Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. w ogole nie wiem co sie dzieje na dogo, na poprzedniej stronie widzialam posty z wczoraj, tu są posty z 27.04, jakies wariactwo, ale z tego co czytam, to najwiekszy sajgon ominął mnie z powodu braku netu. Romenko, myśle, ze tej reakcji Diany na dziecko to nie mozna tak sobie tylko optymistycznie potraktowac, ze na pewno sie ulozy. To zbyt powazna sprawa, zeby ją zlekceważyc. Sprobuje Ci zeskanowac rozdziały z ksiazki "pies, ktory kochał zbyt mocno" tam sa dwa dotyczące relacji psa i dzieci i negatywnych reakcji na dziecko wywodzącej sie z róznych zródeł. Te porady są tam bardzo mądre i z tego, co pamietam, to mozna juz wczesniej zacząc psa odczulac na malucha. Jak dopadne skanera i chwile czasu jednoczesnie to wysle Ci to- ale podaj mi e-mail. I Iwona, normalnie po dupsku nalałabym Ci. Wiem, ze to łatwo mowic z daleka, ale przeciez Ty w zadnym, ale to żadnym wypadku nie powinnas dzwigac Dianki po schodach. NIe wiem- odczekac, wchodzic po 1 schodku, przez godzine, ale nie dzwigac duzego psa. Jeszcze zrobisz krzywdę sobie i maluszkowi!!!! I strasznie mi przykro, ze Dianie nie poprawia sie i ma takie złe dni...
  2. A mnie jak na zlosc na kolejny weekend od neta odłaczyli., wkurza mnie ten moj provider, bo sobie ludzi totalnie olewają wrrrrrr, nie dosc, ze nie ma neta, to jeszcze nawet sekretarka zgloszeniowa nie działa.. Jowita..obejrzałam juz całosc i wsciekła jestem, ze do sierpnia trzeba czekac..:D A Wenworth miller ( czyli scofiled :p) kurde, no naprawde swietny facet..ja tam nie mam tendencji do podziwiania "ikon", ale te jego przejrzyste oczy..., no i cała reszta, REWELACJA...a najlepsze, ze razem z córką sobie czasem jękniemy, ze on piekny jest :D Tyle ze moje dziecko z niedowierzeniem ustaliło, ze on raczej dla niej tatą mogłby być :D Agnieszko, nie mogłam podbijać bazarku, bo sama w ogole wejsc na dogo nie mogłam..przepraszam, ale bede nadrabiac teraz :)
  3. ja nie czytalam,. zaraz podam adres na pw. Agnieszko, w miarę mozliwosci- bo mnie też przez cały weekend nie bedzie, bede dbac o bazarek. Nie moge sobie go wstawic na razie do podpisu, bo w IE jest beznadziejna edycja podpisu, widac juz efekt, a nie jego elementy i na razie nie bardzo wiem, jak sobie z tym poradzić, a opera mi nadal nie wczytuje dogo. Agnieszka- wspaniałego wypoczynku po wychowywaniu dwóch maluchów- pregusków, świetnej zabawy na tym wyczekanym wyjezdzie wszystkiego najlepszego :)
  4. tatuaż był wszędzie..:D- poza twarz- nota bene mmmm, baaaaardzo przystojną, dlońmi i dekoldem :D tzn- nie wiem, czy był na tyłku własnie, bo tylka w tym serialu jest mało akurat :D a masz DVD na komputerze? bo jesli tak, to mogę wysłac Ci w formacie takim do ogladania na komputerze. Dla mnie to jedyna mozliwosc ogladania seriali.. ale uprzedzam - to pozeracz czasu, naprawde ciezko sie oderwac
  5. głowna przeszkoda to serial, ktory z Asia oglądamy :D. Bo nie jesteśmy w tym samym momencie, wiec konkurujemy z dostępem do komputera, a jest tak swietny, ze jak juz uda mi sie dobić o miejsce, to wole go ogladac, niż krazyc po forum... Ale wróce :D soon ;)
  6. ona nie dusiła sie w sumie, tylko dyszała i kaszlała. Kaszel chyba minął, dyszenie jeszcze nie tak do konca...chyba poproszę o przedłuzenie tego antybiotyku. A jak tak Czoko? No i jak Krzysiowi poszlo?? Sorry, ze tu pytam, ale cos z dogo, alno moją przegladarka jest nie tak, w ogole nie chce wpisywać stropn, zatrzymuje sie na jednym odsyłaczu i stoi. Teraz wyjatkowo weszlam na IE, zeby tu zerknac...
  7. ostatnio robie dużo rzeczy uniemozliwiających wchodzenie tu, 1) dzisiaj switem bladym wyjechałam do Białegostoku i dopiero wrócilam, poza tym cały czas działam intensywnie w celu zdobycia glosów, czesto siedzę w schronisku, pozostały czas pracuje i wychodzę z psami... A dodatkowo odkryłam Prison Break- kurcze- rewelacyjny serial. Ja nie mam cierpliwosci do seriali w TV, nie pamietam terminów, nie umiem ich pilnowac. Ale dziecię moje przyniosło ten serial na plycie w calosci 22 odcinki i przepadlam...jednej nocy spalam 1,5 h, bo nie moglam odłożyć ogladania. A poza tym- Asia też oglada film i ja wtedy nie mogę tu siedziec...teraz też mnie goni okrutnie...i krzycyz WPUUUUSĆ MNIE!! Wiec musze spadac....:))
  8. Moje miseczki :loveu:, ale sie wzruszyłam, to jzu tak dawno było, gdy sie z nimi rozstałam....nadal mnie wspominają i tęsknią....:oops:??Tak z perspektywy czasu patrzac stwierdzam, ze one całkiem, ale to całkiem maleńkie są ;) Ale najlepsze, ze teraz musze sie zaopatrzyć w takie własnie, albo i wieksze, moje psy uparły sie, zeby jesc z jednej miski i nie umiem ich przestawic. Gdzie bym tych misek nie postawiła, jak karmy nie przesypywała, zawsze wybiorą jedną i tą sama i z jedzeniem i z karmą. Wiec co bede miski mnozyc, musze kupic pare, ale solidną:) A Foksal cudowny, taki sliczny kudłaczek, ma tych włosiętów starsznie dużo, szczególnie w częsci głownej.. A nie to częśc dupna, nie głowna :D pomerdało mi sie :D
  9. no i widzisz, jaka jestem skrupulatna ;) Na usprawiedliwienie moge tylko dodac, ze w pracy, to ja tylko kątem oka i z doskoku tu zerkam, nie bardzo mam czas na studiowanie i te zdjecia soczkowe "zlały" mi się z tymi nizej..
  10. Ja tam nie tylko podejrzewam, ale i pewna jestem, ze te psiaki rozumieją wiecej niz nam sie wydaje... gdy moja Asia przezywała wielkie rozczarowanie na linii damsko-meskiej, byłą autentycznie przerazliwie smutna i dosc mocno popłakiwała przez kilka dni, Gangster wykazał wrazliwosc, o jaką bym go nie podejrzewała. Podchodził do niej, lizał ją po rekach, po buzi, delikatnie zębami skubał- ewidentnie ją pocieszał. A normalnie nie ma mowy, by sie sam przytulił- szczególnie do niej. A kuki to juz w ogole super mądra dziewczyna, nie dosc, ze mnie rozumie w lot i robi wszystko, czego oczekuje, to jeszcze kontroluje, czy Gansgter też mnie slucha i jesli nie- ona go normalnie ustawia. Dzisiaj on złapał jakas kosc i za Chiny nie chciał do mnie podejsc, uznając zupełnie slusznie, ze pozbawie go zdobyczy. Ona tez nagle na chwile ogłuchła i zdeycodwanie byla bardziej nim zainteresowana. Wiec zwyczajnie ruszyłam do domu nie ogladajac sie na nie- ale zerkajac dyskretnie. Kuki, gdy zobaczyła, ze odchodzę, zaczeła na Gangsa ostrzegawczo poszczekiwac i potem wrecz ciałem popychac i za kark go łapała ciagnac do domu... to było niesamowite... A juz takie rzeczy jak "chodźcie jest", czy cicho, albo "ciii", czy palec na ustach oboje rozumieją doskonale...podobnie "idziemy spac", albo pytanie "gdzie jest..." np Asia, Kuki, Ganster. Ja to juz do Kuki mowie- idz po niego i ona leci do tego łobuza... Ale inna rzecz, ze gadam ze zwierzyną non stop, to i te subtelnosci jezyka zaczynają rozumiec....myśle, ze i u Ciebie Puchatku jest tak samo. Bo jak opowiadasz to prowadzisz zwyczajnie gawędy z Bunią...:)
  11. do mnie tez nie dotarł podpis pod zdjeciem i juz chcialam pytac, kiedy do Ciebie Foczka dotarła :D Gwoli sprawiedliwosci musze napisac, ze Misiek, w odróznieniu od reszty gromadki, ma zdecydowanie cierpiący wzrok w tych różobłekitach ;). Moze bardziej by mu styl grudge badź gothic odpowiadał- w koncu jedyny prawdziwie seksualny stwór w Twojej sforze :D A Sabina jakim soczkiem sie raczyła..:D? Tu mnie zaskoczyła, Gansgetr jada z uwielbieniem wiekszosc owoców i warzyw, ale soków nie rusza, a próbowałam go nakłonić.. Julia ma niesamowitą wyobraznie :)) Łapa Rexa musi być rzeczywiscie mocxno spuchnięta, skoro na tym zdjeciu jest wyraznie widoczne...a widac, ze go to boli, przeszkadza mu w poruszaniu sie?
  12. Zaraz TOZ wkroczy mi do domu i odbierze psy w asyscie policji :placz:
  13. Sliczny latrelek....taki drobniutki...:loveu:
  14. Prxzykre te wiesci o Rexie i przyczynie tej opuchlizny...tym bardziej, ze wszystko wskazuje na to, ze to jakies nawracające paskudztwo...
  15. [quote name='Czarodziejka'] [B]Loozy - twoja skrupulatność w śledzeniu wątku jest powalająca :lol: Czarodziejko- skrupulatnosc jest ostatnią cechą, jaka mogę się pochwalić :D- jakkolwiek na tym watku moze inaczej to wyglada...;) Ja po prostu z ogromną przyjemnoscią czytam Twoje posty, sledzę losy Saby, chce wiedziec, co u niej slychac- bo mnie to interesuje, tak zwyczajnie, po ludzku, bo gdzies emocjonalnie sie nią zaopiekowałam. A skoro interesuje mnie to- to zapamietuję nawet drobne informacje. A druga rzecz, ze na pewnym etapie wieloma sprawami sama sie zajmowałam, rozmawiałam z panią Grazyną z Otrębus, z Oktawią, z Asiami i tanią, ktore opiekowały sie na jakimś etapie Saba, zanim trafiła do Di, wiec wiekszosc informacji wartych zapamietania- pamietam :))
  16. Kurcze, paskuda Sadza :( Daj znac, czy wrócila do domu.. nie wiem, czemu czesc postów została w takim razie usunięta z krakvetu, jesli były zupełnie neutralne- to ja tego nie pojmuję...Jowita, dziekuję ogromnie za chęc pomocy :))) Ale nic, ja teraz jestem kompletnie nieczasowa, na razioe sprawe zostawiam własnemu biegowi, moze pod koniec tygodnia sie jeszcze glosowaniem zajmę... A z Kuki bylismy w klinice, bo mnie bardzo niepokoiło to duszenie, odkasływanie, okazało sie, ze najprawdopodobniej jest po prostu przeziebiona. Trzeba bylo trzeciego weterynarza, by to stwierdził!!:( A ja psa chorego od miesiąca nie lecze....bidulina, no....
  17. zajrzałam i trzymam kciuki za Józia- by mu sie w życiu udało...
  18. Wielkie, wielkie gratulacje dla Ciebie aniu i Twojego syna, to naprawde wielki sukces :))
  19. sprawdzam godzinę hmm, nie wiem, czy cos sie naprawiło- ale ja mam normalnie, czyli taka godzinę jak jest i nigdy inaczej nie bylo A mi sie wreszcie wyjasniło, o co chodzi z Anią i Marcinem. Tak mi sie wydawalo, ze oni po ślubie, a niedawno Celinka napisala, ze pojechali coś załatwiac ze slubem i juz mi sie zwatpienie w moja pamiec właczylo..:)
  20. naprawde Puchatku:( biedna....to straszne miec [B]DOM[/B] ;) wstawię potem u siebie na watku zdjecia z pensjonatu mojej kolezanki, zobaczycie jaki to teren..swietne miejsce, tyle ze standart wewnątrz jeszcze moze nie pieciogwiazdkowy...ale sam teren super.....:)
  21. one blisko jezdni nie są zdecydowanie, tym niemniej do Czarodziejki, mimo mieszkania na wsi czasem cywilizacja w postaci listonosza dociera...i mimo, ze wiejski on jest, to w poprzednich postach Di wyczytalam, ze dojezdza samochodem własnie. Może też inni goście czasem do Di wpadają i moze własnie z samochodów korzystają... a co do terenu, to moze Czarodziejka napisze, ja moge tylko wnioskowac z dosc licznych zdjec tu, ktore mozna na kazdej stronie watku zobaczyc, ze plot zdecydowanie jest, nie wiem, czy na calosci, ale przynajmniej na części. I to dośc solidny. A czemu nie mamy brac pod uwagę domow z malymi dziecmi? Z opisów Czarodziejki, ktora ma 3-letnią córeczkę, wynika, ze kontakt z dzieckiem jest dla Sabiny super przezyciem, sprawia jej autentyczną przyjemnosc, a dla dziecka to tez fantastyczna sprawa, bo ma do czynienia z łagodnym, cierpliwym psem...ktory znosi wszystkie wymyslania- malowanie pomadką, przebieranie za damę itp... Saba ma aukcję na allegro, supergoga ja wystawia regularnie i odnawia aukcje. A szczepienia Saba miała przeciez w Otrębusach, przeciez dosc dlugo sama o to walczyłas Oktawia z panią Grazyną, tam też była odrobaczana, a czy potem- to juz nie wiem. Zresztą Czarodziejka dba o Sabina, ona pilotuje jej zycie obecnie i śądzę, ze dba o wszystko nalezycie :))
  22. a nam sie ile fajnych fotek przez łikendę nazbierało...!! tylko trzeba je zmniejszyc...a moze trymowanych nie trzeba...??? :modla:
  23. a mnie dopiero oddali internet, zlodzieje jakies...przez dwa dni nie miałam dostępu... Haniu- przestałas walczyc z podpisem?
  24. jak to Sadzę wcieło?? To ona w koncu łazik jest? Myslalam, ze planowałas ją, jako domowego kociaka, takiego niewychodzącego.... Pewnie Sadza miała inne plany..:D A w ogole wkurzyłam sie okrutnie:( NIe miałam przed dwa dni internetu i nie wiedziałam co sie na forum krakvetu dzieje...Teraz czytam, ze Szczytnu zarzucają oszustwo..:( Wkurzyło mnie to strasznie, bo od tygodnia nie robie nic innego w olnym czasie, tylko zajmuję sie glosowaniem, opracowalam instrukcje, rozsylam do wszystkich znajomych w Szczytnie, województwie, Polsce i poza Polską. Poruszylam niebo i ziemie, zaagazowałam w rozpowszechnianie wszystkich ludzi, o ktorych wiem, ze mają dostęp do dużej liczby osób npo nauczycieli, u siebie w pracy wszystkim pocztą wewnętrzna dałam instrukcje i kazałam glosować, napisalam lopatologiczną instrukcje jak oddac glos, podrukowałam ją, i dałam do rozłozenia w róznych miejscach- schronisku, urzedzie miasta, starostwie. Wszędzie pisalam , by nie zakładac podwójnych kont, zeby kazdy oddawał tylko jeden glos i teraz ktos zarzuca oszustwo....:( A ja naprawde hmmm to jeszcze sie dobrze nie rozpedziłam...;) Tyle, że ja znam mnostwo osób i jak mi na czymś zalezy to działam jak taran ....:D. Męczę ludzi, sprawdzam czy zaglosowali, rozliczam..:D I naprawde duzo ludzi sie osobiscie zaangazowało w to i poruszają wszystkie dostępone zródła. MOwiac szczerze- nie wiedziałam , ze bedzie to tak trudne, bo nie sądziłam, ze bedzie tak duzo tak mocnych konkurentów, ale to mnie tylko mobilizuje :) Się wywnętrzyłam...
  25. Kasia po Muszkę to chyba dopiero idzie :)))
×
×
  • Create New...