-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
Wątek został przeniesiony na mnie - więc kwestie formalne mamy już za sobą :) I możemy spokojnie skupić się na przyszłości Jasia. Dziękuję Wam za tyle wsparcia i miłych słów... Na połowę z nich nie zasłużyłam, ja tylko wykonuję swoją pracę - którą faktycznie kocham. Wszystkich moich podopiecznych traktuję tak samo: adoptowane psy, tymczasowiczów na BDT, pensjonariuszy hotelu... wszyscy są domownikami, dbam o wszystkie z takim samym zaangażowanie i staram sie zapewnić im wszystko co najlepsze. Jeszcze raz dziękuję Wam za wszystko... a przede wszystkim za pomoc Jasiowi... Moja decyzja ma względzie jedynie dobro Jasia. Mimo że rozliczenie znajduje się cały czas w II poście, przypomnimy je dokładnie w stosownym czasie. Nadwyżka z Twoich bazarków dla Jasia, która przekroczy kwotę zaległości, trafi do skarpety Jasia na leczenie. Sam bohater zamieszania - czyli szanowny pan Jasio - od niedzieli zjada przyzwoitą ilość karmy :) Może zadziałał sterdy, może catosal - a może wizja kroplówki ;) W każdym razie: w niedzielę rano zjadł kosteczki z dziczyzny wymieszane z suchą karmą vitake (nie wiem ile, podsuwałam tyle ile chciał), wieczorem i wczoraj rano interesował się tylko arionem (za każdym razem zjadał wiecej niż powinien na swoją wagę), wczoraj natomiast normalną porcje vitake senior. Widać, że interesuje się jedzeniem - przychodzi na posiłku, macha ogonem i daje wyraźnie do zrozumienia że coś by zjadł, ale sam nie wie co... Czasem trzeba mu pomóc, i pobudzić apetyt wkładajac pierwsze kęsy do paszczy... ale czasem się zabiera bez namawiania do jedzenia. A to bardzo cieszy :) Jasiek ostatni tydzien był słabszy, i bez energii (nic dziwnego, skoro nie chciał jeść). Ale dziś rano, gdy wyszłam do ogrodu utulić Jasia... Mówie mu że jest już mój i nikt już nie powie że nie warto leczyć starego psa. I Jasiek w tym momencie kołami do góry i zaczął się wycierać w mokrą od rosy trawę. Dla takich chwil warto walczyć... Obiecałam Noemi, że przedstawię możliwe szybko plan badań Jasia w najbliższej przyszłości. Będą one miały na celu monitorowanie stanu wątroby i nerek Jasia, a także zmian w ilości leukocytów - które będą m.in. wskaźnikiem skuteczności ketokonazolu. Pierwsze badanie krwi będzie wykowane pod koniec tygodnia. Umieszczę też w I poście historię diagnozowania Jasia i leczenia kolejnych problemów. Magdysko - jak najbardziej chciałabym żebyś dalej pełniła funkcję skarbnika :) Uważam że nasza współpraca dobrze się układa, a dla mnie możliwość takiej pomocy z Twojej strony jest bardzo cenna.
-
Odnosząc się do Waszych propozycji i nowych zasad. Proponuję inne rozwiązanie sytuacji Jasia. Jaś od dnia dzisiejszego przejdzie na bezpłatny tymczas u mnie. Wiąże sie to z przejęciem przeze mnie odpowiedzialności za psa - jego leczenie i żywienie - a także prowadzeniem wątku. Skoro Waszą wolą jest to, żeby Jaś pozostał u mnie do końca życia - uważam że jest to jedyne możliwe rozwiązanie obecnej sytuacji. A tym samym zdejmuje z Was ciężar utrzymania, decydowania i zajmowania się sprawami Jasia. Darczyńców i osoby dotychczas wspomagające Jasia prosze o podjęcie decyzji odnośnie wpłaconych wcześniej pieniędzy i ewentualnej pomocy dla Jasia w przyszłości.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spróbuj jeszcze raz - zmieniłam ustawienia, nie powinno być już problemu. -
Skończył mi się transfer. Dokupiłam, ale jeśli znów się skończy to będę odcieta od internetu do piątku. Prośbę o sprawdzenie konta SPS przekażę skarbnikowi. Na moim koncie nie pojawiły się żadne nowe wpłaty. W tej chwili saldo szczeniaków to 182 zł. Z tej sumy można by zwrócić Marusi 80 zł. Co do reszty: czy mają być odłożone na transport matki husky czy przelane na konto AtaK na szczepienia i ew. leczenie Rotki? AtaK - czy zakładasz Rotce nowy temat? I od kogo jest ta karma (to nowy dar rzeczowy dla szczeniaków?).
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Monika z Katowic'][B]Ponownie proszę o skan rachunku suplementów, bo muszę wstawić na FB. Osoby z wydarzenia dopytują się o skany faktur suplementów (oczywiście wiedzą, ze jeden jeszcze nie dotarł). Zdjęcie tej faktury znajduje się w albumie. Dokładnie tutaj: https://picasaweb.google.com/lh/photo/CGZHso-3LTtAIDiP7eQ4r5po_fGRmliR0yL3lt900gI?feat=directlink A dla Franusiowych wielbicieli - filmik. Zobaczcie jak Franuś zasuwa po ogródku:) https://picasaweb.google.com/lh/photo/qFgtz0a2EiXob3SAkzTpgA?feat=directlink Ja ze swojej strony proszę o wyraźne dyspozycje na wątku w sprawie leczenia Frania. Tzn. gdzie, kiedy i w jakiej kolejności mam go zawieźć na wizytę. Skończył mi się transfer. Dokupiłam, ale gdy się znów skończy to będę odcieta od możliwości dopytania się na wątku. Będę mogła jedynie podglądnąć forum w komórce. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tu wstawiłam fotki ostatnich paragonów oraz zaleceń z kliniki okulistycznej: https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/FranioSkany?authkey=Gv1sRgCIi4kOeXvZuzaQ U mnie w skarpecie Frania jest w tej chwili 271, 56 zł. Dotarło 200 zł od Moniki z Katowic. Program policzył 2 razy jeden paragon (na atropine 15 zł), więc po skasowaniu zdublowanego paragonu wyszła taka suma. Proszę o skorygowanie rozliczenia skarpety Frania - z 56,51 zł na 71,56 zł. Większość skarpetki jutro wydamy w lecznicy As (II zastrzyk z convenii - mam nadzieję że ostatni). Z wydatków Frania dochodzi jeszcze nowy kołnierz. Franio miał pożyczony. Ale po 3 tygodniach kołnierz jest popękany i trzeba odkupić. Na dniach tradycyjnie odetnie mnie na kilka dni od netu (koniec transferu). Nie będę mogła pisać, ale podglądnę forum na komórce. Proszę więc o dyspozycje w sprawie Franiowego usg i ogólnie wizyty w tym celu. Lekarz Frania jest na urlopie, bedzie od poniedziałku w pracy. Podjedziemy więc w tygodniu. Jeśli są pytania lub sugestie odnośnie wizyty - proszę o info na forum. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Monika z Katowic']Szkoda, że Ajlii nie napisała nam jak miewa się Franeczek po drugim zastrzyku tego nowoczesnego leku. Zastrzyk z convenii będzie dopiero jutro. Błędnie podałam jako termin sobotę, w lecznicy umawiałam na niedzielę. [quote name='Monika z Katowic']Franio miał usg jąder dnia 8 czerwca 2011 r.- więc wystarczy jak zrobimy usg jamy brzusznej. W jaki sposób usg jamy brzusznej ma dać odpowiedź na pytanie czy nowotwór jąder się rozrasta? Może oczywiście dać odpowiedź dlaczego Franio stracił na wadze. Ale bez powtórnego usg jąder nie dowiemy się nic nowego o guzie. Co do encortonu, Franusiowi zalecił go dr Olkowski. Najpierw codziennie, potem co drugi dzień o ile nie nastąpi pogorszenie i nawrót problemów neurologicznych. Być może Franuś będzie go przejmował na stałe. Za robienie fotek paragonów i faktur zaraz się zabiorę i wrzucę jeszcze dziś do albumu Frania. Zdjęcia Frania nigdzie nie zniknęły, są w jego albumach. https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/Franio02?authkey=Gv1sRgCLmMt4Xkv9bmJA https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/FranioNOWE?authkey=Gv1sRgCPeQxe_Z6ozo_gE -
Super, że wszystko dobrze się układa :) I że zarówno Felerka, jak i chłopaki Macii znalazły już domki. Mam nadzieję że Lenka i Rotka też będą miały tyle szczęścia. Macia - podpisałaś swoją umowę adopcyjną? Potrzebuję jej kopii - chłopaki były wciągniete do ewidencji SPS i muszę mieć podkładkę. Lenka od kilku dni ma fazę na psocenie. Zjada buty, obgryza co się da. Rozpruła brzegi kanapy. Mała paskuda ;)
-
Nie chce mi się komentować tego co wypisuje KWL, a szczególnie poszukiwań rozliczeń które cały czas są w II poście. Czekam jeszcze na opinię Magdyski i napiszemy o naszych propozycjach co do przyszłości Jasia. Pewne jest to że nie wycofam się z opieki na Jasiem. Obiecałam zapewnić mu dom do końca życia, i słowa dotrzymam. Waderciu, byłam dziś u weta, ale nie z Franiem. Tylko sprawach Jasia i jego braku apetytu. Frania lekarz narazie na urlopie. A na dogo faktycznie mam czas jak ogarnę moje towarzystwo ;) Wieczorem trochę zjadł suchej karmy. Ale znów za mało biorąc pod uwagę jego wielkość :( Rozmawiałam dziś z dr Rutkowskim o tym jaśkowym kiepskim apetycie. Oprócz sterydu, dał Jaśkowi catosal i kazał podawać rumen tabs. No i zabezpieczył Jasia w płyny i oprzyrządowanie do kroplówek. W razie potrzeby mamy Jasiowi podać glukozę i płyn ringera. Podliczyłam też wszystko co Jaś otrzymał, zarówno w formie pomocy rzeczowej jak i niematerialnej. Po podsumowaniu: Od malibo57: - I wizyta u homeopaty (50 zł) - leki homeopatyczne (275,55 zł) - badania krwi - profil rozszerzony (167 zł) - puszki NTS (240 zł) - preparaty denys: puszki NTS + Immunoctiv (485,41 zł) (to był także dług KWL wobec Malibo57, ale został przez Nią anulowany) - acc i saw palmetto (wysłane pocztą) - preparat nano złoto nano srebro (odebrane z lecznicy) - olej lniany budwigowy (wysłane pocztą) - sucha karma, którą Jasiek podjadał z zapasów psów Malibo57 Rozliczone bezpośrednio z Malibo57 - dostałam zwrot wszystkich wydatków. Ode mnie Jasiek dostał: - usg głowy (75 zł) - wizytę domową weterynarza z pobraniem materiału do posiewu (opłacona rękodziełem) - paliwo na dojazdy do weterynarzy w obrębie Warszawy - jedzenie: sucha karma moich psów, gotowane specjalnie dla Jasia posiłki - mleko nan (26 zł) - kompleks witamin (16 zł) - leki: acc, encorton, alantan, rivanol, vagotyl, lakcid, trilac Zwróciłam się też o pomoc do Kundelkowej Skarbonki, przez którą została opłacona I konsultacja onkologiczna Jasia. Jasiek miał też farta do weterynarzy, którzy przyjmowali go bezpłatnie: - I wizyta domowa (dr Soszyńska) - II wizyta u homeopaty (dr Bałucińska) + lek duomox + steryd do natarcia głowy - konsultacja w Faunie (dr Magda) - konsultacja w Lecznicy pod Żabką (dr Rutkowski) - konsultacja okulistyczna (dr Garncarz) - wizyta + pobranie krwi do rozmazu histopatologicznego (dr Puławski) Leki, karma i badania od Malibo57 - informacje te były na wątku zamieszczane bezpośrednio przez darczyńcę do wiadomości wszystkich zainteresowanych. O swoim wkładzie w pomoc Jaśkowi faktycznie nie pisałam zbyt wiele na forum.
-
Jasiek kiepsko się dziś czuje. Możliwe że zaczynają się skutki uboczne działania ketokonazolu. Jestem już po konsultacji telefonicznej z weterynarzem - trzeba podać Jasiowi długodziałający steryd. Nie wiem też jak Jasia namawiać na jedzenie... Każdy posiłek zaczyna się od karmienia psa łyżeczką lub strzykawką. Potem zazwyczaj je już sam. Ale stanowczo za mało.
-
Wysłałam Ellig całą kwotę którą dysponują szczeniaki, w celu ułatwienia Jej płacenie za transporty i robienia ew. dopłat. Żeby uniknąć sytuacji, że zakłada całość lub część i czeka aż pieniadze przejdą z konta SPS na moje i dopiero na konto Ellig. Skoro zostało zostało to określone "zrzucenie skarbnikowania", to trudno, nie będę tego komentować. Nie to w każdym razie było moim zamiarem. Szczególnie że nie prosiłam o przejęcie rozliczeń wpływów ani wydatków - jedynie przekazałam zebrane środki osobie która z nich bezpośrednio reguluje należności.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś mi się nie uda wrzucić filmiku. Jest za długi, a ja nie mam na laptoku programu do pocięcia. -
Na koncie SPS pojawiły się następujące wpłaty (22-28 lipca) 20 zł Karolina B. 60 zł Anna O. 30 zł Ewa G. (dla Felerki) 5 zł Paulina H. łącznie: 115 zł Saldo szczeniaków wynosi obecnie: +182 zł 27.07 wysłałam na konto Ellig 487 zł (420 zł na opłacenie spraw transportowych i 67 zł "górki") 29.07 wysłałam 115 zł na konto Ellig Czyli całość pieniedzy szczeniaków 487 zł + 115 zł powinny na dniach znaleźć się na koncie. Z tej kwoty trzeba odjąć 420 zł na transporty. Na koncie Ellig zostanie więc 182 zł na inne wydatki szczeniaków/matki husky. Proszę o potwierdzenie kiedy przelewy dotrą.
-
Pisałam o tym wczoraj - że wysyłam całą kwotę którą dysponują szczeniaki. [quote name='ajlii']Przepraszam, ale nadal nie rozumiem tych zwrotów i zaliczek, szczególnie że pojawiają się różne kwoty. Jestem dyskalkulikiem. Dlatego żeby było prościej - przelewam na konto Ellig 487 zł. To kwota zgromadzona do tej pory na moim koncie oraz koncie SPS do czwartku 21.07 - pomniejszona o wpłaty na Lenkę oraz 200 zł zwrotu zaliczki na transport do Leszna. Ellig - proszę, odlicz od niej to co dopłaciłaś do transportu do Leszna oraz ureguluj od razu z tych funduszy transport do Nowego Sącza (przynajmniej tyle ile się da). Pod koniec tygodnia będę miała informacje ile jeszcze pieniedzy wpłyneło na konto SPS - poproszę skarbnika by przelał je bezpośrednio do Ciebie. [/QUOTE]
-
Gdybyś się interesował Jasiem, zapewne byś to wiedział. Gdy przestałeś się odzywać, dług Jasia rósł (m.in przez brak zwrotów za badanie i konsultację na które sam Jasia posłałeś oraz brak zapłaty za hotel) i brakowało funduszy na pokrycie kolejnych niezbędnych wydatków Jasia - postanowiłam wpłaty od osób chcących pomóc Jasiowi przeznaczać wyłącznie na bieżące potrzeby. Z nich opłaciłam m.in. posiewy, mykogram, kolejną punkcję itp - to wszystko jest wymienione w rozliczeniach prowadzonych przez skarbnika. I to jest to drugie rozliczenie, które jest na plusie. W międzyczasie Magdyska zdobyła fundusze, z których spłacała Twój dług (za hotel i wcześniejsze badania) - tylko dlatego wynosi on obecnie niecałe 500 zł a nie ponad 800 zł. Gdy okazało się że Jasio potrzebuje drogiego leku, wiele osób zaczęło zdobywać fundusze konkretnie na jego zakup. Zrobiły to tak skutecznie, że Jasio ma w tej chwili na 2 opakowania leku. Z tych pieniedzy nie będzie spłacany Twój dług - tylko ratowane życie Jasia. Przypominam że Jasia nie brałam jako psa składkowego - tylko od Ciebie i Morisowej. Ponieważ Morisowa odeszła z dogo, a Ty wyraźnie podkreśliłeś że teraz Ty zajmujesz sie sprawami Jasia - wiec to do Ciebie zwracam się o zwrot długu.
-
Czy dotarł już przelew 487 zł?
-
[quote name='wadercia']ile Ty masz takich cudów jeszcze w domu? :)[/QUOTE] duuuuuużo.... a bałagan robią jakby było ich conajmniej 3 razy więcej ;)
-
W sprawie allegro to chyba do Malibo57... Ja mogę tylko napIsać, że Rudy się robi coraz gorszy ;) Pilnuje zawziecie ogródka, obszczekuje nawet samoloty które mają czelność latać po jego kawałku nieba... Na spacerach biega, skacze i kręci piruety ;) Ostatnimi czasy wprowadził się do pracowni. Wieczorami pakował się na kołdrę i nie zamierzał sie zwalniać miejscówki do rana. Ale wczoraj znów wrócił do domu, wpakował sie na kanapę i kazał przykryć kocykiem... spał tak do rana :)
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak nie padnę, to wrzucę go na picasse po północy. Do jutra powinien się załadować. W dzień nie wrzucę ze względu na ograniczenia transferu - odciełoby mnie od netu do końca I tygodnia sierpnia. Kończy nam się brainactiv balance i olej z czarnuszki - mamy zapas na kilka dni jeszcze. Encorton dawno się skończył, ale Franuś dostał kolejny w prezencie od mojej cioci. Ale to opakowanie też już się kończy... -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ok, to umówię Frania na usg jąder i jamy brzusznej do dr Sikorskiego. Spróbuję na jutro, a jeśli się nie da to na przyszły tydzień. Chyba będę musiała filmik wstawić, zobaczycie jak Franio biega, jakby miał motorek w dupsku. To bardzo radosny, towarzyski pies - i naprawdę bardzo sprawny jak na swój wiek. Doskonale orientuje się w przestrzeni, mimo że nie widzi (nie wiem czy na węch, czy na słuch - ale daje sobie radę pierwszorzędnie). Zdjęcia rachunków faktycznie mogę zrobić. -
[quote name='magdyska25']i jeszcze podsumuje: na koncie u mnie[SIZE=4] [SIZE=5]+ 1060,27 zł. (w tym 778 zł. na leki) :) Jesteście BOSKIE!!! Plus 338,92 zł u mnie w skarpecie?
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przelew już dotarł - także skapetka zasilona. Kilka dni temu kupiłam karmę dla Bochnara (trovet hepatic). -
Dotarła przesyłka od p. Małgorzaty C: sucha karma chappi 500 g, puszka chappi 400 g, puszka pedigree junior 400 g, saszetka pedigree junior 100 g. Dziękuję w imieniu Lenki :))
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Monika z Katowic'] Ajlii kochana? A jakie jest Twoje zdanie w sprawie jąderka? Czy możesz nam jeszcze napisać - jak ogólnie miewa się Franeczek? Czy dotało 200 zł, które Ci wysłałam? A Twój skaner już czynny? 200 zł dotarło - jest już w skarpecie Frania :) Skaner nie działa. Wizyta w klinice okulistycznej jest umówiona na poniedziałek 1 sierpnia, godz. 17.20. Co do Franiowych jąderek... ja bym zaczęła od ponownego usg. Będziemy wiedzieć czy coś się zmienia, rośnie itp. Usg moim zdaniem należałoby by powtórzyć albo u dr Sikorskiego w Łodzi (który od początku prowadzi Frania), albo zdecydować się na usg u dr Marcińskiego w Warszawie - guru ultrasonografii. Myślę że przy okazji usg jąder dobrze by było zrobić też usg jamy brzusznej, może znajdzie się przyczyna utraty wagi.