Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Hau hau! Tu Borys. Pani juz sobie wszystko na mapie posprawdzała i twierdzi ze trafi. Ja jestem mądry pies to jakby co sam ją pokieruję a jak sie pogubimy to najwyzej bedziemy dzwonic do Twojego Pańcia :lol: ;) W kazdym razie jestesmy dobrej myśli :cool3: Bedzie ubaw bo sobie jutro pojezdze komunikacja miejska heh zawsze to jakas rozrywka zwłaszcza ze z Bieżanowa mamy kawałek :evil_lol:
  2. Pani naturalnie odebrała priva :cool3: nawet dzwoniła ale Twoj Pańcio nie odebrał telefonu, wiec Pani bedzie dzwoniła jeszcze raz wieczorkiem bo zaraz na spacer idziemy :multi:
  3. moon light tacy "ludzie" to chyba nie maja zadnego wstydu :shake: :angryy:
  4. Hau hau! Tu Borys! :cool3: Przekaz Pańciowi kochanemu jak juz wrocicie ze podał mojej Pani 10-cio cyfrowy numer na komorke :lol: Pańcia chciała zadzwonic ale niestety nie wie jaką cyfre wyeliminowac :razz: Niech Pańcio napisze priva jak powróci bo Pani na domowy nie dodzwoni sie teraz skoro wypoczywacie poza K-wem.
  5. Borys dziekuje za całuski! Troche nas nie było ale miałam goscia przez te dni i głupio tak było dogo okupowac :lol: Poza tym moja mama jamniorke w koncu kupiła i Borys bedzie miał kumpele :evil_lol: Tyle ze sie jeszcze nie widzieli, bo mała na kwarantannie ale przesłodka :loveu: przy Borysie to by jak pchełka wyglądała :lol: Co do obrozy p.pchełom to marki nie pamietam, ale 30zł dałam za to badziewie i wczorak wyciagałam kolejnego :angryy: i to z szyi! :mad: Na razie to tyle :razz:
  6. Zapomniałam wczesniej napisac :oops: Wiesz, ja mam wrazenie ze Borys tez jeszcze nie odkrył wszystkich kart. Ale ja sie im nie dziwie, potrzebuja teraz troche ( a moze i nawet duzo) czasu zeby tak na prawde, w 100% bezgranicznie zaufac... A tych ludzi ktorzy ich tak potraktowali to ja bym *%#$%#*^ :angryy: :mad: Czasmi (zawsze :oops: ) załuje ze Borysowe szczescie nie było ze mna od samego początku :oops:
  7. PRZEŚLICZNA!!! :loveu: :loveu: :loveu:
  8. Pani odebrała i sie odezwie :cool3: tak mi powiedziała przynajmniej
  9. Hau hau! Tu Borys Baronku, przekaz swojemu kochanemu Pańciowi ze Pani sie do niego na dniach odezwie w celu ustalenia szczegółów naszego spotkania :cool3: Pani ma konto puste i jutro musi sobie karte kupic a telefonem stacjonarnym nie dysponujemy niestety :shake: No ale najwazniejsze ze sie stary w koncu poznamy osobiście ! Bo co jak co, ale musimy sie razem trzymac i wspierac oczywiscie :razz: Zreszta Pani pewnie napisze priva do Twojego Pańcia i sie ugadaja jakoś na pewno Betinko! im nas wiecej tym lepiej :multi:
  10. No to super z tymi akcjami - co jak co ale my do takich spraw pierwsi :evil_lol: A z Pańciem doszczekajcie sie jakos i dajcie znac co uzgodnicie bo ja bym Cie stary z chęcią poznał :cool3: (i Środzie oczywiscie tez o ile raczy zejść z kanapy ukochanej :lol: )
  11. O widzisz stary! Bardzo dobrze ze sie wtrąciłes bo moja Pani o tym nie pomyślała :-o :oops: zadnego rtg nie miałem :shake: Oj, trzeba bedzie zrobic bo moze taki zastrzyl wcale a wcale nie jest mi jeszcze potrzebny:roll:
  12. Baronku, ja tam zawsze chętnie na takie akcje :evil_lol: biedny ten Twoj Pańcio ze sie musi użerac z tymi sprawami uczelnianymi :placz: ale jeszcze troche i moja Pani tez bedzie marudzic i szykowac akcje :razz:
  13. A w ogole Baronku to moe namowisz Pana i Środzia tez Pańcie namowi i w jakas piekną niedziele gdzies sie razem wybierzemy? Żadne tam forsowne spacery, tylko takie kulturalne spotkanie kulturalnych sierściuchów? :cool3:
  14. Baronku, napisałem zanim o to poprosiłes :evil_lol: A wujek Kujawski to na Piłsudskiego przyjmuje?
  15. Hau hau! Melduje sie Borys. Pańci wypytałem co i jak z tym dziekanatem i jestem juz rozeznany w całej sytuacji takze nic, tylko brac sie za akcje :cool3: Baronku, do środy to rzut beretem, na pewno wytrzymasz bez tego leku jeszcze jeden dzien - ale nie dziwie Ci sie ze sie zasapałes na spacerku. Faktycznie sie nam upały szykują, ja tez pobiegam, pobiegam a potem na trawce musze swoje odpoczac bo niestety kondycja juz nie ta :roll: Dzis to sie wybitnie wylatałem w poszukiwaniu Pańci, bo sie pogubilismy na spacerze - Pani mowi ze mało zawału nie dostała (ja tez :oops: ) ale na szczescie wszystko sie dobrze skonczyło :multi: Spytaj Pana czy pamieta w jakich godzinach wujek Bakowski przyjmuje w weekendy? Eh...Pani ma skleroze chyba :shake:
  16. Baronku, oczywiscie ze pamietam! Jakbym mogł zapomniec! Ty to chłopie masz raj! WŁASNY ogrod! Marzy mi sie taki luksus :cool3: ja mam co najwyzej balkon na 6 pietrze jezeli chodzi o prywatny teren poza domem no ale Pani zawsze jak gdzies wyjsc musi to mi go otwiera i moge sie wygrzewac w słoncu :razz: W Środe do wujka Bakowskiego idziesz? Tez sie musze niedługo tam pokazac bo mam zastrzyla wzmacniającego dostac tak mojej Pani wujek powiedział, bo owczarki maja rozne kłopoty ze stawami ponoc w "kwiecie wieku" i raz na jakis czas mnie czekaja takie ogolne wizyty :shake:
  17. Własnie wrocilismy z wieczornego spaceru. Kur...takiego stracha sie najadłam ze myslałam ze na zawał zejde :mdleje: Borys ja zwykle luzem, w zasiegu wzroku. polazł w krzaki (myslałam ze ekhm...za potrzebą) nie ma go i nie ma - wołam. NIC. Wołam znowu (nomalnie zaraz przylatywał) ide, patrze, krzaki puste a po psie ani śladu. Dre sie jak głupia, dolazłam az do ulicy, tam tez nic. Wracam, wołam po sierściuchu ani śladu. Mysle, wroce w to miejsce gdzie bylismy jeszcze razem ostatnio. Tyle co dwa kroki zrobiłam patrze a w oddali wstręciuch jeden lata jak oszalały z nosem przy ziemi we wszystkie strony. Cos tam namierzył, stanął, zobaczył mnie i takiego galopu to ja w zyciu nie widziałam :-o :crazyeye: heheh - przypomniało mu sie o Pani nagle Zaraz patrze, idzie stado piesow z włascicielami (kumple Borysa co zawsze razem lataja) uff... Kumpli namierzył po prostu :roll:
  18. Aha, mam pytanie a raczej prosbe - pisałam (o ile dobrze pamietam) ze kupiłam Borysowi obroze p.kleszczom i co? Nie minął tydzień i kolejny kleszczuch :2gunfire: i teraz; pamietam, ze Tyśka miała Frontline na kleszczuchy i przez całe zycie złapała jednego! (Borys juz 2 w ciagu miesiaca) ona miała Frontline w takim sprayu ale pamietam ze raz u weta dostała w takiej (chyba) saszetce na karczycho. Nie orientujecie sie czy w sklepach zoo mozna kupic tylko taka szaszetke czy trzeba całą butle? ta obroza u nas nie zdaje rezultatu i wole zainwestowac w ten F. Hmm...chyba ze jest cos innego jeszcze na kleszczuchy (byle dobre toto było :mad: )
  19. Amanita Azulka pewnie potrzebuje jeszcze troche czasu, w koncu po przejściach jest biedactwo :-( z czasem wszystko sie na pewno unormuje. Borys tez łazi za mna krok w krok - w kazdym razie musi miec mnie na oku podobnie jak Azulka takze doskonale wiem jak to jest :evil_lol: Aaa, i chcemy fotki nowe! :multi:
  20. Oj, domyslam sie ze krucho z czasem - ja teraz mam dziekanke to tyle dobrze a potem znowu sie zacznie :evil_lol: kiwi ja mieszkam na Biezanowie Nowym Uff...własnie wrocilismy ze spaceru i padam z nog. Borys wczoraj nie wytrzymał jednak do rana i wyciagnał mnie po 3 w nocy na spacer :roll: dobrze ze chociaz było ciepło. Dobra, ide dac żarełko mojej piękności :loveu:
  21. kiwi my bardzo chętnie na wszelkie spcerki (na Błoniach Borysa jeszcze nie było :razz: ) Siostra wstręciucha zabrała aparat na staż do Austrii a te pare fotek Borysa co mam na kompie u mamy (bo byłam u niej ostatnio) sa dosc kiepskie :roll: wrzuciłam je do albumu na necie i przy powiększeniu sa takie porozmazywane i nieostre :mad: w ogole bez sensu. Ale jakbys miała kiwi jakas wolna chwilke do daj znac - moze Ty pobawisz sie w fotografa sierściucha :evil_lol:
  22. Borysek przesyła wirtualnego całusa dla Azuni :cool3: :loveu: Dzis przeszło 4 godziny spacerow tak go wymęczyły ze teraz lezy pod stołem i chrapie :evil_lol: miałam go na sikanko wieczorne jeszcze wziasc ale jak tak słodko spi to mu odpuszcze bo i tak skoro świt wstajemy to spokojnie wytrzyma. Pewnie pamietacie ze na grzbiecie miał taki przerzedzony i wyleniały kawałek sierści - musze Wam powiedziec ze wygląda to juz całkiem normalnie (kupiłam mu tabletki na sierść dodatkowo) i teraz to trzeba by sie pochylic zeby dojrzec w ktorym to dokładnie było miejscu :cool3: :multi:
  23. Zosiu, na takie "po co Ci to było?" nie zwracaj uwagi :shake: jnk swietnie wszystko juz ujęła. Jak ja brałam Borysa tez niektorzy pytali po co?, a czemu nie młodszego? - a własnie po to, zeby było teraz tak wspaniale jak jest, zeby co rano czuć mokry nosek na policzku, zeby patrzec w te ufne, piekne oczy, zeby obdarzac miłością...nie ma nic piękniejszego niz przyjazn psa i ta niewidzialna więz ... dałas Liskowi dom i swoją miłość - on to na pewno czuje i gdyby nie Ty - mógłby ostatnie chwile (dni, miesiace czy lata) spędzic sam za kratami. Bardzo, ale to bardzo Cię podziwiam (Lisek pewnie tez ;) )
  24. W życiu bym Liskowi nie dała tylu lat :-o i gdzie ta siwizna, co? Lisek to facet w kwiecie wieku :evil_lol: Podczytuje ten wątek i strasznie sie ciesze ze znalazł taki wspaniały dom! :multi:
×
×
  • Create New...