Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. AM i teraz dopiero mowisz o swoim bramkarzu? Trzeba tak było od razu, jeszcze przed MŚ :evil_lol: nikt by teraz nie gadał, ze Janas musi odejść :lol!:
  2. Vectra hehe no chyba ten typ tak ma :evil_lol: Nigdy toto nie bedzie stateczne i powazne jak na swoj wiek (Borys) :roll: Najgorzej jak taki szajby dostaje i cofa sie w rozwoju do szczeniaka - ostatnio odbiło mu w windzie :help1: W ogole wiecznie zadowolony z siebie chodzi a w domu wykłada sie na plecy i czeka na mizianko, oklaski i salwy zachwytu :B-fly:
  3. lizka

    Pogryzienie...

    Kara, szczerze współczuje - tyle nerwów i przezyc dzień po dniu :shake: A tym właścicielom nie odpuszczaj! Poczuliby sie bezkarnie nie mówiąc juz o tym, ze moze zaczną w końcu pilnować swoich psów bo to co sie wyprawia, to :mad:
  4. No nie wiem, u szczeniora mojej mamy to pomogło (butów i gazet juz w kazdym razie nie gryzie :evil_lol: )
  5. To i my sie dołączymy z Borysem (tez po przejściach , słodziak 8-latek ze schronu w kwiecie wieku :cool3: )
  6. Hau! Tu Borys Jak tam Stary znosisz te upały przeklęte? Ja ledwo zipie i jeszcze to futro mnie grzeje - Pani mowi zebym nie narzekał bo co maja powiedziec długowłose bestie. Eh, zero litości :placz: W dzien wychodze tylko na jakies 40 minut i to tez ledwo ledwo, długi spacer mam z rańca i wieczorem ale i tak dzis sam sobie wieczorny skróciłem do 40 min.bo duchota straszna i sam do domu ciągnąłem. A Ty jeszcze sercowiec :shake: mam nadzieje ze jakos to znosisz (tą pogodę) łapsko Borys
  7. A nie mozecie schowac obuwia w takie miejsce zeby nie mogła go dosięgnąć kiedy nie ma Was w domu? Poza tym rzeczywiście mozecie w zamian za oddanie buta dawać jej jakiś smakołyk, wtedy zobaczy ze sie to opłaca i moze z czasem przestanie byc taką amatorką obuwia :cool3:
  8. I co tam słychac u naszej kochanej Azulki? :loveu: Są jakies nowe fotki??? :cool3:
  9. Myszka powiem Ci tak, mam podobnie jak Ty małe dziecie poza tym dorosłego owczarka niem. a moja mama ma szczeniaka. Małe dziecko i szczenior to jednak dość cięzka sprawa - psiak lata, podgryza a ze kły ma ostre jak szpile to mała po tych wizytach u babci wygląda nie ciekawie :shake: Wspólne zabawy, choć fajnie wyglądające kończą sie zazwyczaj płaczem małej nie wspomnę juz o tym ze i psiak moze ucierpieć na nich (ostatnio w ostatniej chwili został uratowany przed przygniecieniem drzwiami :mad: ) Trzeba miec oczy dookoła głowy :roll: Mała jak wraca do domu z tych wojaży pierwsze co robi to biegnie i wtula sie w Borysa, ktory ze stoickim spokojem ją wylizuje a potem pilnuje kazdego jej kroku. Dodam, ze Borys jest psem wzietym ze schroniska po śmierci mojej suczki [*] Jeśli faktycznie masz duzo czasu, to oczywiście, kup psa z hodowli ale powiem z własnego doświadczenia, ze ja nie dałabym rady dobrze wychowywac psa od szczeniaka przy tak małym jeszcze dziecku (nie mówiąc juz o prawidłowym szkoleniu itp) Ale to tylko i wyłącznie moje zdanie
  10. Idziemy sie wybiegać, bo mała spi jak zabita a Borys juz krąży (cwaniak jak słyszy ze cisza w łózeczku to wie ze spacer sie szykuje :evil_lol: ) Poza tym wszystko sie uspokoiło - zero rzyganka i tym podobnych. Godzine temu wtrynił jednak miche delikatnego suchego żarełka owczarkowego i obyło sie bez sensacji (odpukac!) a głodny był jak...wilk :lol: :lol: :lol: Dobra, leziemy bo ja tu gadu gadu a krążownik juz na pasie startowym :diabloti:
  11. simbik to tylko pozazdrościć tak tolerancyjnej sąsiadki ;)
  12. Tez sie staram zeby Borys nie sikał od razu po wyjściu z klatki, ale czasami to nie wykonalne zwłaszcza kiedy wyprowadzam jedną ręką jego na smyczy a drugą wózek - wtedy zawsze skorzysta z mojej chwili nieuwagi i podnosi łapsko :evil_lol: Ale poza tym zawsze wytrzymuje az wyjdziemy na z osiedla na łąki takze nie jest zle - w razie wpadki zawsze mozna sprzątnąć :cool3: Przed największym problemem stanęłam jak przez całą noc i pół dnia męczyła go kiedyś biegunka - lało sie z niego jak z kranu dosłownie. Nad ranem "zalał" pół chodnika - makabra i jak cos takiego sprzątnąć dopiero? :roll:
  13. No właśnie, z tymi siuśkami śmieszna sprawa - u nas na osiedlu są wielkie zadymy o psie siuśki i Qpy (o Qpy jestem jeszcze w stanie zrozumiec) ale jak mam przetłumaczyc psu z pełnym pęcherzem po nocy zeby przypadkiem nie oblał krzaczka? :roll: Nie wspomnę juz o widoku matek wysadzających swoje pociechy koło placu zabaw na sikanie albo na Qpe nawet :-o (sama taka nie sprzątnie - widziałam :diabloti: a juz nie raz sie rzucała do psiarzy :roll: )
  14. syla dobrze gadasz :evil_lol: Szkoda, ze Borys ma odmienne zdanie co do postu przedłuzonego na dziś - zaglądam do przedpokoju bo słysze jakies szuranie a ten piernik znalazł gdzies świńskie ucho i w najlepsze obgryza je w pełnym skupieniu. Juz mu nawet nie zabierałam bo same resztki zostały eh...
  15. No tak...biegunka mineła po laremidzie juz wczoraj - pieso pije, ma sie dobrze. Dziś mu ugotowałam kuraka z ryżem (rozgotowanym na papke po wczorajszym poście całodniowym) i co? Po paru minutach wszystko zwrócone :shake: (no, moze 1/3 jedzenia mu w żołądku została) No nic, dzis sie wstrzymamy z jedzeniem jeszcze, zobaczymy jaka Qpa bedzie a jak jutro bedzie podobnie to wybierzemy sie do weta. Biedny Borys :-(
  16. Ja na biegunkę podaje laremid (węgiel ani smecta nie pomagały - opornego mam psa na te specyfiki widocznie :roll: )
  17. Jamnik, alez ja nie mam wątpliwości ze Borysowe to super pies :razz: Chociaz czasami jest tak ciapowaty ze padam ze śmiechu :turn-l: (ale nie bede wywlekac tych jego wpadek bo dostane ochrzan od Borysowego :lol: ) Tak na marginesie niezle dzisiaj wyrżnął na łąkach - nie patrzy toto w ogole pod łapy jak biegnie :diabloti:
  18. Borys ma srake :roll: dzień postu zarządzony, na szczęście zachowuje sie normalnie i pije takze powinno byc ok (tzn mam nadzieje ze bedzie) Przed chwilą dostał tablety - moze przejdzie biedakowi. Jak wyszłam na zakupy to biedak nie wytrzymał i narobił na balkon (mądry psiak, wie ze w domu nie wypada :cool3: )
  19. Cieszę sie ze sie Wam foty przyjstojniaka podobają :evil_lol: Fakt, energii to ma tyle ze wszystko by rozniósł - w domu na szczęście grzeczniutki jak aniołek ale tylko go puścić to juz miliard akcji i pomysłów ;) Ostatnio upodobał sobie skakanie przez rury na łąkach (i łazenie po nich jak po równoważni) - no to skaczemy i łazimy :roll: - co mu sie wydaje, ze mistrz agility z niego czy co? :lol: Dziś w windzie tez dał popis - szajba mu odwaliła i zaczął merdac ogonem, skakac po mnie, kłaść sie do miziania po brzuchu :roll: Jak on ma 8 lat to wymiękam - nie chcę nawet wiedziec jak sie zachowywał jako szczeniak :diabloti: Full energii i miziak-przytulanka wieczorami :loveu:
  20. Szkołę chyba juz znalazłam odpowiednią, po wakacyjnym wyjezdzie (z Borysem rzecz jasna :razz: ) bierzemy sie ostro za tą "sprawę" Póki co próbuję sama z tym walczyć - nie jest genialnie jeszcze, ale wpowadziłam nową komendę (specjalnie na ten cel) i za kazde olanie innego psa na spacerze (nie wszystkich rzecz jasna tylko tych na ktore juz zaczyna patrzec w ten swoj charakterystyczny sposób) - nagroda. Kilka razy sie udało - mam nadzieję ze będzie juz tylko lepiej
  21. Ten dobek jest rzeczywiście przepiękny! :loveu: Jamnik działaj, działaj z Baronkiem - Wy to mądre i obrotne chłopaki jesteście :evil_lol:
  22. Pańcia instrukcje juz wczoraj przejrzała - jeną fote było widac, ale co z resztą to Pani pojecia bladego nie ma :roll: Ja sobie leze juz na własnym posłanku i łypie okiem coby gasic juz światło bo mi po oczach wali a to przeciez czas najwyzszy zejść ze słuzby i zapaść w sen :evil_lol:
  23. :oops: marmar a moze mogłabym Ci przesłac te fotki na maila i Ty bys je wkleiła jak bedziesz miała chwile wolną? Bo ja juz zwątpiłam :placz:
×
×
  • Create New...