-
Posts
1751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Mraulina
-
Atak na Gucwińskiego jest tyle głupi, co paskudny. Wokół Bogu ducha winnego faceta rozpętano histerię. [B] Czy ktoś pomyślał o tym, że Gucwiński mógł po prostu kazać uśpić zwierzę z racji jego agresywności i narażenia zdrowia i życia personelu????? I nikt by go z tego tytułu nie mógł włóczyć po sądach - bo jako dyrektor ZOO miał do tego prawo? [/B] Jeszcze jedna akcja Vivy, która przynosi więcej szkody niż pożytku. Zamiast zająć się choćby sprawą losu zwierząt gospodarskich, maltretowanych przez naszych rolników, Viva gnoi porządnego, uczciwego człowieka, znanego z serca dla swoich podopiecznych w ZOO. Wstyd.
-
Poluje się z psami, poluje! Z płochaczami, wyżłami, chartami! A ile psów pełni rolę stróża posesji? Ile jest "do kochania"? Są też psy laboratoryjne (ohydna sprawa! - pies Horaka!). Po co bawić się w tworzenie nowych ras, skoro jest ich ok. 500 - uznanych i nie uznanych przez FCI? [B]Ryzykować zdrowiem i losem powołanych do życia istnień?[/B]
-
Miuti się upiera, żeby płacić na AFN. Przynajmniej po dysze!
-
Mamy mnóstwo ras do stróżowania, do polowania do kochania - jest w czym wybierać. Po co tworzyć nowe - i, jak zwykle w takich sytuacjach się czyni, bawić się w ryzykowne inbredy? To łączy sięz dużymn ryzykiem dla zdrowia psów.
-
Czy mogłabym mieć prośbę do odbiorców moich słowników? Wejdźcie na [SIZE=6]http://www.afn.pl/ [/SIZE][B][COLOR=#008000]Numer konta:[/COLOR][/B] VWBank 78213000042001038801430001 [B][COLOR=#008000]Nr konta dla przelewów z zagranicy:[/COLOR][/B] SWIFT: BIG BPLPW PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146 [LEFT] Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie ul. Jagiełły 5 m. 19 14-100 Ostróda [/LEFT] - i rzućcie parę złotych na konto tej organizacji - z dopiskiem - Na koty w Krakowie - za słownik. [SIZE=6][B]PROSZĘ![/B][/SIZE] Proszę o to także tych, którzy już słowniki otrzymali.
-
Nad niemieckim i rosyjskim ślęczy Miutka. Ostatnio jej nie idzie, bo jej tymczasowe koty chorują.
-
Niemiecki i rosyjski są w rozszerzaniu. Roześlę angielski, dobrze? Poza tym - to jest tylko do użytku prywatnego. Podlega prawom autorskim.
-
Wysyłam słownik angielski. Jak ktoś chce inny, to niech da znać.
-
[quote name='karenina']Czyli zwierze, które przegladu nie przejdzie, zostaje autoomatycznie zwierzeciem bez rodowodu? Czyli PKPR radosnie przykłada sie do produkcji i sprzedazy szczenią z rejestrowanych hodowli - ale szczyle bez rodowodu. ..[/QUOTE] A pieski z ZK z wadami? Takie szczeniaczki się po prostu ukrywa, nie pokazuje na przeglądzie, mówi się, że padły - a potem sprzedaje jako rasowe - nierodowodowe. Mówię o praktykach w ZK - podejrzewam, że takie praktyki mogą się zdarzać w każdej organizacji kynologicznej. "Drugi obieg" jest nie do zwalczenia.
-
Już 2 raz POBITY BEZDOMNY STARSZY KOTEK...:( otruty za TM
Mraulina replied to jusstyna85's topic in Kotki już w nowych domach
Koleżanka wykastrowała w zesłym roku kotka Dziadusia. Miał wtedy 13 lat. A w tym roku sterylizowała 17letnią kicię, bi kicia miała ropomacicze. -
Odrazu widać, że prawdziwe biewerki, a nie podróby.
-
To znaczy że u was się dostaje rodowody po przeglądzie miotu? Nie od razu do ręki?
-
Sam argument, że długi włos dyskwalifikuje psa jako użytkowego to kompletna bzdura. Raczej należałoby mówić o strukturze włosa. Hodowcy z klubów DON biorą do hodowli psy o włosie twardym. Psów długowłosych jest wśród ras użytkowych sporo - czy taki briard albo podhalan to psy krótkowłose?
-
Pan Mania czy pani Kosińska są ponad to - ale oni to nie organizacje. Jak się niesłusznie obraża ZK to występuję w jego obronie. Bo to MÓJ związek.
-
Historia nie z tej ziemi. Ja, członek ZK z wieloletnim stażem, nagle stałam się orędownikiem PKPRu! A dlaczego? Bo nie lubię wściekłych i nieuzasadnionych ataków na zasadzie - wiem bo wiem i już. PKPR ma za uszami, ale ZK też. PKPR może i powstał z niczego, jest na początku swojej drogi, ale z tego nie wynika, że jest we wszystkim do niczego. Tylko jedno mnie dziwi: czemu PKPR jest taki obojętny na ataki? Siedzi zamknięty w swojej norce i nic go nie obchodzi, że się go opluwa. Na dogo jest chyba tylko jedna osoba z PKPR, mianowicie Marzena. I Marzena jest sama. Mądra z niej dziewczyna, ale w obliczu zmasowanego ataku niewiele może. Ale sie stara.
-
Co do tego nie mam wątpliwości.
-
Dlatego w Krakowie ograniczono wyszynk podczas wystawy. I słusznie. Ale buteleczkę można sobie prywatnie nabyć w sklepiku.
-
Na to wygląda. Na korzyść PKPRu przemawia fakt, że nie chce wydać rodowodów w niejasnej sytuacji.
-
Ja nie mam kiedy chodzić do schroniska. Może podczas urlopu tam wpadnę.
-
U psów z X grupy (charty) pierwsza cieczka zwykle się zdarza ok. 18 mieś albo i później. Tak mówi koleżanka. Moje sunie ONki zwykle dostawały pierwszej cieczki w wieku ok. 10 mieś.
-
Oryksie! Poczytaj sobie inne wypowiedzi Axusi. Ona tak zawsze. Na mój ZK też napada, Wszędzie widzi czające się zło i niską chęć zysku. Jakoś nie spotykam się z atakami PKPRu na ZK - a odwrotnie to owszem. Na ogół mamy do czynienia z pomówieniami i ogólnikami. I totalnym gołosłowiem. [I]Ten plebs [/I]- dla mnie ten passus jest jasny. Plebs, z którym należy walczyć, to PKPR. Nie ma mowy o dyskusji czy porównaniach. Są tylko inwektywy. Szkoda, że nie angażują się na tym forum ludzie z PKPR. Może by mieli coś do powiedzenia na swoją obronę? Na razie w obronie PKPRu stają osoby, które o tej organizacji niewiele wiedzą, ale widzą, że zarzuty formułowane przez atakujących są nie na poziomie.