Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. A Bochnarek kwitnie... :) Dużo zmian u Pana Psa - większość Bea słyszy przez telefon. W skrócie - Bochnar gada, oszukuje i się popisuje :) Ciągle ma coś do powiedzenia (uszami, uśmiechami, minami, mlaskaniem). Twierdzi też że jest głodzony wybitnie. Po skończeniu swojej michy którą mu postawię, leci do mojego męża i mówi nic jeszcze nie jadł... Uprawia też skoki z jedynego schodka prowadzącego do domu... i patrzy czy go widzę i podziwiam :))) Ogólnie ostatnio zrobił się bardzo radosny, psotny i roszkoszny :) No i dobry z niego Pan Pies... szczeniakowi pozwala wyjadać ze swojej miski! Gdy mała Lena podchodzi do jedzącego Bochnara, to on przerywa posiłek, odsuwa się i patrzy jak mała grzebie mu jedzeniu... Bardzo lubi szczeniaczka: pozwala sie zaczepiać, ciągnąć za uszy, gmerać w sierści. Biega też za nią po ogrodzie. Wogóle jak patrzymy ostatnio na Bochnarka, to widzimy po prostu bardzo ładnego psa w wieku dojrzałym... a nie przewracający się szkielecik staruszka jaki przybył do nas w kwietniu... A tu kilka nowych fotek Pana Psa - wyprzystojniał kawaler :) Choć miny ma nieszczególne, zaspany był trochę. Ale gdy jest zadowolony i radosny, to figle mu w głowie - odwraca sie tyłkiem do aparatu... https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/BochnarNOWE?authuser=0&feat=directlink
  2. Odzyskałam transfer! :) (choć nie wiem na jak długo... :/) Jasiek czuje się bardzo dobrze. Przede wszystkim ma świetny humor, jest bez leków p/c bólowych :) Je ładnie - choć nierówno. Czasem na jeden posiłek pół porcji, czasem prawie dwie... Trzeba go namówić na spróbowanie, przekupić kosteczkami z dziczyI ma straszną ochotę na chleb, którego kiedyś wogóle nie ruszał. Przychodzi do kuchni i prosi o kanapkę, często już po zjedzeniu suchej karmy. Mam już wyniki Jasia - przekazane narazie telefonicznie przed weterynarza. [SIZE="4"]Przede wszystkim leukocyty: 42,8 tys. !!!! (w czerwcu były 58 tys). Reszta wyników w miarę ok, szczególnie biorąc pod uwagę ogólny stan Jasia. Niestety Alat rośnie. W czerwcu 125, obecnie 180... (u starszych psów tolerowane jest do 100). Narazie mamy podawać leki osłonowe na wątrobę, i powtórzyć wszystkie badania za 2 tygodnie.
  3. Buchalteria: Skan następujących paragonów: lek theovent (7,60 zł) wizyta 13.06 (31 zł, koszt paliwa 30 zł) wizyta u neurologa i okulisty 16.01. (73 zł) wizyta z zakupem antybiotyku Synulox (65 zł) leki krople do oczu tropicamidum, floxal i leku encorton (49,16 zł) wysłałam mailem 17.06. Monice z Katowice. Jak to możliwe że teraz brakuje ich w rozliczeniu? usg jąder i jamy brzusznej 08.06- jest faktura na łączną kwotę 197 zł. Z czego Malibo57 zwróciła mi bezpośrednio koszt badań krwi 167 zł. Koszt usg to 30 zł. Mogę wstawić fakturę na całość kosztów. 15 zł koszt paliwa. Aniprazol (30 zł) był wzięty z lecznicy bez paragonu, w celu zaszczędzenia Franusiowych finansów (lekarz rezygnuje z zarobku na leku, ale nie wystawia paragonu). Jeśli paragon jest jednak konieczny, poproszę w lecznicy - ale trzeba sie liczyć z tym, że koszt leku będzie wyższy. Ta faktura faktycznie mi umknęła (45 zł). 30 zł koszt paliwa. Zeskanuje ją razem z bieżącym rachunkamii: fakturą z lecznicy As, paragonem za leki do oczu i espumisan oraz za usg Frania które będzie w czwartek. Pieniądze dotarły. Dziękuję :) Usg Frania jest umówione na czwartek. Lekarzem prowadzącym Frania jest dr Marcin Sikorski z Lecznicy pod Żabką. Natomiast w przyszłym tygodniu planuję wyjazd do Warszawy w sprawach innego psa. Jeśli Franio ma jechać do neurologa w Warszawie, to dobry moment na umówienie wizyty - koszty paliwa można rozłożyć na oba psiaki.
  4. Przyszła karma dla Frania: 15 kg nutra senior + puszka z miękkim jedzeniem + 2 gryzaki. Sam worek z karmą był pękniety od spodu. Franusiowi ustawiam porcję dziennią na 20 dag (podobnie jak Vitake) - czyli więcej niż wynika z jego wagi. Przy takim spożyciu karmę ma zapewnioną prawie do końca października.
  5. A Lena ma fazę na noszenie butów :/ Nie zjada ich, ale po zabawie na trawie i próbach zakopywania w ziemi... Od początku też nie lubiła się za bardzo z krzakami borówek. Z jednym biła się nieustannie, bo jej oddawał... A że Lenka rośnie szybciej niż krzak, to któregoś dnia dumna i blada przywlokła go do domu...
  6. [quote name='wojtuś'] przy robieniu usg - Ajlii Kochana zapytaj Weta czy zmniejszać jeszcze dawkę o kolejną połową, czyli ćwiartkę dawki początkowej; - było codziennie 15 mg - jest teraz co drugi dzień 15 mg (czyli połowa dawki) - dalej może być??? co drugi dzień 7,5 mg (czyli ćwiartka pierwotnej dawki) albo inne proporcje by 15 mg były podawane co 4 dni lub ....jeszcze rzadziej? - I .... możliwe odstawienie??? - ale to w porozumieniu z Wetem. Oczywiście, mogę zapytać przy okazji usg. Chyba nie pisałam - pamietacie świerzb w uszkach Frania? (z którym do mnie przyjechał). W niedzielę poprosiłam weterynarza który robił Franiowi zastrzyk z convenii, o sprawdzenie stanu uszek. Prócz normalnej wydzieliny, nie ma ani stanu zapalnego ani nawrotu świerzbu :)
  7. Kupiłam ostatnie 9 sztuk :D Ręczniki z promocji już wykupione, poduszek nie mieli wogóle więcej na stanie.
  8. [quote name='Noemi1']Jak zacznie się obrażać to zrobimy mu nalot i :mad::mad::mad: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: EDIT: Znalazłam w Jysk taką promocję do 10 sierpnia: http://www.jysk.pl/4/52/563/4330201/a/catalog, Ajlii, może masz jest gdzieś koło Ciebie taki sklep, a jak nie ma to daj znać a podjadę i kupię kilka, bo taniej się chyba już nie trafi. W sumie nie tak blisko, bo w Łodzi - ale pojadę kupić. Jeśli nie bedzie, to poproszę Cię Noemi o sprawdzeniu w sklepach w Warszawie.
  9. Zapraszam :) Rudy to także mój podopieczny :) Gałgan dziś powiedział, że chce ciastko. I to nie psi smaczek, ale takie kruche, maślane... Stał, szczerzył się i machał ogonem :)
  10. wybredny.... Jasiek pod tym względem jest po prostu straszny :D Gdyby widział, to pewnie by wybrzydzał co do koloru poszewek... ;)
  11. Niestety, potrzebujemy coś co da się prać :( Ale dziękuję za propozycje :) Mam poduszki 50x60 z Ikea, ale Jasiek się na nich nie mieści (kładzie tylko łapy, a reszta psa leży na podłodze). Kołder, koców, drybetów nie lubi.
  12. Franio był w Milanówku, u dr Olkowskiego. Niestety nie znam innego neurologa. Pytałam lekarzy w klinice okulistycznej i polecili dr Lenarcika, który przyjmuje w Warszawie.
  13. [quote name='ataK']Wet dał tabletkę na robale, bo w książeczce nie było nigdzie adnotacji o odrobaczeniu i pod koniec przyszłego tygodnia Norka umówiona jest na powtórkę wirusówek.[/QUOTE] Podaj proszę nr konta i kwotę do zwrotu. Albo prześlę Ci większą sumę od razu, będzie taka "skarpeta" żebyś nie zakładała własnych pieniedzy. Zbieraj paragony z lecznic, będą potrzebne do rozliczeń z SPS.
  14. Dawka encortonu jest w karcie informacyjnej wizyty w Milanówku. Franio dostawał początkowo 15 mg dziennie, a obecnie tą samą dawkę co drugi dzień. W sprawie odstawienia/zmiejszenia dawki/zmiany encortonu miał wypowiedzieć się neurolog. Czy już są decyzje w sprawie konkretnego lekarza i lecznicy? Do mnie nadal nie dotarł ten trzeci suplement.
  15. Jasio nadal je... :) Fakt, dr Rutkowski uprzedzał że może to być działanie sterydu i po 5 dniach przestanie jeść, ale póki co cieszy każda zjedzona miska. Choć Jasio ostatnio nie chce jeść z miski, karma musi zostać wysypana na podłogę... Mam prośbę - czy ktoś ma na zbyciu poduszki 70x80 cm (z wypełnieniem syntetycznym)? Jasio najchętniej leży na takich. A że wydzielina z głowy Jasia je ciągle brudzi, to dwie puchowe poszły juz do śmieci. Trzecia, z bawełną w środku, jest właśnie dobijana przez kolejne pranie. O ile poszewki mogę co chwilę wrzucić na 90 stopni do pralki, to poduszki niszczą się szybko. Teraz mam taką tylko jedną i niestety po praniu długo schnie.
  16. AtaK - jak wygląda sprawa szczepień Norki? Czy planujesz wizytę u weterynarza z małą?
  17. Badania krwi nie są ujęte w rozliczeniu skarpety. Rozliczymy się z Malibo57 bezpośrednio. Wstrzymaj się z wysyłką pieniedzy do skarpety - nie wiem ile będzie kosztował ostatni lek do oczu. Podam saldo skarpety po jego zakupie. Kończy się Brainactiv Balance - mamy zapas do 04.08. Podobnie olej z czarnuszki.
  18. Nie ma. Do wydatków trzeba doliczyć 143 zł (transport do Warszawy). Saldo skarpety: -27,44 zł Musze wykupić jeszcze krople dla Frania wg zaleceń okulisty.
  19. Dzisiaj Ci też objada Rudolfa....... na kolację Jasio zjadł normalną porcję :)
  20. Niestety, muszę odwołać. Samochód zastrajkował - wstawiony do warsztatu, do odbioru najwcześniej w czwartek po południu, możliwe że dopiero w piątek. Daje to czas na rozeznanie się w możliwościach lecznicy "Sowa" i "Cztery Łapy". Żadnej z nich nie znam, w "Sowie" konsultowałam tylko szczurka (nie mają narkozy wziewnej). Także proszę o decyzję do której mam umawiać Frania i do jakich lekarzy konkretnie. Lub decyzje w sprawie wyjazdu do Warszawy - uzyskanie terminów wizyt do więcej niż jednego specjalisty na ten sam dzień nie będzie łatwe, więc trzeba próbować jak najszybciej.
  21. 1. Potwierdze jak tylko dojdzie. Do 13.08 Franio ma jeszcze karmę Vitake. 2. USG zrobimy jeszcze w tym tygodniu - dr Sikorski od poniedziałku już jest w pracy. 3. Umówię Frania do neurologa najszybciej jak się da - proszę tylko o decyzję w sprawie lecznicy i konkretnego lekarza. W niedzielę Franio był na zastrzyku z convenii - ostatnim! Zapłaciłam łącznie 252,20 zł za całość (lek + badania krwi). W tym 120 zł za lek, pani w rejestracji powiedziała że tym razem bez kosztów wizyty. Dojazd 36 zł. Wczoraj byliśmy w klinice dr Garncarza. Przyjechaliśmy dużo za wcześnie, ale dr Buczek przyjeła nas od razu - żeby Franuś nie denerwował się, nie siedział w samochodzie. I tu bardzo dobra wiadomość - oczko Frania jest już wyleczone!!! Mamy jeszcze jedne krople do wykupienia, ale już nie musimy jeździć na kontrolę. Pani doktor powiedziała że oczko Frania przerośnie barwnikiem (będzie taka błonka), a że jest niewidzące (degeneracja siatkówki) to będzie dodatkowo zabezpieczone. Ta wizyta była również bezpłatna... Czyli tylko koszt paliwa na dojazd. Dzisiaj dotarły do mnie Frankowe pocztówki (3 sztuki) i śliczna kartka z motylem - dziękuję Moniko Jak pisałam wcześniej - zakupiłam śliczną ramkę na zdjęcia. Trzeba w niej umieścić zdjęcia Frania i wyślę pocztą do kliniki w podziekowaniu lekarzom za trud ratowania oczka i uwzglednienie trudnej sytuacji finansowej bezdomnego psiaka.
  22. Proszę wszystkich o kciuki!!! Dziś odwiedził nas kolega mojego męża, nie widzieli się kilka lat. Jakiś czas temu umarła Jego sunia-znajda. Bardzo spodobała mu się Lenka, musi przegadać sprawę z rodziną............ Gdyby się zdecydował, to Lenka miałaby cudowny dom...
  23. Jaśkowi wrócił apetyt... Rano podszedł do mojego męża szykujące śniadanie i powiedział że chce coś dostać... i tak zjadł 3 kromki chleba :) Plus 12 dag suchej karmy (vitake mieszane z arionem). Jest dobrze :) Przyszła paczka od Malibo57 - dziękuję w imieniu Jasia :) Trzy koktajle mięsne w proszku i trzy paczki kosteczek z dziczyzny. Malibo57 - nie pamietam czy rozmawiałyśmy o tym, ale te kosteczki to było momentami jedyne co Jasiek jadł - a obecnie służą do pobudzania apetytu. Prawie nam się skończyły, miałam dokupić - więc tym bardziej dziękuję :) Na moim PP jest wpłata: 10 funtów "na lekarstwo dla Jaśmina". Dziękuję :) Od razu przewalutowałam, wyszło 44,97 zł.
  24. [quote name='Ellig'][B]:shake: [URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001925736392"]Ewa Głuchowska[/URL] Witam. W ubiegły czwartek zrobiłam przelew- 100zł na transport do Nowego Sącza.Nie ma tej kwoty w zestawieniach. Czyżby pieniadze nie dotarły?[/B] To kolejna osoba , ktora zglasza swoja wplate, bardzo prosze o sprawdzenie, ludzie nie moga tyle czasu czekac.[/QUOTE] W czwartek wieczorem, gdy skarbnik przesyłał zestawienie wpłat 22-28.07, tej wpłaty nie było na koncie SPS. Na konto dotarła w piątek 29.07. 100 zł - Ewa G. Poza tą wpłatą, do dnia wczorajszego nie dotarła żadna nowa wpłata na szczeniaki.
×
×
  • Create New...