-
Posts
1751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Mraulina
-
[quote name='Chefrenek']Dziwne to pkpr...ocena bdb z medalem.:-o[/QUOTE] Zdaje się, że sędziował jakiś zagranicznik. U nas, w Krakowie, taki usiłował dać złoty medal w szczeniakach! Na szczęście gospodarz ringu wkroczył brutalnie.
-
[I]Rozszczp podniebienia to wada wrodzona i nic się nie da zrobic-absolutnie nic-do tego psy z tym problemem mają problem przy jedzeniu-co ta osoba wie o tym?[/I] Gdyby to był roaszczep podniebienia, suczka umarłaby niedługo po urodzeniu. Nie byłaby w stanie ssać. Szczenięta z tą wadą zawsze umierają. To najwyżej rozszczep wargi. Spokojnie.
-
I jak? Co z kotą?
-
Ja moim psom tylko pazurki obcinam, i to zimą, bo wtedy se nie ścierają.
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Mraulina replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
Zagląda, zagląda. Spoko. -
[quote name='Mona4']Tylko ze nawigacja mi mowila ......skręc w lewo .skrec w lewo .skrec w lewo a tam pioruna byla droga jednokierunkowa:evil_lol:[/QUOTE] Nawigacja łże jak pies. I wyprowadza w pole. Bardzo bym ją chciała mieć.....
-
[quote name='bajadera'][B]Mraulina[/B], ta grupa "N" jest też na wystawach w innych krajacH FCI. To było dostosowanie naszych przepisów wystawowych do zasad FCI. Dlatego w Poznaniu 2006 gończy polski był jeszcze w tej grupie "N".[/QUOTE] Zgadza się. Ale wcześniej jej w Polsce nie było. Gończy wtedy jeszcze nie podpadał pod przepisy FCI, bo oficjalnie nie był uznany. Podpadał pod przepisy lokalne - stąd wczesniejsza zmiana wzorca (umaszczenia!) odbyła się tak szybko i bezbolesnie. I jeszcze jedno - mamy KW dla tazy i tajgana! KW prowadzi się teraz w zasadzie tylko dla ras krajowych (bez PONa), ale dla tych zrobiono wyjątek. Dlatego P. Supronowicz wpisze pieska na KW N! I dobrze! Suczka jest chyba jeszcze w Tulparze. Ale wróćmy do naszych biewerów.
-
O, nie! ...................... Pozwolę ci się dalej ośmieszać.
-
Nie masz racji. O utworzeniu tzw. Grupy N Związek podjął decyzję wiosną 2006. Dotyczy ona nie tylko tajganów, ale też np. tazi, moskovskoi storozevoi, bolonki cvietnoi, veo, boerboela itd. Te psy po raz pierwszy były wystawiane na światówce w Poznaniu 2006. (No, za komuny na wystawie mnar w Poznaniu moskwiciny już się pojawiały, nie wiem, na jakie zasadzie!). A sprawę przeforsował p. Błaszkowski, m. in. dzięki osobistym kontaktom z przewodniczącym FCI i poparciu mocnej grupy polskich sędziów. P. Błaszkowski jest na forum. On wszystko wyjaśni. On ma oprócz tajganów jeszcze tazi i sloughi. Całą bandę. A jego siostra ma koty, bodajże cornishe. Taka hodująca rodzinka!
-
Strasznie bym chciała zobaczyć wystawę PKPR. Gdzieś na daleką północ nie pojadę, ale do Chorzowa jakoś dotrę. I obejrzę moje ukochane biewery.
-
Myślę, że pierwsze biewery były często krzyzowane z yorkami. Gdyby za daleko brnięto w inbredy, mialibyśmy rasę kalek. Niestety - do dzisiaj nie wiem, jak dziedziczy się trójkolorowe umaszczenie. Być może trójkolorowe yorki rodziły się wczesniej i później, ale jako nietypowe dla rasy były eliminowane z hodowli - usypiane albo sprzedawane jako pety. Wydaje mi się, że jednak biewery mają szanse na rejestrację w FCI. Za dużo ich, żeby problem można było pominąć. Gdyby biewery zaczęto rejestrować np. w Rosji w RKF, to pieska z rodowodem RKF można w Polsce zarejestrować i wystawiać! Niedawno z Kirgizji przyjechała suczka - tajganka. Odbywa teraz kwarantannę w hodowli Tulpar. Będzie ona przebywać w hodowli p. Supronowicz i p. Borkowskiego. Kirgizja nie należy do FCI - ale suczkę w Polsce zarejestruje się na KW. Bo rodowód kirgiski suczka ma! Poza tym - kto by się oparł p. Supronowicz! :mad:
-
SOS SFORA w Krakowie zaczyna działać!!!!
Mraulina replied to SOS Sfora's topic in Fundacje i stowarzyszenia
SOS SFora: Czekam na ludzi ,którzy są mają chęć coś zrobić w sprawie zwierząt w Polsce,a nie tylko wszczynać kłótnie,więc proszę po raz wtóry króliczku pokicaj na inne pole bitwy.:-o A ja takich ludzi zapraszam do TOZ, Fundacji Zwierzę Nie jest Rzeczą i Fundacji Zwierzęta Krakowa. -
Sunia kryta tylko z dwoma ocenami-bdb i dosk???
Mraulina replied to anastar1's topic in Prawa hodowlane
Nic mi o tym nie wiadomo. Wiem natomiast, że rzadko się zdarza, aby pewne rasy (buldogi ang. i frr.) rodziły siłami natury. Prawie wszystkie porody są poprez cesarkę. Tak powiedziała mi właścicielka buldożki fr. - vetka. Dla mnie to makabrą trąci. -
Visenno - nic dodać, nic ująć. Psy się hoduje, psy się sprzedaje. Nie ma w tym nic zdrożnego, o ile psy są hodowane mądrze (rodowody, odpowiedni dobór rodziców) i nie robi się im krzywdy. Ktoś tu po prostu umiera z zawiści. Może ja sama dorobię się kiedyś biewera?
-
Wróc do organizowania swojej pseudoorganizacji, SOS. W dziale - Prawo.
-
Na dogo to się różne rzeczy czyta.
-
Sprawdziłyście IP? :mad:
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Mraulina replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Zaniedbanie. -
O kryciu decyduje ZK, a nie weterynarz i jego świadectwo. Kiedy w grę wchodzi pokrycie starej suki, zwykle wymaga się doprowadzenia jej na przegląd na sekcję. Opiniuje wniosek kierownik sekcji. Teoria teorią - działam w ZK już jakieś 20 lat i nigdy się z taką liczbą miotów od jednej suki nie spotkałam. Maksysmalna liczba miotów - 6. Poza tym - sprawa liczby szczeniąt w miocie. 1-3 szczeniaki nie wyczerpią suki. Dobry i uczciwy hodowca w przypadku licznych miotów dokarmia szczenięta, dba o sukę. Sprawa możliwości zbycia szczeniąt (jak już nieraz pisałam, ze zbytem szczeniąt rodowodowych ras popularnych, takich jak moje ONy, są problemy, i to duże!) ogranicza zapały hodowlane. Wy jesteście teoretykami - ja praktykiem. Miałam sytuację, kiedy miot 5 szczeniąt roznosił mi chałupę, a nabywców - [COLOR="Red"]poważnych[/COLOR] - jakoś na pieski nie było. Bo pseudohodowcy sprzedawali szczeniaczki za połowę ceny wyznaczonej przeze mnie.
-
Pani Zosia Mrzewińska najlepiej ujęła to, o co chodzi. Wracając do filmiku - para starszych ludzi kupiła se pitbula, z którym nie umiała sobie poradzić. Można wiedzieć, po jaką choolerę?
-
[quote name='infers1995']I co się dziwić że psy ras uznawanych za "agresywne" atakują ludzi. Moim zdaniem żaden pies nie rodzi się agresywny.. Agresję wzbudza człowiek! Przez nie odpowiednie wychowanie. Zgadzam się z tym że są rasy psów bardziej podatnych na agresje typu:rottek, pitbull... To co robili temu psu na filmie to skandal![/QUOTE] Niestety - wieloletnie doświadczenia hodowców mówią wyraźnie, że agresja jest cechą dziedziczną. Dlatego zgodnie z przepisami ZKwP eliminuje się z rozrodu egzemplarze agresywne. I niestety na agresję i podwyższenie progu odczuwania bólu była ukierunkowana hodowla niektórych ras.
-
[B]Wklejam to, co napisałam w innym temacie.[/B] Suka zarejestrowana w ZK może rodzić w zasadzie raz do roku, po zakończeniu rozwoju fizycznego. Czyli daje maksymalnie 6 miotów. O odstępstwach od reguły decyduje ZK, wydając w tej sprawie indywidualne decyzje. Większość suk hodowlanych ma 1 miot (a tak!). Bo większość hodowców, zarejestrowanych w ZK, to właściciele jednej suki. Zwykle po jednym miocie się im odechciewa. Hodowli, które mają więcej suk hodowlanych, jest niedużo, a wielkich, kojcowych hodowli - bardzo mało (i Bogu dzięki!). Fakt - najbardziej rentowne są pseudohodowle. Tam koszta odchowu szczeniaczków są niskie (bo kto by dokarmiał liczne mioty, odrobaczał, szczepił, że już nie wspomnę o tym, że cieżarna suka też może być karmiona byle czym!), nie wydaje się forsy na wystawy, metryczki itp. Efekt - miot rodowodowych owczarków niemieckich po doskonałych rodzicach trudno sprzedać, bo pseudohodowny zbywają swoje zakrzywiczone, zarobaczone i zagłodzone szczeniaczki po dużo niższej cenie. A suka może rodzić dwa razy do roku - i nikt się jej stanem nie przejmuje. Pseudohodowle działają poza wszelką kontrolą.
-
Suka może rodzić [B]w zasadzie[/B] raz do roku, po zakończeniu rozwoju fizycznego. Czyli daje maksymalnie 6 miotów. O odstępstwach od reguły decyduje ZK, wydając w tej sprawie indywidualne decyzje. Większość suk hodowlanych ma 1 miot (a tak!). Bo większość hodowców, zarejestrowanych w ZK, to właściciele jednej suki. Zwykle po jednym miocie się im odechciewa. Hodowli, które mają więcej suk hodowlanych, jest niedużo, a wielkich, kojcowych hodowli - bardzo mało (i Bogu dzięki!). Fakt - najbardziej rentowne są pseudohodowle. Tam koszta odchowu szczeniaczków są niskie (bo kto by dokarmiał liczne mioty, odrobaczał, szczepił, że już nie wspomnę o tym, że cieżarna suka też może być karmiona byle czym!), nie wydaje się forsy na wystawy, metryczki itp. Efekt - miot rodowodowych owczarków niemieckich po doskonałych rodzicach trudno sprzedać, bo pseudohodowny zbywają swoje zakrzywiczone, zarobaczone i zagłodzone szczeniaczki po dużo niższej cenie. A suka może rodzić dwa razy do roku - i nikt się jej stanem nie przejmuje. Pseudohodowle działają poza wszelką kontrolą. Przepraszam za dygresję.
-
Hodowla, czy to rejestrowana, czy nie, jest opodatkowana. Amen.