Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Lizka chora :placz: :placz: :placz:
  2. marmar oj faktycznie, całkiem sporo maja wspolnych cech :lol: kilka mi sie ich uzbierało jak narazie A Borys naturalnie zaprasza starego przyjaciela na spotkanie ;) Fotki jak zwykle the best :multi: widze ze mizianko po brzuchu tez uwielbiamy :lol:
  3. Jamnik, no cos Ty, nie masz za co przepraszac!!! Nawet tak nie pisz a tym bardziej nie mysl! Czasami dobrze jest wyrzucic z siebie to co nas meczy i boli, a jesesmy tu tez po to, zeby sie wspierac (oprocz dzielenia sie radoscią i obawami dot.naszych sierściuchów ;) - mam nadzieje ze sie nie obrazą za to okreslenie) Bardzo mi przykro, ze spotkała Cie taka tragedia :-( :-( :-( Nic innego nie moge napisac bo chyba zadne słowa nie sa wystarczajaco odpowiednie... Eh...ide opatrzyc Borysowi rane, bo na spacerze chciał zdjac kaganiec i rozwalił sobie chyba brew - krew pociekła, ale wygląda to w miare dobrze
  4. marmar :lol: no "tatus" z niego pierwsza klasa Sprawa startowania do psow wyjasniona - reaguje tak teraz jednynie kiedy jest na swoim terenie (blok, winda, najblizsze otoczenie domu) choc juz nieco rzadziej. Na szczescie do ludzi jest przyjaznie usposobiony. Jak jestesmy na spacerze gdzie luzem biega to takie sytuacje zdarzaja sie tez coraz rzadziej i w 99,9% musi zacząc jakis inny pies. Odkad mamy kaganiec puszczam Go tylko w nim, bo przyznam ze sie troche boje zeby jakichs akcji nie było - raz tak dał czadu ze az mi szczena opadła :crazyeye: szlismy laskiem gdzie stały 2 psy. Cos mnie tkneło zeby Go zapiac na smycz, jeden pies zaczał warczec Borys niby obojetny ale jak przechodzilismy obok oboje sie rzucili na siebie. Włascicieli psa oczywiscie ani widu ani słychu. Ledwo go odciagnełam i w zyciu nie widziałam takiej agresji. Sie chłopak wkurzył a własciciele spokojnie spacerkiem i jakby nigdy nic. Psa oczywiscie nie zapieli :shake: :angryy: Głupota ludzka nie zna granic - ciekawe co by było jakby B.był spuszczony :mad: No. Ale w kagancu wyobrazcie sobie prawie aniołek hehe oczywiscie chce go zciagnac ale generalnie o niebo lepiej. Nawet na zaczepki innych psow nie reaguje jakos szczegolnie
  5. Zapomniałam wczesniej napisac ale znowu bede sie chwalic Borysem :eviltong: Borys zawsze spi tak długo jak my (a nawet jesli nie spi to cichutko sobie lezy) no i wstaje wtedy, kiedy budzi sie mała no i potem juz wspolnie idziemy ją wyciagnac z łozeczka. A dzis (rozłozona przez chorobe :angryy: ) nie miałam siły wstawac jak sie obudziła i stwierdziłam e jak nie płacze jeszcze to poleze sobie chwile. A tu d... Słysze tylko jak cos do mnie człapie, lize po twarzy i bierze sie za zciaganie kołdry :diabloti: Chyba Borysek myslał ze nie słysze jak mała chce juz wyjsc do świata z wyra i stwierdził ze musi przejac obowiazki jako Pan domu i mnie obudzic :lol: ;) Inaczej sobie nie moge tego wytłumaczyc
  6. Amanita, no to czekamy, czekamy :cool3: fotki pierwsza klasa a Azula- słodziak jak zwykle bosko wyszła! Pozowanie ma we krwi ;) Buuu...tez bym Wam juz chciała pokazac Borysa :placz:
  7. Hmm...czyzby to był TEN Amstel? Kumpel Borysa??? :crazyeye: Na zdjeciach wygląda jakby od zawsze mieszkał sobie w tym domku :loveu:
  8. No tak...juz wiem - Baron, stary napisz niech Ci w koncu tytuł zmienią (popros swojego Pana o to najlepiej ;) ), bo ten to dołujący strasznie :-(
  9. Hau Hau! Tu Borys. No i gdzie sie Baronku podziewasz, hę? Tak kuzynostwo zaniedbywac :placz: Ciesze sie ogromnie ze juz lepiej z Twoim zdrowiem i te leki pomagaja :multi: A Ty Środziu tez sie kuruj bo wiosna przyszła i mozna teraz szalec ile wlezie :eviltong: Aaa, dziekanke znalazłem - rozczarowany jestem nieziemsko bo myslałem, ze da sie to zębami potraktowac a tu kicha :mad: Hmmm...zapomniałem co jeszcze chciałem Wam przekazac :oops:
  10. Elso, ano rosnie nowe pokolenie dogomaniackie :evil_lol: Małe nie ma nawet 1,5 roku i wszedzie go (a raczej jej pełno) a od miski Borysa nie da sie jej opedzic nawet :mad: Biedak w spokoju zjesc nie moze bo ta siedzi i grzebie mu w misce, wyjada sucha karme :roll: i chce go karmic. Musze ją izolowac podczas karmienia, bo choc Borys wykazuje pełne zrozumienie i stoicki spokoj, to wole nie ryzykowac jednak, sama rozumiesz... Fotki beda jak tylko sie podkuruje, bo chorobsko mnie dołapało i ledwo zyje a zdjecia mam na kompie u mamy i musze do centrum jechac :roll: No i jeszcze ani Borys ani Gabi taryfy ulgowej mi nie przyznali wiec zasuwam na pełnych obrotach uff...
  11. Fotki beda na pewno - nie ukrywam bynajmniej Boryska :eviltong: Musze sie tylko do mamy wybrac, miałam dzis nawet ale rozwaliło mnie chorobsko wstretne jakies i ledwo zyje a tu ani córa ani Borys nie chca odpuscic ;) No nic, jak sie tylko podkuruje to zarzuce Was fotami a poki co ide z Boryskiem na spacer, niech sie chłop wybiega przed snem :lol:
  12. Dziekuje za numer konta - jutro lece wpłacic troche grosza dla Jaśminki :loveu: Żadne kokosy, bo jutro mam jeszcze wizyte u weta z Borysem (walczymy z grzybami z jego bezpańskich czasow :-( plus szczepionka wzmacniajaca) ale w nastepnym tygodniu mam dostac troche grosza to wtedy na pewno konketniejsza sumke przeznacze na Jaśminke :-)
  13. NIE ZOSTAWIAJMY JEJ W SCHRONISKU! Ona nie ma tam szans...:-(
  14. Ja jestem gotowa wspomoc jamnisie finansowo, na pewno znajda sie tez inni chętni i udałoby sie sfinansowac pobyt i leczenie małej psinki. Musimy sie tylko sprawnie zorganizowac no i potrzebny jest numer konta oczywiscie
  15. Dziewczyny, podajcie koniecznie numer konta na jaki trzeba wpłacac pieniazki dla tej małej ślicznej bidulki - dorzuce cos od siebie na pewno.
  16. Hau Hau! Tu Borys. Cioteczko Elso - pełen jestem podziwu dla imion jakie wymysliłas (Środzia przebija jednak wszystko :evil_lol: ) Jakis pan na osiedlu kiedys słyszał jak pani do mnie mowi Borys i spytał "no ale chyba nie Jelcyn"? :angryy: Głupi dziadu, smiac sie z mojego imienia. Baronku stary, Ty to wypoczywaj ile wlezie. No co jak co, ale nam po przejsciach to sie nalezy no a zdrowie (hmm...zycie) wiadomo, mamy jedno niestety :-( nie to co te kociska. Az 7 im sie dostało i w zwiazku z tym obawiam sie ze nawet mecz CAT-BOLU na niewiele sie zda bo kocisko zawsze na 4 łapy spada :mad: Ja dzis pierwszy raz zostałem SAM w domu BEZ zadnych protestow. Pani w szoku była i zostałem wyniesiony pod niebiosa przez to prawie, no ale zakumałem w koncu ze Pani (i to małe co mnie chrupkami karmi i podbiera mi jedzenie z michy) zawsze wracaja :multi:
  17. Po meczu był spacer ;) A ja sie musze pochwalic - Borys dzisiaj pierwszy raz został w domu BEZ zadnego wycia, przepychania sie do drzwi i obdrapywania scian :multi: Powiedziałam mu, ze musi zostac bo wychodzimy i ...nic. Połozył sie w przedpokoju i grzecznie czekał az wrocimy :multi: ale jestem z Niego dumna! Chyba juz zrozumiał, ze gGo nie zostawie i wroce :mdrmed: Troche to trwało, ale nareszcie sie udało ( i biedne sciany tez na tym zyskaja, bo wygladaja hmm...baardzo zle :mad: )czeka nas malowanko hihi
  18. W gore w takim razie - domek tymczasowy potrzebny! Nie mowiąc juz o stałym..:shake:
  19. Foty beda lada dzień - juz sama sie nie moge doczekac zeby Wam pokazac Boryska ;) Teraz pieso lezy sobie przed TV i odpoczywa po długasnym i wyczerpujacym spacerku a raczej po ciągłym galopie przez pola :lol:
  20. Amanitko fotki porobione, czekaja tylko na wrzucenie na kompa no i na to, by w koncu ujrzały światło dzienne ;) W tym celu musze sie wybrac do mamy bo na swoim komputerze takich "cudow" nie zdziałam :lol: Ja tez nie byłam pewna czy Borys gotowy na taką wolnosc - wziełam Go wtedy specjalnie na taki ogrodzony kawałek łąki ale tak sie chłopak postarał, ze problemow zadnych nie było wiec teraz juz szaleje po otwartych przestrzeniach
  21. Hau Hau! Tu Borys. Środziu ciesze sie ze juz Ci lepiej :multi: Ja tez sie obzarłem w Świeta okrutnie no ale Pani mowi ze co zjem to zaraz spale bo latam na spacerach jak głupi podobno :razz: A ona chce mnie podtuczyc troche, bo mowi ze jak mnie głaszcze i mizia po grzbiecie to moze wszystkie kręgi policzyc bez problemu:roll: Baronku, no oby to było od bolu kręgosłupa, bo z dwojga złego to juz zdecyowanie lepsze stary. Jak bedziesz wiedział wiecej to mi tu zaraz zdaj relacje bo mnie zmartwiłes chłopie
  22. własnie, własnie - z obiadku tez chcemy foteczki no i z drzemki poobiedniej tez :cool3: A z tym rozpieszczaniem to faktycznie czasami ciezko sie powstrzymac a jak dochodzi jeszcze ten błagalny wzrok to juz w ogole :lol:
  23. No nie moge, rece opadaja. To jakas paranoja, to co sie tam wyprawia :angryy: I ci ludzie! Jakim cudem oni tam w ogole pracuja! Szok! Powinno im zalezec przede wszystkim na dobru zwierzat i tym, zeby jak najszybciej znalesc im dobre domy a tu co? Jeden wielki cyrk - przepychanki, krętactwa, ściemy, zero wspołczucia dla zwierzat i ZAERO jakiejkolwiek chęci pomocy im.Suczka i jej małe mogłyby byc juz teraz w ciepłym domu, otoczone miłoscia i troska a musza gnic w schronisku bo baby maja takie FOCHY! No nijak to inaczej nazwac. Jestem wstrząsnieta! Mniejsza z tym juz co i kto sobie na forum wyczytał o sobie czy o innych osobach ale do jasnej cholery u wazy sie los zwierząt a nie wzajemne sympatie czy tez antypatie! Az mnie poniosło normalnie :mad:
  24. Amanita super fotki! Te z zajacem szczegolnie :lol: Ja prosze o wiecej ;)
  25. Amanita z tym kagańcem to sie jej w ogole nie dziwie - w koncu to kobitka i co bedzie swoj sliczny pyszczek oszpecac jakims dziadostwem, wstyd sie pokazac na ulicy z czyms takim ;) Marmar dziekujemy za zyczenia :smile: U Boryska wszystko dobrze. Praktycznie juz nie wiemy co to "smycz", bo zakładam ja mu tylko jak wychodzimy z osiedla (boje sie zeby go jakis samochod nie trzepnął, bo jezdza tu jak wariaci) ale zaraz obok mamy lasek i duuuuze łąki i tam juz Borysa puszczam i sobie swobodnie biega. A zapiernicza ostro :lol: W kazdym razie zawsze jest w zasiegu mojego wzroku a jak tylko go wołam to zaraz przybiega takze nie widze sensu zeby sie meczył na smyczy. Apetyt ogromny, humor dopisuje :evil_lol: no tylko z tym zostawaniem w domu sa jeszcze małe kłopoty ale generalnie jest juz troche lepiej - pewnie to kwestia czasu;)
×
×
  • Create New...