zeby nie zapomniec, ze jesteśmy nie tylko w blogu, ale i w foto, kilka fotek. Ponieważ mamy nadal rekonwalescenta, to fotki łożkowo-pieleszowe ;) [B][COLOR="DarkOliveGreen"]To wtorek, jeszcze biedaczek chorutki- z misiem pod głową i przykryty kocykiem :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/98/b0e0650986cdb305.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"] para mieszana z mlodszą opiekunką, Asią :)-poza kadrem ;)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/225/04406897122999d6.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]I am LION!![/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/170/6a390d66b554f299.jpg[/IMG][/URL]
-
Wiesz, ze ja nawet - majac na uwadze spodziewane problemy z obcinaniem paznokci- prosilam weta o zrobienie tego w narkozie? NIestety-na szczęście, jeszcze nie wymagały cięcia :)) A Bemolek też był takiego pełnego werwy charakteru, czy też po prostu bał sie zabiegów pielegnacyjno-leczniczych?
-
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
loozerka replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
cudna relacja :)) ale szczeniorek to wielki Wam rośnie, ze hej..juz teraz widac, ze ma mase i rozmiary baaaardzo duże :) -
Moja księżniczka ZULA i dwójka ludzkiego rodzeństwa:-)))
loozerka replied to aneczka0106's topic in Galeria
wspołczuje ogromnie, bo niestety dzieciaczki po tej jelitówce to jak cienie zostają, jednak przez dluzszy czas nie mogą jesc i leje sie z nich wszystkimi otworami...:( -
oby jak najszybciej, bo teraz, jak juz odzyskał pełen wigro, to do aplikacji zelu w ranę musimy mobilizowac cała rodzinę. To małe gówniuszczko tak sie wyrywa, miota, szarpie, ze ja całym cialem i wszystkimi ręcymi i nogyma musze go trzymac za wszystkiie 4 członki i jeszcze przygniatac i dopiero wtedy Asi sie uda czasem z preparatem trafić tam, gdzie preparat ma trafić. Dodam, ze na nasze szczęście ma nadal kołnierz, bo gdyby nie on, to chyba by nam glowy odgryzł :D
-
my też uwielbiamy bródki :D i Gangstuś bardzo dziekuje cioci Celince za wyrazy uznania. A co do zbierania na bródki, to moja córa dzisiaj poczyniła spostrzezenie, jak najbardziej trafne, ze Gansgter w ogole nie rozlewa np przy piciu, bo mu sie wszystko na bródce zbiera, a Kuki, zostawia po sobie potop :D. Wiec bródki są ok... ( no może nie u niektorych facetów rodzaju ludzkiego, ktorzy potrafią cały obiad w nich przechowac ...........
-
:mad: a pasy gdzie !!!!??? fajna gromadka, one w tlumie to jak wieloglowy stwór wygladaja- całe osierscione i gdzieniegdzie broda wystaje i oczka spod brwi podpalanych :))
-
[quote name='Agnie Koty']u nasz wiosna, loozi. ale mój płaszczyk jest czarny.[/QUOTE] bo pewnie jakiś nurt alternatywno-grungowy reprezentujesz... A ja dzisiaj swoj czarny wiosnenny płaszczyk- fakt, ze dośc wiekowy, ale bardzo przeze mnie lubiany, rozprulam sobie na placach w schronisku.... Bez sensu wybralam sie tam w bezposrednio z pracy, w białej bluzce, butach na obcasach, spodniach z czegos takiego jakby aksamitnego, weic kombinowałam jak lysy kon, zeby nie ufajtolic o cos. I tak wykombinowałam, ze sie na drut plecami nadziałam... Puchatku- wiesz...tak mi wyglada, ze Bunia potrzebowała czasu, by sie zaaklimatyzowac. Wszystko, co piszesz wskazuje, ze pomału przekracza pewne granice- głownie zaufania do Ciebie. Wiesz, wetka, to wetka, ona ma wprawę- Tobie pies musi pewnie jeszcze 'pozwolić" na zrobienie sobie czegoś...
-
oj, juz dużo, dużo lepiej gdyby nie fakt, ze rana nie jest do konca zaklejona, no i czesc to strup, w zasadzie mogłabym pozwolić mu wracac do normalnego zycia. A tak w domu chodzi nadal w kolnierzu, ale to mu dobrze robi, faktycznie go uspokaja. Natomiast na spacerach juz go nosi, juz dzisiaj chcial szalec z Kuki, niestety jego szalenstwa z Kuki wygladają tak, ze on wskakuje na nia, by ją podgryzc, w zwiazku z róznicą ich wzrostu to w zasadzie wsponaczka, wiec nie moge jeszcze na to pozwolic. Ale jest mi go wrecz juz szkoda, bo go power rozpiera, a pancia zatrzymuje na smyczy :D
-
Na pewno? To własnie jej mama? One razem trafiły?
-
Nawet jakichś rybek :(???
-
Moja księżniczka ZULA i dwójka ludzkiego rodzeństwa:-)))
loozerka replied to aneczka0106's topic in Galeria
ech, to zdrowia Julci zycze. Oby bylo ta tylko jakies zwykle przytrucie, anie to obrzydliwe grypsko zoładkowe. # dzieci u mnie w rodzinie ostatnio przechodziło to i wiem, jak potrafi dokuczyc paskuda -
Znaczy sie dziewczyna zagojona, to super , cieszę sie ogromnie :)) A ponadto? Jak tak jej stosunki z rezydentem?
-
Misiek za szybko odszedł...za TM
loozerka replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zosiu, tak dobrze, ze jesteś :) -
trzymam kciuki i Elu, mam nadzieje, ze walczyc o to nie bedziesz musiala, ale gdyby jednak to - rejtanem sie poloz w drzwiach, by podali mu leki przeciwbolowe, najlepiej na wszelki wypadek kołnierz oraz- to chyba sie zdarzyc nie moze, no ale- zaczyli mu miejsce nacięcia. U mnie niestety wszystkie błedy doprowadziły do prawie 2 tygodni powaznego leczenia, bo wdalo sie zakazenie i martwica tkanki po kastracji.
-
Nawet bardzo...ja ostatnio troche zakrecona jestem, wiec mi jakos pewne rzeczy umykaja a i czas pedzi niemożliwie, ale tez juz odczulam, ze cos dlugo bez wiesci...
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
zazdroszcze Wam kociackow, cudaki sa :D A Fiśka powinna sie pokazac nam, dawno jej nie bylo..:D i moze juz być w tej innej rozdzielczosci oczywiscie :D bo to glupio dziecko z kąpielą wylac, no!!