Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. nie wiem jaki masz balkon ale może faktycznie wystarczyć siatka z obi "na kury" (tak się nazywa i jest świetna!). Rulon 10-metrowy kosztuje ok 120 zł, do tego kilka listew, zszywacz tapicerski i zdolny facet. Może jednak się okazać, że wszystko to razem wzięte (może bez faceta, bo niektórzy są bezcenni;)) jest niewiele tańsze od ceny jaką zaproponowali
  2. [quote name='j3nny']a jaka to firma? ja znalazlam w krakowie tylko jednego pana, ale za nic nie mozna sie do niego dodzwonic:([/quote] nie znam, wszystko wie Miszelina
  3. [quote name='malawaszka']aaaaaaaaaaaaaaa :loveu::loveu::loveu: piękne - zwłaszcza srebrna wielkooka dama :loveu:[/quote] do wzięcia, żeby nie było płaczu jak po Norweżce;)
  4. [quote name='weszka']Cudowne maluszki :loveu: Nie ma chętnych na takie piękności???? PS. [B]Tweety[/B] czy na zdjęciach Daisy w tle jest zasiatkowane okno/balkon? Poszukuję kogoś kto by zabezpieczył mój malutki balkon ale nie za 500 zł jak mi firma zaproponowała... Znasz kogoś takiego?[/quote] kociaki dziękują za słowa uznania:loveu: Weszka, to moje okno, siatkował mój TŻ ale co do balkonu to skontaktuj się z Miszeliną (jest i na forum AFN-u i na miau), jej ostatnio robili z balkonem i jest bardzo zadowolona, ponoć nienajdrożej to zrobili ale szczegółów nie znam
  5. [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images49.fotosik.pl/143/aee9490dd2a080b6.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images44.fotosik.pl/144/ac3555bc99592882.jpg[/img][/URL] to jest superowe :lol: [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images43.fotosik.pl/143/c9f3cb6ff12f9855.jpg[/img][/URL]
  6. i jeszcze takie: [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images50.fotosik.pl/143/87bbd0409edc4837.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images41.fotosik.pl/139/d3c533d4496784cf.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images44.fotosik.pl/144/8e6fabe84292c447.jpg[/img][/URL]
  7. [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images47.fotosik.pl/143/96deedcfb86194d9.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images43.fotosik.pl/143/678d597331b6c4e7.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images40.fotosik.pl/139/393950c1c480338b.jpg[/img][/URL]
  8. dla poprawy nastroju (a może ktoś się zakocha? ;) ) mnie dziś życie zmusiło do siedzenia w domu więc zajęłam się zdjęciami: na zdjęciach srebrna Daisy, rudy Fox i jego brat - czarny Vito - miś pluszowy [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images41.fotosik.pl/139/6c0a4c2c0dece4ac.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images48.fotosik.pl/143/573440e446578b09.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images43.fotosik.pl/143/0190b8c51fe64091.jpg[/img][/URL]
  9. [quote name='blonditipsy']Niedawno się dowiedziałam,że na pewnej ulicy w Krakowie jest dużo niewysterylizowanych kotów i kotek,podobno są też kociaki,zdarza się,że koty są atakowane ( i pewnie umierają ) przez dużego psa jednej z tamtejszych mieszkanek (nie jest to potwierdzone). Sprawa jest dość delikatna... Czy da się coś zrobić? :-([/quote] ciachnąć i owszem, z resztą na razie może być problem, bo finansowo toniemy:shake: Malawaszka, nie wiadomo co się stało z koteńką, maluchy w końcu jakos tam żyły A dzisiaj wyruszliśmy z markopolo o 11:30 do krakvetu, bo mój TŻ malował lokal. Wzięliśmy ze sobą Irme i Ines z Wielopola na przegląd, bo jeszcze nie były odrobaczane a jedna miała zgłaszany problem z łapkami. W związku z tymi łapkami wybraliśmy się do dr Orła a że jeszcze miałam dla niego dyplom to szukaliśmy na mieście antyramy (była dopiero w 7 sklepie tzn w Tesco na Kapelance :twisted: ) Dziki tłum koczował przed lecznica i wewnątrz. Wśród tego dzikiego tłumu najpierw wyłowiła nas Edit_f, która przyszła z maluszkami (wszystkie żyją i nieźle się mają, najzdrowsze mają płucka sądząc po odgłosach z pudełka :wink: ) a potem Tosza, która była z persiakiem. Znalazła mnie tam też pani, która adoptowała dwa dni temu Igę i z którą była dzisiaj do konsultacji, bo Igunia (to ta od Lutry z pracy) była podejrzewana o ogromna przepuklinę, jelitka jakby przebijały się przez skórę. Uzgodniłam z doktorem operację, Igusia została, myśmy miło przegwarzali wśród tłumów, po czym przypomniałam sobie, że nie wzięliśmy jeszcze Pumy z Krzemionek do kontroli więc Marek po nią pojechał. Weszliśmy z Markiem i naszymi kotami już po 16-stej do gabinetu także czekaliśmy tylko 3,5 godziny :twisted: I tutaj się dopiero zaczęło. Mniejsza (chyba Ines) ma wyskakującą rzepkę, nie staje na łapkę czyli operacja i powinno być ok, większa ma przepuklinę wielkości tak pomiędzy dużą śliwką a małą mandarynką czyli do szybkiej operacji. Świerzb panny miały nieprzeciętny, [b]kto będzie wielopolowł musi zakropić po kropelce kroplami z opisem "tylko uszy" każde ucho każdej z panien, co 2-3 dni przeczyścić pałeczką[/b] W międzyczasie operowano Igę, doktor wrócił do nas ze zdjęciami tego co Igunia ma w środku, każdy jeden narząd w okropnych guzach, potwornie wyniszczona, diagnoza - FIP bezwysiękowy. Doktor uznał, że może ją pozszywać ale zgotujemy jej piekło, bo ona zaraz już nie będzie mogła jeść wcale, nie załatwi się i postrzela jej to wszystko w środku. Musiałam zadecydować :cry: Musiałam też przekazać te wieści p. Marzenie, nie wiem co było gorsze, zwłaszcza, że sobie zarzucała, że się z nią nie pożegnała. Takiego potwornego bólu w głosie dawno nie słyszałam :cry: Na to wszystko zadzwoniła Tosza, że właśnie dzwonił jakiś człowiek, na którego oczach właśnie zabiło kocicę a na poboczu został maluszek a gdzieś dalej ponoć jeszcze jeden. Ten znaleziony jest już u Marka, z tym drugim nie wiem co jest. W międzyczasie dzwoniła p. Małgosia , przy której wczoraj w schronie jakieś babiszcze przywiozło 18 kocich maluszków, ponoć rozmnożonych "własnoręcznie" przez to indywiduum :evil: I to chyba wszystko co się dzisiaj wydarzyło A, i bardzo dziękuję, publicznie, Miszelinie, która pojawiła się u mnie jako pogotowie AFN-u i zrobiła zastrzyk mojej Mufie, bo Robert wyjechał a ja jestem tchórz i nie zrobię :oops: :oops:
  10. dzisiejsze wieści: dzwoniła edit_f, jest kanał kolejny ;( ;( ;( znalazła kotkę, dłuższą chwile nieżyjącą, bo już ją było czuć i piątkę maluszków, jeden chyba już umiera. Pojechała z nimi do Krakvetu, jest akurat dr Miśkowicz. Maluchy mają ok 2 tygodni, nie wiadomo ile nie jadły. Kolejny hardcore ;( a to już wypowiedź samej Edyty:"kotka urodziła niedaleko mojej pracy.. nie mogłam znaleźć gdzie urodziła.. jeszcze w piątek ją widziałam.. dziś znowu szukalam i znalazłam.. ona juz nie żyła.. obok odgryziony kawalek ogona.. nie wiem, jak długo nie żyla.. a obok pięć kociątek.. dwu lub trzytygodniowych.. jedno musieliśmy uśpić.. robactwo go zjadało i bardzo cierpiał.. jedno jest bardzo słabiutkie i tu rokowania są najgorsze.. trzy udało mi się nakarmić.. kupiłam mleczko w proszku.. kupiłam termofor.. śpią.. a dziś są moje urodziny.. ehh.. byle tylko walczyły.." Queen_ink złapała braciszka Foxiego, czarny, puchaty niedźwiadek. Fotki nie wiem kiedy, bo przed chwilę nie będę mieć netu w domu
  11. dzwoniła Queen_ink. Z dzisiejszej łapanki w okolicach kościoła w Prokocimiu mamy rudego maluszka ok. 6 tygodni. Okazało się, że w garażu jest przedszkole i żłobek koci, bo ta miziankowa kocica ma tam 3 maluchy (już dwa) a jest jeszcze druga, która ma czwóreczkę, ok dwutygodniowe kociambry, tylko, że mamuni nie dało się złapać więc maluchy też musiały tam zostać. markopolo będzie zabierał kocie towarzystwo z Philipa Morrisa, 2 buraski, jedno czarne no i mamunia jest do złapania, ciachnięcia i wypuszczenia. Jest bardzo zaradna, poluje na gołębie i potem taszczy je do piwnicy dla tych maluszków (bleee)
  12. [COLOR=Red]Jola pisała do mnie, że PILNIE potrzebuje mleko dla osesków, nie ma dostępu do netu, kto może jej pomóc???[/COLOR]
  13. Maluchem z Grzegórzeckiej zajął się Marek (wielkie dzięki :loveu:). Maluch oczy ma fatalne, został w Krakvecie do jutra. Ma ok. 6 tygodni a jego (?) rodzeństwo 3 miesiące :crazyeye:. Trzeba je wyłapać, najlepiej we środę i Aania weźmie do klatki u siebie w domu. Jest tam mamusia, jest ciocia oraz jakiś wujek do ciachnięcia, mamusia może być w ciąży ale to raczej moje przypuszczenie niż fakt
  14. Dzisiaj kolejna smutna odsłona naszych finansów. Na ten moment mamy ok 1000 zł długu tzn tyle mi brakuje za rachunki, które są już wystawione i zbliżają się im terminy płatności. Około 10 kotów jest ciągle w leczeniu z czego połowa przebywa w Chironie więc dług rośnie. O tak prozaicznej sprawie jak karmienie i utrzymywanie czystości oraz profilaktyka aktualnych ogonków to nie wspominam :( I jak tak sobie siedziałam dzisiaj rano nad tymi rachunkami to zadzwoniła Aania, że jej znajoma to ma właśnie w rękach kociątko, które chyba umiera a to kociątko ma czwórkę rodzeństwa (6-tygodni) i mamunię do ciachnięcia i ciocię do ciachnięcia. Oczywiście znajoma nic nie jest w stanie sfinansować i tego kociaka miała już wczoraj i on nie ma oczka albo i dwóch i ona go wypuściła (chyba licząc tylko na cud :evil: ) a dzisiaj znowu go wzięła, bo on leżał i zróbmy coś... no comments :angryy:
  15. Lutra z p. Edytą dzisiaj miały udane polowanie - mamy dwa damskie ogonki więcej, nie chcę mówić co byłoby gdyby tam zostały i dziczały [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Panny siedzą na Wielopolu i mają cały pokój dla siebie. Po długim weekendzie się je zaszczepi a potem wylądują na DT, może nawet u p. Edyty.
  16. tymczasy mają swoje dobre strony np nie tęskni się za młodymi kociuchami po sezonie:evil_lol: Dzisiaj nadeszła bardzo smutna wiadomość - mały, srebrny Loluś nie żyje [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Nie pomogła surowica, to była nadostra postać pp, państwo, którzy go adoptowali są teraz pewni, że u ich Puszka nie dość, że przedawkowano antybiotyk to jeszcze nie rozpoznano choroby. W tej sytuacji wprowadzamy obowiązkowe szczepienie dla kotów wychodzących od nas. Jeżeli nowi opiekunowie nie będą chcieli czekać na kota to trudno tzn, że i tak jako dom mogliby się nie sprawdzić. Oczywiście mogą opłacić szczepionkę ale kot wyjdzie od nas najwcześniej po tygodniu od szczepienia. z innych wieści - dwie czarne dzikunie Kinya zawiozła dzisiaj do Kłaja a Lutra poluje z p. Edytą na dwa kociambry z Daszyńskiego, który złapanie wcześniej uniemożliwiła jedna wredna jędza, dzięki której mamusia tych kociambrów bawi w piwnicy następne [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Mam nadzieję, że uda się w końcu przerwać tę sytuację [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Moja Mufa, kotka, na pewno z warszawskiej Pragi, usiłowała nasikać dzisiaj do butów mojego najstarszego dziecięcia i tylko stąd wiem, że sika z krwią [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Oczywiście jutro znowu wet. Czupsik troszkę lepiej, trochę je, głównie śpi ale nadżerek brak co mnie bardzo cieszy
  17. a co, chcesz adoptować jakiegoś kotusia?;) Sobota oczywiście musiała być kocio-wetowa, bo tradycja rzecz święta [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] Z domu Lolka nadeszła informacja, że kociak ma pp i w takim razie ich poprzedni kot możliwe, że właśnie na to zszedł chociaż zdiagnozowano zupełnie coś innego, nie mówiąc o tym, że kot nie żyje przez przedawkowanie antybiotyku. Lolek był od wczoraj intensywnie leczony u dr Tarabuły a dzisiaj wniknęło, że to pewnie pp więc uruchomiliśmy naszą Sońkę jako dawcę i mój TŻ zaliczył Krakvet. W ramach dmuchania na zimne pozostałą część osocza dostały Bolek i Tola chociaż opiekunka Lolka nie była w domu Marka. Oczywiście za mało wrażeń byłoby przy sobocie więc jak zobaczyłam, że Czups wstał po całodniowej drzemce kulejąc na łapę tylną i przeciwną przednią jednocześnie i w dodatku ma dreszcze to pojechałam zmienić Roberta w Krakvecie dla odmiany z tym gówniarzem. Na razie tylko kulawizna i gorączka 40 st ale dostał antybiotyk i tolfine i mamy obserwować czy pojawią się nadżerki od kalciwirozy czy nie. W domu ożył, zjadł co mu w zęby wpadło i teraz wyje w izolatce łazienkowej, bo chce do siostry a ona do niego [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/003.gif[/IMG]
  18. [quote name='malawaszka']super, że z Aslankiem lepiej :loveu: a ten nowy "przedłużany" wygląda jak brat Aslana :-o a jak się miewa ta koteczka Norweżka od pijaka? śniła mi się dzisiaj :oops::oops::oops: [/quote] Norweżka idzie w poniedziałek do domu, na razie rozlizała sobie szew po sterylce:mad: Do domu poszedł srebrny Loluś i urokliwy Barnaba:loveu:
  19. malawaszka, tutaj jest trochę o tym [url=http://www.lukrowi.pl/forum/?p=4&id_topic=31]FORUM - Psie Porady Lukrowych
  20. Z Chirona nie najlepsze wieści: odeszła koteczka z Daszyńskiego, którą drugi raz leczyliśmy na zapalenie oskrzeli. Wysiadło jej serduszko :placz: W kiepskiej formie jest też kotunia przywieziona przez Kinye, ta bez oczka. Natomiast zdrowieje pomału Lizus z interwencji, porasta futerkiem i super miziasta jest koteczka, której zeżarło maluszki ale ona czeka na wyciszenie laktacji i ciachnięcie
  21. [quote name='scarabae']Dzisiaj ostatni dzień mojego bazarkowania, więc pozwolę sobie jeszcze raz zachęcić. :cool3: Kociaki na pewno będą wdzięczne, a i ja również :loveu:[/quote] bardzo dziękuję :loveu: A Aslan troszkę lepiej, poszedł do kuwetki zrobić siusiu i dzisiaj też kupa była zrobiona samodzielnie, je już odrobinę więcej. Będą jeszcze z niego "ludzie":loveu: A tutaj kolejni podopieczni Lusia, ur.IV.2009, śliczna koteńka i w dodatku "z charakterkiem". Bardzo miziasta i uwielbiającą się bawić tym co tylko jej wpadnie w łapki. Odrobaczona, czeka na szczepienie [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/133/ee1294734bb531e0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/137/48dca4487c14120e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/138/7bdd5251ac0ca937.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/137/2dc95e824b400344.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/133/efea928e344edf35.jpg[/IMG][/URL] Ujastek, kocur ok. 2-letni, znaleziony pod krzakiem gdzie czekał albo na dobrą duszę albo na śmierć, w zależności od tego co nadejdzie pierwsze. Na szczęście była to nasza wolontariuszka,która odstawiła go do lecznicy gdzie postawiono go na łapy. Ujastek miał kiedyś dom, jest miziasty, mruczący. Bardzo chciałby mieć następny, taki, z którego już nikt go nie wyrzuci. Miał kiedyś piękną, przedłużaną sierść, która powoli wraca do formy. Kocurek odrobaczony, wykastrowany, czeka na szczepienie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/137/107fcf5c8d4f499a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/137/6e28e7681c70021b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/137/bed8774e0012d541.jpg[/IMG][/URL]
  22. Aslan wrócił już do domu, zobaczymy co dalej Kociaki z ul. Prądnickiej, ur. III 2009, w miejscu gdzie narodziny szybko zamieniają się w śmierć w męczarniach. Uratowane od niej przez karmicielkę szukają swoich domów. Uwielbiają bawić się, w końcu to dzieciaki. Odrobaczone, czekają na szczepienie Kabra [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/131/bfbc821c63a89ab4.jpg[/IMG][/URL] Czups [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/135/10f4cdb9ff6e6a1b.jpg[/IMG][/URL] Czupa [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/131/981b7b499b29b25a.jpg[/IMG][/URL]
  23. Jawa i Jaro - kociaki urodzone w połowie marca przez "dziką dzicz", która godzinę przed porodem przyszła pod drzwi p. Edyty, a która to przez kilka lat wcześniej nie podchodziła nawet do jedzenia w obecności człowieka. Teraz jest supermiziankową kotką. Maluchy troszkę nieśmiałe wobec człowieka ale też lubią mizianki. Odrobaczone, czekają na szczepienie [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/130/71870209181597a3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/130/befdadad1f0f508f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/134/a70b1a56e13d846b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/134/12e0c8a65e567585.jpg[/IMG][/URL]
  24. Ma ktoś dom dla plaskacza? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/134/b58e88b06751293e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/135/0a080fc1d70a2bf3.jpg[/IMG][/URL] Rasa: Pers Płeć: kocur (kastrowany) Wiek: 5 lat Imię pierwsze: Fabio Imię drugie: Rysiek Umaszczenie: biało-niebieskie Usposobienie: miły (nie tylko w dotyku), spokojny, kochliwy, pieszczotliwy, przez 3 latka wychoywał się z pieskiem bokserkiem. Hobby: spanie na fotelu w przerwie pomiędzy posiłkami, łapanie much.
×
×
  • Create New...