Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Tweety replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
aha i też jeszcze jedna wiadomość, Ania będzie co jakiś czas składać wizyty Fioletce aby przyjrzeć się zwierzakom i też ewentualnie pomóc, gdyby była taka konieczność. Najpilniejsza jest teraz sprawa MC, który chudy jest jak szparag, i persiczki. Osoby z Gdańska mogłyby podpowiedzieć gdzie najlepiej diagnozują, gdzie zlecają badania a nie leczą na oko, bo nie wszystko na oko widać:shake: -
a teraz wieść nie najlepsza, zostało dzisiaj zrobione rozliczenie, do zapłaty bieżących faktur, już wystawionych, brakuje nam ok 600 zł, kolejne czekają na wystawienie, remont jest w trakcie (nieopłacone materiały i robocizna dla niektórych), kończy się ubezpieczenie samochodu (tutaj negocjuje z potencjalnym sponsorem) czyli na gwałt potrzebujemy ok 2,5-3 tys zł [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Muszę ogłosić smutny koniec przyjmowania od tej chwili nowych kotów pod opiekę (za wyjątkiem sterylek i kotów, które były już "zaklepane" do przyjęcia). W tej chwili mamy zapasy jedzenia i żwirku może na 7-10 dni i rozpoczęte leczenie u kilku kotów, najgorzej będzie z tym rudo-białym w Krakvecie, bo rachunek nie objął jeszcze jego operacji. Nie bardzo wiem jak to będzie, dawno nie było takiego "kanału" :placz: Jeżeli ktoś będzie chciał/musiał się zająć jakimś kotem to całkowicie na własny koszt, łącznie z leczeniem, bo na razie trzeba powalczyć o utrzymanie tych co mamy. szlagbyto :angryy::placz:
-
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
Tweety replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
Pan Niania nie żyje??:placz: To następny forumowy kultowy kot, który ostatnio odszedł:-( Kociuszku, tyle maluszków tak wiele ci zawdzięcza['][']['] -
moje dziecko nudziło się dzisiaj więc zrobiło sesję kociambrom. Na początek Beksa (którą podejrzewają, że jest Beksikiem :evil_lol:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/112/0923d8715e77d3d0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/112/5bc7add79278f183.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/112/52ce76f3883d3d95.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/108/2818899a2f315164.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/108/8750896dbdf29ec0.jpg[/IMG][/URL] A to Mitko, niedługo skończy 4 tygodnie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/112/8c16d70c199ce73e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/112/9338e7c4e993351b.jpg[/IMG][/URL] i jego mama Fionka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/112/6327a20b790c152b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/112/cff430599e65eb88.jpg[/IMG][/URL] całe towarzystwo na razie hoteluje u ciotki Tweety (o Kacprze, który się nie załapał na fotki, nie wspominając:diabloti:) ale jak ktoś chętny to mogę się podzielić ogonkami;)
-
Ziucinek vel Dima się "dokocił" i to przez AFN, kielecki :p To jest Inek, towarzysz zabaw [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/111/561ffd407bb04aa6.jpg[/IMG][/URL] i poobiedniej sjesty [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/107/03558d401bbe7ab5.jpg[/IMG][/URL]
-
ze schronu jeszcze nie było telefonu ale mamy już przez przypadek kolejnego podopiecznego: potrącony, bez oka, z połamaną noga lub miednicą, krew wypływa mu i z pyszczka i z oczu biało-rudy kocur, na razie dzika dzicz, nie wiadomo czy ze stresu czy sam z siebie:shake: Jest już w Krakvecie gdzie zawiozła go dobra dusza, która go znalazła leżącego na drodze. W poniedziałek będzie diagnozowany na "głupim jasiu", bo na razie nie ma szans na rtg czy cokolwiek. Fotki wkleję wieczorem jak do domu nadciągnie ktoś kto ma telefon z kablem do ściągnia zdjęć. Widziałam się też z ogochą od Glusia czy raczej, jak się okazało, od Glusi. Zabrałam od niej z powrotem Beksę, której płci też nikt do końca nie jest pewien. Glusia podłapała jakąś wirusówkę, pojawiła się nadżerka na języczku więc nie chce jeść, śpi cały czas, eh z tymi ogonami:shake: W Kłaju złapany kocurek, Lutra z Kinyą zrobiły polowanie, młody, rokujący na socjalizację, już siedzi na Wielopolu, w poniedziałek Chiron i może już ciachnięcie. Holender, mamy 49 kotów pod opieką:crazyeye: tego chyba jeszcze nie grali:shake:
-
Wieczór był oczywiście koci. Ogocha "ukradła" mi maluchy a jako, że każdemu coś tam jeszcze dolegało to zaliczyli nocny dyżur u dr Orła, na razie nie wiem z jakim skutkiem. W międzyczasie dzwoniła mjs, że znalazła 5-miesięcznego kocurka w tragicznym stanie. Też pojechały z Anną09 do Krakvetu, niestety, nie udało się, maluch odszedł [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] ale chociaż na koniec jego życia ktoś okazał mu troskę i ciepłe uczucia. Bardzo dziękuję Wam za to dziewczyny [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/1luvu.gif[/IMG] Oczywiście jest kolejne zgłoszenie z Kolorowego [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Pani zadzwoniła, że miesiąc temu przygarnęła czarnego kota ale nie mógł mieszkać w domu, bo atakował psa więc go dała do piwnicy a potem wypuściła, bo się tam męczył [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Teraz przyszedł znowu. Piękny, przymilny kocur z zielonymi oczami. Przytrzyma go do niedzieli, potem wypuści znowu na osiedle. Dla przypomnienia - to jest to osiedle, gdzie otruli p. Wisi dwa koty piwniczne a rudego od Marka usiłowali zatłuc kijami [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Co do kotów w Chironie to się nic nie dowiedziałam, bo jak dzwoniłam to akurat na przeglądzie były maluchy z 1000-lecia i pani z Daszyńskiego też przyjechała z maluchami do obejrzenia. Ciachnięte zostały kolejne dwie koteczki. Jutro wstępne prace remontowe na Chocimskiej w wydaniu mojego TŻ-ta i wizyta z Kacperkiem u wetki. Dlaczego mam dziwne wrażenie, że w weekend będzie telefon ze schronu? [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG]
-
[quote name='Zosia4']Opalamy się: [IMG]http://images43.fotosik.pl/109/e230b3e03163b9c6med.jpg[/IMG] [/quote] ale fota, ja nie mogę :crazyeye: :loveu:żeby jej piegami nie sypnęło:evil_lol: [SIZE=1]Zosia, Ty mi zejdź z oczu z tym ogrodem, bo to jest pastwienie się nad człowiekiem:diabloti:[/SIZE]
-
missieek: PROSZE O POMOC w szukaniu domow... 15+5 futer
Tweety replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='missieek']prosze nie zapominac ze nie jestem sama! :mad: zwierzakami zajmuje sie takze mama :)[/quote] co zmienia sytuacje o tyle, że zaharujecie się na śmierć we dwie;) -
Ewciu, miło, że o nas myślałaś, Nika wróciła do domu na szczęście.[SIZE=1] Ordynator nakazał się nam ...odrobaczyć:evil_lol: , bo jeżeli to nie wyrostek, to może robale. Ponoć ludzie powinni robić to raz w roku profilaktycznie[/SIZE] [SIZE=1]więc muszę sobie wkleić do książeczki, że jestem odrobaczona[/SIZE] ;) A za chłopaka trzymamy mocno kciuki!
-
[quote name='EVA2406']Żuzlikowa, dzieki, wlaśnie przejrzałam wątek Klemensika. Jutro pogadam z Budryskiem. Wczoraj rozmawialam na temat interferonu z moją wetką i ona mowiła, ze ten koci jest lepszy, bo ma mniej skutkow ubocznych niż ludzki. Ale jak nie uda się z kocim to bedziemy próbować z ludzkim. Tweety :loveu:, dzięki. Ty zawsze umiesz podnieść mnie na duchu.[/quote] koci to koci. Kiedyś kosztował 1000 zł więc mało kto go stosował, teraz łatwiej, cena już tak nie powala a zdaje się, że trzeba działać szybko. A tel. do mnie 505 052 892
-
[quote name='EVA2406']A u nas podobno ok 500 zł, tak ktoś mi powiedział. Gdyby okazało się to prawdą i był potrzebny załatwisz ?[/quote] choćby jutro, tylko daj znać. Jeżeli zamówię rano, popołudniu powinnam go mieć. Można nadać przesyłką konduktorską, tylko trzeba w termosie, bo to ma być w chłodzie
-
No to mamy pannicę z Kłaja, która w nocy może zacząć rodzić. Jeżeli to jest ta sama kotka, która mieliśmy w klatce ponad miesiąc temu i sąsiedzi kazali wypuścić, bo "urodziła i karmi" to najlepiej byłoby im zawieźć te maluchy niech się nimi zajmą, odchowają i znajdą domy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Można ją było ciachnąć i święty spokój a teraz?, nie wysterylizujemy kotki, która za kilka godzin może zacząć rodzić! szlagbyto!!! W Chironie jest obecnie coś nieokreślone z Prokocimia do ciachnięcia i wypuszczenia, czarno-biały kocur, który jest do leczenia, bo nerki ma wywalone jak nieszczęście (to ta niby matka kociaków z 1000-lecia czyli efekt łapanki oszołomów o 4 nad ranem [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] , skoro wiedzieli wszystko lepiej co zrobić to po cholerę dzwonili po pomoc?? dobrze, że Etiopia ostatecznie wyrwała im te maluchy, mam nadzieję, że przynajmniej reszta przeżyje. Ciekawe czy zadzwonią, że kotka znowu rodzi czy ją w końcu zdecydują się ciachnąć, bo to co porobili to po prostu hardcore [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] ). Majka została do ciachnięcia na jutro. Maluchy są u jednej pani na Siewnej, mogą tam zostać (jak przeżyją) 3-4 tygodnie, w sam raz powinny zacząć same jeść to już będzie z górki. Potem pani wyjeżdża więc koniecznie trzeba je będzie przejąć.
-
bardzo dziękuję za wsparcie dla mojej córci :loveu: [SIZE=1]Nadal jest na obserwacji, mój TŻ został z nią na noc[/SIZE]. Udało się w końcu złapać tę trikolorową larwę z Kłaja:diabloti: Razem z dziećmi siedzi u Kinyi, a taka była ważna, nie do złapania:mad:. Razem z nią przyjechała koteczka, być może ciężarna, jutro usg, bo może jest jeszcze czas na ciachnięcie.