-
Posts
1751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Mraulina
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Mraulina replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
U vetów dobrze by było rozwiesić takie ulotki. -
[quote name='bajadera']Cofnij się o parę stron. Wystawa Klubu psa rasowego się nie odbyła, bo było za mało chętnych.......[/QUOTE] Wystawę odwołano, bo odwołano targi zoologiczne w chorzowskim Kapeluszu. A targi odwołano, bo było za mało wystawców, wystawiających towary na stoiskach - a nie zgłoszonych psów.Taka jest prawda. Rozmawiałam o tym z koleżanką, która miała zgłosić psa. Niby to samo, ale jednak nie.
-
[quote name='kate8828']Niekoniecznie bo Hodowca moze podpisac warunek hodowlany sprzedazy np. wystawianie Albo przed zakupem psa od razusie o tym z hodowca rozmawia jest to jeden z ''warunkow'' sprzedazy psa Dlatego pytam Migotke do jakich domkow ida miałam od razu to na mysli to ze decyduje własciciel to wiem ale moze hodowca od razu narzucic cos przy pierwszym miocie w polsce tym bardziej :)[/QUOTE] Najlepsza suka z mojej hodowli nigdy nie stanęła na ringu. A baba przysięgała, że będzie wystawiać! Egzekwowanie warunków umowy jest nierealne. Ale: rasa zaczyna robić karierę, więc ludzie będą chętni do hodowli. A żeby hodować, trzeba wystawiać. Kryją te reproduktory, które zdobywają tytuły i są widoczne. Z sukami jest prościej: ale uprawnienia itak zrobić trzeba. No i liczy się promocja rasy. Ludzie widzą na wystawie śliczną psinkę i zaraz pytają: A szczeniaczki będą?
-
Nerwowa postać nosówki. Szczepienie nie zawsze uodparnia. Albo: Inna infekcja obejmująca tkankę nerwową. Przerabiałam to. Potrzebny naprawdę dobry vet.
-
A fota z gapiami cudna!
-
Czy na kolanka, czy do hodowli - to już wystawy zadecydują. Życzę pieskom wspaniałych domków - i wspaniałego eksterieru. I uprawnień hodowlanych oczywiście. A Migotce życzę - wszystkiego najlepszego.
-
Borzoje koleżanki szaleją z wielkimi psami i nic się nie dzieje. Z moimi nie, bo się nie lubią.
-
To kiedyś potrafiła?
-
Z tymi rasami nie uznanymi przez FCI to jest różnie. Kirgizja wogóle nie jest w FCI, a tajgany (charty kirgiskie) mają w niektórych związkach krajowych, działających pod egidą FCI, prawa jednakowe z psami, uznanymi przez FCI. W Polsce te prawa są cokolwiek ograniczone (tajgan nie dostaje CWC i nie ma prawa wejścia na BiS) ale w innych krajach (o ile sobie przypominam, Słowacja, Węgry - i oczywiście Rosja) tajgany dostają certyfikaty i robią championaty. Tajgankę przywiozła sobie z Kirgizji p. Supronowicz! I będzie ją wystawiać! Na światówce w Poznaniu były tazy, tajgany, moskiewskie stróżujące, boerboele i jeszcze coś tam. Wystarczy, że jakiś związek krajowy podejmie decyzję o objęciu patronatu nad rasą - i to wystarczy. A przepisy wewnętrzne związków krajowych są bardzo różne!
-
Cała Migotka jest bajkowa.
-
Chodzi o chów wsobny (inbred). Silky są u nas wielką rzadkością, więc o ich mieszańcach trudno mówić. Psinka sliczna - ale dla mnie to mieszaniec. A pani ze Związku Kyn. to chyba osoba, która za wiele nie wie. Z samej przynależności do Zk wiedza sie nie bierze.
-
A dla posiadaczy owczarków niemieckich?
-
Ważne, żeby się nie zrażać do ZK. Ważne, żeby się nie dać. Żeby przetrwać. Poza tym w różnych oddziałach różnie bywa. Są oddziały przyjazne dla szarego członka i narybku kynologicznego, są oddziały, gdzie jest inaczej. Trudno.
-
No tak - krycie na rodowód to jednak jest coś. Kryłam onegdaj takim sobie psem o fenomenalnym rodowodzie i szczeniaki były wyjątkowe. Moja suka była chpl, ale nie była też rewelacją. Poza tym są egzemplarze hodowlane, które potrafią się świetnie zgrać. To było wyjątkowe połączenie. Jeszcze jedno; właściciele psów często oglądają swoje psy przez lupę i wyszukują im kupę wad, które dla innych nie są przeszkodą w ocenie psa. Poza tym - wszyscy wiemy, jak sędziowie się różnią w ocenach. Jedni patrzą na typ rasowy, inni na ruch...
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Mraulina replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
Kto cię Foksiu obraził? I za co - za dobrą wolę i cięzką robotę? -
Azawakh - łatwiej jest zmienić kadry na dole niż na górze. Góra jest okropnie spetryfikowana. Jestem pesymistką.
-
Właśnie! Hodowla a rozród to nie to samo. Hodowla stawia sobie za cel postęp hodowlany. Mnożąc miernoty nie osiągniemy go.
-
Jeżeli jesteś mobilna - to możesz sobie kupić jakiegoś ładnego yorka poza Podkarpaciem. Piękne yorki mamy w Krakowie! Tylko na miłość boską nie kupuj bez rodowodu!
-
Kobietom w ciąży RTG robi się tylko w sytuacjach wyjątkowych! A zresztą, ile szczeniaczków będzie, tyle będzie.
-
Ja uważam, że na tzw. związkowych dołach ludzie z ZK są naprawdę fajni. Niestety, nie zawsze udaje im się nadać ton oddziałowi, dla którego pracują. Moje zastrzeżenia budzi w pewnych oddziałach personel, zatrudniany w oddziale. Powtarzam - to Krakowa, w którym sobie siedzę, nie dotyczy. Jakieś 10 lat temu w Krakowie doszło do rewolucji pałacowej, która uleczyła oddział. Młodzi sędziowie i asystenci przeprowadzili operację ratującą życie. I dobrze! PKPR wziął się z niezadowolenia. Zawsze powtarzam - ZK to mój związek. Chciałabym, żeby był poza wszelką krytyką. Niestety - do ścisłej góry mam poważne zastrzeżenia. Nie będę tu wypisywać, jakie. Każdy, kto trochę w ZK podziała, na wystawy pojeździ, z ludźmi pogada, wie, o co biega.
-
Jeszcze jedno - jaki to staż miała u nas PZPR? Staż nie zawsze się liczy, Gosiu - że pominę - Super.
-
Cytat: Napisał [B]Mraulina[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10049939#post10049939"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Ale ja już wolę Manię na tronie ZK niż np. p. Sliwkę. Ale to całkiem inna historia.[/I] [I][B]Dokladnie - to jest inna historia. [/B][B]W tym konkretnym momencie nawet nie mam slów, by wyrazić jak niestosowne jest Twoje stwierdzenie. Jeśli nie wiesz dlaczego - to znaczy, że Twój udzial w ZK ogranicza się jedynie do placenia skladki czlonkowskiej (lub nie) i przypadkowej, biernej obecności na wybranych zebraniach. Jeśli wiesz, to bardzo mi przykro, że jesteśmy w jednej organizacji, ale mam nadzieję - czytając Twoje ochy i achy odnośnie PKPRu - że już niedlugo.[/B][/I] SuperGosiu - mam prawo do wyrażania swojej opinii - bo jestem członkiem ZK, co daje mi prawo krytyki. A w ZK to ja nie tylko składki opłacę..... Na szczęście tacy jak ty nie decydują o członkostwie w Związku. Za mało mnie nie wiesz, SupeGosiu. Dalsza część twojej wypowiedzi odnośnie mojej osoby w tym kontekście traci sens. A określenie - ubezwłasnowolnienie - to nie tylko termin prawniczy. To coś więcej. Oszczędź nam swoich pouczeń, zwłaszcza wygłaszanych mentorskim tonem.
-
BORZOJ - pies 4letni - zabrany ze wsi z kojca! MA DOM !!!
Mraulina replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Sama omal kiedyś nie dostałam borzoja z odzysku. W końcu trafił do koleżanki. To był ten słynny pies, co się do budy nie mieścił, to go buraki oddały. Borzoje koleżanki są przekochane, takie duże, radosne, milusie. A kości nie dostają, bo sobie urażają dziąsła. -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Mraulina replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
Jedyne, co mogę, to podnosić wątek.