Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. [quote name='magdus84'] Ajii jaką masz do mnie sprawę i dlaczego nie możesz o tym napisać tutaj, lecz prosisz bym ja do Was zadzwoniła? Podałam swój nr telefonu i prosiłam o Twój. Pisałaś o chęci odwiedzenia Frania i problemach z transportem. Do mnie wybierała się osoba z Warszawy. Chciałam zaproponować żebyście przyjechały razem, i ewentualnie mogły podzielić koszty podróży. Było zbyt mało czasu by załatwiać to wszystko przez pw. [quote name='Monika z Katowic']Jubu! Skoro masz taki dobry humor to poproszę jeszcze o dokończenie naszych rozliczeń finansowych, żebyśmy mieli sprawy załatwione w momencie oddawania przeze mnie wątku i przesyłania pieniędzy do nowego skarbnika, który zostanie wybrany przez darczyńców czyli: Do rozliczenia zostało: [FONT=Comic Sans MS]? "Espumisan" - płacimy czy został podarowany przez hotelik?[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]27 zł 48 gr - krople do oczu [/FONT][FONT=Comic Sans MS]"Tobrexan" [/FONT][FONT=Comic Sans MS](zapisane przez dr Buczek) [/FONT][FONT=Comic Sans MS]22 zł 56 gr[/FONT][FONT=Comic Sans MS] zł [/FONT][FONT=Comic Sans MS]- "SKARPETA FRANIA" na koncie hoteliku na bieżące wy[/FONT][FONT=Comic Sans MS]datki [/FONT] Różnica wynosi 4 zł 4, 92 gr - więc proszę jeszcze o wyraźną odpowiedź w sprawie "Espumisanu". Wtedy prześlę 4 zł 92 gr powiększone o cenę "Espumisanu", albo tylko 4 zł 92 gr - z tytułem przelewu: [B]"Monika z Katowic - zakończenie rozliczeń Franusia". Espumisan - jak wcześniej pisał Jubu - proszę nie rozliczać. Kupiłam w aptece jedyne dostępne opakowanie 100 kapsułek, z których Franuś skorzystał zaledwie z kilkunastu. Nie widzę powodu by płacił za całe opakowanie, a lek leżał "bezczynnie", niewykorzystany przez Frania. A sam espumisan pozostanie w zapasach hoteliku, z których korzystają w razie potrzeby inne psy. Pozostał mi jeden paragon do zeskanowania - badanie moczu za 15 zł. Jak dojdą pieniądze na moje konto, potwierdzę zakończenie rozliczeń na wątku.
  2. Dziękuję... nie potrafię wyrazić tego co czuję w związku z Twoją propozycją... Wziełam Jasia na bezpłatne DT, bo chciałam żeby został u mnie - nadal był leczony, miał dostęp do wszystkich możliwych sposobów na poprawienie mu komfortu życia. I by spełniać jego "zachcianki" - np. karmienie łyżeczką ;) Pieniadze, nie ukrywam, są ważne - ale tu najważniejszy był Jasio i jego potrzeby. Czym dla mnie czynsz hotelowy? - przede wszystkim "oddechem". Dzięki temu nie muszę się martwić, czy zakup stosu poduszek dla Jasia nie zrujnuje mi budżetu domowego na cały miesiąc. Mogę spokojnie kupić kolejne papierowe ręczniki, które Jaś zużywa ilościach hurtowych. Nie muszę sie zastanawiać czy stać mnie na zakup przysmaków dla Jasia, dzięki którym wogole coś chce jeść... Mogę opłacić rachunki telefoniczne za kolejne rozmowy i konsultacje z weterynarzami w sprawie jego zdrowia... Niezmiernie mi miło, że moja praca została doceniona w taki sposób. Nie podjełam się w lipcu dalszej opieki nad Jasiem dla pieniedzy przecież, ale cieszy mnie taka forma uznania dla mojej pracy - którą staram się wykonywać jak najlepiej. Dziękuję... w imieniu naszym i Jasieczka... Ze spraw finansowo-formalnych - Jaś otrzymał wsparcie od Basi1968 - 100 zł. To podziękowanie za transport Jej podopiecznego, który wykonał Jubu.
  3. Bea - fajnie że już wróciłaś :) Też żałuję że wczoraj tylko przelotem byłam, i nie wiedziałam że uda nam się spotkać - zabrałabym Pana Psa na przejażdzkę :) Bochnar lubi jazdę samochodem, a najbardziej postoje i związane z tym poznawanie nowych terenów, inne zapachy itp. I jeszcze raz dziękuję za to co robisz także dla Jasia i dla nas...
  4. Lenka była dzisiaj u weterynarza - zdrowa i śliczna :) Trzeba było ją doszczepić na wirusówki (II szczepienie), kupiliśmy też tabletkę na odrobaczenie. Łączny koszt 56 zł :( Czeka nas jeszcze jedno doszczepianie i wścieklizna. Sama Lenka bardzo sie zmienia. Ostanio robi się... kudłata :) Wychodzi też ciemniejsze ubarwienie - kołnierz i wzdłóż grzbietu. Waży obecnie 9,5 kg. Wg dr Sikorskiego Lena ma szansę wyrosnąć na psa powyżej 20 kg.
  5. Odebrałam dziś wyniki badania moczu Bochnarka - jest dobrze :) W kwestii pęcherza - nie ma zapalenia. Niektóre wskaźniki wynikają z niestety też już szwankującej powoli prostaty, ale nie jest to stan wymagający interwencji medycznej.
  6. A Rudy kwitnie... a w zasadzie pyli :D Dosłownie, bo strasznie dużo podsierstka mu ostatnio wyłazi. Szykuje się na ostrą zimę, czy co? Gdzieś znikły jego "stany melancholijne". Teraz to głównie radosny, zadziorny pies się zrobił :) Już nie jest też tak bardzo skoncentrowany na człowieku, zależny od naszej uwagi. Zaczął mieć swoje sprawy, własne bardzo ważne zajęcia :) Np. siedzenie na ganku i lustrowanie czy czasem jakiś kot podstępnie nie przemyka po płocie. Albo zabawy w 4 psy, a w zasadzie 3,5 psa... Czyli grupowe gonitwy Rudolfa, Julki, Iskry... i pałętając się im między nogami Lenki :)
  7. A Kazimierz dziś po raz pierwszy próbował się BAWIĆ :))) Łapał mnie za dłonie przy składaniu kołdry Morka, delikarnie podgryzał i udawał się szarpie samą kołdrę. Trwało to moment, później umknął zawstydzony... A kilka dni temu, przy czesaniu, próbował położyć się na grzbiecie. Widać że nadal się boi, zasłaniał brzuch ogonem - ale bardzo sie starał okazać ufność... Bardzo dzielny, kochany pies z tego Kazia :) Na końcu wziął sobie moją rękę, położył pod głową i słodko tak drzemał :) Spacery nadal nie są dla niego przyjemnością... Ledwie wyjdzie za bramę, to pokazuje że trzeba już wracać. Ulica, łąka - to obszary przerażające dla psa. Próbujemy go oswajać ze światem zewnętrzym, pokazywać że się wraca przecież do domu... ale dla niego to wszystko nie jest łatwe...
  8. Jasio dzisiaj sam trochę zjadł... głównie kosteczki z dziczyzny i trochę suchej karmy :) Przepraszam, ostatnie jestem mniej w sieci - więcej informacji przekazuje mój mąż Jubu. Wynika to z tego, że cały czas się dokształcam i obecnie piszę prace zaliczeniowe na kursie który ma nadzieje pozwoli mi na lepsze zrozumienie psiej psychiki. Sama mam niestety problem ze sztywnienie i bólem dłoni po starym zapalenie stawów, więc pracę na komputerze chwilowo ograniczam do minimum by spokojnie zakończyć kurs. Ale jestem cały czas, czuwam nad Jasieczkiem i resztą :)
  9. [quote name='KrystynaS']Wojtuś tylko problem w tym, że prowadzący lekarz Sikorski decyzji nie podjął (za wcześnie??) i nie zasugerował co należy z tym dalej robić.[/QUOTE] Dr Sikorski musiał się chwilę zastanowić, porównać i przeanalizować wyniki badań. Jesteśmy w stałym kontakcie z lekarzem Franusia i dzisiaj dostaliśmy zalecenia. Zalecenia: badanie moczu, badanie krwi za 2-3 tygodnie (poziom mocznika i kreatyniny) oraz lekkostrawna dieta (karma typu light, intenstinal).
  10. [quote name='Noemi1']Ach ten Jasiek.... Jaśku nie rób nam niespodzianek, jedz grzecznie i rozrabiaj umierkowanie, jesteś Szanownym Panem Jaśminem w słusznym wieku :)[/QUOTE] Jasieczek baaaardzo by się obraził za wytknięcie mu wieku ;) To przecież malutki piesek, który pakuje się na kolanka :))) Karmienie łyżeczką pomaga, ale jest bardzo czasochłonne. Zajmuje ok. 1-1,5 h dziennie, jednak efekty widać :) Dziś rano Jasiek nawet odpowiadał na zaczepki Lenki (szczeniorka). Zamówione dziś te koktajle, które dostał wcześniej od Malibo57 - bardzo ładnie to je, przynajmniej w porównianiu z suchą namoczoną i przemieloną karmą. Puszkami obecnie pluje dalej niż widzi... Koktajle póki co są w promocji (20 zł taniej na paczce) - cena za 2 opakowania zbiorcze to 118 zł. Bardzo przydałaby się nam pomoc w ułożeniu diety dla Jasia. Z jednej strony on bardzo potrzebuje energii, a najlepszym źródłem są węglowodany. Z drugiej strony przy leczeniu grzybic układowych powinno się je ograniczać... No i nadal czekamy... za dwa tygodnie powtarzamy badania krwi i posiew z mykogramem. Mam nadzieje że damy radę bez sterydu - fakt, stawia Jasia na nogi, ale nie pomaga w walce z grzybem.
  11. Zgłosiłam Iskrunie do wyborów Miss Dogo - bo czyż nie jest najpiękniejszą żółtą Iskrą na świecie..??? :))) [url]http://www.dogomania.pl/threads/212696-Po-raz-pierwszy!!!!!-Wybory-Miss-i-Mistera-dogo!!!!zapraszamy-do-31.08.2011-do-22-00[/url] Prosimy o głosiki!
  12. No i wróciliśmy... mocz oddany do analizy, pazury przycięte, a sam Pan Pies obmacany i osłuchany :) Wieści są i dobre, i trochę gorsze... Dobre - Bochnar waży... 27 kg!!! Wg weterynarza to przy jego stanie zdrowia (kręgosłup i serce niestety), to waga optymalna i mamy już go nie paść dalej ;) Natomiast został oceniony na "psa po przejściach, ale w dobrej kondycji" :))))) Gorsze - dr Sikorski wysłuchał nierówny rytm serca i zrobił Bochnarowi ekg. Wyszła wada serca (możliwe że wrodzona, ale obecnie już trudno to stwierdzić), która powoduje że przedsionki i komory serca pracują jak osobne organy. Wady nie leczy się lekami, tylko operacyjnie (rozrusznik). Ale wg pana doktora - u Bochnara nie występują jak narazie żadne komplikacje związane z tą wadą i możliwe że nigdy nie wystąpią. Mamy narazie kontrolować serce - następne ekg za miesiąc, a jeśli nie będzie zmian to później co 3 miesiące. A jeśli pojawią się komplikacje, np. wada spowoduje niewydolność krążeniową - to będzie można je leczyć z powodzeniem za pomocą leków.
  13. [quote name='magdyska25']Bardzo ładnie wygląda Bochnarek :) Kawał dobrej roboty! A jak ze zdrowiem? Wszystko dobrze?[/QUOTE] Bochnar robi się coraz ładniejszy :) I coraz bardziej marudny, wymagający i co tu dużo kryć... rozpieszczony :oops: To ulubieniec mojego męża - razem chodzą sobie na "męskie" spacery wieczorne (czyt. zapalić w spokoju). Dzisiaj jedziemy do lecznicy. W końcu (!) udało się złapać mocz Bochnara do analizy. Pan Pies bardzo nie lubi sikać do pojemniczka i wykręca się jak może od tej upokarzającej czynności. Musimy też przyciąć pazury, bo rosną szybko - a on ma bardzo solidne. Przy okazji weterynarz obmaca brzuch Bochnarka - moim zdaniem nic go nie boli (biega, ma świetny humor), ale infekcje pęcherza różnie się objawiają.
  14. [quote name='Monika z Katowic'] Jeszcze brakuje: 45 zł - USG jąder z dnia 8.06.2011 (to jest na jakimś rachunku ogólnym). ] Ten skan też jest w albumie: https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/FranioSkany?authuser=0&authkey=Gv1sRgCIi4kOeXvZuzaQ&feat=directlink#5639715178845172578 [quote name='Monika z Katowic']Proszę też o informację o kosztach wczorajszej wizyty u dr Sikorskiego (oczywiście plus szampon antybakteryjny).[FONT=&quot] ? - wizyta u dr Sikorskiego w lecznicy "Pod żabką" , usg jąder i jamy brzusznej dnia 11.08.2011 r. ? - transport do lecznicy "Pod żabką" dnia 11.08.2011r. ? - szampon antybakteryjny (na zmianę skórną) [/FONT] Koszt wizyty z usg - 49 zł (paragon w albumie) Koszt paliwa na transport - 30 zł.
  15. [quote name='Noemi1']Pięknie dziękuję, już wpisuję na FB :) EDIT: Wyszło mi, że Jasiek w sumie ma na leczenie 1.309,77 zł :)[/QUOTE] Czy w tym są obie wpłaty na moje PP? (bo nie wiem czy je doliczyć na razie do skarpety na Jaśkowe wydatki, skoro fizycznie są u mnie). Doszło też 34 zł z Bazarku Kociego (za rzeczy podarowane na bazarek przez Malibo57). Po jutrzejszych zakupach dla Jasia (preparaty odżywcze + ewentualnie steryd) wyślę rozliczenie kolejnych wydatków Jaśkowych do Magdyski.
  16. [quote name='Noemi1'] Weta nie zdążyłam dziś zapytać o źródło, sorrki :( Ajlii a może udało Ci się skonsultować pomysły ze swoimi wetami? Myślę, że każde źródło informacji jest cenne, więc może jeszcze, któraś z cioteczek zapyta swojego weta? Rozmawiałam dziś z dr Sikorskim z Lecznicy pod Żabką (prowadzi Jasia razem z dr Rutkowskim). Też chętnie by się zapoznał z opracowaniami na temat autoszczepionki. Szczególnie że nie spotkał się z autoszczepionką w przypadku grzybicy układowej. Z powodzeniem stosowali natomiast szczepionkę w zakażeniach bakteryjnych. Może i to jest jakiś pomysł na pomoc Jasiowi... ja już nie wiem za co się złapać, które leczenie/wspomaganie wybrać. Napewno temat nadam jeszcze wetom z Warszawy, z którymi współpracuję od wielu lat. Dr Sikorski też mówił że ketakonazol można stosować dłużej niż 6 tygodni. I że jest to lek znany, powszechnie używany, a terapia nim może trwać wiele mięsiecy - szczególnie nie można ubić grzyba, ale można zaleczyć. Natomiast jeśli wskaźniki wątrobowe się bardzo pogorszą to proponuje zmianę na flukonazol... Noemi - co Twój wet sądzi wogóle o tych lekach? Jasiek oczywiście kiepsko je znowu... Dziś nakarmiłam go koktajlem od Malibo57 - zjadł ładną porcję, oczywiście łyżeczką prosto do paszczy ;) Myślę nad zamówieniem dla niego tych preparatów: http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/witaminy_dla_psa/189918#more (to dzisiaj jadł) http://www.denys-petshop.pl/produkty/produkty_vetfood/BB_Recovery_Balance_280_g/ (jako dodatek witaminowy)
  17. [quote name='Ellig']czy mozna sprawdzic wplaty na konto SPS, powinna byc jeszcze jedna wplata, dziekuje.[/QUOTE] Ostatnia wpłata była 29 lipca od Ewa G. - 100 zł. (wpisana już na wątek wcześniej). W okresie 30.07-10.08. nie była na konto SPS żadnych wpłat na szczeniaki.
  18. [quote name='Monika z Katowic']Oj! Franeczku! Też mam taką nadzieję! Ale szczerze mówiąc - trochę się wystraszyłam - byleby to nie była jakaś grzybica! :( Jest przecież w hoteliku, na darmowym tymczasie, ten biedniutki Jaśminek z guzem i grzybicą (nazwa z wątku: "grzyb candida glabrata", w Internecie znalazłam taki link:Grzybice Candida)? Otorbiony grzyb w jamie nosowej Jaśmina wg weterynarzy nie jest zagrożeniem dla żadnego innego psa. Tworzenie teorii wg google jest conajmniej nie na miejscu.
  19. Tak, rozliczenie zrobimy po jutrzejszych wydatkach. Zmiana na jest na boku. Nie wygląda jak uraz czy otarcie - mam nadzieje że to nie okaże się chorobą skóry. Doszło HMB. Poczta pobiła rekord szybkości, bo wysłane było wczoraj.
  20. U Franusia pojawiła się niewielka zmiana na skórze. Wygląda jak stan po pęknietym pęcherzu (ale Franek nie miał nic takiego). Jutro będziemy w lecznicy pokażemy tą zmianę.
  21. [quote name='Noemi1']Ajlii, dla jasności, to co zrozumiałam z tłumaczenia mojego weta: Ketokonazol na razie na pewno musi nadal dostawać. Mój wet mówił tylko, że nie dłużej niż 6 tygodni, bo jednak on niszczy wątrobę, choć w wielu przypadkach po zaprzestaniu podawania jest usuwany i wtedy spada ALAT (mam nadzieję, że nic nie pomieszałam :( ) Ta terapia, którą on proponuje jest właśnie dla starego, długo leczonego mocnymi lekami psa bo nie niszczy organizmu. Jednak nie mówił nic o kompletnym wykluczeniu ketokonazolu. (boję się żebym czegoś nie przekręciła) Oczywiście czekamy na opinie innych wetów. Jeżeli chodzi o autoszczepionkę ludzką, to znam jej działanie, bo mnie też coś podobnego czeka, ale nie będę brała wcześniej leków :( Nie mam pojęcia jak to działa u psów.[/QUOTE] Kurde, zmartwiła mnie ta opinia o ketokonazolu. Bo ja dostałam informacje, że można go stosować nawet pół roku - szczególnie w przypadku gdy nie leczy do końca, ale utrzymuje optymalny stan. Muszę podrążyć temat... Nie wiem w jakim stanie była wątroba w momencie gdy Jaś opuszczał schronisko. Dr Soszyńska w marcu już wskazywała na problemy z wątrobą i zalecała dodatkowe badania oraz leczenie. Noemi, czy Twój wet mógłby podać jakieś źródła na temat autoszczepionki i autoterapii? Nie znam tematu, a bardzo chciałabym poczytać na ten temat zanim zaczne rozmiawiać z wetami. Szczególnie o przygotowaniu psa. Jeśli to szansza na wzmocnienie Jasia, to byłoby super :) Sama mam kiepskie doświadczenia ze szczepieniami limfocytami (leki obniżające odporność i rozrzedzające krew) - ale to prawdopodobnie zupełnie inna sprawa. I naprawdę muszę zapoznać sie z tematem. Napewno chciałabym Jasia skonsultować jeszcze z dr Bałucińską - lekarzem weterynarii który stosuje w swojej praktyce także mniej konwencjonalne metody (homeopatia, laseroterapia, akupunktura). Nie wiem czy damy rady dojechać na wizytę do Warszawy (przynajmniej póki Jaś się nie wzmocni). A wtedy można go by Jasia skonsultować także u weterynarza Noemi. Fajne to, że dzięki zbiórce na ancotil, nawet jeśli zrezygnujemy z tego leku - to mamy możliwość leczyć i wspomagać Jasia :))) Dziękuję wszystkim którzy się do tego przyczynili... A najtrudniejsze jak zwykle są decyzje......
  22. Bo Bochnar to już kawał Pana Psa jest... Nadal jest szczupły (czuć kręgosłup), ale ma już podściółkę i trochę mięśni :)
  23. [quote name='Monika z Katowic']Cóż myślę, że te franiowy kolega taki troszkę grubawy (bez urazy:)). :):) A Franio wydaje się być "średniaczkiem". :)[/QUOTE] Tego czarnego "grubawego" kolegę zgarniałam kilka miesiecy temu spod płota, gdzie umierał z głodu. Szkielet z wzdętym brzuchem był. Teraz to piękny zgrabny pies. To podopieczny Malibo57.
  24. Spokojnie, narazie nie odrzucamy ancotilu. Nad resztą trzeba sie zastanowić, przegadać z wetemi - jak widać są różne zdania nawet w kwestii ketokonazolu i czasu jego podawania. O terapii którą proponuje wet Noemi1 nie słyszałam, ale zacznę drażyć temat. Narazie i tak czekamy żeby zrobić kolejne badania krwi, i wtedy będziemy podejmować decyzje. Narazie widać że jest poprawa, więc trafiliśmy z tym grzybem... a dokładnie na trop naprowadziła dr Magda z Fauny która raz Jasia widziała. Z Nią także chciałabym sie skonsultować. No i cały czas mam nadzieję że ketokonazol pomoże i kompletnie wyleczy Jasia... choć opinie i wyniki badań klinicznych też były różne (od bardzo małego działania terapeutycznego - do 77% wyleczeń). Decyzje są tym bardziej trudne, że Jasio to starszy pies i wyniszczony przez lata schroniska, i obawiam się że niektórych terapii jego organizm zwyczajnie nie wytrzyma. Mnie najbardziej cieszy spadek leukocytów - jest obecnie niższy niż w marcu, gdy Jasio do mnie trafił. Generalnie - póki co stosujemy ketokonazol (który pomaga jednak), i spokojnie badamy inne możliwości wspomożenia Jaśka w walce z grzybem. Pewnych rzeczy nie przyśpieszymy i tak. A co do wielkości zmiany - tu trzeba pamietać, że oprócz śluzu który tam jest (choć wypływa duuuużo mniej), tam są już poprzerastane tkanki i krew. Nie wiem czy uda się "zlikwidować" zmianę w innym sposób niż operacyjnie :(
  25. [quote name='Ellig']czy mozna sprawdzic wplaty na konto SPS, powinna byc jeszcze jedna wplata, dziekuje.[/QUOTE] Poprosiłam skarbnika o zrobienie rozliczenia zbiórki. Nowe fotki Lenki - rośnia panna... [url]https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/LenkaNOWE?authuser=0&feat=directlink[/url]
×
×
  • Create New...