-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Konsultowaliśmy się jeszcze telefonicznie z dr Łobaczewską (bardzo dobra okulistka, z wielkim sercem dla zwierzaków). Na wszelki wypadek, bo te 2 dni do wizyty u dr Garncarza przy źle dobranym leczeniu mogły odebrać szansę na uratowanie oczka. Ale dr Łobaczewska podtrzymała to leczenie, dodała tylko sztuczne łzy w celu uchronienia rogówki przed wyschnieciem - kupie je jutro. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franuś ma już umówioną wizytę u dr Garncarza - na poniedziałek. Tana - miło mi było Was poznać :) Gdzie znajdę wątek kudłatego cuda? -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i mamy nowy problem... Franuś ma wrzód rogówki Sama powieka już się ładnie wygoiła. Od kiedy Franio ma kołnierz, to oczko otwiera się, jest mniej wydzieliny. Wrzód to nowa sprawa, w niedzielę napewno jeszcze nie było (wizyta domowa weterynarza). Dr Sikorski, który od początku prowadzi Frania, nie podjął się samodzielnego leczenia oczka - zalecił stosowanie dodatkowo żelu corneregal który będzie wspomagał leczenie rogówki - oraz odesłał Frania do dr Garncarza. Z tym że prosił o jak najszybszą konsultację, bo nie leczony wrzód może doprowadzić do zniszczenia gałki ocznej i utraty wzroku. Rozmawiałam też dr Soszyńską (chirurg, która widziała Frania w niedzielę). Zaleciła zakraplanie dodatkowo difadolem, utrzymanie antybiotyku i ewentualnie zabieg chirurgiczny w celu ochrony oka (ale tu głos decydujący też powinien mieć okulista). Co do temperatury nic nie wiadomo... Wczoraj wieczorem 39,6 dziś rano już normalnie 38,5 (u psa powinna być 37,5-38,5). Wieczorem będziemy znów mierzyć, choć Franiowi nie bardzo się to podoba. Rozliczenie: wizyta + lek 45 zł, transport 30 zł (ale miałam wcześniej nadpłatę 15 zł). Czyli dzisiejsze koszty - 60 zł. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio ma podwżyszoną temperaturę. Jutro rano zawiozę go do lecznicy. Nie wiem co się dzieje, bo poza tym Franio czuje się dobrze, ma apetyt i dobry nastrój. Tylko cieplejsze uszka zaniepokoiły. -
Jasiek ostatnimi dniami czuje się lepiej :) Ładnie je, i ogólnie jest żywszy, bardziej energiczny. Możliwe że to działanie encortonu.
-
Bo Rudolfo jest cudowny! I z wyglądu, i z charakteru :)
-
Jak to "Pokrak"?????? Mój piękny Rudolfo??? On jest bardzo ładnie zbudowany. Ot może trochę nietypowy, ale taka specyfika ras przodków. Ale jest piękny, proporocjonalny i zgrabny! No i znacie dużo psów, które potrafią balansować na oparciu tylnej kanapy w samochodzie, opierając przednie stopy na tylnich??? A Rudzio potrafi :)
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będą fotki, jak się trochę ogarniemy. Morek ma znów ataki padaczki, dziś zaliczył 10. W całym domu mamy z tego powodu rozłożone kołdry, więc cała ekipa łącznie z Bochnarem dostaje... hmmm... głupawki ;) -
A Rudy vel Kozica Górka Niskopodwoziowa vel Rydzu vel Prezes... ma się dobrze :) Fajny z niego psiak - idealny towarzysz. Jak człowiek ma chęć do zabawy, to i Rudy robi się wesoły, skoczny i śmiga po ogródka. Jak człowiek smutny, to Rudy przyjdzie, oprze się łapami i popatrzy głęboko w oczy... A jak kiepsko z czasem, to się Rudzielec nie narzuca - tylko okupuje swój prezesowski fotel i tylko łypie...
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Bochnarka wszystko w porządku :) Zmiana sierści trwa nadal - teraz przyszedł czas na kark i klatę. Kłaczy strasznie, ale to już chyba końcówka. Nowa szata jest dużo ładniejsza :) Wzrok poprawia się także. Wczoraj wypatrzył kota na płocie i poszedł go obszczekać! Ostatnie dni ciągle u nas pada... Bochnar włazi wtedy do budy i faktycznie patrzy jak świat moknie. Ale jak mu sie znudzi, to staje przy furtce i głośno domaga sie zabrania do domu. I chyba intuicja mnie nie zawiodła... zastanawiałam się nad podaniem Bochnarkowi w końcu leku na rozpuszczenie kamieni. Ale ciągle miałam opory... i słusznie, bo bardzo temperatura spadła, szczególnie w nocy. A to zwiekszyło by dyskomfort przy działaniu leku. Nic to, czekamy na ocieplenie i bierzemy się za te paskudne kamienie. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fotkę mu zrobię w kołnierzu, jak sie trochę ogarnę. Mam psiaka z kaskadowymi atakami padaczki, czasem co 15 minut go telepie. Dziś miał już 10 ataków. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nasza pani doktor, tak jak obiecała, skonsultowała się z dr Garncarzem. Franuś ma zmieniony lek do oczu na trobrexan, który ma m.in takie działanie że tworzy "powłokę ochronną" na oku. Przez tydzień Franuś ma dostawać też cobactan w zastrzyku, a jeśli ten lek nie pomoże to dr Garncarz zaleca antybiotyk o nazwie convenia. No i niestety, na kilka dni Franuś dostanie kołnierz... Cobactan Franuś dostaje z moich zapasów. Tobrexan mamy, bo używamy też do leczenia oczu innego psiaka - ale jeśli sie skończy przez zakończeniem kuracji, to będę musiała dokupić tym razem na koszt Frania. Kołnierz mamy pożyczony i jeśli Franio go nie zepsuje, to możemy zwrócić i nie płacimy za to. Sam bohater chodzi dzielnie w kołnierzu i zdaje się wogóle nim nie przejmować! Za to oczko jest otwarte :) bo nie Franuś go nie podrażnia... -
Próbki wydzieliny z głowy Jasia już w laboratorium. Wyniki za tydzień (w kierunku grzyba i bakterii). Zapłaciłam z pieniedzy, które Jaś otrzymał od mysza1 :) Dziurka po punkcji zasklepiła się, ale otworzyło się nowe ujście - na tym kawałku głowy, gdzie brakuje skóry. Duże ilości codziennie z tego wyplywają. Powróciły też krwawienia z nosa. Dotarło aac od Malibo57 :)
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='KrystynaS'] A jeśli się nie cofnie czy to znaczy, że Franio już zawsze będzie miał zamknięte oczko???[/QUOTE] Nie, staramy się nie dopuścić do takiej sytuacji. Ostatecznością może być zabieg chirurgiczny, ale narazie będziemy próbować lekami. Cały problem polega na tym, że powieka się już goi. I swędzi. Więc Franuś ociera sie o wszystko główką (wogóle ma taki nawyk, ocierania się o nas czy inne psiaki - ciągle szuka kontaktu). Początkowo to tarcie oczka bardzo pomagało - wymasowywał sobie ropę z pod powieki. Ale teraz już tylko podrażnia. Jak oczko boli, to Franuś mocno zaciska powieki, tak że zawijają mu się rzesy do środka... a to drażni jeszcze bardziej gałkę oczną. I przez to trzecia powieka jest obrzęknieta, nie chowa się gdy oczko się otwiera. Zaś dolna i górna powieka jest napięta i przykurczona. Ale na szczęście nie jest to jeszcze stałe, Franio jednak otwiera czasem oczko i patrzy nim. Dr Soszyńska obserwowała Frania przez dwa dni, wiec ma swoje przemyślenia i porozmawia o nich z dr Garncarzem. Franio dostanie prawdopodobnie leki znieczulające do oczka i być może będzie musiał przez kilka nosić kołnierz... Obecnie staramy się z mężem, żeby Franuś miał cały czas zajęcie, żeby się nudził i żeby miał na tyle dużo przytulania i pieszczot, by nie musiał się ich domagać ocieraniem. Ale on ma już taki nawyk niestety, i nie zawsze uda sie go złapać zanim znów potrze oczko. Moniko - kwota do zwrotu to 60 zł (45 wizyta z lekami i 15 zł transport na nią). Później już nie jeździliśmy nigdzie, ta bezpłatna konsultacja odbyła się w domu. Franuś lubi jeździć samochodem, ale mimo wszystko każda wyprawa to dla niego stres i wraca dyszenie. Czytałam też od pani weterynarz z FB, oraz pokazałam go naszej pani doktor w czasie wizyty. Franuś miał zawsze najpierw wypłukaną ropę z oczka, a dopiero później wpuszczane krople. Obecnie nie ma już ropy, ale jeśli pojawia się wydzielina (jakby gęste łzy), to też najpierw przepłukujemy oko solą fizjologiczną a potem kropelki z antybiotykiem. Świetlik na razie nie podamy, może wchodzić w interakcje z antybiotykiem i np. osłabić jego działanie. U Franusia żaden weterynarz nie potwierdził alergii. Preparat podnoszący odporność przyda się Franusiowi, trzeba tylko przemyśleć czy ten proponowany może być stosowany łącznie z wszystkimi suplementami które Franuś bierze na codzień. Franuś od dzisiaj będzie dostawał inny antybiotyk - cobactan. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pani doktor obejrzała dziś powiekę Franusia i nie mamy niestety dobrych wieści. U Franusia pojawił się przykurcz obu powiek (dolnej i górnej) w chorym oczku, najprawdopodobniej na skutek długotrwałego procesu zapalnego. Ponieważ leczenie nie daje oczekiwanych skutków, pojawiła się propozycja zmiany antybiotyku na silniejszy, np. cobactan. Pani doktor sama skonsultuje się też z dr Garncarzem, w sprawie zmiany leku do stosowania miejscowego. Konsultacja była bezpłatna. Cobactan mam w swoich zapasach, więc mogę też udostępnić Franiowi. -
Są juz wyniki rozmazu histopatologicznego - Jasio nie ma białaczki !!! Nie znaleziono typowych komórek dla białaczki. Ale poza tym nic nadal nie wiemy... tylko że leukocyty ciągle rosną, w wynikach rozmazu histopatologicznego to już 54 tys... Nie mam wyników w ręku, usłyszałam o nich przez telefon (są w lecznicy w Warszawie). Rozmawiałam już z dwoma weterynarzami, którzy także między sobą telefonicznie konsultowali wyniki - dr Soszyńską z Warszawy (która od marca wspomaga nas w walce z problemami Jasia) i dr Rutkowskim z Łodzi (z lecznicy, w której obecnie jest prowadzony Jasio). Oboje lekarze zalecają jako następny krok zrobienie wymazu z wydzieliny która cały czas ewakuuje się przez otwór po punkcji. Możliwe że pomoże to w dobraniu odpowiedniego antybiotyku. Produkcja wydzieliny z zatok jest olbrzymia i narazie nie wiemy jak temu zaradzić. Do tego stopnia, że Jasiowi zaczęła pękać skóra na głowie (stąd decyzja o punkcji w celu odbarczenia). Rozmawiałam już w laboratorium o kosztach. 27 zł x 2 (w kierunku bakterii i grzyba), oraz w razie potrzeby antybiogram to koszt 17-19 zł. W tej chwili wiemy napewno że: 1) Jaś nie ma białaczki (rozmaz histopatologiczny dał wynik ujemny) 2) zmiana w jamie nosowej NIE jest złośliwa (brak przerzutów, brak niszczenia kości, niespecyficzny regularny kształ tworu w jamie nosowej, długi czas przeżycia bez leczenia kierunkowego) 3) Jaś ma potężny stan zapalny w organizmie (leukocyty rosną mimo antybiotyków: marzec - 44 tys, początek czerwca - 50 tys, II połowa czerwca - 54 tys) I poza tym nadal nie wiemy co Jasiowi dolega i jak mu pomóc... Obecnie weterynarze, mając do dyspozycji wszystkie wykonane dotychczas badania (usg głowy i brzucha, rtg klatki piersiowej, badania krwi w tym profil rozszerzony i rozmaz histopatologiczny) zastanawiają się, czy źródłem problemów nie jest tkwiące w jamie nosowej zakażenie (np. otorbiony ropień z przetoką, czy zarośnieta zatoka). Wszyscy weterynarze którzy badali Jasia zgodnie twierdzą że pobranie w czasie rinoskopii wycinka do badania histopatologicznego bardzo by pomogło w diagnozie, i możliwe że Jaś już dawno byłby prawidłowo leczony. Mam też pytanie do osób które znały Jaśminka jeszcze w schronisku - Apsa, Magdyska, Morisowa! Czy wiecie kiedy Jaś został pogryziony (ma bliznę pod okiem, zdeformowaną powiekę i poszarpane uszy)? Czy on już przyszedł z bliznami czy został pogryziony w schronisku? Jeśli w schronisku - to po jakim czasie zaczęły się problemy diagnozowane jako nowotwór w jamie nosowej? Proszę, spróbujcie sobie przypomnieć albo poszukać w dokumentacji w schronisku...
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Monika z Katowic'][FONT=Book Antiqua] Zaniki mięśniowe w okolicy szyjnej i w okolicy kręgosłupa stwierdził w swej diagnozie neurolog z Milanówka.[/FONT][FONT=Book Antiqua] :( Diagnoza znajduje się na "Karcie informacyjnej wizyty" z dnia 15.06.2011 r. (ten skan musiałam powiększyć na fotosiku, ale i tak niewyraźny):[/FONT][FONT=Book Antiqua] http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6c477097a4192b7d.html[/FONT] [FONT=Book Antiqua] [/FONT][FONT=Book Antiqua]Ajlii - jak będziesz miała chwilkę czasu odpowiedz - bo ja niestety nie wiem, co odpowiedzieć na pytania:[/FONT] [FONT=Book Antiqua] A jakie są objawy tych zaników mięśniowych? Czy to przeszkadza Franeczkowi w funkcjonowaniu?[/FONT] [FONT=Book Antiqua] Jak nazywa się ten antybiotyk, który teraz przyjmuje Franio? Proszę o nazwę, bo brakuje mi jej w wykazie leków.[/FONT] [FONT=Book Antiqua] Czy suplement[/FONT][FONT=Book Antiqua]y ([/FONT][FONT=Book Antiqua]Brainactiv Balance i olej z czarnuszki) już skończone? [SIZE=2]Edycja: 2 lipca -ważna informacja: Nowe, mocne suplementy są konieczne. Ustaliłam więc z Malibo, że zakupimy je z pieniędzy zgromadzonych na koncie Vivy (to wpływy od dobrych ludzi - gości wydarzenia Franeczka, które zrobiłam na FB). :loveu::loveu: [/FONT] Zaniki mięsniowe nie przeszkadzają Franusiowi z normalnym funkcjonowaniu. Występując one u wielu starszych, źle żywionych w przeszłości, czy mających małą aktywność fizyczną psów - choć u Frania mogą też mieć związek z problemem neurologicznym. Objawy - czuć brak i mieśni i sam kręgosłup kiedy dotyka się grzebietu. Antybiotyk to linkospectin - pisałam o nim kilka razy na forum, jest też na zaleceniach od dr Garncarza. Brainactiv Balance - mamy zapas na jeszcze miesiąc. Oleju z czarnuszki zostało ok. połowy butelki. Na dziś mamy ostatnią dawkę antybiotyku. Powiekę obejrzy dziś chirurg miękki (w domu, nie będziemy Franusia wozić). Jeśli uzna za konieczne kontynuowanie antybiotykoterapii, muszę pojechać do Łodzi po kolejne dawki. Czy w razie potrzeby mam jechać tylko po leki, czy zabrać też Frania do lecznicy? Franuś wogóle to bardzo cierpliwy chłopak. Dzielnie pozwala na robienie codziennie zastrzyków i kilka razy dziennie na pielęgnacje oczka. Mam już rachunek za poprzednią kontrolę Frania i antybiotyk na 5 dni - 45,09 zł. Wziełam fakturę na Vivę. Koszt paliwa na dojazd to 15 zł. Wszelkie skany jak zamieszczę jak odzyskam normalny transfer, w tej chwili każda strona ładuje się po kilka minut. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam problem z transferem, każda strona otwiera mi się po kilka minut. Za kilka dni powinno wrócić wszystko do normy, wiec wszelkie maile, sprawdzanie stanu konta czy czytania opisów leków musi chwilę poczekać. Jestem w stałym kontakcie z dr Olkowskim (neurolog). Wczoraj doktor zdecydował o zmianie w podawaniu encortonu Franusiowi - już nie codziennie, ale ta sama sama dawka co drugi dzień. Mam obserwować Frania i za tydzień, dwa znów zdać raport ze zmian. Oczko otwiera się, może nie coraz bardziej, ale na coraz dłużej :) Franusiowi zmieniła sie też sierść. Jest ładniejsza, gładsza, bardziej miękka i delikatna. Ma kilka śmiesznych "plamek" na boku i grzbiecie, które wyglądają z daleka jak wychodzących podsierstek, ale w dotyku to tylko inaczej układający się długi włos. Nie idzie tego uczesać ;) Apetyt dopisuje :) Węch też niezły, wodzi główką za smakołykiem - a jest szacowany przecież na 14 lat! W weekend przyjedzie nasza pani doktor, poproszę by zajrzała pod franusiową powiekę. Jest chirurgiem miękkim, więc w kwestii gojenia się powieki bardzo sie przyda opinia. Natomiast mam jeszcze 2 dawki antybiotyku, więc możliwe że będziemy musieli jeszcze jechać do lecznicy w Łodzi. Franio ma nadal nieuregulowaną kwestię szczepienia p/c wściekliźnie. Do tej pory jego stan zdrowia był przeciwskazaniem, ale w najbliższym czasie trzeba będzie już go zaszczepić. Przy doborze suplementów dla Franusia dobrze by było zastanowić się nad odbudową mięśni. Franuś ma zaniki mięśniowe m.in. wzdłóż kręgosłupa. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Frania bez większych zmian. Z oczka nadal gęste łzy, jest cały czas mniej lub bardziej przymkniete. Ale wczoraj wieczorem, gdy zadarł główkę do góry, to patrzył na mnie obydwoma oczkami. Natomiast mam wrażenie że robi sie coraz bardziej wesoły i psotny :) -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byliśmy na kontroli Franiowego oczka. Pan doktor, nie mógł dokładnie zbadać powieki ze względu na ciągle utrzymujący się obrzęk po wewnętrznej stronie. Przedłużył linospectin o 5 dni, i kazał pokazać znów Franusia po tym czasie. Niestety, póki nie mamy pewności że stan zapalny nie jest do końca wyleczony, nie można wycofać leków, bo za chwilę możemy mieć powtórkę. A stan powieki będzie można stwierdzić dopiero jak zejdzie obrzęk i będzie można dokładnie obejrzeć wewnętrzną część powieki. Rachunek za wizytę i leki dostaniemy przy następnej wizycie - nie chcieliśmy dziś rozliczeniami blokować kolejki pacjentów do operacji. Także nie wiem jeszcze jaki był koszt. Transport - 15 zł. Doszły dziś pocztą leki dla Frania: Floksal 1 opakowanie - super, bo starczyło nam leku dokładnie do dzisiejszego ranka, więc nie kupowałam kolejnej butelki; Theovent 2 op. - na franusiowe duszności; Encorton 2 op. - jutro/pojutrze będę znów rozmawiać z dr Olkowskim o przedłużeniu lub odstawieniu tego leku; Trilac - przyda się bardzo, szczególnie przy opcji przedłużenie antybiotykoterapii; Vermox - wg to opisu "ludzki odpowiednik leku na odrobaczanie na robaki obłe"; substancja czynna: mebendazolum. Przejrzałam dostępne na rynku środki odrobaczające dla psów pod kątem substancji czynnych, i tylko jeden z nich zawiera mebendazol - Telmin KH. Nigdy go nie stosowałam u psów, gdyż za radą naszej weterynarz stosujemy preparaty dwuskładnikowe. Nie znam także dawkowania vermoxu dla psa. I naprawdę nie wiem co mam z tym lekiem zrobić. A Franuś już zakończył odrobaczanie aniprazolem, schemat leczniczy. Następne odrobaczenie wg potrzeby, prawdopodobnie za pół roku. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tu jubu... mąż ajlii. No to rattlerka miała farta... nie będziemy nikomu ratlerki "od paszczy odrywać". Ale jak jechaliśmy dzisiaj do lecznicy do Łodzi to ajlii namawiała mnie ("zastanawialiśmy się...") nad daniem DT takiej kruszynce. A Bochnar się rozbestwił i życzy sobie stałego zajmowania się psiskiem i mieszkania w całym domu. Nie wspominając już o tak oczywistych oczywistościach należnych jak: drapanie... klepanie... rzycanie piłęczki... zabawach z Julką i Iskrą... i najważniejsze - regularnych (!) posiłkach. -
To jest Kazio :) http://www.dogomania.pl/threads/203849-MLB-KAZIK-czy-pod-piekarnią-może-zabraknąć-chleba/page5
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przykre jest to szczególnie, bo pani doktor jechała z Warszawy specjalnie by bezpłatnie obejrzeć stado bezdomniaków psich i szczurzych... m.in. sercowe ogonki, które potrzebują stałych kontroli, a nie przeżyłyby drogi nawet do Łodzi. Jak narazie żaden z weterynarzy nie zauważył u Frania objawów bólowych, oprócz tego okresu gdy szalał stan zapalny pod powieką. Ale oczywiście mogę dopytać jutro. A dla wszystkich fanów Frania - trochę fotek z dzisiejszego popołudnia. W tym dokumentacja franusiowych zmagań z gryzakiem (przypominam że on ma ząbki idealnie starte do linii dziąseł, ale i tak dzielnie poradził sobie z końskim płucem). https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/FranioNOWE?authkey=Gv1sRgCPeQxe_Z6ozo_gE&feat=directlink -
Jasio dziś: https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/JasminNOWE?authkey=Gv1sRgCJ_R4tn4yfrgIQ A tu wśród kolegów: https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/GrupoweNOWE?authkey=Gv1sRgCPbvke79wO23zgE&feat=directlink