-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
Jasio dziś pluł kolacją dalej niż widział... Sił ma duuuużo, bo dostał dziś zatrzyki: żelazo i wit z grupy B. Niestety, wyniki wskazują że Jasio jest na skraju anemii i pan doktor zadecydował że warto go wspomóc. Trafiliśmy też z wizytą na moment, że Jasiowi szły gluty z nosa (jasne) i wydzielina z głowy podbarwiona krwią (jasno-szaro-różowa). Została obejrzana przez weterynarza i dobra wiadomość jest taka, że nie ma ropy (czyli raczej nie ma dodatkowej np. bakterii). Natomiast jest propozycja, by wydzielinę dać na badania histopatologiczne oraz posiew zrobić z materiału z punkcji. Musimy zorientować się jak to wygląda w Warszawie, bo w Łodzi możliwości są mniejsze takiego badania.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byliśmy dziś na wizycie u weterynarza. Tak w skrócie - bo skan zaleceń wkleję już po weekendzie. Skóra wygojona :) Koniec więc z kąpielami. Dodatkowo zapytaliśmy o ciekawą zmianę koloru sierści Frania (przyjechał do nas szarawy piesek, a obecnie jest bardziej czarny z zółtym podsierstkiem). Pan doktor powiedział że ta zmiana barwy ma związek z tym, że Franio dużo czasu spędza na słoneczku i świeżym powietrzu. Badania krwi zrobione. Pan doktor przychylił się do sugestii Krystyny i rozszerzył badania o te proponowane wskaźniki. Wyniki w przyszłym tygodniu. Franuś jak zwykle bardzo dzielny w czasie pobierania krwi. Sprawa encortonu - wskazana konsultacja u neurologa. Niestety, mamy nowy problem... Pokazałam coś na brzuszku Frania, co wyglądało na pierwszy rzut oka jak niewielka przepuklina pępkowa. Ale to niestety zmiana, możliwe że włókniak (pępek Frania jest dużo niżej i kompletnie płaski). Narazie do obserwacji. Franio jak zwykle świetnie zniósł podróż. Bardzo interesował się nowymi zapachami na trawniku. Po wizycie chętnie skonsumował kanapkę z wędliną - to jeden z nielicznych psiaków które mogą jeść bezpośrednio przed jazdą i nie mają żadnych problemów żołądkowych. I zaraz po wejściu do domu zaczął miauczeć (dosłownie!) że jest głodny, bo przecież nie jadł śniadania ;) A! Rozmowa na temat diety Frania odłożona narazie - wrócimy do tematu jak będą wyniki. -
No, a Jasio od rana z chlebkiem w paszczy chodzi :) Je aż mu się uszyska trzęsą. Niestety, suchej karmy ani puszki nie chce ruszyć... Kupiłam mu wczoraj jedzonko takie, że większość moich psów dałaby się pociąć - kurczak z szynką i zielonym groszkiem. Zobaczymy czy to mu podejdzie ;) Noemi - Jasio dostaje tylko ketokonazol i co jakiś czas steryd (jak przestawał jeść wogóle). Wczoraj zastanawialiśmy się z dr Sikorskim, czy taki spadek leukocytów nie był wynikiem przede wszystkim sterdydu długodziałającego... choć wcześniej dostawał encorton, a leukocyty i tak rosły. Druga koncepcja jest taka, że Jasio ma dodatkowy stan zapalny w organizmie (dr Soszyńska). Ale pocieszający jest fakt, że leukocyty rosną - a to znaczy że organizm walczy... W przyszłym tygodniu mamy zrobić kolejny posiew z wydzieliny. Dr Sikorski wspominał coś o badaniu histopatologicznym, ale na szybko nie załapałam o co dokładnie chodzi (byłam tylko po wyniki, bez kolejki). Wyników nie mam jeszcze - nie przyjechały z laboratorium. Wczoraj odebrałam tylko wcześniejsze. Juliaikamil - niestety, nie mam jak pomóc. Nie mam wolnych miejsc. W kwestii leczenia - zastanówcie się nad wspomaganiem Płoszki inflamexem. Bochnara postawił na nogi, a też stawy siadały i ogólnie organizm (trzustka, pęcherz). Do tego działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Koszt jednorazowo to ok. 80 zł, ale na takiego psa wystarczy na 3 m-ce.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bochnar lubi wszystko co miękkie :) Najbardziej poduszki, nawet jeśli cały Pan Pies się nie mieści... Kołdry też lubi, koce wszelkie, kapy. Chyba najmniej mu drybet podszedł. A karimata to już wogóle nie pasi. Jubu się zastanawia co zbudować dla Bochnarka. Ale faktycznie, narazie poszukam takiego kocyka w sklepach. Chociaż już nie sezon i może być ciężko kupić. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z przyczyn technicznich dzisiejsza wizyta nie wypaliła... otóż z rana, 15-letni i praktycznie nie widomy Franio, przebojem wdarł się do kuchni i dorwał do miski z suchym jedzeniem (tratując Julkę i Lenkę po drodze...). Po konsultacji telefonicznej z weterynarzem, wizyta przesunięta na jutro - Franio musi być na czczo. A kanapkę dla Franio jutro wezmę. Nie dość że straszny łakomczuch z Niego, to jeszcze chłodniej się robi i wszystkie psiaki proszą o co nieco dodatkowe ;) Próbowałam dziś zrobić Franiowi zdjęcie, ale kiepsko szła współpraca. Zamiast spacerować po ogrodzie, koniecznie chciał się bawić w ganianego. Słuch ma bardzo dobry, więc nie mogłam się odsunąć na krok by zaraz mnie nie znalazł... Zobaczę co tam wyszło, jak na chwilę "zgubiłam się" Franiowi. Wogóle to zauważyłam ciekawy sposób Franiowego rozumowania. Jak szuka czegoś/kogoś, to nie leci na oślep. On doskonale planuje swoje poszukiwania i chodzi wg schematu - tak jakby slalomem - ale w sposób bardzo uporządkowany i logiczny. Aż natrafi na jakiś punkt odniesienia (np. płot, krzak), i wtedy doskonale wie gdzie jest i jak trafić do celu (np. do domu czy do miski z wodą). -
Magdysko - Franio będzie zachwycony (jak zawsze gdy dają jedzenie), a Jasio jak będzie miał dobry humor to też chętnie pociamka :) Bea - dziękuję... :) Noemi - ALAT to wskaźnik wątrobowy (o dziwo spadł, mimo że Jasio bierze ketokonazol i jest niewiele wyższy w sumie niż dopuszcza się u psa w jego wieku). Leukocyty są olbrzymie, u psa powinny mieć wartość ok. 6-16 tys. (skąd ten gigantyczny wzrost???), krwinki powinny być conajmniej 5,5 (a jest 4,4 - co akurat może wiązać się ze wzrostem białych krwinek). Narazie Jaś ma dostał steryd, i trzeba zastanowić się co dalej... Mogłabyś zapytać swojego weterynarza? Jak odbiorę wyniki, to je poskanuję i wrzucę do albumi Jasia.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też myślałam co by Panu Psu mogło służyć za podkładkę... Karimata nie pasuje Mu. Kołdra owszem - lubi sie wylegiwać na niej, ale tylko jeśli na ziemi. Tyle że wtedy szybko robi się mokra. Folia pod spodem już się Panu Psu nie podoba... szeleści mu ;) A krzywi się przy tym... i idzie leżeć gdzie indziej. Póki jest ciepło, to jeszcze pozwalam mu leżeć w ogrodzie. Jak pada, to mimo protestów Bochnar siedzi w domu... a marudzi wtedy ;) W sumie mam 2 pomysły. Sprawię mu bramkę do pracowni. Dzięki temu będzie mógł leżeć na dywanie w pomieszczeniu i nadal wyglądać sobie na podwórko. A Jubu kombinuje nad zbiciem podestu z desek i wstawienia w krzaki - tego to Pan Pies już w zębach nie wyniesie ;) Bea - dziękuję :)) A ja dziś zakupiłam inflamex dla Pana Psa, i upolowałam tran w promocji :) Filmów nie wstawiłam jeszcze - mogę to zrobić tylko w nocy, inaczej transferu nie starcza mi do końca miesiąca. Ale paru fotkom nie mogłam się oprzeć... Bochnar to obecnie najwdzięczniejszy model - robi śliczne miny i grzecznie pozuje (no chyba że się znudzi i sobie pójdzie...). Zobaczcie jak mu sie sierść zmienia na zimową - robi się lekko kręcona, gęstsza i trudniej ją ujarzmić szczotką. -
Tak, Jasio też je. Specjalnie dla Niego i Frania zamawiam takie delikatniejsze do ciamkania (czyli nie żwacze czy kurze łapki, ale suszoną wątróbkę kurzęcą itp)
-
Są wyniki... narazie przekazane przez telefon... Nie jest dobrze... ALAT o dziwo spadł - obecnie 142 nerki i inne organy - ok Leukocyty - 71 tys !!! Krwinki czerwone - 4,4...... Dziwna sprawa. Z 58 tys. po podaniu ketokonazolu leukocyty spadły najpier do ok. 43 tys... a obecnie bardzo wzrosły. Na dniach robimy kolejny posiew z głowy Jasia...
-
Czytałam... Przeraża jak zawsze. Choć sama takie schronisko na własne oczy widziałam. Mam nadzieję że dziś poznamy już Jaśkowe wyniki. Czekam normalnie z drżeniem gdzieś w środku - szczególnie na leukocyty i ALAT.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pod koniec tygodnia jedziemy. Chciałabym żeby skórę Frania obejrzał ten sam lekarz co poprzednio. A że Frania czekają też badania krwi, to musimy jechać rano - nie wyobrażam sobie żeby ten łakomczuch musiał siedzieć głodny do popołudnia. Przecież on się zapłacze z tęsknoty za miską... Także wszelkie sugestie, tematy do omówienia z weterynarzem zbieram do środy wieczorem. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A spróbuj go zatrzymać w domu jak jest ładna pogoda :D Posiedzi chwilę i zaraz te jego: hau-hau (wypuścić psa! natychmiast!). Próbowałam wyłożyć jego ulubioną miejscówkę karimatą. W zębach ją wyniósł na środek ogrodu i wypluł z pretensją na mordzie :/ Drugi raz wyłożyłam... demonstracyjnie przeprowadził się w inne krzaki... -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj padłam przed 22... -
To nie koniec dobrych wieści :)))))))) Kazio się BAWI !!! Dziś w psim salonie bawiliśmy się razem - Kazio zachowywał się jak szczeniak. Podrygiwał na przednich łapkach, biegał za mną, łapał za ręce :))) On wraca... z dalekiej samotnej podróży, z plecakiem pełnym krzywd i strachu... ale powoli wraca... :)
-
Rudy od rana uczy Lenkę obszczekiwać wszystko co się rusza........ Pan Gospodarz wychowuje sobie godnego następcę! :D
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oglądajcie szybciutko zdjecia, bo w kolejce filmiki poranne z Bochnariem w roli głównej czekają :) Wrzucić je mogę dopiero po północy (ograniczenia transferu), postaram sie to zrobić dzisiaj (chyba że padnę...). -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spokojnie, jak codzień. Na dreptaniu za mną po domu, na obchodzeniu wszystkich kątów w ogródku. Na małym spacerku po okolicy (i tu dla mnie jak zwykle ciekawostka - Franio doskonale pamięta w którym domu mieszka sunia, która chwilę temu cieczkę i nadal próbuje się do niej zalecać...). Niedziela to tradycyjnie dzień rozdawania gryzaków i Franio doskonale o tym pamięta :) Dopomina się głośno i wyraźnie o przysmak :) -
No i byliśmy na badaniach krwi :) Wyniki na dniach będą zapewne. Jaś bardzo dzielny jak zawsze. Potem w nagrodę wyspał się na stole lecznicowym :D Z gorszych wieści - wydzielina ewakuuje się na wszystkie sposoby. Także przez podniebienie próbuje. Narazie mamy zalecenie wrócić do podawania acc. Jasio ogólnie zadowolony z jazdy samochodem. Nawet wyglądał do nas i śmiał się całą swoją szczerbatą mordą :) Noemi - cały czas pamiętam, ale zapominam napisać: Gratulacje z okazji Claudii i Jej nowego domku!
-
[quote name='ataK']Lada chwila będę musiała kupić karmę, na razie Norka je tę, którą dostałam od Szami dla wszystkich szczylków. Mam jeszcze po szczepieniach prawie 100zł, to trochę tylko dołożę, a jeśli się na Norkę nie zdecydują, to kolejny bazarek zrobię też na nią, żeby na kolejną karmę było. U nas szczepienia taniej wychodzą, bo wirusówki 35, a wścieklizna 20, to wydałam mniej, niż Ty na Lenkę. Nie przejmuj się więc, dam radę bazarkiem. Co robić, gdyby Szami robiła wizytę przedadopcyjną i byłoby wszystko ok?[/QUOTE] A jaką karmę planujesz kupić? Dla Leny zamówiłam narazie ariona junior (koszt poniżej 100 zł). Na koncie mam 132 zł na szczeniaki (Lenę od początku rozliczam osobno i troche na minusie jesteśmy) - mogę Ci je przelać albo zamówić karmę w ramach tej sumy. U nas koszty większe usług weterynaryjnych, dochodzi do tego jeszcze benzyna na dojazd do Łodzi ale to już mój problem. Nie zaryzykuję tu szczepień, bo jak mi w lokalnej lecznicy moją sunię wet zaszczepił to później była diagnozowana w kierunku guza tkanki łącznej - taki miała "piękny" odczyn pozapalny. Jak Szami uzna że domek jest ok - to niech mała idzie do domku. Podeśli Ci umowę adopcyjną na nią. Jeśli nie odezwą się, to daj znać. Będę na dniach sprawdzać dom w okolicy, z polecenia znajomego psiarza. Szukają szczeniaka do domu, nie za dużego w przyszłości i raczej nie kudłatego. Lenki im nie polecę, bo będzie jednak spora i nie nadaje się do mieszkania wyłącznie w domu. Ale Norkę bym im zareklamowała. [quote name='Ellig']Przeprasza ale przypomne,ze na pierwszej stronie watku o szczeniekach i matce husky byl wpis ajlii o tym ,ze zobowiazuje sie do wyadoptowania Norki oraz do przekazywania co miesiac karmy dla Norki teraz ten wpis jest usuniety, mam pytanie dlaczego?[/QUOTE] Nigdy nie było takiego wpisu na pierwszej stronie wątku o szczeniakach i matce husky. Zobowiązałam się wobec AtaK i napisałam też na wątku że zapewnie Norce karmę gdy skończy się wsparcie finansowe (narazie są pieniadze ze zbiórki) oraz będę szukać DS (co czynię we własnym zakresie i w swojej okolicy).
-
oooo... to czekamy i trzymamy kciuki! AtaK - jak stoicie z kasą?
-
Lenka rośnie... o ile wczesniej miała dużą głowę, to obecnie wygląda jakby cała reszta psa była przyduża ;) I łap jest zbyt wiele jak na jednego psa, i ogon się majta... Natomiast wychodzi z niej husky. Demolka i energia. Lenka potrzebuje domu z ogrodem, w mieszkaniu nie wyrobi ze swoimi genami. Czekamy na decyzję. Potencjalna przyszła opiekunka Lenki chwilowo jest za granicą...
-
Kulturysta jak kulturysta... ale Rudy po prostu linię w końcu łapie :) Choć ostatnio pokazuje jak bardzo potrzebuje tego jedzenia, co jest akurat w innych psich miskach :D Ale nie tylko on... jesień idzie niestety :/
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo mi przykro... U Franusia bez zmian. Jeszcze ładna w miarę pogoda, więc szaleje po ogrodzie. I bezbłędnie wyłapuje dźwięk otwieranej torebki foliowej - melduje się natychmiast. A jak, zbyt się ociągam Jego zdanem, z podaniem smakołyka... to pogania stękaniem i jęczeniem ;) -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magdysko, ciężko będzie przesłać zdjęcia bo są bardzo duże. Ale założyłam cały album dla Bochnarka: https://picasaweb.google.com/lh/myphotos Przerzuce tu wcześniejsze zdjęcia i będe dokładać kolejne sesje. Później takie osobne albumy dostaną i inne psiaki. Narazie nocna sesja z wczorajszego wieczora. Bochnario uśpił się w krzakach, i nie był zbytnio zadowolony że go budzimy i ciągniemy do domu... https://picasaweb.google.com/116264727816700694862/11Wrzesnia2011# Jubu próbował zdjęć w podczerwieni żeby uchwycić sekrety Pana Psa. Zdjęcia trochę nieostre narazie :/ -
Oj, pewnie że gorzej :) Wiem, swoje przepracowałam z dziećmi... Ale i tak wolę psy :) Waderciu, a jakie leki bierze teraz Twoja sunia?