-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
U Juranda wszystko O.K. Czuje się bardzo dobrze. Stosunki między psiakami ulegają systematycznej poprawie. Mam świadomość, ze ten proces potrwa jeszcze dłuższy czas, ale widzę realna szansę na wzajemne zaakceptowanie sie psiaków. Mam na myśli Bonusa, ponieważ to właśnie on stwarza najwięcej problemu. Na spacerze Jurand robi różne "dziwne" rzeczy. Uwielbia tarzać się na śniegu. Potrafi zrobić kilka fikołków naraz i czeka, żebym Go zaczepiał. Kiedy głaszczę Go po brzuszku, piszczy i szczeka z radości. Jest bardzo pocieszny, kiedy biegnie kręcąc ogonkiem :lol:. Przedwczoraj dostałem od Niego pierwszego całusa ;). Kiedy wziąłem Go na ręce polizał mnie po twarzy. Apetyt mu dopisuje. Bez problemu zostaje sam w domu, nawet na dłuższy czas. Nie ma tendencji do psocenia. Ma kilka ulubionych miejsc, w których się kładzie. Z zainteresowaniem obserwuję jego doskonałą orientację, jeśli chodzi o poruszanie się po domu. Chodzi powoli i już nie zdarza się, żeby wszedł na przeszkodę. To samo dotyczy spaceru... bez problemu trafia w każde miejsce. Od dawna chodzi bez smyczy. Pilnuje się mojego głosu i wystarczy, że zatrzymam się na dłużej, wtedy i on nie pójdzie dalej. Przywiązaliśmy się już do siebie. Niestety, ze względu na to, ze mój aparat okazał się nieodporny na kąpiel w soku, na zdjęcia przyjdzie jeszcze trochę poczekać :razz:.
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Spokojnie... z moich informacji wynika, że wszystko jest na dobrej drodze. Myślę, że już niebawem poznamy szczegóły. -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='pajunia']Czy domek dla Edny juz jest? Jesli nie, Aniu skontaktuj sie ze mna, prosze na priwa. Okay? Dzieki[/quote] Do chwili obecnej domek nie odezwał się :shake:. Jutro rano zadzwonię, żeby się dowiedzieć co i jak. Zakładam jednak, ze zdecydowali sie na innego psiula. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
W nawiązaniu do komunikatu zamieszczonego na stronie "kundelpolski", Pan Janusz Orzechowski informuje za moim pośrednictwem, że dalsze poszukiwania domków dla Vanilki i Diany są bezprzedmiotowe. Zgodnie z treścią komunikatu, obie sunie zostały adoptowane i od tej pory Pan Orzechowski bierze za nie pełną odpowiedzialność. W tym miejscu pragnę podziękować Panu Januszowi za Jego osobisty wkład i zaangażowanie w liczne akcje, mające na celu niesienie pomocy bezdomnym zwierzętom. > Olesia.b. - sądzę, że należy zmienić tytuł wątku... -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, cały dzień byłem offline :shake:. Czekam na decyzję domku. Sprawa nieco się skomplikowała. Uprzedziłem domek, że sunia jest prawdopodobnie chora, dlatego musimy trochę zaczekać z adopcją. W tym czasie, niecierpliwe dzieci szukały innego psiaka. W tej chili Państwo mają wybór i ostateczna decyzja zapadnie po obejrzeniu zdjęć, które wysłałem na adres znajomego. Mam nadzieję że dziś, najpóźniej jutro, zapadnie ostateczna decyzja. -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sahara']Czyli miałam rację, że spełniasz się tylko w sytuacjach konfliktowych. Nie mam zamiaru dyskutować na ten temat. Moge tylko powtórzyć, że schronisko to nie hospicjum. Jeżeli chcesz ratowac psy specjalnej troski to chwała Ci za to . Ale ratować je kosztem tych młodych i zdrowych, to jest dylemat trudny do rozstrzygnięcia.[/quote] Hmm... Biorę przykład z Ciebie :cool3:. I bardzo Cię proszę, nie stosuj demagogii, to co napisałaś jest żenujące. [SIZE=-1]Primum non [B]nocere[/B][/SIZE]... tej podstawowej zasady nie przestrzega pani wet. Miałem poważne kłopoty, żeby "wyrwać" psiaka z objęć śmierci. Wracając do Edny... zastanawiam się ile czasu pani wet potrzebuje na postawienie diagnozy ? -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sahara']...Rozmawiałam przed chwilą z kierownikiem i Pwet. Ani Edna ani druga suczka w boksie nie mają nosówki...[/quote] Wnioskuję z tego, że nie ma przciwwskazań do ew. adopcji. To bardzo ważne... mam potencjalny domek dla suni i byłem pełen obaw o jej stan zdrowia. A tak przy okazji... na temat pani wet mam wyrobioną opinię... to raczej Pan wet "zapracowała" na nią w pocie czoła. Dowód na jej niekompetencję i bezduszność jest nieduży, czarny, lekko kudłaty i ma na imię Jurand. Mieszka ze mną i jest szczęśliwy. Miał juz wyznaczoną datę egzekucji... zgadnij kto miał być Jego katem ???!!! -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']...ciekawe, czy rzuci słucjawką, bo takie opinie o niej słyszałam, niestety![/quote] Potwierdzam... przed rozmową zalecam wziąć relanium :razz:. Obym się mylił... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='przyjaciel_koni']...Gallegro, czy masz dla mnie jakieś info ???? Ulvhedinn - obawiam się, że Twoja "awaryjna" propozycja jest w tym momencie jedyną jaką mamy......[/quote] Przed chwilą dodzwoniłem się do KWL. Jutro przed południem dostanie odpowiedz na temat hoteliku dla Diany i napisze o tym na wątku. Jeśli chodzi o Vanilkę, to istotnie nie mamy na dzisiaj innej alternatywy... tylko co z potencjalnym transportem? -
Robiłem różne próby i za każdy razem było podobnie. Jedno jest pewne... Dorka zaakceptowała nowego kolegę. Z kolei Jurand nie ma już w sobie takiej agresji jak na początku. Kiedy chodziłem z Jurandem po ogrodzie, a Doloresia zbliżała się do niego, brałem Go na ręce z przyczyn oczywistych... ta "subtelna" dziewczynka mogłaby go bez trudu połknąć w całości :evil_lol:... wolałem nie ryzykować ;). Kiedy byli po przeciwległych stronach ogrodzenia, Dorka kładła się i obserwowała Juranda. Kiedy ją zwęszył trochę sie denerwował, ale i tak nastąpiło wyraźne ocieplenie wzajemnych stosunków :razz:. Bonus to całkiem inna historia... szczeka bez opamiętania i to nie dlatego, ze się złości, tylko dlatego, że lubi... to jego sposób "na życie". Lubi więc robi... a Jurand sie wkurza i warczy na niego. W tym przypadku postęp jest niewielki, ale... jednak jest ;). Jurand jest zbyt fajnym psiakiem, żebym tak łatwo zrezygnował... mamy dużo czasu... musi się w końcu przekonać...
-
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']...Gallegro, byłoby super znaleźć jej domek, tylko czy ktoś chce chorego pieska?[/quote] Wierzę, że Edna wyzdrowieje. Dlatego sugerowałem wstrzymanie się z ewentualną adopcją. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='przyjaciel_koni']...Czy Vanilka może wyjechać - teoretycznie tak, ale czy damy radę załatwić wszelkie niezbędne formalności ? Wiesz Gallegro o czym myślę. Tym razem ja mam pytanie - czy sądzisz, że sunia przetrzyma podróż i wszystkie związane z tym stresy ?[/quote] Z informacji, które uzyskałem przed chwilą od lekarza z Psiego Losu wynika, że nie ma żadnych przeciwwskazań co do ewentualnego transportu suni. Otrzymałem też wstępną deklarację, że klinika wezmie na siebie wszystkie formalności związane z potencjalnym wyjazdem Vanilki za granicę. Gdyby sprawa przybrała poważny obrót, jestem gotów uzgodnić szczegóły z P. Orzechowskim. Czy jest ktoś, kto mógłby sie zająć poszukiwaniem zagranicznego domku dla tej przemiłej, starszej "Pani" ? -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Przygotowałem wpis, po czym na dłuższy czas odszedłem od kompa... w tym czasie pojawiło sie dużo nowych informacji, w świetle których moje wypociny stały się nieaktualne. W skrócie... w okolicy Siedlec jest potencjalny domek dla małego psiaka. Pomyslałem o Ednie, ale w tej chwili musimy chyba zaczekać na rozwój wypadków. Dzisiaj umówiłem się na rozmowę kwalifikacyjną... zaproponuję, żeby domek nieco poczekał. -
Przelew jest w trakcie realizacji. Zakładam, że pieniądze znajdą się na koncie AFN w poniedziałek. Przy okazji poprosiłem o przeniesienie 120pln ze skarpety Juranda, do nowo założonej Kajtusia. U Juranda wszystko O.K. Wczoraj zdał kolejny "trudny" egzamin. Obowiązki służbowe zatrzymały mnie w pracy do późnej nocy, a nikt inny nie mógł się nim zająć. Kiedy wchodziłem do domu, spodziewałem się najgorszego... Jakież było moje zdziwienie, kiedy Jurand przywitał mnie przytulaniem, a wszędzie panował idealny porządek. Taki psiak to prawdziwy skarb. Moje Doloresia zaakceptowała Juranda, czego niestety nie można powiedzieć o Nim samym. Kiedy biorę Go na ręce, Dorka opiera się o mnie łapami i wącha Juranda z zaciekawieniem. Przez chwilę jest spokój, ale za moment Jurand szczerzy kły i warczy. Wtedy Dolores zaczyna ganiać wkoło i zaczepiać... chce się z Nim bawić. Może za jakiś czas...
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='sahara']Wiesz co, Gallegro? jeszcze troche a pomyślę, że odnajdujesz się tylko w konfliktach ;) :lol: ...[/quote] Nic na to nie poradzę, że ponad wszystko cenię sobie szczerość, prawdę oraz odpowiedzialność za słowa i czyny. Nie mam też w zwyczaju chować głowę w piasek. Wyraziłem tylko swoje wątpliwości, na które Qroqiet zechciała odpowiedzieć. Przy okazji... czy nie sądzicie, że i Vanilka mogłaby znaleźć domek za granicą? Ta sunia już tyle czasu szuka go bez powodzenia :shake:. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='sahara']Myslę, że dalsza dyskusja kto,kogo i dlaczego wprowadził w błąd, niedoinformował czy źle zrozumiał [B]jest bez sensu[/B]...[/quote] Z punktu widzenia Wedelka, masz absolutną rację... nie zmienia to faktu, że lubię jasne sytuacje... mam nadzieję, że Qroqiet wypowie się w tej kwestii... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='qroqiet']...Na fakt, ze Wedelek nie powinien zostawac z nami skladaja sie dwa czynniki: 1/ Wedelek nie lubi zostawac sam (tego oczywiscie z czasem moznaby go nauczyc) i 2/ Wedelek nie kontroluje sii i koo, co przy 10 godzinach siedzenia samemu oznacza albo odparzenia od sii i koo w pieluszce, albo taplanie sie we wlasnych... (i na to nic nie da sie poradzic)...[/quote] Z naszych rozmów wynikało jednoznacznie, że podstawowym problemem jest stres jaki towarzyszy Wedelkowi, kiedy zostaje sam. Teraz dajesz do zrozumienia, że to problemy fizjoligiczne Wedelka są czynnikiem mającym decydujący wpływ na Twoją decyzję. Pamiętam jak jeszcze kilka dni temu mówiłaś, że te sprawy są do opanowania bez większego problemu... I jeszcze jedno... reakcji Wedelka na samotność nie można było przewidzieć z całą pewnością, ale o Jego problemach fizjologicznych wiedziałaś od samego początku. Służyła temu m.in. Twoja wizyta w Psim Losie. Rozmawiałaś z lekarzami... czy w tej kwestii zostałaś niedoinformowana lub wprowadzona w błąd ? -
Odgryzłaś się :evil_lol:... pamiętam ;). O.K. Jutro przeleje pieniążki z mojego konta. Uzgodnie też z AFN przekazanie pieniędzy ze skarpety Juranda na Kajtka. Przy okazji chciałbym pochwalić się swoim pupilkiem. W drodze do Wandzi Jurand zachowywał się jak zdrowy psiak. Na smyczy idzie prościutko i równym tempem. Kiedy weszliśmy do mieszkania, młode psiaki Wandzi zaczęły szczekać... o dziwo Jurand zupełnie to ignorował... nie zaszczekał nawet raz. Chodził po mieszkaniu, sprawnie omijając wszystkie przeszkody. Potem położył się i nasłuchiwał. Psiaki co jakiś czas poszczekiwały z drugiego pokoju, a Jurand zupełnie nie zwracał na to uwagi. Myślę, że z młodym psiakiem mógłby się dogadać bez problemu. Kiedy siedziałem przy stole Jurand podszedł do mnie i wskoczył przednimi łapkami na moje nogi. Śmiał się przy tym i merdał ogonkiem. Zrobił to po raz pierwszy. W drodze powrotnej również szedł jak po sznurku. Spacer z Nim to czysta przyjemność.
-
[quot=przyjaciel_koni;3361061]Kajtek ogromnie dziękuje Wszystkim Opiekunom Jurand i oczywiście Werandowi za pieniądze na konieczny zabieg...[/quot] Ciotka, do jakiej skarpety mam przelać pieniądze? Czy pieniądze ze skarpety Juranda zostały juz przetransferowane? >Red, Jurand idzie dzisiaj w gości. Dostaliśmy zaproszenie od Wandzi Szostek. Przespacerujemy się przy okazji solidnie ;). W sumie przejdziemy 2,5 km. Psiak jest szczęśliwy. Zrobił duże postępy. Moje psy zaczynają go obserwować (czasami jeszcze szczekają), a Jurand szczeka, ale nie ma już w Nim takiej agresji jak na początku. Bardzo lubi biegać bez smyczy. Nigdy nie odbiega daleko, pilnuje sie mojego głosu. Kiedy się z nim drażnię, skacze na mnie łapkami, piszczy i poszczekuje. Po poznanym wcześniej terenie porusza się bez najmniejszego problemu. W domu również prawie nie wpada na sprzęty. Najtrudniej jest, kiedy przeszkoda jest ażurowa (np. siatka ogrodzeniowa). Wtedy psiak nie słyszy dźwięków odbitych, tak jak w przypadku przeszkód stałych. Apetyt mu dopisuje, Jest bardzo czystym psiakiem, raz został naprawdę długo i nie nabrudził. Nie ma z Nim najmniejszego problemu. Wygląda na to, że już zdążyliśmy się zaprzyjaźnić ;).
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Nauczony smutnym doswiadczeniem stwierdzam, że jeśli chodzi o Wedelka juz nic nie jest pewne :shake:. Ten biedny psiak ma ogromnego pecha... Mam tylko nadzieję, że to pasmo nieszczęść musi się kiedys zakończyć :shake:. Mam swiadomość, że gdyby nie jego zachowanie, zostałby u Qrogiet na stałe... cóż... Wedelek tego nie rozumie... Psiak musi być z kimś, kto poswięci się mu bez reszty... Wedelek wymaga całodziennej opieki, czego Qroqiet nie jest w stanie zapewnić. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Nie chciałem tego pisać jako pierwszy, ale... muszę... nieznajomość tematu doprawadza do wielu nieporozumień. Z rozmowy z Qroqiet wynika, że nie jest w stanie zagwarantować Wedelkowi odpowiednich warunków i jest zmuszona zrezygnowac z tej adopcji. Wspólnie z Perfi zaopiekują się Wedelkiem do czasu zalatwienia wszelkich formalności związanych z wyjazdem psiaka za granicę. Dom tymczasowy, o którym wspominała xxxx52 polegałby na tym, że Wedelek mógłby w nim przebywać do czasu znalezienia domku docelowego. Jeśli macie lepszą propozycję, proszę o tym napisać... >Perfi, Wedelek to maleńki i lekki psiak... -
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']...Wyślijcie mi jej zdjęcia na [EMAIL="krzysiek.z@wp.pl"]krzysiek.z@wp.pl[/EMAIL] to ją wystawię na Allegro i 4 Łapy...[/quote] Edna jest już na Allegro. Dwie osoby obserwują aukcję. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']... sa rowniez pertraktacje z z inna dogomanianka z Krakowa o przejecie pieska.[/quote] Czy mogłabyś to doprecyzować ? -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Perfi']to QQ jest tylko tymczasem?[/quote] We wpisie nr. 627 sygnalizowałem, że Wedelek zostanie u Qroqiet na zawsze, pod warunkiem, że będzie się dobrze czuł w tych warunkach. Gołym okiem widać, że tak nie jest, dlatego szukamy alternatywnego rozwiązania. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='GreenEvil']Tak kombinuje.. moze na poczatek zostawiac go w kennel-klatce??...[/quote] Wedelek ma taką klatkę.