-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
>AśkaK. Pomijam fakt, czy diagnoza była słuszna. Swoją drogą lekarze w Psim Losie powiedzieli (wg opinii P. Orzechowskiego), że Mercedes prawdopodobnie czeka wózek, ale nie było mowy o eutanazji... Wybacz, ale nie masz doświadczenia w opiece nad sparaliżowanym psem, dlatego nie wypowiadaj się autorytatywnie na ten temat. Mogę podać kilka przykładów wózkowych psiaków, które świetnie sobie radzą, a ich opiekunowie chętnie powiedzieliby co myślą na temat ich potencjalnej eutanazji. Są to" - wspomniana Aksica - Czaruś - Fuksik - Oskarek - Wedelek, który niestety nie trafił jeszcze na odpowiedzialnego opiekuna, ale to tylko kwestia czasu. A może zadzwoń do Psiego Losu i zaproponuj im konsultację Wedelka na Książęcej (sorry) :shake:. Skoro Pan Orzechowski wiedział najlepiej o ustaleniach odnośnie konsultacji i w chwili obecnej jest oburzony tym co się stało, to chyba jednak mam prawo pisać o bezpodstawnej eutanazji (nie tylko z medycznego punktu widzenia). I jeszcze jedno... to co dla niektórych (np. autorytetu ortopedii) z medycznego punktu widzenia jest beznadziejnym przypadkiem, dla dogo[B]maniaków[/B] nie jest tak jednoznaczne. Nie dziw się zatem naszej reakcji na zaistniałą sytuację. Wczoraj P. Orzechowski wspomniał mi, że Wedelek od niedawna potrafi unieść ogonek i machać nim jak wycieraczką w samochodzie. Coraz więcej porusza łapkami. Podobnie Czaruś robi postępy jeśli chodzi o sprawność ruchową (potrafi stać na 3 łapkach). Gdyby ta poprawa zaowocowała tylko kontrolowanym wypróżnianiem, byłby to wielki sukces. Kilka miesięcy temu pewna sunia po wypadku miała nigdy nie stanąć na łapki (opinia specjalistów), a po 4-ch tygodniach wstała i chwiejnym krokiem poszła, ku zdziwieniu obserwujących ją lekarzy... Niezbadane są siły natury... I na koniec... nie mogę zrozumieć dlaczego Pani X nie zadzwoniła do Psiego Losu z informacją o planowanej eutanazji. Jak już wcześniej ktoś napisał, wymagała tego zwykła kurtuazja... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Na Kundelku ukazała się informacja, że sunia collie z Pabianic (nowe imię FARCIA) jedzie jutro do swojego nowego domku! Nie pamiętam tak szybkiej adopcji... Aga, pewnie się ucieszysz... Taka informacja potrzebna była nam wszystkim przed snem... Szkoda tylko, że Mercedes "musiała" odejść... <'> <'> <'> -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='AśkaK']...Gallegro, ja nie rozumiem, przypuszczenia i krzyki wszyscy tu głośno wygłaszają, natomiast rzetelnej informacji nie chce się ujawnić.[/quote] AśkaK, masz dużo racji... jak zwykle w takich sytuacjach adrenalina utrudnia racjonalne myślenie. Nie podam tych informacji z kilku powodów: - pochodzą od jednej "strony" - nie wskrzeszą Mercedes - spowodują eskalację emocji Proponuję zaczekać na Przyjaciel_koni, która przysłuchiwała się rozmowie. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='AśkaK']...Tak jak ktoś już napisał, trzymajmy się faktów. Będę wdzięczna za opinię z Psiego Losu. Jak na razie sytuacja została przedstawiona na gwałt, od zadniej strony żeby brzydko nie powiedzieć.[/quote] Pan Orzechowski w rozmowie tel. nie krył zdziwienia, że nie został powiadomiony o zamiarze uśpienia suni. Przed chwilą rozmawiałem z Przyjaciel_koni (nie może pisać na wątku z przyczyn technicznych), która była świadkiem rozmowy Pani z Zielonki z P. Orzechowskim. Potwierdziła, że treść rozmowy jednoznacznie sugerowała, że Mercedes pojedzie tylko na konsultację i ew. operację. Stwierdziła też, że Pani zrobiła na niej bardzo pozytywne wrażenie. Jej zdaniem, byłaby ostatnią osobą, która chciałaby skrzywdzić sunię. Być może zaufała diagnozie postawionej przez lekarza z Książęcej i z bólem serca podjęła decyzję o eutanazji. Można dyskutować, dlaczego nie powiadomiła Psiego Losu, gdzie z całą pewnością sunia mogłaby liczyć na opiekę w takim stanie. Nie wiemy z całą pewnością jak potoczyłyby się wypadki, dlatego trudno jest powiedzieć, czy sunia miała jeszcze szansę... Do Przyjaciel_koni mam całkowite zaufanie, dlatego wierzę, że Pani podjęła tę decyzje z bólem serca... -
Zacząłem pisać opis do aukcji i doszedłem do wniosku, że nie znam metody na uwiarygodnienie podpisów :razz:. Zakładając, że będą licytować dogomaniacy, wszystko O.K., ale jeśli ktoś chciałby nas przebić, może mieć wątpliwości. Może macie jakieś doświadczenie w tym względzie? Może któraś ciotka zrobiłaby ładny "wciągający" opis. PS. W tych dniach przeżywam trudne chwile związane z pewnym tragicznym wydarzeniem. Chodzi o uśpionego (raczej zamordowanego) psa. Sorry, ale mam trudności z racjonalnym myśleniem :shake:.
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beata25']Pani z Zielonki podjela decyzje na podsawie konsultacji z jednym z najwybitniejszych lekarzy (bylo ich dwoch). Ksiazeca nie robila badan, opierala sie na tych udostepnionych przez Psi Los. Pani miala swiadomosc ze pies moze wrocic do PL. Ps ponoc pies nie cierpial tylko dlatego ze byl na silnych srodkach przeciwbolowych, a PL psa nie uspil poniewaz Mercedes nalezala do Pani z Zielonki i tylko ona miala prawo wydac dyspozycje co do eutanazji, a ona przed ta trudna decyzja chciala jeszcze to skonsultowac z innymi lekarzami.[/quote] Ad 1. Nie znam wybitnego specjalisty zatrudnionego w znanym szpitalu-lecznicy, który stawia "odpowiedzialną" diagnozę na podstawie wyników badań wykonanych w innej placówce. Poza tym przy tego typu urazach zdarzają się przypadki powrotu psiaka do niezłej kondycji, wbrew wcześniejszym przypuszczeniom. Jeden miał miejsce właśnie w Psim Losie. Ad 2. Pani nie tylko miała świadomość, ale sama taki scenariusz zaproponowała. Mercedes miała jechać na Książęcą na konsultację i ew. operację, dlatego była na czczo. Dzień wcześniej w rozmowie w Psim Losie (jedna z wolontariuszek była jej świadkiem), uzgodniła, że bez względu na wynik konsultacji, sunia wróci do lecznicy ze względu na brak specjalistycznych pomieszczeń na Książęcej. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś zna odpowiedz na poniższe pytania?: Czy Pani z Zielonki podjęła decyzję na podstawie ustnej informacji przekazanej przez (przypadkowego) lekarza z Książęcej? Czy Ksiązęca wykonała (drogie) specjalistyczne badania suni, czy postawiła diagnozę "na oko"? Czy Książęca dysponowała wynikami badań wykonanych w Psim Losie? Czy Pani miała świadomość, że Mercedes mogła w każdej chwili wrócić do Psiego Losu? W zależności od odpowiedzi na powyższe pytania, zdecyduje o dalszym moim postępowanie w tej sprawie... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
M O R D E R C Y !!! Brak mi słów............... sunia jest (była :-() bardzo podobna do mojego Bonusika. Ja również uważam, że tej sprawy nie można tak zostawić. Takich zwyrodnialców powinno się przykładnie karać !!! Od początku martwiłem się o Mercedes, ale byłem pewien, że w Psim Losie jest bezpieczna... MERCEDES <'> <'> <'> -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='modliszka84']...chyba że ktoś się nie zgadza, aby psy jechały do Niemiec.... :roll: to nie będę pisać.[/quote] Myślę, że w przypadku trudnych adopcji, może to być rozsądną alternatywą. Wiem, że taki pomysł był już wcześniej dyskutowany i wstępnie zaakceptowany. Czaruś już przetarł szlak i z tego co wiem, bariera językowa nie ma w tym wypadku istotnego znaczenia :lol:. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olesia.b']Paluch już zawiadomiony. Jutro jadę wywieszać ogłoszenia. Strasznie to daleko, mam nadzieję, że trafię do domu ;) . To zależy komu sunia się zgubiła, jeśli starszym ludziom, to internet może nie wystarczyć. Rozejrzę się na miejscu - może będzie tam sklep ZOO albo lecznica. Tam też wywieszę.[/quote] Olesia, kochana jesteś - dzięki :Rose: W internecie mogą zobaczyć info o suni sąsiedzi, znajomi lub rodzina właścicieli. Od przybytku głowa nie boli ;). -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Diana na Allegro: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=156154215[/url] Mam nadzieję, że odezwie się właściciel suni. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury']...ja powiem szczerze, że ułamek sekundy pomyślałam o Psim Losie, ale szybko przestałam zważywszy na to ile tam się teraz dzieje i że brak miejsc... ...chciałam dzwonić do schroniska aby wydano nam sunię jako fundacji, ale poproszono mnie abym tego nie robiła...żeby mozna było pomóc innym psiakom z tego schroniska... nic więcej nie mogłam zrobić jak nagłośnić sprawę i zaoferowac drobną pomoc AFN-u...niestety[/quote] Aga, pomyślałem dokładnie o tym samym... biłem sie z myślami... a kiedy napisałaś, że sunia trafi do Psiego Losu, pomyślałem sobie - fajnie... ale za chwilę przyszła refleksja, że miałem obiekcje... ponownie popatrzyłem na cierpiąca sunię i... no właśnie ... poczułem sie strasznie... :-(. Boshe, dobrze, że nie miałem w zasięgu ręki ludzi, którzy kazali czekać suni do poniedziałku :shake:. Nie wiem jak bym wtedy zareagował :shake:. Jeśli chodzi o kwestie nagłośnienia tej sytuacji powiem Ci tylko tyle, że juz miałem gotowy tekst do zatwierdzenia, ale... no właśnie... na wątku pojawiło sie info, żeby nie dzwonić na własną ręka... Z jednej strony rozumiem... wolontariusze boją się o stosunki z kierownictwem schroniska, ale z drugiej strony, w ten sposób dajemy ciche przyzwolenie na takie praktyki :shake:. Dla psiaków, które mogłyby pójść do adopcji, DOMKI POTRZEBNE NA CITO !!! -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury']wróbelki ćwierkają na wątku suni collie coś o Psim Losie......[/quote] Aga, ja już sam nie wiem co robić w takich przypadkach. Mam "trudności" ze zwracaniem się o pomoc do Pana Orzechowskiego. Z jednej strony mam świadomość, że raczej nie odmówi, z drugiej zaś, że ma przepełnienie w Psim Losie. Czy karetka Psiego Losu powinna interweniować na terenie całego kraju (ostatnio Wrocław i Olsztyn)? Gdzie jest system opieki i ratownictwa zwierząt, jak na unijne państwo przystało. Może niedługo Psi Los zacznie przyjmować pacjentów z krajów ościennych :shake:. Przecież w wielu przypadkach (np. suni z Pabianic) wystarczyłby zwykły zabieg unieruchomienia łapy. Po kilku dniach może sie okazać, że niezbędna jest poważna operacja zespalania. Kto w takim przypadku zapłaci za niedbalstwo ludzi odpowiedzialnych za ten stan rzeczy??? Moim zdaniem takie praktyki powinny być piętnowane, a osoby odpowiedzialne powinny być przykładnie karane. Jeśli tego nie zrobimy, może się okazać, że w każdym schronisku będzie wisiał na ścianie tel. do Psiego Losu... :shake:. A może by tak w przypadku suni zrobić małą "nagonkę" na kierownictwo schroniska. Z łatwością można przecież ustalić kiedy sunia doznała urazu i jakie działania podjęto w celu udzielenia pomocy. Na początek wystarczy zgłosić taki fakt do organizacji pro zwierzęcych (TOZ i inne), które mają "psi" obowiązek uruchomić odpowiednie procedury, określone w ich statucie. Moim zdaniem nie wystarczy walczyć tylko o psy już zamordowane :shake:. Wczoraj zadzwoniłem do pewnego schroniska i oznajmiłem, że chciałbym zaadoptować dwa psy. W odpowiedzi usłyszałem, że nikt z wolontariuszy nie ma prawa wstępu, a tym samym adopcji :crazyeye:. Powiedziałem, że psiaki chcę zaadoptować prywatnie, niestety widocznie nie spełniam warunków, które w chorym umyśle określiła pani kierownik schronu. Nie ukrywam, że takie postępowanie ma związek z nieporozumieniami na linii kierowniczka-wolontariat, ale to chyba nie powód, żeby cierpiały na tym niewinne zwierzęta. Od pracownicy schroniska usłyszałem, że obcym ludziom daję psy na łańcuch :shake:. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Z ostatnich info na Kundelku wynika, że z Marcedes nie jest najlepiej :-(. Oby pewne przypuszczenia nie potwierdziły się :shake:. Jakby tych nieszczęść było mało, następny połamaniec trafił do lecznicy :shake:. Diana (to imie robocze suni) ma złamaną łapkę. Pocieszające jest to, że prawdopodobnie ma właściciela. Oby tylko jej szukał :shake:. Jak dla mnie to trochę za dużo wrażeń jak na jeden dzień. W Psim Losie robi sie ciasno. Gdzie te domki ??? -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury']...a swoj drogą mam dziś bardzo podły nastrój wiedząc, że od wczorajw jednym ze schronisk koło Łodzi leży colaczka ze złamaną łapą i nawet nie dali nam jej wyciągnąć i zoperować łapy (na nasz koszt) a ona leży tam i cierpi... gallegro odrazu myśli powróciły do Dzielnej...:placz: :placz: sorry za offik ale......[/quote] Co za ludzie, jak można utrudniać działania mogące pomóc zwierzakowi... to niepojęte :shake:. Aga, czy ta biedna sunia ma swój wątek? -
[quote name='boniusia1']...Muszę o to zapytać bo nie daje mi spokoju czy mogę jeszcze dosłać pieniążki na operację Lampka?ponieważ chyba dzięki Wam te operacje są możliwe,bardzo bym chciała Was trochę odciążyć finansowo,bardzo bym była wdzięczna że też przekazam wkońcu na "mojego piska" jakąś"cegiełkę.NA KTÓREJŚ STRONIE chyba czytałam nr konta gdyby mi go ktoś przypomniał bardzo proszę .Gorąco wszystkich całuję:Dog_run: :Dog_run: Tutaj jest wątek poświęcony rozliczeniom AFN: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23645 Na stronie nr. 23 wątku, widnieje kwota 829,50 (pozycja "On ślepy"), która na przełomie roku została przelana na konto Psiego Losu. Oprócz tej kwoty, ANKA 89 wpłaciła 100pln również na to konto. Wszystkie dotychczasowe i przyszłe koszty związane z ratowaniem Lampusia, pokrywane są ze wspomnianego konta lecznicy. Bożenko, jeśli masz takie życzenie możesz wesprzeć tę akcję Swoją cegiełką, choć nie jest to konieczne... Myślę , że i tak zrobiłaś najwięcej dla tego kanapowego "poduszkowca" :evil_lol:. Serducho które mu ofiarowałaś jest bezcenne...
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury']...a Wedelek to tak sam sobie chodzi łobuz jeden?[/quote] Przepraszam Aga, nie zauważyłem wcześniej tego pytania :oops:. Tak, Wedluś często korzysta z dobrodziejstw "motoryzacji" ;). Jest wtedy zadowolony i nie "śpiewa", tak jak w przypadku kiedy jest zamknięty w szpitalnym boksie. >Przyjaciel koni, połóż dziś wieczorem aparat na butach (pewnie nie wszyscy zrozumieją aluzję :razz:), to jutro wkleję fotki całego Psiego Zwierzyńca. Chodzi mi szczególnie o fotki Lady i Mercedes (jeśli wstaje), których jest jak na lekarstwo. Fajne zdjęcia Vanilci mogłyby się przydać w celach "promocyjnych". P.K., po prostu zrób jak najwięcej zdjęć wszystkim psiakom i już... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='_beatka_']mercedes piekna sunia, nic dziwnego ze wedelek chcial przed nią zaszpanowac swoją bryką:razz:[/quote] Ktoś już wcześniej napisał, że Wedelek zaczyna przypominać wózkowicza Czarusia - playboy jeden :evil_lol:. Musi się chłopak "sprężać" - "mercedes" to nie "maluch" :eviltong:. Jak tylko będzie wiadomo co jej dolega (zakładając, że nikt jej nie będzie szukał), wystawię sunie na (moto?) Allegro :lol:. Śliczna jest, a takim podobno łatwiej znaleźć domek ;). Jestem dobrej myśli. Oby badania nie wykazały czegoś groźnego... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Mercedes - nowe nieszczęście w Psim Losie: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/7594/mercedes6gn9.jpg[/IMG][/URL] Proszę zwrócic uwagę, jak nasz kochany Wdelek "zaopiekował" się sunią ;): [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8774/mercedes3bv5.jpg[/IMG][/URL] Więcej info na stronie Kundla... -
Warto marzyć... trzeba marzyć... teraz każdy może tak powiedzieć... ale ja od samego początku byłem przekonany, że na Onka-Lampo czeka gdzieś Jego Jeden Jedyny Domek. Takich domków życzę wszystkim bezdomnym psiakom. Jestem przekonany, że wcześniej czy później, każdy bezdomny psiak znajdzie swojego "ludzia". Adopcja lampo jest tego najlepszym przykładem. Bosheee, jak ja się cieszę :multi:.
-
Wandziu, ten problem był już sygnalizowany wcześniej na wątku. Podobne wątpliwości ma kilka osób i ja również zakładam, że może być z tym pewien kłopot. Moim zdaniem większym problemem jest najmłodsze dziecko. Jednego jestem pewien - Pani Agnieszka jest 100% dogomaniaczką i z "byle powodu" nie zrezygnuje z Juranda. Jestem w stałym kontakcie (codziennym) z domkiem. Ze swojej strony zapewniłem, że w razie czego może liczyć na naszą pomoc. w przypadku kiedy Jurand nie mógłby zostać u Pani Agnieszki, będziemy zmuszeni szukać dla niego innego domku. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie... Póki co nie mamy alternatywy...
-
Jest realna szansa, że Lampo przyjedzie 10 stycznia do Warszawy, na operację drugiego oka, która miałaby sie odbyć 11-go przed południem. Dr. Garncarz zgodził się Go zoperować na preferencyjnych warunkach, ze względu na schroniskową przeszłość psiaka Nie ma jeszcze 100% pewności że planowana operacja dojdzie do skutku w tym terminie ze względu na to, że począwszy od jutra Lampo musiałby dostawać stosowne leki i przejść badanie krwi. Mam nadzieję, że uda się to wszystko w ciągu jednego dnia zorganizować.
-
Jurand dostaje leki przygotowujące Go do operacji. Bez względu na jej wynik, ok. 20 stycznia psiak pojedzie do swojego domku do Limanowej. Zanim to nastąpi, wspólnie z Jurandem planuję odwiedzić Radomskie schronisko. "Gwoździem" programu będzie rozmowa z panią wet, a z ostatnich informacji wynika, że będzie o czym mówić... oj będzie :angryy:.