Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Hau hau! Tu znow Borys. Chory Borys bardzo :placz: załapał wirusa parwowirozy prawdopodobnie :placz: A biedaka nie tak dawno przeciez szczepiła Pani na ten cały pakiet chorób, ale wet twierdzi, ze to dziadostwo moze nawert sie 2 tyg.wylęgac, bo tak to by juz go szczepionka chroniła. Ale powiedział tez ze po schronie miał obnizona odpornosc no i niestety załapac cos takiego to był pryszcz :oops: Masa zastrzyli, antybiotyk jutro i pojutrze znowu do weta oj biedny ja bardzo - i jeszcze dzis i jutro mam miec post ścisły :placz: Takze Baronku i Środziu trzymajcie kciuki za moje zdrowie, bo nie jest zbyt wesoło :shake:
  2. Jestesmy juz po wizycie. Borysek chory :placz: Dostał mase zastrzyli plus antybiotyk i dzis i jutro głodowka (uff...dobrze ze nic mu jesc nie dawałam dzis) Pieso załapał wirusa (cos typu parwowirozy?) :placz: :placz: :placz: Pech, bo nie tak dawno był przeciez szczepiony na ten cały pakiet chorób, ale wet powiedział, ze to sie wylęga nawet do 2 tygodni,a odpornosc po szczepionce jest pełna znowu tez po 2 tyg. wiec musiał załapac to cholerstwo w tym czasie, bo tak to by go chroniła juz szczepionka. Ponoc plusem jest, ze nie ma krwi w kale, ale jak sobie na necie poczytałam o tym wirusie, to sie tylko dobiłam :-( Biedak lezy teraz i odpoczywa a ja odchodze od zmysłow prawie...
  3. A nazwijcie mnie panikarą, ide z Borysem zaraz do weta Niby nie wymiotuje, poki co biegunki tez nie ma ale wole byc spokojniejsza - przynajmniej zasięgne porady jakby co. Bo znajac siebie w nocy bym oka nie zmruzyła tylko sprawdzała, czy nic mu nie jest :oops: Trzymajcie kciuki ;)
  4. No własnie nagle w nocy. Apetytu nie miał, ledwo mu wcisnełam tabletki do gardła ale teraz juz sie zaczyna kręcic i dopominac o jedzonko zarłok jeden. Ale wole go dzis przegłodzic w razie czego. Juz nie wymiotuje od ok.9 rano i zrobił sie żywszy i taki Borysowaty, bo rano o siły biedak nie miał :shake: Jesli jutro bedzie miał jeszcze biegunke to idziemy do weta. Zastanawia mnie tylko przyczyna tego :roll: ta trawa mi po głowie ciagle chodzi eh...
  5. Moja jamniczka [*] tez miała dokładnie to samo i faktycznie taki stan utrzymywał sie nawet pół dnia jak nie wiecej czasami - przebadana była od "stóp do głow" i to u 2 roznych wetów. Na taki stan pomagała jej jedynie no-spa i masowanie brzuszka (nie zawsze dawała sobie masowac, ale na ogół tak) Po tabletce (1/2) i masowaniu okręznymi ruchami brzucha wszystko mijało do pół godziny (no, gora do godziny)
  6. Ale za nami koszmarna noc! Borysa taka biegunka złapała, ze szok nic tylko ze scierą biegałam a nad ranem dla odmiany rzyganko :shake: i zeby tylko raz :roll: Dom sie wietrzy do tej pory, to sobie wyobrazcie jakiego dał czadu biedak. Nic mi nie przychodzi do głowy kompletnie po czy to mogło byc? No wczoraj wieczorem skubał sobie troch trawy na spacerze (mokrej bo padało w dodatku) i to z gatunku tych wyrosnietych - mam nadzieje ze to tylko przez to ale szczerze mowiac na tym moje domysły sie koncza. Pije sporo, ale ma zarządzona dzis głodowke :-( Baronku! Mecz nie zjac, nie ucieknie - niech Ci weci zaswiadczenie wydadza ze mozesz grac w Cat-Boola to nastukamy temu kocurowi co Środzie zaczepia tak bezczelnie :razz:
  7. Hau hau! Tu Borys :diabloti: Całą noc miałem przesraną ( i to w dosłownym znaczeniu :mad: ) Pani moja to nic tylko ze sciera ganiała po całym domu tak mnie pogoniło nagle. A od świtu rzyganko dla odmiany (w tym jeden raz na łozko), kilka na podłoge i dywan. Eh...dom sie wietrzy do tej pory takiego dałem czadu :cool3: Z rana Pani do apteki poleciała po cos na biegunke i juz lepiej, choc nie idealnie niestety. Duzo pije, ale zarządziła mi Pańcia głodowke a ja bym juz cos wziął na ząb bo przetałem lezec i juz chyba do siebie powoli dochodze po tych przejsciach Pojecia nie mam po czym to, moze dlatego ze sie wczoraj troche mokrej trawy naskubałem? Baronku! Super ze juz Ci znacznie lepiej! A jakie foty czadowe :evil_lol: niezła z Ciebie przylepa chyba ;) Stary, w zyciu bym Ci nie dał 10 lat!!! :crazyeye: Strasznie młodo wyglądasz No i oczywiscie czekam na wiesci co Ci powiedzą uczeni nt. serca, w kazdym razie bądzmy dobrej mysli. A Środzia to czemu kumpli nie wzieła na weekend, hę? ;) :lol:
  8. W takim razie czekamy z niecierpliwością :cool3: :mdrmed:
  9. Hau hau! Tu Borys. Baronku, mam nadzieje dzis jest juz znacznie lepiej z Twoim zdrowiem i samopoczuciem. U mnie za to gorzej, ten upał wrrr...ledwo do domu doszedłem a Pani sie smiała ze jak nie mam siły isc to moze mnie na rękach zaniesc. Ach te baby :roll: Wszystko przez to futro pewnie, strasznie grzeje. Czekam na wiesci stary łapa Borys Aaaa, a gdzie Środzia? ;)
  10. marmar ja sie ciesze ze nikt mi Borysa nie podprowadził ;) ale tak to chyba jest - cisza cisza a po adopcji zaraz telefony sie urywaja;) Beda nowe fotki Amstelka? Słodziak z niego :loveu:
  11. Uff...no w koncu jakies wiesci! Borys kazał przekazac ze Twoj Pan Baronku to ma wtyki jak...no nie wiem, w kazdym razie bardzo sie cieszymy ze juz lepiej!!! :multi: I nic tam stary zeby Ci przez mysli nie przechodziło nawet ze to koniec jakis :angryy: Weci Cie obadaja pewnie na wszystkie strony, cos tam poradzą sensownego - w koncu co jak co ale to doktory są ! Połykasz piguł pewnie i bedziesz jak nowo narodzony - trzymaj sie chłopie bo musimy sie w koncu poznac kiedys osobiście no i Środzia pewnie tez dołączy - byle nie na Kryspinowie;) Jak to mowią "w Qpie razniej, stary" :lol:
  12. Nie wolno tracic nadziei! Nie "o ile sie uda"...uda sie na pewno! Po prostu MUSI!!!
  13. Jak sie tylko podkuruje to wyrusze do centrum do mamy i powklejam fotki (albo Wy to za mnie zrobicie bo jeszcze nie wiem co i jak :oops: ) Tez juz sie doczekac nie moge az zobaczycie Boryska po Wielkiej przemianie ;) no ale tak mnie rozłozyło ze szkoda gadac
  14. Ide wybiegac Borysa, mam nadzieje ze jak wroce będa juz jakies wiesci bo prawde mowiac ciągle teraz mysle co z Baronkiem naszym kochanym i stresuje sie conajmniej tak, jakby to o Borysa chodziło
  15. O cholera (przepraszam :oops: ) a liczyłam na jakies dobre wieści - biedny Baron :shake: To chyba faktycznie musi miec związek z tym serduchem, bo mojej jamniorze tez zdarzały sie takie napady. No nic, czekam na konkretniejsze wieści dot.zdrowia i samopoczucia Baronka... Borys przesyła same dobre fluidy dla kumpla...
  16. Ja juz wole powstrzymac sie od komentarzy, bo mnie zbanują za nie cenzuralne słowa :angryy: Teraz najwazniejsze zeby szybko znalazł dom...
  17. Jamnik, własnie! Koniecznie daj znac co z Baronem jak wrocisz z uczelni - mam nadzieje ze choc troche jest lepiej i ze biedak juz tak nie sapie :-( No alee pewnie wszystko sie wyjasni dopiero po wizycie u weta...
  18. Ja wpłace na Jaśminke w poniedziałek - w piątek juz nie dałam rady bo rozwaliło mnie choróbsko i byłam ledwo zywa a dzis i tak niewiele lepiej :angryy: :placz: Poki co czekam na wieści co u malutkiej i na opinie weta...
  19. Wiecie co, faktycznie ktos kiedys musiał szkolic Borysa, chocby i nawet w minimalnym stopniu. Przez pare dni pracujemy nad "odświezeniem" roznych komend - siad, lezec itp to pestka dla niego W dodatku pieso...aportuje :-o Po kilku rzutach patyka załapał w mig o co chodzi i dumny jak paw przynosi te badyle :lol: Teraz mu kuraka gotuje z warzywami i makaronem a skubany wygrzewa sie w tym czasie na balkonie :evil_lol:
  20. No w szoku jestem - to na pewno on? :-o Jak porownuje z pierwszymi fotkami, jeszcze ze schronu to ładnych pare lat mu ubyło. Eh, przystojniak :loveu:
  21. marmar nawet tak nie myśl - szanse zawsze są. Mam nadzieje ze to tylko kwestia czasu...
  22. Normalnie BEZ KOMENTARZA! :angryy: Fotki mam nadzieje beda niebawem ;) Póki co hop na samą gore!
  23. Oj, no pewnie ze wiek nie ma tu zadnego znaczenia - nasze psiaki sa i tak przekochane :loveu: Borys oceniony został przez swojego weta na gora 7-8 lat (ze wskazaniem na 8 jednak) a zachowuje sie jak szczeniak czasami :lol:
  24. Hau hau! u Borys Oj, stary to Twoj Pan sie postarał i wykazał jednoczesnie! Alego kojarze, pewnie! Pańcia mi cos tam wspominała (ale dzis mielismy dyskusje nt.kaukaza co swoja Pańcie udziabał i Pani mi wykład strzeliła :roll: ) Pogratuluj Pańciowi ze taki spryciarz z Niego no i miej na oku A. oczywiscie coby chłop juz teraz nigdzie nie zwiewał bo ma na pewno swietny dom i kochajacych opiekunow! :evil_lol: :loveu: Oko ok, widze na nie w kazdym razie Pani sie tylko niepotrzebnie przejeła i zaraz tu stracha napedziła. Stary, serduchem to mnie nie strasz :shake: a powiedz mi, jak byłes w schronisku to nic na ten temat (serca temat oczywiscie) nie mowili? A gdzie Środzia i ciotunia Elso?! Łapa stary i nie daj sie!!! Borys
  25. marmar badzo mozliwe to, o czym piszesz. U nas od paru dni jest juz względnie spokojnie jesli chodzi o inne psy - kaganiec zdziałał cuda:-o A poza tym staram sie uprzedzac wyskoki Borysa, juz w miare sie połapałam co i jak - wszystko pozostałe jest kwestia czasu no i odpowieniego przekazania piesowi co jest ok a co nie, na co moze sobie pozwolic itd... Ok, leziem sie teraz socjalizowac na łąke z innymi piesami ;) Aaaa, ja chce wiecej fotek Amstelka :loveu: Na ile lat on był w ogole okreslany? tak z ciekawosci pytam
×
×
  • Create New...