-
Posts
1245 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lizka
-
Alem sie dzisiaj uśmiała :p Byłam jak zwykle dzisiaj z moim Borysowym szczęściem na łąkach. Jakis facet tresował tam swojego rottka (z daleka było widac bo nie słyszałam nic a nic) a my z B. jak zwykle tropiliśmy jeże i robilismy mase roznych rzeczy (samo wylatanie sie jakos jest dla niego ostatnio nudnawe i trzeba włączyc w to prace) Jak wracalismy po godzinie to szedł ten facet i tak od słowa do słowa a psach i pyta sie mnie gdzie ja Borysa na szkolenie dałam jak był młody :cool3: bo tak nas obserwuje czasami na spacerach (hmmm...???) i to swietnie ułozony pies reagujacy na mase komend :cool3: Jak sie dowiedział ze B. ze schronu to mu szczena opadła :lol: Alem dumna z piesa :oops: :eviltong:
-
Hau! Hau! Tu Borys :cool1: Baronku alez czytałem dokładnie, tyle ze tydzien bez Twoich relacji ciągnął sie niczym wieki całe - bo my z Pańcia (to tak na ucho) bardzo lubimy Cie czytac :razz: U mnie stary dobrze - zdrowym jak ryba a co najwazniejsze to nie miałem parvo :multi: :multi: :multi: strułem sie głupi ta puchą i Pani wiecej mi puchy zadnej nie da - nawet w tak awaryjnej sytuacji jaka wtedy była Nawet nic nowego nie spsociłem, jestem grzeczniutki jak aniołek :loveu: Pani mowi ze ideał psa i wszystkie po szkoleniach przy mnie wymiękaja (bez urazy koledzy:lol: ) ostatnio sie jakis pan z rottkiem pytał na spacerku gdzie byłem szkolony :cool3: My to w ogole ZUCH PSY SĄ
-
Oooo, ktoz to zawitał :evil_lol: A my z Borysem juz myslelismy, ze na dobre Baronku przeprowadziłes sie do letniej rezydencji :cool3:
-
Ale cudnych dzieciaczkow sie doczekała :loveu: sama słodycz!:loveu:
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
lizka replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie pozostaje mi nic innego jak podbic wątek Mojzeszka do gory! -
Borys zyje i ma sie wspaniale ;) Uwielbia wszelkie zabawy i gonitwy...ze szczeniakami :lol: Ostatnio dolapal jednego i tak latali przeszlo godzine. Myslalam ze trupem padnie bo chwilami nie mial juz ewidentnie sil i pokladal sie na trawie ale nie , pare sekund odpoczynku i dalej :cool3: Ma tez pierwszego kleszcza za soba ale od dzis nosi dumnie obroze przeciw tym krwiopijcom wiec mam nadzieje ze na tym jednym sie skonczy. Apetyt przeogromny ale to zadna nowosc :evil_lol: wybrzydzanko tez jest :roll: Najchetniej to jadlby kuraki na okraglo nawet juz eukanuba owczarkowa podobnie jak royal sa jedzone z musu i jak glod przycisnie :eviltong: heheh smakosz sie znalazl
-
Borys powiedział ze on chce tego najsłodszego buziaka :evil_lol: (i oczywiscie wiecej fotek!) :loveu:
-
U mnie za blokiem sa na szczescie łaki i "lasek" gdzie sie SM raczej nie zapuszcza a psy mogą sobie biegac do woli. Ale zastanawia mnie jedno - czy jak panuje nad psem (padło takie okreslenie) to oprocz smyczy nie musze mu juz tego kagańca zakładac? Tak zrozumiałam. Bo u mnie na osiedlu jest taki nawiedzony typ co sie do kazdego z psem potrafi doczepic o ten nieszczesny kaganiec bo sie jego dziecko boi :roll: Dla spokoju musze mu ten kaganiec zakładac - dla mnie to zaden problem, rozumiem faceta ale czy to jest moj obowiązek? (jak to oktreslił) Aaa...nylonowy kaganiec tez mu przeszkadza, musi byc metalowy - no moze juz bez przesady :angryy:
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
lizka replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na pierwsza strone Mojzeszku kochany!!! -
Moja jamniora znała mase komend i nauczyła sie ich w mig (jamniki wbrew pozorom są bardzo inteligentne i pojętne) wszystko to bez przymusu i na zasadzie zabawy. Tak czy inaczej gratuluje osiągnieć jamniorki :smile:
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
lizka replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W gore Mojżeszku! -
Hmmm..Borys dostaje preparaty wit. na skore plus te kąpiele w szamponie (nie powiem jak to wygląda nawet bo do tej pory panicznie boi sie wanny i ŻADNE przekupstwo nawet tu nie działa :shake: ) Poza tym codziennie wyczesuje go ale wet mowi, ze troche to potrwa zanim siersc odrosnie. Ma ze 2 kołtuny (co prawda niewielkie) koło ogona, ktorych tak do konca wyczesac nie umiem no i chciałabym zeby był tak fachowo wykąpany i w ogole - chyba oddam go w rece specjalistow :evil_lol: Samej ciezko mi to bydle do wanny wsadzic a On na prawde ma taka panike w oczach, zapiera sie, uszy po sobie i w ogole - przyznaje bez bicia ze sobie z tym nie poradziłam.Po długim weekendzie idzie do fachowca :oops:
-
Moj poprzedni pies (jamniczka) od poczatku spała tylko w łozku ale wiekszosc jamnikow tak chyba ma :lol: Borys (ON) spi zwykle na podłodze albo na dywanie (lubi sie przemieszczac) czasami wpycha sie do mnie do łozka i tak spimy przytuleni :cool3: dopiero jak jest mu za gorąco to znowu myk na podłoge albo na płytki do przedpokoju
-
marmar no to niezle, widocznie taki to typ te Ślązaki :evil_lol: Musze sie pochwalic (obym nie zapeszyła) ze Borys cudownie zsocjalizował sie niemal ze wszystkimi psami i juz udało nam sie wyeliminowac te napady agresji co mnie bardzo cieszy. Tylko z psem sąsiadow sie nie dogadauje, no ale w koncu nie musi do wszystkich pałać miłoscią :razz: Rano byłam z nim godzine na łąkach i dopadł szczeniaka jamniorka - latali razem jak psychole jakies hehe na szczescie Borys ma idealne wyczucie bo bałam sie w tej zabawie jeszcze nadepnie psiakowi na łape albo nie wyhamuje w tym pędzie i biedaka przygniecie ale jamnik zyje i ma sie dobrze :lol: rozstawac sie nie chcieli a w Borysia wstąpił szczeniak normalnie. W ogole wszyscy daja mu jakies 2 lata gora :crazyeye: podobno tak młodo wyglada :cool3:
-
W poniedziałek bede u mamy to beda i fotki :cool3: Moje dziecko ma zgubny wpływ na Borysa :placz: obgryzała mydło w wannie podczas kąpieli i ten "mądry" Ślązak chwile pozniej porwał to samo mydło i zeżarł połowe (reszte z gardła mu prawie wyciagnełam) :mad: Jak mi znowu na dywan rzygnie albo sraka go złapie to bedzie sam sprzątał tym razem ;)
-
Baronku! moja Pani uwaza ze słowo "przesada" jest tu zbyt delikatne :lol: Taki stary a taki głupi heheh ale Pańcia i tak mnie wymiziała jak juz ochłoneła ;) (wbrew wczesniejszym zapewnieniom ze sie nie zblizy do mnie) Oczywiscie zycze Ci udanego wyjadu i wypoczynku Baronku! :multi: ale Ci Stary dobrze, pooddychasz swiezym powietrzem, pewnie na kocury jakies zapolujesz :cool3: ...niech Ci Pan duzo fotek porobi zebys mogł sie pochwalic po przyjezdzie!
-
To ja juz nic nie napisze (tzn moja Pani nic za mnie nie napisze) :oops: Wstyd i hańba :placz: :placz: :placz: