-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
4-mies. mix labka AKSA-mitka! JEDZIE DO DOMKU!
gallegro replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Ręce opadają, dziś podeszła do mnie kobieta "zgłosić, ze [B]w sąsiedniej wsi wyrzucono psa z samochodu[/B] i on czeka juz kilka dni na szosie" :angryy: :-( I [B]co ja moge zrobić?[/B][/QUOTE] Przeprowadź się do miasta :shake:. Przepraszam, ale odkąd sam zamieszkałem na wsi, borykam się z identycznymi problemami... Z drugiej strony... pomyśl, co byłoby, gdyby nie tacy ludzie jak Ty... Ile psów straciłoby życie z zimna, głodu, wycieńczenia, pod kołami samochodów, czy z rąk tubylców/zwyrodnialców :shake: -
Przepraszam, nie mam czasu wertować całego wątku :oops:. Czy sunia ma wyróżnione Allegro? Czy oprócz fotek istnieje jakiś film z jej udziałem? Z "marketingowego" punktu widzenia jest to nader istotne. Jeśli piszę o rzeczach oczywistych - przepraszam :roll:. Alisia jest bardzo podobna do mojej niedawnej tymczasowiczki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/sonia-szczeniaczek-wyrzucony-z-samochodu-145845/[/url] A z poniższego Allegro miałem duży odzew: [url=http://www.allegro.pl/item734650133_sonia_slodki_szczeniak_do_pokochania_od_zaraz.html]SONIA - słodki szczeniak, do pokochania od zaraz. (734650133) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Niestety, wszystkie kontakty już nieaktualne... A teraz do rzeczy... Jeśli uda mi się wyadoptować obecną tymczasowiczkę Kropkę, mógłbym spróbować pomóc Wam w tej trudnej sytuacji. Moje psiaki, a szczególnie Benia, w odróżnieniu do Dory, jest bardzo przyjacielska i opiekuńcza. Żeby było śmieszniej, Dorkę też mamy i ona również nie pała miłością do "nieproszonych gości", choć nie jest tak zawzięta ;). Dorki tak mają ;). Kropka nie ma swojego wątku, ale na wątku Beni jest fragment poświęcony właśnie jej (począwszy od wpisu 353): [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/ofiary-statystycznego-quasi-katolika-benia-w-nowym-domu-133434/index36.html[/url] A tutaj Allegro Kropki: [url=http://www.allegro.pl/item760060028_kropka_mlodziutka_malenka_sunia_w_kropki.html]KROPKA - młodziutka, maleńka sunia w... kropki. (760060028) - Aukcje internetowe Allegro[/url] A może któraś Ciotka biegła w robieniu netowych ogłoszeń mogłaby nam pomóc... Z potencjalnym transportem suni do nas nie byłoby żadnego problemu. Wiem, wiem, patrząc na to z boku, można by odnieść wrażenie, że to taki maleńki dogomaniacki "szantażyk" :diabloti:, ale tylko w taki sposób jestem w stanie pomóc...
-
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
gallegro replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy']włoski sa juz na czole a na plecach powoli gdzieniegdzie zaczyna odrastac podszerstek(...)[/QUOTE] Jeszcze trochę, a będzie z niej kudłacz ;). Już teraz widać ogromną różnicę. -
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
gallegro replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka'](...)Państwo na bieżąco czytają wątek :p[/QUOTE] Zapewne dlatego przelana kwota jest adekwatna do poniesionych kosztów ;). Niniejszym dziękuję darczyńcom za ten gest płynący z serca. Mało kto chciałby sobie głowę zawracać jakimś "gremlinkiem", a jednak dzięki łańcuszkowi ludzi dobrej woli, Pola ma szansę stać się zdrowym, wesołym psiakiem, grzejącym doopkę w kochającym domku. Oby jak najszybciej... -
[quote name='Ewa Marta'](...)Przyszło mi do głowy, że [B]los specjalnie postawił na Waszej drodze Beniusię[/B], żeby pomagała Wam w dalszej wspaniałej działalności dla tych wszystkich skrzywdzonych bid. (...)Wystarczyło jedno Twoje słowo, żeby natychmiast odpuściła podchodzenie do Kropki.(...)[/QUOTE] Odnosimy dokładnie to samo wrażenie... Benia reaguje nie tylko na komendy, ale potrafi doskonale odczytywać nasze intencje wyrażone jedynie gestem, tonacją głosu, czy też mimiką twarzy. Ja również spotkałem wiele psów na swojej drodze, ale Benia rzeczywiście jest ewenementem... Zresztą niech sama Wam to powie... ;) E tam, a co w tym takiego dziwnego...? Że co... że jestem trochę bardziej kumata od mniej kumatych ode mnie? :roll: No może troszkę :cool1: A tak w ogóle, to chciałam zauważyć, że to mój wątek i ta mała kropiasta brzydula niech spada na swój :cool3: Że co, że jeszcze nie ma? No tak, wujek jest mistrzem obiecywanek :razz: Zaraz, zaraz, coś mi tłumaczy, że Kropki nie było, więc nie założył... No ale dziś znów jest, więc nie ma co się o...przać, tylko zrobić co się obiecało. Tłumaczy się, że ma dużo pracy przy remoncie, ale mnie tym oczu nie zamydli :razz:. Prawie do południa ganiał po posesji za tym "wielokropkiem", jak by było za czym. Buty i spodnie mokre ma do kolan, ale to jego sprawa... Ja rozumiem, że nakarmił ją, pomiział po brzuchalu, ale żeby od razu brać to paskudztwo na ręce i zanosić do domu :crazyeye:. O.K. lubię go, więc mu wybaczam, ale... szlag mnie trafił, kiedy ją położył na moim fotelu :mad:. Nie żebym była zazdrosna (w końcu tak naprawdę to nie ma o co), ale wyświni mi mój kocyk, a posprzątać to już nie będzie komu. Racja, ciocia sprzątnie jak wróci z pracy. Poproszę ją, żeby przekonała wujka, że mała musi odejść. No bo po jakiego grzyba potrzebna nam konkurencja... I tak czasem nie mogę się dopchać na ulubione posłanie, czy po smakoszka. A tu jakby nie było, jedna gęba więcej do wykarmienia. Pobawić się O.K, nawet pozwolić zjeść puszkę pysznego mięska na moich nienapasionych oczach, ale żeby zaraz gadać do niej miłe słówka, głaskać wszędzie gdzie się da... A ja to co... przecież krowie spod ogona nie wypadłam :roll:. Leży teraz ta lafirynda na kocyku w moim nowym (niewykończonym) pokoju, a ja z Bonusem i Dorką musimy patrzeć na to przez szybę... Zezłościło mnie to, więc nadgryzłam kawałek deski, z której ma być zrobiony nasz sufit, ale wujek spojrzał się na mnie tak, że wolałam dać spokój :razz:. Zresztą, Kropiasta wcześniej czy później (wolałabym wcześniej :diabloti:), pójdzie sobie do swojego domu, a na brzydki sufit będę się patrzeć jeszcze kupę lat. A, i jeszcze jedno... podpowiedzcie wujkowi, żeby jak najszybciej ogłaszał gdzie się da, że jest takie "cudo" do adopcji. No i same cioteczki również się rozejrzyjcie za domkiem dla niej, o ile jeszcze mnie lubicie i nie chcecie mojej zguby (krokodyla odpuszczam, choć u nas w stawie mógłby sobie spokojnie mieszkać) ;). Chwila moment!!! - Wujek odpycha mnie od kompa - muszę spadać. Pozdrawiam wszystkich moich wielbicieli :loveu:. Cała Benia... A Kropka śpi w najlepsze na kocyku i wydaje się być nieco rozluźniona. Po wniesieniu jej do domu wskoczyła na parapet i chciała wyskoczyć przez okno. Była przerażona... Potem było już lepiej, zaufała mi i nawet sama podchodziła do wyciągniętej ręki, w której raz po raz znajdywały się smakoszki, parówki i takie tam ;). Na koniec obiecankuję, że nowy wątek założę, no chyba, że pewna sprawa się wyjaśni... Nie napiszę o co chodzi, żeby nie zapeszyć...
-
Podobnie jak Benia na początku, Kropka nawiała z posesji :shake:. Dawno nie sprawdzałem ogrodzenia i być może coś się "rozszczelniło" :roll:. Mam jednak nadzieję, że ponownie uda nam się ją zwabić. Dziś po dłuższym czasie udało mi się zaskarbić jej względy na tyle, że pozwoliła się podrapać po szyi i pomiziać pyszczek ;).
-
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
gallegro replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Czy Pola ma Allegro? Jeśli nie, postaram się zrobić w najbliższym czasie. GB, jakby co, skrobnij coś na temat jej aktualnego stanu zdrowia (w pigułce) i perspektyw na przyszłość (leczenie, koszty i inne takie...). Myślę, że trzeba bez owijania w bawełnę, żeby nie było nieporozumień... -
[quote name='gallegro'](...)Ponieważ przed weekend'em Sonia pojechała do nowego domku, teraz [B]w planach mamy zwabienie kolejnej bidnej, kilkuletniej suni[/B] i tak jak w przypadku Soni, [B]mamy nadzieję, że Benia pozwoli jej poczuć się jak "u siebie"[/B].[/QUOTE] Słowo się rzekło... Ma na imię Kropka, a zawdzięcza je nietuzinkowemu umaszczeniu. Jeśli zaś chodzi o Benię, jest niesamowitą terapeutka. Po kilku minutach przerażona sunia bawiła się z nią jak "stara" znajoma :crazyeye:. Wyglądało to tak, jakby przez pewien czas "tłumaczyła" Kropce, że ona również była w podobnej sytuacji, a teraz :cool1:. Wieczorem założę suni osobny wątek. Będzie też film, na którym Benia bawi się z Kropką. Tymczasem kilka fotek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/206/2bb210c43d119449.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/202/cd5e4b0bf0adfb10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/206/f6b9efedb94b57f5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/206/612e8251ee495c3d.jpg[/IMG][/URL]
-
Dobry wieczorek wszystkim, którzy mnie lubią :p U mnie wszystko w porządku. Korzystam z ostatnich ciepłych dni i codziennie bierzemy z Bonusem kąpiel w stawie. Ostatnio nawet Dorka się z nami wykąpała. Była w niełasce u wujka i cioci, to się skumplowała ze mną i z Bonusem :eviltong:. Nawet ostatnio nie krzyczy na Bonusa, że on się ze mną bawi:lol:. No bo parę dni temu to Dorka z Kamą strasznie narozrabiały. One się nie lubią i wychodzą na dwór na zmianę. Ale ostatnio jak Kama wracała do domu, to Dorka, zamiast jak zwykle schować łeb pod stół, to wyskoczyła, prześlizgnęła się wujkowi między nogami i złapały się z Kamą. A że Kama do dziś pamięta jej tą dziurę na kolczyka, którą jej Dora zrobiła w zeszłym roku, to chciała się odegrać no i straszliwie zaczęły się gryźć. Wujek już myślał, że się pozagryzają na śmierć :roll: Dorka siedziała na Kamie, potem Kama na Dorce, krew się lała, Kama miała cały pysk we krwi, a Dorka oprócz pyska, przednie łapy i bok. Hihi, żebyście widzieli tą akcję :evil_lol:. Kama jedzie na plecach ciągnięta za nogi przez wujka, a Dorka na niej :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. No i po tej akcji wujek się strasznie obraził na Dorkę i na Kamę. A Kama na wujka, że ją za te nogi ciągnął :diabloti: Dorka już się z wujkiem dziś przeprosiła, ale Kama nadal obrażona. Udaje, że nie słyszy, jak się ją woła i odwraca się tyłem. Nie pozwala się też głaskać. Gupia. Po co się z Dorką gryzie? Ja się nie lubię z nikim gryźć ani kłócić. Lubię wszystkie nasze psy i nawet Juranda, który ciągle zrzędzi. Ale najbardziej lubię Bonusa :loveu:. Tylko nie mówcie Dorce, bo go znowu wytarga za uszy ;). A, jeszcze zapomniałam napisać, że obu dziewczynom nic nie jest. Kama wyszła bez szwanku, a Dorka ma malutką dziurkę na czole. No to wreszcie są kwita :p Z psiejskim pozdrowieniem Benia
-
Malina przypomina mi naszego tymczasa, Bisia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/bisiek-zabrany-z-adopcji-scislej-z-ulicy-nareszcie-znalazl-dom-z-sercem-107139/[/url] Nawet obróżka identyczna... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/170/e97a1d111e8a3eb0.jpg[/IMG][/URL]
-
4-mies. mix labka AKSA-mitka! JEDZIE DO DOMKU!
gallegro replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Malagos, pamiętasz naszą Benię? Przecież to, wypisz-wymaluj, nasza dzikuska, tylko młodsza: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/ofiary-statystycznego-quasi-katolika-benia-w-nowym-domu-133434/[/url] Namawiam do nakręcenia krótkiego filmiku i wrzucenia linku do ogłoszeń. W przypadku młodych, ładnych i wesołych psiaków, ten sposób jest nader skuteczny. -
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
gallegro replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema'](...)Moja sucz, by ją nosem wchłonęła..:mad: zero instynktu macierzyńskiego :roll: ostatnio wet stwierdził, że to dlatego że jest ciachnięta :mdleje:[/QUOTE] Polemizowałbym, choć jak się mówi, wyjątki potwierdzają regułę... Benia (czarna sunia z filmu) jest ciachnięta, a instynkt macierzyński ma ponadprzeciętny. No chyba, że to właśnie ona jest wyjątkiem... -
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
gallegro replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Obiecany filmik: [url=http://www.youtube.com/watch?v=DDa5CvpzJiI]YouTube - Pola 19 09 2009[/url] -
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
gallegro replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/197/27069a8c515fcc0d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/197/5f0b5c2e2d3a49fe.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/198/4e7936f605339544.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/197/131c1a89545c379f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/202/143094804cd3777d.jpg[/IMG][/URL] -
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
gallegro replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Niebawem wrzucę kilka dzisiejszych fotek "gremlinka", a może i krótki filmik. -
[quote name='Ewa Marta']Ja odbieram Benię jak terapeutkę. Każdą bide przygarnie, zaopiekuje się, wskaże drogę postępowania. To taki przekochany przewodnik zagubionych czworonogów(...)[/QUOTE] Trafiłaś w samo sedno... Żeby jednak nie było, że Benia to ideał, przytoczę ostatnie zdarzenie... W ciągu kilku minut mojej nieobecności, zeżarła sporą część telefonu, który trafił do serwisu :cool3:. O innych pomniejszych przedmiotach nie wspomnę :razz:. Ale to i tak nie zmienia faktu, że Benia jest wspaniałą sunią :p.
-
[quote name='elmira'](...)A czy Benia potrafi się tak na serio zdenerwować?[/QUOTE] W stosunku do psów jeszcze się nie zdarzyło, choć przez siatkę potrafi obszczekiwać dokarmiane przez nas "lokalne" psiaki. W stosunku do innych psów Benia to uosobienie łagodności, cierpliwości i rozsądku. Zawsze ustępuje pola, nie dając się sprowokować. Jeśli chodzi o obcych ludzi to potrafi zaszczekać, ale bez wyraźnej wrogości. No i żaden z pozostałych naszych psiaków nie potrafi wyrazić wdzięczności w taki sposób jak Beńka... Ponieważ przed weekend'em Sonia pojechała do nowego domku, teraz w planach mamy zwabienie kolejnej bidnej, kilkuletniej suni i tak jak w przypadku Soni, mamy nadzieję, że Benia pozwoli jej poczuć się jak "u siebie".
-
Sonia-szczeniaczek wyrzucony z samochodu. Ma dom
gallegro replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Sonia doskonale zniosła 3 godzinną podróż. Najpierw z zaciekawieniem wyglądała przez okno, a kiedy ogarnęło ją znużenie, smacznie pospała. Swojego nowego kumpla przyjęła bez entuzjazmu, ale czemu się dziwić, kiedy ten z zapałem okładał ją po pyszczku wielkim mokrym jęzorem :razz:. Nowi opiekunowie są nią zachwyceni. Na jutro zaplanowana jest wizyta u weta.