-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
Faktycznie, za chwilę się pogubimy... Może zrobić skarpety Jasiowe z osobnymi rozliczeniami: na ancotil, na bieżące potrzeby (karma, leki, badania, wizyty w lecznicy)? Mój PP zaraz Ci wrzucę na pw.
-
Noemi1 - ja nie wiem do końca jak to jest rozliczane, ale chyba wpływy z FB idą na konto Vivy. A fundusze na koncie Magdyski to chyba z bazarku chrupkowego. A! I dziękuję serdecznie za pomoc przy bezdomnym szczurku :))) Malibo57 przy okazji Jasiowego grzyba mówiła też o dobroczynnym działaniu oleju z czarnuszki. Nie wiem jakbym miała to Jasiowi wlać do paszczy (on pluje wszystkim dalej niż widzi), ale może warto sie nad tym zastanowić także w przyszłości. Magdyska - paypal do system pozwalający na szybkie i w wielu sytuacjach bezpłatne przelewy na konta na całym świecie. Ja mam jakby co...
-
[quote name='Ellig']ajlii ja karme wyslalm dla Twoich zwierzakow, byly jakies zawirowania i dlatego dotrze jutro albo w srode,.....................Juz mozna dzwonic do Kasi.[/QUOTE] Aaaa... to dziękuję serdecznie :) Lenka chętnie skorzysta bo rosnie jak na drożdzach, a i Jasiek pewnie chętnie spróbuje (on je kiepsko i ciągle trzeba mu zmieniać smaki). Co do karmienia szczeniaków... Z moich obserwacji Lenka miała początkowo dosłownie syndrom głodu. Jeść dużo, na zapas, najlepiej aż do zwymiotowania (do tego nie dopuściłam). Wymiociny innego psa były bardzo interesujące (mam Julkę, która mimo 3 lat w domu nadal je szybko, łapczywie i na zapas, czesto wymiotuje i chce to zjadać). Zjadła by każdą ilość... i porywała wszystko co pachniało jedzeniem. Po tygodniu, gdy nabrała ładnych kształtów, przestała tak jeść. Obecnie je chętnie, jest zniecierpliwiona gdy sypanie karmy do miski się przedłuża, ale to już nie jest pożeranie jedzenia i najlepiej na zapas. Teraz zjada ile chce i czasem zostawia trochę w misce, lub w czasie posiłku intersuje się otoczeniem (wcześniej klapki na oczy i byle jak najszybciej wszystko zjeść). Obecnie Lenka je dużo, ale najwidoczniej takie są jej potrzeby. Dziennie dostaje 3 posiłki - po 15 dag suchej karmy 2 x dziennie i ok. 40 dag puszki mięsnej. I rośnie... :) Energia ja rozsadza, ale łapcie krótkie i nie nadąża za resztą ;)
-
K. w sobotę mówiła że ma uszkodzony telefon i jak się rozładuje to będzie bez kontaktu. Wczoraj przy okazji przywiezienia szczeniaków do Warszawy miała pożyczyć telefon od znajomych. Co mam zrobić z tą hiszpańską karmą? Nie jeżdzę zbyt często do Warszawy, a jeśli już to dosłownie na chwilę z chorym psem do specjalisty i z powrotem, bo reszta czeka. Do K. nie mam w najbliższym czasie wogóle możliwości dowiezienia karmy. Też jestem ciekawa co napisze Macia po pierwszym dniu pobytu chłopaków... I jak faktycznie z ich zdrowiem...
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franek zjada wszystkie tabletki bez problemu. Nie odróżnia ich od suchej karmy. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłoby super! Bo ja nie dam rady podjechać do szpitala, choć bardzo bym chciała odwiedzić Beatę i opowiedzieć o Bochnarku. Straaaaszny się robi ;) Choć w ostateczności wyślę pocztą ;) Będę za jakiś tydzień, na Mokotowie. Możliwe że też na dniach podjadę (dziś wysłałam na cito moją pannę szczurzą na operację). W jakich rejonach można Cię znaleźć? -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra, juz wiem. Te preparaty są dla Frania. Przyszły w piątek (nie wiem czy kurier czy paczka, bo nie ja odbierałam). Faktura jest wystawiona na Vivę. Koszt leków to 142 zł wg faktury + wysyłka nie uwzględniona na fakturze = 155,9 zł. W kwestii pozostałych rozliczeń Franusia: 14.07 200,00 skarpeta Franka na bieżące wydatki - wpłata od Moniki z Katowic 16.07 150,00 skarpeta Franka na bieżące wydatki - wpłata od Moniki z Katowic 14.07 -15,05 leki atropina 16.07 -172,98 weterynarz As zastrzyk z convenii 23.07 -4,43 leki zwrot strzykawki i igły pożyczone od SPS do cobactanu 16.07 -36,00 transport do lecznicy As na zastrzyk z covenii 16.07 -49,98 leki do oczu Czyli Franio ma u mnie w skarpecie + 56,51 zł. Cały czas mam wrażenie że o czymś zapomniałam, ale nie mogę sobie przypomnieć... Paragony i faktury zbieram, ale mój skaner znów odmówił współpracy. Na część rzeczy mam w razie czego potwierdzenie na koncie, bo płaciłam kartą. -
A ja podliczam wydatki na Jasia z ostatniego czasu. To jest rozliczenie z sum na bieżące wydatki (prezent dla Jasia od myszy1 i wpłata od magdyski). Oprócz tego jest jeszcze dług -467,44 zł. DATA KWOTA OPIS 27.06 100 wpłata od mysza1 04.07 -54 badania posiew z wydzieliny bakterie + grzyb 05.07 -4,4 leki kompleks wit b 06.07 100 wpłata od magdyski 18.07 -31 mykogram 22.07 -27,2 leki hepatil, cyclonamina 23.07 -40,9 leki ketakonazol x2, strzykawki 5 ml 22.07 -35,23 lecznica pod żabką II punkcja głowy (wziełam fakturę na Vivę, będzie mozna później przesunąć fundusze) 22.07 -30 transport paliwo do lecznicy pod żabką saldo: - 22,73 zł Magdysko, czy możesz zasilić skarpetę Jasia? Uzbierały się już pieniadze na bieżące potrzeby? Chciałabym żeby to rozliczenie były już prowadzone na bieżąco, i żeby było w zapasie u mnie kilka złotych na wypadek nagłego problemy z Jasiowym zdrowiem. Dużo bezpieczniej sie czuję wiedząc że mogę w razie potrzeby zapakować psa do samochodu i za co zatankować czy zapłacić w lecznicy. Widze ile pracy i serca wkładasz w Jasiową ksiegowość - nie chciałabym Cię co chwilę nękać o szybkie przelewy czy zwroty. Na wszystko co sie da zbieram paragony. Zastanawiam się też nad przejsciem na gotowane posiłki dla Jasia - przynajmniej w dni kiedy nie chce jeść. Mój mąż przygotowuje wtedy Jasiowi posiłki z wyliczeniem kalorii nawet. Takie jedzenie kosztuje nas nawet 6-10 zł dziennie, zależności od posiłku. Czy mogłabym kupować Jasiowi produkty do przygotowywania takich posiłków i za to otrzymać zwrot na podstawie paragonów? Jasiek kiedy ma dobry dzień, je normalnie suchą karmę lub puszki i to w dużych ilościach. Kiedy ma gorszy je tylko gotowane i to podawane z ręki. A przy jego ostatnich problemach i coraz większej utracie masy to ważne by jadł tyle ile tylko da radę. Dziękuję za wsparcie... po prostu czasem robi się bardzo cieżko na duszy... Jaśka uwielbiam i zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby jak najdłużej robił te swoje obchody po ogrodzie. I wylegiwał sie na poduszkach. I świecił tymi swoimi latarenkami w oczach. I wstawał o 10, bo wcześniej to środek nocy dla psa i nie rozumie po co go budzą...
-
[quote name='wadercia']to poprosze tylko tekst i zdjecia i we wtorek/srode zrobie Lence ogloszecznia :)[/QUOTE] Dziękuję :))) Czy są jakieś wytyczne co do tekstu? (np. ilość znaków, treść itp). Spróbuję coś sklecić i Ci wyślę.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem niestety który to szpital :( Ale mam coś do przekazania... tyle że jak jadę do Warszawy to tylko na moment z chorym psem na wizytę, i zaraz wracam bo reszta stęskniona czeka... -
[quote name='wadercia']jak jakies ogloszenia beda potrzeben dla maluchow to proszesmialo do mnie pisac:)[/QUOTE] Lenka już teraz chętnie poprosi o ogłoszenia :) Fotki mamy.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyszły do mnie pocztą tajemnicze preparaty: BCAA Plus i Glutamina 500 mg. Faktura na Vivę. Czy do dla Frania? Bo nie mogę zidentyfikować adresata, żaden z moich podopiecznych nie przyjmuje tych preparatów... -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bochnar dziś po raz pierwszy dostrzegł szczury... Chodziły po stole w kuchni. Czy uwierzycie że oczy Pana Psa mogą sie zrobić jeszcze bardziej okrągłe...? :D -
Jak dobrze :))) Czekałam na taką wiadomość :)) Mam nadzieję że chłopaki nie narozrabiały za bardzo w samochodzie.
-
[quote name='ataK']A co właściwie dzieje się z mamusią tychże? Miała jechać, o ile pamiętam, do Poznania?[/QUOTE] Biega nadal po lesie. K. czasem ją widuje, próbuje oswoić. Próby łapania nawet w kilka osób nie powiodły się. Zwracała się o pomoc do wielu organizacji działających w tych okolicach, które dysponują odpowiednim sprzętem, ale żadna nie chce pomóc. Jeśli chcesz coś więcej się dowiedzieć, to musisz bezpośrednio pytać K. - prosiła by do niej odsyłać zainteresowanych losem i ewentualną pomocą dla suni.
-
Niestety, skarbnik nie będzie sprawdzał konta codziennie. Powiedziała że może rozliczać akcję szczeniaków na takich samych zasadach jak wszystkie inne realizowane przez Stowarzyszenie - czyli raz w tygodniu. Natomiast nie ma problemu w przypadku pilnego przelewu, to może zrobić w razie potrzeby poza dniem swojej pracy dla Stowarzyszenia.
-
[quote name='Noemi1']Ponawiam prośbę o nowe zdjęcia Jaśka. Przydadzą się też na FB, bo to działa na ludzi najbardziej. Tu są nowe zdjecia Jasia - z wczoraj. Przepraszam za bałagan wokół, to moja pracownia w której psy uwielbiają się byczyć. https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/JasminNOWE?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJ_R4tn4yfrgIQ&feat=directlink Tylko proszę - podkreślajcie że to co jest na głowie Jasia - to NIE jest guz. To zbierająca się pod skórą wydzielina z zainfekowanych zatok, która produkuje się w olbrzymich ilościach. Ta "rana" to efekt rozejścia sie skóry kilka tygodni temu i rozbujałej ziarniny. Obok jest wygolone miejsce do drugiej punkcji. Na zdjęciach akurat leci krew, ale zazwyczaj wydzielina jest brudno-przezroczysta lub tylko podbarwiona krwią. W kwestii zakupów dla Jaśka - dobrze by było sprawić mu komplet witamin. Organizm pracuje na wysokich obrotach z powodu nadprodukcji wydzieliny. Jasio chudnie, mimo że jest dokarmiany jak tylko się da. Trzeba go wzmacniać wszelkimi sposobami.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też najbardziej lubię lakcid. Żadne "psie" probiotyki nigdy się nie sprawdziły tak dobrze. -
Macia - daj znać jak chłopaki dotrą do Ciebie ;) Obraczus - na sprawdzanie konta stowarzyszenia nie mam wpływu. A wszelkie naciski mogą spowodować że stracimy możliwość wogóle korzystania z niego i z uprzejmości skabnika. Mogę tylko przekazać taką prośbę. Kilka nowych fotek Lenki: [url]https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/LenkaNOWE?authuser=0&authkey=Gv1sRgCLbKy4HNupqCsAE&feat=directlink[/url]
-
Tak, K. wie żeby nie brać Rotki do Warszawy. Wie też o transporcie do Nowego Sącza pod koniec tygodnia. K. - dla niewtajemniczonych to osoba, która znalazła szczeniaki i dała im początkowo schronienie. Ale ze względu na warunki w których mieszka i poważne problemy ze zdrowiem, nie jest w stanie nimi się opiekować. K. prosiła, żeby przekazać wszystkim serdecznie podziękowania za pomoc dla szczeniaków i pozostałych 13 bid którymi się opiekuje. Ja dodam tylko, że w czasie dzisiejszej rozmowy zauważyłam dużą zmianę w głosie, sposobie mówienia itp u K. Już nie brzmi jak osoba załamana, zrozpaczona, bez perspektyw na przyszłość. Ta pomoc dla psiaków bardzo pomogła Jej samej - przede wszystkim poprzez wsparcie i poczucie że nie jest sama... Za to dziękujemy Wam również. Ze spraw formalnych - przyszły witaminki dla szczeniaków (4 opakowania). Nie wiem od kogo jest to prezent. 3 opakowania pojadą dalej ze szczeniakami do Leszna i Nowego Sącza, jedno zostanie u K. na wszelki wypadek. Z skarpety Lenki zamówiłam karmę - po rabacie (dziękuję Malibo57) mamy worek 15 kg Vitake dla szczeniaków za 169 zł. Dziękuję wszystkim którzy złożyli się na Lenkową pełną miseczkę :)
-
Będę na dniach zamawiać karmę dla Lenki. Zebrana kwota pozwala na zakup dużego worka dobrej karmy :))) Dziękuję w imieniu Lenki :))) Lena dostaje obecnie witaminy i je karmę dla dorosłych psów, ale wiadomo że skład szczenięcej jest lepiej dobrany do potrzeb szybko rosnącego organizmu. Zastanawiam się jak duża może być Lena w przyszłości. Wiadomo że matka husky, ojciec pewnie żółty ;) Możliwe że uda się kupić naprawdę dobrą karmę, z rabatem - dzięki któremu wyjdzie koszt zbliżony do średniej jakościowo karmy.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napisałam długi post o nowych przygodach Bochnara i amba zżarła. Przegladarka jest trefna i się destabilizuje :( Napiszę później. Apsa - czy Ty masz możliwość odwiedzenia Beaty w szpitalu? -
Zaczełam już podawać Jasiowi ketokonazol, czyli mamy miesiac na zebranie funduszy na ancotil i sprowadzenie leku. Cały czas mam nadzieję że ketokonazol jednak pomoże - to jest o tyle bezpieczny lek, że można go stosować miesiącami. Za 2 tygodnie czekają Jasia badania krwi - na to trzeba już zarezerować fundusze. Natomiast mój optymizm w kwestii Jasia powoli się wyczerpuje... Uwielbiam tego psa, traktuję go jak mojego (w koncu umowa była taka że będzie u mnie do końca swojego życia, które nieoczekiwanie się wydłuża :) ). Ale widzę że słabnie. O ile wcześniej ciągnęłam go za uszy do życia, to co raz cześciej łapię się na myśli, że już za późno... że już nie damy rady mu pomóc. Przepraszam za ten pesymizm, jestem po prostu bardzo zmęczona wcześniejszą - samotną w dużej mierze walką o Jasia i choć nie poddam się tak łatwo, to powoli godzę się z możliwością porażki... Dziękuję że Jasio ma teraz tyle wsparcia i życzliwych osób wokół siebie. Właśnie przyszedł do pracowni, znalazł mnie przy stole i zaczął machać tym swoim ogoniskiem. I w ramach tulenia się i cieszenia umazał mnie znowu krwią i wydzieliną ze zmiany na głowie... Jak go nie kochać???
-
[quote name='ataK']Świetnie :) Czyli nie jedzie jutro z braćmi? Przez tydzień będzie jeszcze tam, gdzie jest teraz?[/QUOTE] Tak. Nie ma sensu jej przywozić do Koluszek na kilka dni, i za chwilę szukać transportu do Warszawy. A Tobie pasuje przyjecie Rotki w czwartek, piątek lub sobotę? Dokładny termin transportu będę znała dopiero we wtorek. Nie mogę narazie dodzwonić się K. żeby jutro nie brała Rotki. Rotkę postaramy się wysłać w obróżce/szelkach, ze smyczą, wpinką i kocykiem. Co jeszcze potrzebujesz dla niej? Macia - to same pytanie - co potrzebujesz dla chłopaków?
-
Przed chwilą odebrałam telefon ze starostwa powiatowego Tarnowa... Mamy transport dla Rotki - z Warszawy do Nowego Sącza!!! Bepłatnie. Pod koniec przyszłego tygodnia. Rotka będzie vipem :) Pojedzie służbowym samochodem :) A wszystko dzięki uprzejmości i dobremu serce p. Pawła Augustyna :)