-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
>xxxx52, podzielam Twoje obawy. Myślę, że jedna krótka wizyta opiekuna w ciągu 10 godz. to za mało, biorąc pod uwagę z jakim psiakiem mamy do czynienia... -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
gallegro replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka'][IMG]http://img286.imageshack.us/img286/6215/aniaazaimaluchy6ho.jpg[/IMG][/quote] Porównując te zdjęcia chciałoby się rzec: "warto było". Dzięki za to, co robisz dla psiaków :Rose: A tak przy okazji... Aniu, w Twoich oczach widać jak na dłoni, ciepło i dobroć... no i fajna dziewczyna jesteś ;). -
Psiak jest BEZPROBLEMOWY !!! Cały czas wyleguje sie na ciepłej (podgrzewanej) podłodze. Juz nie jest taki przerażony jak na początku. Nie boi się też, kiedy biorę Go na ręce. Przed chwilą wróciliśmy ze spaceru... zrobił koo i sioo i pobiegał po śniegu. Kiedy wróciliśmy do domu, pierwszy raz wszedł na dwa schodki, ale właśnie wtedy moje brytany zaczęły ujadać... Jurand sie wystraszył i za nic nie chciał wejść dalej. Kiedy usłyszy dźwięk otwieranych drzwi, sam wchodzi do środka i prawie bezkolizyjnie trafia na swoje legowisko. Widać, ze czuję się bezpiecznie. Kiedy głaskałem Go po brzuszku, położył sie na bok i uniósł tylna łapkę... poznaje mnie po głosie... raz nawet zamerdał ogonkiem. Jurand oprócz serducha, potrzebuje tylko kawałek posłania i trochę strawy. Jest super spokojnym psem. Jeszcze mam cichą nadzieję, że dogada się z moimi kundlami... choć łatwe to nie będzie...
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']Macie bewzglednie racje :lol: trzymam kcuki za ta adopcje![/quote] Dziękuje, że to napisałaś... Twój przedostatni wpis traktuję w kategoriach wypadku przy pracy :razz:. Chcę Cię zapewnić, że qroqiet jest mądra i odpowiedzialną osobą. Bez względu na to, jaką decyzję podejmie, wiem że będzie przemyślana i słuszna. Proponuję wstrzymać się z dyskusją na ten temat, aby nie wywierać na qroqiet presji... -
[quote name='Olesia.b']...A jakiej rasy/ wielkości są Twoje psiaki? Tutaj są fotki: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25664&page=11&highlight=bonusik Jeśli chodzi o rasy... hmm... myślę, że jest ich przynajmniej dwa razy więcej jak psiaków ;). Jurand zaczyna mnie akceptować. Na początku nie chciał jeść... niedawno dawałem mu z ręki różne smakołyki (m.in. mięsko), które pałaszował z zawzięciem. Pozwala mi się głaskać (na początku był przerażony). W tej chwili śpi jak suseł przy moich nogach. Jest bardzo zaniedbany... myślę o kąpieli, ale nie chciałbym Go zbytnio stresować... poczekam z tym kilka dni.
-
Jurand jest bardzo grzecznym psiakiem. Leży obok mnie w warsztacie i pilnie słucha każdego dzwięku (zainteresowała Go muzyka). Kiedy jest czymś zaniepokojony, reaguje szczekaniem. Byliśmy na długim spacerku... Jurand ładnie chodzi na smyczy. Zaczyna mnie akceptować... juz nie boi się kiedy biorę go na ręce (nie potrafi chodzić po schodach). Ciekawe jak będzie w nocy...
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='przyjaciel_koni']...Wydaje mi się, że pomocne by były jakieś dodatkowe konsultacje w kwestii rechabilitacji i np. pływanie (oczywiście na miarę jego możliwości). Może to nie są złe pomysły. Może jeszcze nie wszystko co można zostało zrobione...[/quote] Tego samego zdania jest qroqiet... rozmawialiśmy o tym w drodze powrotnej. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Zapoznanie qroqiet z Wedelkiem stało się faktem. Do Psiego Losu dotarliśmy o 11:20. Kiedy weszliśmy, Wedelek jeździł po klinice swoim rydwanem. Był bardzo wesoły. Przywitał się z nami... do qroqiet przylgnął od razu. W prezencie dostał... parówki. Nie czuję się upoważniony do opisywania wrażeń z tego spotkania, dlatego proponuję zaczekać na wpis zainteresowanej. Osobiście odniosłem wrażenie, że gdyby adopcja doszła do skutku, Wedelek zostałby w tym domku już na zawsze... -
Niedawno wróciłem z Jurandem do domu. Na początku psiak był bardzo zestresowany i nie chciał leżeć w bagażniku (kombi). Przelazł na tylne siedzenie i na nim się rozłożył. Po przyjeździe okazało się, ze moja sfora nawet nie pozwoliła mu się zbliżyć do ogrodzenia. Ujadanie trwało dłuższą chwila... postanowiłem nie stresować psiaka i zabrałem do swojego warsztatu, gdzie jest bezpieczny. Będę próbował oswajać psiaki, ale nie mam zbytniej nadziei, że zostaną kumplami. Z powodu swojej ułomności Jurand reaguje agresją na każdy najmniejszy sygnał płynący od drugiego psa. Na domiar złego Pani Agnieszka nie może zaadoptować Juranda... jest Jej bardzo przykro... wczoraj wieczorem przekazała mi tę informację. Nie mam do niej pretensji... znam dokładnie jej aktualne problemy... wymieniliśmy dziesiątki mail'i. Na wszelki wypadek ponownie wystawię Juranda na Allegro.
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Wszystko wskazuje na to, że ok. 11:30. Po południu zapadnie ostateczna decyzja. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='qroqiet']...Jestem pełna krytyki dla Twojej postawy i charakteru wypowiedzi...[/quote] Z premedytacją czekałem, aby zainteresowana jako pierwsza odpowiedziała na wpis xxxx52. W pełni utożsamiam się z opinią qroqiet w tym względzie. >xxxx52, moim zdaniem popadasz w skrajność, a ilość użytych wykrzykników jest na granicy dobrego smaku... -
Smutny Teo z Radomia-teraz juz radosny Boryna-juz w nowym domku!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Wczoraj odwiedziłem Teosia-Borynę. Psiak jest zdrowy i wesoły... widać, że jest szczęśliwy. Już na dobre zadomowił się na swoim terenie.Tym razem nawet na mnie nie szczekał ;). Przy okazji następnej wizyty postaram się zabrać aparat :razz:. -
Smutny Teo z Radomia-teraz juz radosny Boryna-juz w nowym domku!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Niestety... wspomniane jutro będzie dopiero dzisiaj... przepraszam... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
>qroqiet, mój przyjazd do Psiego Losu w sobotę jest już uzgodniony. Jesli Twoje plany nie uległy zmianie, możemy spotkać się na dworcu lub w okolicy kliniki. Wspomniałem, że Wedelek może mieć gościa ;). Reszta ustaleń na PW. -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
gallegro replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_beatka_']na pewno zrozumie:razz: a jak wygląda sprawa z namawianiem na inne pieski?ktokolwiek się zainteresowal? wyslalam Ci PW z danymi osoby chętnej na przeprowadzenie adopcji;)[/quote] Wysłałem zapytania do wszystkich zainteresowanych... na tę chwilę tylko jedna osoba potwierdziła taką chęć. Chodzi włąśnie o Panią, która "wygrała" aukcję. Zaraz wyślę PW z namiarami. -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
gallegro replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Wujek gallegro dał plamę :cool3:. Przed końcem aukcji zamieściłem stosowne info na tema decyzji domku tymczasowego, po czym miałem zamiar zakończyć aukcję wycofując oferty "kupna". W tym momencie zadzwonił telefon, po czy oddaliłem się od kompa. Efekt jest taki, że aukca zakończyłą się sprzedażą i teraz będę musiał się gęsto tłumaczyć Pani z Bytomia... obym tylko nie zarobił pierwszego negatywa :razz:. -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Edna szuka domku na Allegro: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=161994148[/URL] To śliczna suńka i mam nadzieję, że szybko znajdzie dobry domek. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
>qroqiet. Nie wykluczone, że będę w Psim Losie przy okazji zabierania do siebie innego psiaka z kliniki. Wstępnie mój przyjazd planowany był w połowie tygodnia, ale zrobię rozeznanie czy nie uda mi się go przełożyć na sobotę. Mógłbym Cię odebrać z dworca i razem pojechalibyśmy do Psiego Losu. Domyślam się, że Twój przyjazd w tygodniu jest nierealny... Pisz ew. na PW. -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
gallegro replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Nie będę w stanie zająć się tym wszystkim...:shake:. Jeśli zainteresowani się zgodzą, podeślę ich namiary którejś z Was. Proszę zgłaszać się na ochotnika :razz:. -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
gallegro replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Nie wiedziałem, że będę miał tego typu dylematy... Lucek zostaje u KWL. Decyzję taką podjął już wczoraj - dzięki za serducho !!! Nie pozostaje mi nic innego jak zamknąć aukcję przed końcem, a zainteresowanym zaproponować inne psiaki... -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
gallegro replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Ja tylko na moment :shake:. Powstała bardzo niezręczna sytuacja. Na aukcji licytują dwie osoby, które potwierdziły w 100% chęć adopcji. [URL]http://www.allegro.pl/item158018015_lucky_niesamowita_historia_.html[/URL] Oba domki podchodzą do tego bardzo emocjonalnie, a ja juz nie wiem co z tym fantem zrobić. Jest jeszcze wspomniany wcześniej trzeci domek... Podpowiedzcie jak postąpić w tym przypadku zakładając, że liczy sie tylko dobro psa. Będę namawiał pozostałych Państwa na inne psiory, ale po tym co od nich usłyszałem, póki co nie mam sumienia. Wszystkich tak urzekła historia Lucusia, że z całych sił pragną adoptować właśnie Jego. Za chwilę zadzwonię do KWL -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
gallegro replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Mam już trzy oferty adopcji. Pani Z Nysy przysłała mi info, które wstępnie pozwala ocenic warunki w jakich miałby przebywać Lucuś: "Mieszkamy w Nysie w województwie opolskim, posiadamy dom jednorodzinny z ogrodem. Na przeciwko domu mamy park, łaki i polany po których nasz pies codziennie szaleje :) niedaleko ( 1km) jest jezioro swietne miejsce do pływania latem i biegania przez cały rok. Pies mieszka oczywiscie w domu. Jest nas czworo, rodzice oraz ja z bratem. Brat ma 19 lat ja 22. Do rodziny zalicza sie oczywiscie jeszcze jeden domownik mianowicie Borys, ma 4 lata i jest owczarkiem niemieckim. Stworzenie bardzo przyjazne zarówno do psów jak i do ludzi. Jest to masz 3 pies, po prosty psy były w domu od zawsze. Były to owczarki niemieckie. 5 lat temy niestety odszedł on nas ze starosci nasz 2 pies i zapanowała straszna pustka i w ten sposób przybl Borys. Wszystkie psy były przez nas szkolone, 2 poprzednie były takze psami wystawowymi. U nas pies nigdy nie zostaje sam poniewaz rodzice maja własna firme i Borys spedza cały czas z rodzicami kiedy sa w pracy. Ma tam swoje legowisko, zabawki i swoj teren na spacery. Dysponujemy samochodami kombi oraz mercedesem vito wiec pies ma jak dojezdzac "do pracy" oraz na spacery nad jeziorem. Na wakacje wybieramy takie miejsca w których pies jest akceptowany i zawsze jezdzi z nami. Oczywiscie zgadzamy sie na kontrole przedadopcyjna jak i poadopcyjna. W załaczniku przesyłam zdjecie naszego Boryska, terenów gdzie spacerujemy oraz zdjecie z zeszlego roku z nad morza. Jesli bedzie trzeba przeslemy zdjecia domu, w tej chwili jest cały bialy od sniegu :) Jesli ma Pan jeszcze jakies pytania to prosze o maila odpowiem od razu." Oprócz tego jedna osoba zalicytowała w aukcjii. To jest ta wspomniana 3-cia oferta. Do KWL zadzwonię jutro.. niech się prześpi z tematem :razz:.