Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Nie odzywaliśmy się wczoraj, bo mamy gości:cool3: . A Michu popodbijał wszystkie możliwe serca, jakie byly do podbicia. Niesamowity pies !!!! Natychmiast wyczuwa dobro w człowieku i to dobro wyłazi na wierzch. Nawet jak ktoś ma tylko jakąś malutką cząstkę tego dobra w sobie i ją skrzętnie skrywa, to nie da rady - musi to okazać. Ponieważ u mnie całe życie towarzyskie odbywa się w kuchni, to Michu od razu zajął jej centralną część i każdy się śmiał, że mamy teraz ruch jak na rondzie :lol: . A irokeza rzeczywiście ma. Popatrz akucha, że ja tego wcześniej nie widziałam. Popracujemy i nad tym, bo to też są jeszcze pozostałości martwych włosów.
  2. Ale śliczne, przeurocze. Tylko ja tam bym ich nie odróżnila, która jest która. No i też masz tego skubania co niemiara :evil_lol: .
  3. A witamy, witamy w śnieżny poranek
  4. Niestety, izolacja konieczna. Z jedną by sobie poradzil ale we dwie myślę, że bylyby dla niego groźne. Już widzialam taką akcję jak nieopatrznie wkradla się na nasz teren suka z sąsiedztwa (myśląc zapewne, że są zamknięte). Nie bylo mowy żebym jej pomogla. Cudem się wywinęla. Ale jak już uznają zwierza za "swojego" to jest ok. Tak bylo z Liskiem. Tylko, że to trwalo ok. 2-3 m-cy zanim odważylam się na bezpośredni kontakt. I z Michem tak będzie. Może szybciej niż mi się wydaje. Już kilka razy merdali do siebie i lizanko po nosach bylo.
  5. Śpij spokojnie, niech Ci się przyśni Szczeżuj w nowym domku, takim na zawsze.
  6. Z tam nadawaniem to o moje suki mi chodzilo względem Miśka :evil_lol: .
  7. 1. Nadają 2. Nadają 3. Nadają 4. Nadają 5. Nadają 6. Nadają 7. Nadają W pierwszym dniu byl realizowany punkt 1. Teraz jesteśmy gdzieś w punkcie 5.
  8. No a jak tu na niego krzyczeć. Raz podnioslam na niego glos (o ile w ogóle to możliwe) to tak na mnie spojrzal jakby chcial powiedzieć: nie wstyd Ci na takiego malego ? Jakbym miala ogon to bym chyba wtedy podkulila pod siebie.
  9. Wygrzewa się na calego. Wydawaloby się, że skoro on na dworze caly czas byl to będzie się męczyl w domu. Staram się z nim wychodzić bardzo często mając to na uwadze. Ale on szybciutko zalatwia co trzeba i jak widzi, że ze skubanka nic nie będzie (Boże, ile ja z niego ciągle wyskubuję i końca nie widać) to idzie za mną szybko do domu. Specjalnie dziś postalam dluższą chwilę przed domem, żeby mając mnie na oku pohasal sobie trochę. Poszedl na chwilę powkurzać suki i zaraz pod drzwi, no i dalejże w nie skrobać. Nawet będąc w domu (pomimo tego, że grzejemy) wybieral dziś takie miejsca do leżenia gdzie sloneczko bylo. No co za zmarźlak jeden. Pewnie odczuwa już ten brak wlochatości, której go pozbawilam :cool3: . A teraz dobre: wracam dzisiaj z pracy, patrzę, a Misiek leniwie wychodzi z sypialni i przymila się do mnie. Pytam się: co przeskrobaleś ? A on z niewinną minką tuli się. No to idę tam skąd wyszedl i co widzę: cieplutke, skoltunione lóżeczko. Takiemu to dobrze :cool3: .
  10. A mnie tak martwi ten Józek. Boże, taki piękny pies. Jużaki z tego co czytalam są podobno ostre. Ja nawet o nim myślalam jescze przed Miśkiem ale wystraszylam się nieco jużakowego charakteru. Ale z tego co piszą jest wyjątkowo lagodny. Trzymam za niego bardzo kciuki żeby jemu też się udalo. Misiek też trzyma kciuki. Ludzie nie wiedzą co tracą. A ile z nim dopiero byloby skubania. Sama przyjemność. Z ostatniej chwili: Misiek śpi na kocyku i coś mu się śni, tak biedaczek lapiątkami przebiera i pomrukuje. A w którymś z ostatnich Teleexpresów bylo o warszawskim Paluchu, że niby po rozbudowie i że to najnowocześniejszy schron w Europie teraz się zrobil. Prawda to ?
  11. Ze strachu czy z zachwytu - ale już irokeza nie ma. Akucha - a swoją drogą to spostrzegawcza jesteś. Ja tam bym tego nie dojrzala.
  12. Piękny te Twój Denisek. Czytam Was od początku i podziwiam Cię za wytrwalość. No i masz efekty - piękny, duży, kochany pies.
  13. Ten irokez to chyba jakiś taki sytuacyjny. Pewnie ze strachu co ja na to powiem. Ale nie bylo tak źle :evil_lol: .
  14. Brązowa - a mówilaś Pani Krysi, że Michu bardzo grzeczny w domu? Oj jakbym chciala, żeby ona zobaczyla zdjęcia Micha w lóżku, nie mówiąc już o bylym wlaścicielu. AnkaG - on wprost uwielbia skubanie. Aż dziw, że Twoje uciekają przed tym. Może to je boli ? Chociaż nie wiem co tu może boleć. Nam trochę skubanka jeszcze zostalo. Tylko ciekawa jestem kiedy toto mu odrośnie i jak będzie wyglądalo to coś co odrośnie. Będzie jasne, takie jak bylo ? No i kiedy po odrośnięciu ten wlos znowu staje się martwy ? Wiem, że to wyczuję ale tak z ciekawości pytam.
  15. Ktoś móglby pomyśleć, że uczlowieczamy te psy na silę. A ja się w kuchni krzątalam i slyszę, że coś mi się tam w sypialni kokosi. Ponieważ odglosy byly co najmniej dziwne, lecę i patrzę - a tu pies się sam uczlowieczyl :cool3: .
  16. A na to co powiecie? :eek2: :eek2: :eek2:
  17. Uszy poszły do góry, bo i głowę zadarł do góry. Ale wiatr jest swoją drogą. Właśnie pada śnieg z deszczem. Miałam nosa żeby jechać tydzień temu, bo teraz to byłoby cięęęęęężko.
  18. Kochanie moje, Misiek wydeptuje teraz Twoje ścieżki, pewnie się cieszysz z tego. Ale Ty jesteś jedynym moim Liskiem. Pamietamy wszyscy o Tobie.
  19. Jak dla mnie to większą odwagę trzeba mieć żeby wziąć szczeniaka. A szczególnie wielkiego. Jak sobie przypomnę te poniszczone meble, podrapane i brudne ściany, pogryzione kapcie, książki i wszystko co możliwe - to mnie ciary przechodzą :evil_lol: .
  20. Oj tak - uszy ma rozbrajające. Jak olbrzymi szczeniak. Majtają mu się na wszystkie możliwe strony. Najlepiej jak biegnie - to te uszy razem z nim wariują. A jakie mięciutkie. Sama słodycz.
  21. No i podskubany kurczak:
  22. Nie zostawiaj mnie :
  23. Odchudzać to nie bardzo jest z czego. Myślę, że jest w sam raz. Nie za gruby, nie za chudy. Jakby stracil ze trzy kilo to też nic by się wielkiego nie stalo. Zdjęcia będą, a jakże. Tylko on taki jakiś goly teraz :oops: . Zmierzyliśmy Miśka - 73 cm w klębie. Tylko zważyć póki co nie mam jak. W przyszlym tygodniu do weta na ogólne macanie, to się wyjaśni ile tej masy jest do kochania. A oczy ma rzeczywiście prześliczne. Na razie mają taki wyraz: "nie zostawiaj mnie". Ale na ten wyraz oczu mam nadzieję, że czas pracuje, no i ja troszeczkę.
  24. Jej psy są w porządku - jak piszesz, no to pewnie z niej jest niezle ziólko :cool3: A to czy on już się czuje jak u siebie - myślę, że jeszcze nie za bardzo wierzy. Nadal nie opuszcza mnie na krok. Dzisiaj gotowal ze mną zupkę. Wprowadzilam ostry rygor, że nic mu nie będę dawać "w międzyczasie", żadnych smaczków. Ciekawe ile wytrzymam :roll: .
×
×
  • Create New...